- Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego
-
„Przewodnik Katolicki” znalazł się w gronie laureatów tegorocznej, przyznanej już po raz 65, Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka. Wręczenie nagród, które przyznaje Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” miało miejsce 18 maja w Galerii Porczyńskich w Warszawie.
więcej » - Wielki wyjazd Polaków na Węgry
-
Dawno nie przeżyłem tylu radosnych uniesień, co 15 marca w węgierskiej stolicy. Myślę, że podobne odczucia żywiło kilka tysięcy Polaków, którzy tego dnia manifestowali w Budapeszcie wraz z Węgrami poparcie dla „polityki wartości” premiera Viktora Orbana.
więcej » - Droga Krzyżowa ulicami miasta Poznania
- Orszak Trzech Króli 2012
- Europejskie Spotkanie Młodych 2011 w Berlinie
- Procesja Światła | Poznań, 8 grudnia 2011
-
Procesja Światła w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP w Poznaniu, 8 grudnia 2011 r.
więcej » - 100 urodziny dr Wandy Błeńskiej
-
Z okazji 100. urodzin dr Wandy Błeńskiej Młodzież z Akademickiego Koła Misjologicznego z Poznania, zaprosiła wszystkich do wspólnej modlitwy w intencji Jubilatki. Rożaniec i wypuszczenie 100 lampionow miały miejsce 30 października 2011 r. o godz. 20.00 na Moście Biskupa Jordana w Poznaniu.
więcej » - Benedykt XVI w Berlinie (22-23.09.2011)
- Sanktuarium Maryjne w Gietrzwałdzie
- Rysuje Artur Ruducha
Boże Narodzenie w formacie pocztówkowym |
data dodania: 2010-12-22 |
W zasadzie w historii świata ich żywot był krótki. Niespełna sto pięćdziesiąt lat były popularne w oficjalnym obiegu, pisane sercem i z tęsknotą wyczekiwane.
Dziś kartki z życzeniami świątecznymi odchodzą powoli do lamusa, wypierane przez e-maile czy SMS-y. W ubiegłych latach na całym świecie w dniach 23–26 grudnia wysyłaliśmy blisko miliard milionów SMS-ów. W samą Wigilię Bożego Narodzenia w godzinach popołudniowych w każdą sekundę wysyłane jest 10 tysięcy wiadomości. To dobrze, że pamiętamy. I trochę szkoda, że często świąteczne życzenia wysyłane są bezrefleksyjnie: do wszystkich taki sam szablon, skopiowany wierszyk, który nie wymaga żadnego trudu.
Łatwe
Kartki pocztowe wymagały trudu. Mało kto z młodych pamięta jeszcze, że potrafi napisać ręcznie coś więcej, niż swoje imię i nazwisko na zleceniu przelewu. Na kartce nie tylko trzeba napisać, ale i wymyślić treść, a najpierw jeszcze tę kartkę kupić czy zrobić. Potem iść na pocztę, kupić znaczek, nakleić go, wrzucić do skrzynki... SMS-a czy e-mail pisze się szybciej, przy okazji innych zajęć. Mało kto pamięta, że świąteczną kartkę pocztową wymyślono właśnie po to, żeby ułatwić sobie życie w czasach, kiedy wymogiem dobrego wychowania było pisanie listów.
Tradycyjne
Tradycja składania pisemnych życzeń świątecznych sięga schyłku średniowiecza. W baroku znane były życzenia bożonarodzeniowe pisane ręcznie, bogato zdobione, w formie długich, często rymowanych tekstów. Jeszcze większą popularność zyskały pisane życzenia na początku XIX w., kiedy przesyłano je za pomocą posłańców, najczęściej dzieci. Rozwój pocztówek zwolnił ludzi z towarzyskiego obowiązku składania przedświątecznych wizyt i ułatwił przekazywanie życzeń bliskim, mieszkającym w dużej odległości.
Pierwsze
Pierwszą kartę z życzeniami w 1842 r. wysłał pewien szesnastoletni artysta z Londynu, Wiliam Maw Egley – niestety jego pomysł nie został doceniony przez adresata. Dlatego większość źródeł jako pomysłodawcę świątecznych kart pocztowych wymienia pierwszego dyrektora Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, sir Henry’ego Cole’a, który w 1846 r. zlecił wykonanie kartek członkowi Akademii Królewskiej, Johnowi Calcott Horsley’owi. Motyw jego zamówienia był prosty: jako człowiek zapracowany, nie miał czasu na pisanie życzeń do swoich licznych przyjaciół. Kartki zamówione przez Henry’ego Cole’a wydrukowane zostały w tysiącu egzemplarzy techniką litografii na kartonie i były ręcznie kolorowane. Przedstawiały wiktoriańską rodzinę siedzącą wokół stołu i wznoszącą toast w stronę adresata – co pociągnęło zresztą za sobą zarzuty, że Cole zachęca do alkoholizmu i opilstwa.
Popularne
Drukarz przygotowujący kartki dla Cole’a, wydrukował ich nieco więcej, niż zostało zamówione, a pozostałe sprzedał po pensa za sztukę. I tak z roku na rok kartki zaczęły się rozpowszechniać w coraz szerszych gronach. W 1862 r. istniał już prawdziwy przemysł bożonarodzeniowy produkujący najrozmaitsze karty świąteczne. W 1875 r. kartki trafiły za Ocean. Urodzony we Wrocławiu Louis Prang w swojej drukarni rozszerzył gamę wzorów bożonarodzeniowych: na kartkach pojawiały się już nie tylko sceny religijne, pejzaże czy kwiaty, ale również drzewka świąteczne czy choinkowe ozdoby. W Polsce pierwsze świąteczne kartki pojawiły się pod koniec XIX w. w Galicji.
Polskie
W polskich domach otrzymane karty pocztowe eksponowane były zwykle w widocznym miejscu, na kredensie lub przy kominku, i świadczyć miały o bogactwie rodzinnych i przyjacielskich więzi, przez co budowały prestiż adresatów. Autorami kart byli zarówno uznani artyści, jak i domorośli ilustratorzy czy rysownicy, którzy z czasem coraz częściej pomijali motywy religijne (i dziś konia z rzędem temu, kto znajdzie porządną kartę pocztową ze sceną Narodzenia Jezusa zamiast Mikołaja w czerwonym płaszczu), a wykorzystywali motywy folklorystyczne, mitologiczne, historyczne czy literackie. W przededniu I wojny światowej na polskich kartkach bożonarodzeniowych nie brakowało aluzji politycznych. Zawsze jednak najważniejsze było to, co pisał na odwrocie nadawca: płynące z serca życzenia na Boże Narodzenie i Nowy Rok.
| następny | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią



drukuj




















