dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Świat w obiektywie

Jest taki cmentarz w Rzymie…

data dodania: 2010-11-02
autor: Marta Mnich

…gdzie każdy jest „u siebie” – Cimitero Protestante. Wieczny spoczynek, przed końcem XVIII stulecia, znajdowali tutaj ludzie wszelkich niekatolickich wyznań i wielu narodowości. Nagrobki to często dzieła sztuki reprezentujące wszelkie style i maniery. Pośród wspaniale skomponowanej i utrzymanej zieleni zawsze przechadzają się najbardziej rzymskie ze zwierząt – gatti di Roma – koty wszelkich ras i kolorystycznych odmian. Jest cisza i spokój. Panuje ten rodzaj skupienia, który najczęściej otacza nas w świątyni lub muzeum. Wszystko sprzyja kontemplacji i refleksji. Ściszone rozmowy, toczone we wszystkich językach świata, podkreślają kosmopolityczny charakter nekropolii. Jest kameralnie, dyskretnie i odświętnie, chociaż nie widać zniczy, świec czy nadmiaru kwiatów.

Znajdziemy tu miejsca pochówku ludzi wielkich i anonimowych, często społecznie odrzuconych, np. angielskich poetów Percy`ego Bysshe’a Shelleya czy Johna Keatsa – z przejmującym epitafium kończącym się słowami „(…) Tu spoczywa Ten, którego Imię było pisane Wodą”. Znany amerykański rzeźbiarz William Wetmore Story wykuł dla swej żony grobowiec, a kilka lat później, spoczął obok niej i syna, z dala od ojczyzny. Na płycie nagrobnej jedynego potomka Wolfganga von Goethego widnieje minimalistyczna inskrypcja Goethe filus.

Jest taki cmentarz w wielkim europejskim mieście, gdzie można poczuć, że czas nie zna początku ni końca. Tam staje się jasne, że niebo mamy w zasięgu wzroku. Możemy tego doświadczyć nie tylko w Wiecznym Mieście, chociaż tu szczególnie mocno.


 
następny   |   następny wróć
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego