Logo Przewdonik Katolicki

Być `młodym` ewangelicznie

Benedykt XVI
Fot.

A co sprawia, że jest się naprawdę młodym w sensie ewangelicznym? To nasze spotkanie, odbywające się w cieniu sanktuarium maryjnego, skłania nas, byśmy patrzyli na Matkę Bożą. Pytamy się zatem: Jak Maryja przeżywała swoją młodość? Dlaczego w Niej to, co niemożliwe, stało się możliwe? Ona sama nam to wyjawia, w swym hymnie Magnificat: Bóg wejrzał...

 

A co sprawia, że jest się naprawdę „młodym” w sensie ewangelicznym? To nasze spotkanie, odbywające się w cieniu sanktuarium maryjnego, skłania nas, byśmy patrzyli na Matkę Bożą. Pytamy się zatem: Jak Maryja przeżywała swoją młodość? Dlaczego w Niej to, co niemożliwe, stało się możliwe? Ona sama nam to wyjawia, w swym hymnie Magnificat: Bóg „wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej”. „Uniżenie” jest tym, co Bóg ceni w Maryi ponad wszystko. (...) Tu nasza myśl w sposób naturalny kieruje się do Świętego Domu w Nazarecie, który jest sanktuarium pokory: pokory Boga, który stał się Ciałem i pokory Maryi, która Go przyjęła w swoim łonie; pokory Stwórcy i pokory stworzenia. Z tego spotkania pokory narodził się Jezus, Syn Boga i Syn człowieka. „Im większy jesteś, tym bardziej się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana”, bowiem „przez pokornych jest On chwalony” – mówi nam fragment z Mądrości Syracha, a w ewangelii Jezus, po przypowieści o zaproszonych na ucztę weselną, podsumowuje: „Każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. Ta perspektywa ukazana w Piśmie Świętym stanowi szczególną prowokację dla kultury i wrażliwości współczesnego człowieka. Człowiek pokorny jest postrzegany jako ustępliwy, przegrany, jako ktoś, kto nie ma światu nic do powiedzenia. A jest to przecież główna droga, i to nie tylko dlatego, że pokora jest wielką cnotą człowieka, lecz przede wszystkim dlatego, że pokazuje sposób postępowania samego Boga. Jest to droga wybrana przez Chrystusa, Pośrednika Nowego Przymierza, który „w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej”. (...) Przesłanie jest następujące: nie postępujcie drogą pychy, lecz drogą pokory.

 

 

Msza św. na błoniach w Montorso, Włochy 2.09.2007 r.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki