![]() |
||||||||||||||
„Konieczna jest prorodzinna samoorganizacja społeczeństwa” – to jedno z najważniejszych zdań końcowego przesłania VIII Zjazdu Gnieźnieńskiego, zakończonego 14 marca, obradującego pod hasłem „Rodzina nadzieją Europy”. Kościół ma to do siebie, że stale „miesza się” w jakieś sprawy, czyli próbuje przyjść z pomocą państwu w tych dziedzinach, w których państwo sobie nie radzi. I na szczęście, Kościół jest w tym dość skuteczny. Aż trudno wyliczyć te wszystkie sfery życia społecznego, które imponująco się rozwijały dzięki wsparciu ze strony Kościoła. Dziś taką dziedziną, w której władza kompletnie sobie w Polsce nie radzi, okazuje się polityka prorodzinna. Kościół więc, chcąc być wierny swej ziemskiej misji, ma obowiązek tym mocniej bronić rodziny jako naturalnego środowiska wzrastania i kształtowania człowieka. O tym właśnie mówili w Gnieźnie liderzy ruchów i organizacji katolickich, ludzie nauki i kultury oraz duchowni różnych wyznań. Widzimy, że polscy politycy nie tylko nie potrafią poprawić sytuacji rodzin, ale co gorsza, występują ze szkodliwymi pomysłami znaczącego rozszerzenia prawa do zabierania dzieci z domu rodzinnego pod byle pretekstem. „Prorodzinna samoorganizacja społeczeństwa” już okazała się częściowo skuteczna. Dzięki pikiecie, zorganizowanej pod Parlamentem, Sejm nie przyjął tego projektu pod obrady, lecz wycofał do komisji sejmowych. W tym samym gmachu Sejmu, w którym rodzą się tak nieudolne pomysły, odbyła się w ubiegłym tygodniu ciekawa konferencja międzynarodowa o rodzinie i godzeniu ról rodzinnych i zawodowych kobiet i mężczyzn. Okazuje się, że w niektórych krajach skandynawskich, np. Norwegii, udało się już przezwyciężyć lobbing gejowsko-feministyczno-proaborcyjny i zrobić duży postęp w kierunku powrotu do tradycyjnych wartości rodzinnych i wzrostu dzietności rodzin, zwłaszcza wykształconych. Wszystko wskazuje więc na to, że w Polsce konieczne się staje solidarne współdziałanie Kościoła z organizacjami pozarządowymi i różnymi środowiskami sprzyjającymi rodzinie, aby wspólnie żądać promowania pozytywnych wzorców i budowania przyjaznego klimatu wokół rodziny oraz wywierać presję na polityków, żeby wypracowali nareszcie takie mechanizmy prawne, które przyniosą realne wsparcie polskiej rodzinie. Z rozmaitych sondaży wynika, że rodzina nadal jest wśród Polaków jedną z najwyżej cenionych wartości. Oby więc apel Zjazdu Gnieźnieńskiego zainspirował jak najszersze kręgi polskiego społeczeństwa do pilnego i skutecznego zorganizowania się w obronie rodziny.
|