Oddajcie nasze 300 miliardów! |
Dawno, dawno temu jeden z popularnych wokalistów zdenerwował swoją piosenką ówczesnego prezydenta Polski Lecha Wałęsę. „Wałęsa, dawaj moje 100 milionów” – wyśpiewywał ze sceny artysta.
Nasz przywódca był oburzony, że ktoś przypomniał mu o niezrealizowanych obietnicach, jakie składał przed wyborami.
Po latach na politycznych salonach oficjalnie przyjęła się zasada: „Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami”. Obywatele zdążyli się przyzwyczaić, że obietnice przywódców to jedynie chwyty retoryczne, których sens z reguły należy rozumieć na opak. Jeśli politycy planują zatrudnienie kolejnych setek tysięcy urzędników, obiecują nam zmniejszenie biurokracji i kosztów administracyjnych. Jeśli planują podniesienie VAT-u i akcyzy, obiecują obniżkę podatków. Jeśli w zarządach i radach nadzorczych państwowych firm chcą umieścić kolegów ze swych ugrupowań, mówią o planowanym odpartyjnieniu biznesu. To wieloletnia norma.
W efekcie, chociaż każda ekipa rządowa obiecywała nam „tanie państwo”, Polska stopniowo pogrążała się w długach. Zgodnie z ostatnimi, bardzo ostrożnymi szacunkami dług publiczny naszego kraju przekroczył już 800 mld zł. Z tego na ostatnie cztery lata przypada przyrost aż 300 mld! I to mimo faktu, że polska gospodarka jest ciągle w niezłym stanie, rośnie produkt krajowy brutto, co roku wzrastają dochody budżetu państwa.
Kto doprowadził do fatalnej sytuacji budżetu państwa? W tej sprawie nie ma pełnej zgodności. Politycy partii opozycyjnych twierdzą, że winien jest rząd. Działacze partyjni związani z rządem dowodzą, że opozycja. A bezpartyjni obywatele? Mają powody, aby zgadzać się z obiema stronami tego sporu. Przez ponad 20 lat nie mieliśmy ani jednego rządu, któremu udałoby się zmniejszyć dług publiczny. Wszystkie ekipy co roku zwiększały też wydatki budżetowe...
Przed nami kolejne „wielkie święto młodej polskiej demokracji”. Być może kampania wyborcza to dobry czas na zorganizowanie kolejnego okrągłego stołu polskich elit politycznych.
W trakcie obrad przedstawiciele poszczególnych partii powinni ustalić między sobą, w jakich proporcjach ich ugrupowania odpowiadają za wzrost zadłużenia naszego kraju. A na koniec solidarnie ogłosić, kiedy planują oddać nam pieniądze, które gdzieś im zaginęły.
| oceń artykuł: |
|
5/5 (18) |
| następny | następny | wróć |
|
|
dodaj komentarz
|
- „MO” – Medialni Ogłupiacze
-
Dziennikarze telewizyjni nie mają łatwej pracy. Pracodawcy oczekują od nich, aby niemal każdy z zaprezentowanych materiałów wstrząsnął widzem. Bez względu na tematykę i rangę relacjonowanych wydarzeń! Zanim dziennikarz profesjonalista wykrzyczy komentarz do kamery, powinien swoją relację bardzo podkoloryzować...
więcej » - Kosmiczne finanse
-
Już od wielu miesięcy najbardziej opiniotwórcze stacje telewizyjne przyznają, że „źle się dzieje w państwie…”. No właśnie, w którym państwie?
więcej » - Niewolnicy demokracji
-
W październiku tego roku znów zadecydujemy o składzie parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej. Wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów.
więcej » - Moralność i polityka
-
Sześć lat temu Rocco Buttiglione – profesor prawa i filozofii, włoski polityk, doktor honoris causa KUL – był oficjalnym kandydatem do objęcia urzędu komisarza Unii Europejskiej ds. praw człowieka. Po burzliwych debatach w Parlamencie Europejskim Buttiglione nie został unijnym komisarzem. Eurodeputowani uznali, że jego kandydatura jest nie do przyjęcia ze względu na... „zbyt katolickie” poglądy.
więcej » - Trochę kultury...
-
Kilka lat temu jeden z bardzo popularnych polityków rozbawił innych parlamentarzystów do łez. Prowadząc obrady sejmowe, zaapelował do kolegów... o kulturalne zachowanie. Śmiechu było przy tym co niemiara! Nie dość, że sam prowadzący obrady nie miał sławy gentlemana, to jeszcze, wcielając się w rolę obrońcy kultury, karcił kolegów politykierów, demonstracyjnie okazując zniesmaczenie ich zachowaniem.
więcej » - Pytania do emerytalnych propagandzistów
-
Demokratyczni przywódcy, którzy chcieliby zachować swoje stanowiska, a jednocześnie dobrze przysłużyć się krajowi i jego mieszkańcom, z reguły – po objęciu władzy – rezygnują z części swych zamierzeń. Polityk musi przecież myśleć o przedwyborczym „tu i teraz”... Czy obywatele mają zapewnioną „ciepłą wodę w kranie”? Jeśli tak, wystarczy uśmiechać się, udzielać wywiadów i spokojnie oczekiwać na kolejny wyborczy triumf. Czasem jednak politycy podejmują decyzje przynoszące wieloletnie skutki.
więcej » - "Nasi" do boju!
-
Piłkarzom Lecha Poznań nie udało się awansować do kolejnej rundy Ligi Europejskiej. Trzeba jednak przyznać, że na tle innych drużyn z naszego kraju spisywali się w tych rozgrywkach znakomicie. Malkontenci wskazują, że sukcesy pucharowe zapewniali zespołowi głównie obcokrajowcy.
więcej » - Dyplomacja i pryszcze
-
Gdy ponad trzy lata temu premier Donald Tusk ogłaszał nadejście nowego etapu w polskiej polityce zagranicznej, wśród dziennikarzy i komentatorów zapanował entuzjazm. "Dyplomacja uśmiechów", "ocieplenie relacji z sąsiadami", częste, przyjacielskie spotkania i rozmowy z przywódcami unijnymi... Wszystkie te dobrze brzmiące zapowiedzi miały doprowadzić do umocnienia pozycji Polski w świecie i rozwiązania najważniejszych, międzynarodowych problemów naszego kraju.
więcej » - Powrót Dziadka Mroza
-
Przez prawie dwa ostatnie miesiące poprzedniego roku polscy dziennikarze zachowywali się podobnie jak pracownicy marketów. Dzięki temu na łamach gazet, tak jak w halach targowych, panowała „przedświąteczna atmosfera”. O ile jednak markety jedynie zachęcały do zakupów, to media dodatkowo podtrzymywały nas na duchu i radziły jak przetrwać święta.
więcej » - Pawie pióra demokracji
-
Wybory samorządowe już za nami. Kilkadziesiąt tysięcy radnych znów może cieszyć się ze swych zwycięstw. A co z wyborcami? Dla nich powyborcze wnioski nie powinny być aż tak wesołe. Zarówno partie polityczne, jak i zgłaszani przez nie kandydaci... zlekceważyli głosujących!
więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













