dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Komentarze / s. Małgorzata Krupecka USJK

Mieszanie się do polityki

 

Powiedzenie, że Kościół nie powinien „mieszać się do polityki” jest równie słuszne, co i nieprecyzyjne, łatwo można więc za jego pomocą demagogicznie manipulować opinią społeczną, nazywając „mieszaniem się do polityki” i „instrumentalnym wykorzystywaniem Kościoła” sytuacje, gdy Kościół zabiera głos w trosce o dobro wspólne. Czy polityka ma iść swoją drogą, a wiara swoją? Czy Ewangelia ma być oderwana od życia publicznego?

W obliczu nieszczęścia, które wydarzyło się 10 kwietnia, nam wszystkim zabrakło słów. I wtedy okazało się, że jest wspólny język: język modlitwy. I że są miejsca, w które wszyscy – niezależnie od takich czy innych przekonań osobistych bądź zadeklarowanych opcji politycznych – idziemy razem: kościoły.

Łatwo jednak przewidzieć, bo tak zawsze w historii było, że jeśli Kościół – w tym wypadku chodzi na ogół o tych, którzy w imieniu Kościoła zabierają publicznie głos, czyli o pasterzy Kościoła, o przewodników duchowych – nie będzie zgłaszał zastrzeżeń co do poczynań aktualnie sprawujących władzę, będzie mógł się cieszyć spokojem ze strony rządzących (a także sprzyjających im mediów).

Tymczasem Kościół w Polsce przez całe wieki pokazywał, że potrafi iść pod prąd, broniąc człowieka i wartości wyższych niż bieżące interesy. Że nie święty spokój i nie zwykły pragmatyzm, nakazujący trzymać z władzą, jest dobrem najwyższym. Gdyby tak nie było, nie mielibyśmy św. Stanisława, Patrona Polski, który tak ostro „wmieszał się do polityki”, że – choć przypłacił to życiem – doprowadził w konsekwencji do upadku króla Bolesława, zwanego Śmiałym. Nie mielibyśmy ks. Jerzego Popiełuszki, który „nieodpowiedzialnie zakłócał porządek publiczny” i „używał mowy nienawiści”, a do którego beatyfikacji pozostał niecały miesiąc.

„Mowa nienawiści” – to jeszcze jeden epitet, za pomocą którego można dezawuować i próbować wyciszyć kogoś niewygodnego. Chrześcijański sprzeciw wobec aborcji i promocji homoseksualizmu – to też „mowa nienawiści”.

Konsekwentnie i skutecznie „mieszał się do polityki” prymas Stefan Wyszyński. A pielgrzymki Jana Pawła II do Polski? Czy papież chciał czy nie chciał stawały się politycznymi, ponieważ zabierał głos w obronie wartości niewygodnych dla sprawujących totalitarną władzę w kraju. Samo gromadzenie się i słuchanie papieża było już aktem politycznym. Wobec tego: co już jest, a co jeszcze nie jest mieszaniem się Kościoła do polityki?

Jeśli Kościół chce być wierny Chrystusowi i człowiekowi, a także wierny Polsce, to nie może przestać wskazywać, co jest dobre, i być znakiem sprzeciwu wobec tego, co złe. Nawet gdyby trzeba było przypieczętować to ofiarą z życia. Dlatego z natury jest „groźnym przeciwnikiem politycznym”, a Ewangelia – publikacją równie niebezpieczną, co instrukcje obalania władzy.

oceń artykuł:
4.4/5 (32)
następny   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Autor udaje greka ! Mieszanie się kościoła do polityki, a właściwie kapłanów, to angażowanie się w życie polityczne kraju po jednej stronie, to realizowanie politycznych ambicji, tj. pragnienia większego udziału we władzy. Jest to jawne łamanie konkordatu.
  • Siewcy nadziei
  • Światowy Dzień Modlitw o Powołania, obchodzony w czwartą Niedzielę Wielkanocną, w tym roku 29 kwietnia, rozciągnął się na cały tydzień – do soboty 5 maja. A mógłby trwać nawet cały rok.

    więcej »
  • Tęsknota za sensem
  • W homiliach i komentarzach podczas Triduum Paschalnego pojawiały się głosy o konieczności stawienia czoła przez Kościół w Polsce coraz trudniejszym wyzwaniom nowej epoki, agresywnie promującej destrukcję na różnych płaszczyznach. 

    więcej »
  • Przemoc odczłowiecza
  • Ojciec Święty Benedykt XVI podczas modlitwy Anioł Pański w niedzielę 11 marca powiedział ważne, aktualne i wyjątkowo mocne słowa o przemocy, która nigdy nie służy ludzkości, ale ją odczłowiecza i jest „narzędziem Antychrysta”.

    więcej »
  • Jeszcze o finansach w Kościele
  •  Mimo znużenia tematem Funduszu Kościelnego do powrotu do tej kwestii skłonił mnie nie tyle niedawny rzeczowy tekst Ewy Czaczkowskiej w „Rzeczpospolitej”, ile wpisy internautów pod tym tekstem. 

    więcej »
  • Prymat etyki nad ekonomią
  • Wśród coraz liczniejszych głosów na temat kryzysu finansowego jednym z najważniejszych – ale czy słyszalnym i słuchanym? – jest głos Kościoła.

    więcej »
  • „Magia” świąt
  • W reklamie telewizyjnej usłyszałam właśnie coś o magii świąt. Jakich świąt – można się było domyślić po padającym na ekranie śniegu i biegającym z workiem na plecach brzuchatym osobniku w czerwonej czapce z pomponem. O jaką magię miałoby chodzić – nie wyjaśniono. Z reklamy wynikało, że miało to związek z kupowaniem czegoś.

    więcej »
  • Media a autentyzm życia
  • Trudno się nie zgodzić z głosami wskazującymi na skrajne obniżenie poziomu mediów w Polsce, przejawiające się z jednej strony nachalnym brakiem politycznej bezstronności dziennikarzy, a z drugiej – prymitywnym chamstwem celebrytów, zarabiających krocie na prowadzeniu programów w telewizji. Czy po wyborach media choć trochę zmądrzeją?

    więcej »
  • Media też mają wychowywać
  •  

    Podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański Benedykt XVI pozdrowił po polsku uczniów rozpoczynających nowy rok szkolny i katechetyczny.

    więcej »
  • Pobożne fejsbukowanie
  •  Pielgrzymi już wędrują do Częstochowy i do innych polskich sanktuariów maryjnych. Wyruszyła też świętująca 300-lecie piesza pielgrzymka warszawska, z której w latach 80. wypączkowały liczne pielgrzymki diecezjalne. „Przystanek Jezus” ewangelizuje Woodstock. 

    więcej »
  • Prawdziwi artyści
  • W ostatnich dniach oskarżycielski palec postępowych mediów został wyciągnięty w stronę Poznania. Stało się to za sprawą mandatu, jakim policja ukarała organizatorów widowiska, podczas którego aktorzy z francuskiej grupy teatralnej nago paradowali przed publicznością zgromadzoną na poznańskiej Malcie.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego