dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Komentarze / Piotr Tomczyk

Kosmiczne finanse

Już od wielu miesięcy najbardziej opiniotwórcze stacje telewizyjne przyznają, że „źle się dzieje w państwie…”. No właśnie, w którym państwie?

Odpowiedzi na takie pytania są bardzo różne. Premier Włoch Silvio Berlusconi niedawno próbował bronić własnego rządu, tłumacząc rodakom, że ich państwo padło ofiarą ogólnoplanetarnego kryzysu finasowego. A jeśli problem dotyczy całej planety, to trudno jakoś szczególnie ganić włoskich, greckich, hiszpańskich czy amerykańskich polityków. 

Argument Berlusconiego wydaje się przynajmniej częściowo trafny. Większość państw Europy i Ameryki już od dawna nie byłaby w stanie funkcjonować bez ciągłego zwiększania długów. Od kilkudziesięciu lat coroczne wydatki budżetowe najbogatszych krajów są znacznie wyższe od ich dochodów! Dlaczego żaden z zadłużonych krajów dotąd nie zbankrutował? Głównie dzięki uprzejmości banków i instytucji finansowych, które udzielały rządom kolejnych kredytów. Stare pożyczki spłacane były dzięki tzw. rolowaniu długów. Beztroscy przywódcy państw nie przejmowali się sytuacją, gdyż wizja bankructwa państwa wydawała im się irracjonalna, a przynajmniej bardzo odległa. Wydawało się, że wszystko funkcjonowało idealnie. Banki zarabiały i dopisywały sobie coraz większe odsetki, politycy różnych szczebli cieszyli się, bo co roku mogli zwiększać swoje wydatki, rozbudowywać biurokrację, obdarowywać krewnych i znajomych królika, a nawet zwykłych wyborców.
 Problemy pojawiły się dopiero po opublikowaniu opinii agencji ratingowych, które wskazywały na groźbę bankructwa niektórych państw. Oprocentowanie pożyczek udzielanych potencjalnym bankrutom znacząco wzrosło. Przywódcy Unii Europejskiej krytykowali niezależnych ekonomistów i domagali się utworzenia własnej „obiektywnej” agencji ratingowej, która miałaby udowodnić, że bankructwo żadnemu spośród państw UE nie grozi. Media apelowały o jak najpilniejszą pomoc dla banków i zagrożonym bankructwem krajów...
Słowa polityków i ekonomistów mogą sugerować, że ciągle nie wyciągnęli oni wniosków zarówno co do przyczyn, jak i skuteczności dotychczasowych metod „walki z finansowym kryzysem”. Sposobem na uratowanie świata przed bankructwem miałoby być… dalsze zwiększanie długów? Właśnie takie „kosmiczne” pomysły wydają się główną przyczyną narastających, „ogólnoplanetarnych” problemów z zadłużeniem.
 
 
oceń artykuł:
5/5 (3)
następny   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • „MO” – Medialni Ogłupiacze
  • Dziennikarze telewizyjni nie mają łatwej pracy. Pracodawcy oczekują od nich, aby niemal każdy z zaprezentowanych materiałów wstrząsnął widzem. Bez względu na tematykę i rangę relacjonowanych wydarzeń! Zanim dziennikarz profesjonalista wykrzyczy komentarz do kamery, powinien swoją relację bardzo podkoloryzować...

    więcej »
  • Oddajcie nasze 300 miliardów!
  • Dawno, dawno temu jeden z popularnych wokalistów zdenerwował swoją piosenką ówczesnego prezydenta Polski Lecha Wałęsę. „Wałęsa, dawaj moje 100 milionów” – wyśpiewywał ze sceny artysta.

    więcej »
  • Niewolnicy demokracji
  • W październiku tego roku znów zadecydujemy o składzie parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej. Wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów.

    więcej »
  • Moralność i polityka
  •  

    Sześć lat temu Rocco Buttiglione – profesor prawa i filozofii, włoski polityk, doktor honoris causa KUL – był oficjalnym kandydatem  do objęcia urzędu komisarza Unii Europejskiej ds. praw człowieka. Po burzliwych debatach w Parlamencie Europejskim Buttiglione nie został unijnym komisarzem. Eurodeputowani uznali, że jego kandydatura jest nie do przyjęcia ze względu na... „zbyt katolickie” poglądy.

    więcej »
  • Trochę kultury...
  • Kilka lat temu jeden z bardzo popularnych polityków rozbawił innych parlamentarzystów do łez. Prowadząc obrady sejmowe, zaapelował do kolegów... o kulturalne zachowanie. Śmiechu było przy tym co niemiara! Nie dość, że sam prowadzący obrady nie miał sławy gentlemana, to jeszcze, wcielając się w rolę obrońcy kultury, karcił kolegów politykierów, demonstracyjnie okazując zniesmaczenie ich zachowaniem.

    więcej »
  • Pytania do emerytalnych propagandzistów
  •  

    Demokratyczni przywódcy, którzy chcieliby zachować swoje stanowiska, a jednocześnie dobrze przysłużyć się krajowi i jego mieszkańcom, z reguły – po objęciu władzy – rezygnują z części swych zamierzeń. Polityk musi przecież myśleć o przedwyborczym „tu i teraz”... Czy obywatele mają zapewnioną „ciepłą wodę w kranie”? Jeśli tak, wystarczy uśmiechać się, udzielać wywiadów i spokojnie oczekiwać na kolejny wyborczy triumf. Czasem jednak politycy podejmują decyzje przynoszące wieloletnie skutki.

    więcej »
  • "Nasi" do boju!
  •  

    Piłkarzom Lecha Poznań nie udało się awansować do kolejnej rundy Ligi Europejskiej. Trzeba jednak przyznać, że na tle innych drużyn z naszego kraju spisywali się w tych rozgrywkach znakomicie. Malkontenci wskazują, że sukcesy pucharowe zapewniali zespołowi głównie obcokrajowcy.

    więcej »
  • Dyplomacja i pryszcze
  • Gdy ponad trzy lata temu premier Donald Tusk ogłaszał nadejście nowego etapu w polskiej polityce zagranicznej, wśród dziennikarzy i komentatorów zapanował entuzjazm. "Dyplomacja uśmiechów", "ocieplenie relacji z sąsiadami", częste, przyjacielskie spotkania i rozmowy z przywódcami unijnymi... Wszystkie te dobrze brzmiące zapowiedzi  miały doprowadzić do umocnienia pozycji Polski w świecie i rozwiązania najważniejszych, międzynarodowych problemów naszego kraju.

    więcej »
  • Powrót Dziadka Mroza
  •  

    Przez prawie dwa ostatnie miesiące poprzedniego roku polscy dziennikarze zachowywali się podobnie jak pracownicy marketów. Dzięki temu na łamach gazet, tak jak w halach targowych, panowała „przedświąteczna atmosfera”. O ile jednak markety jedynie zachęcały do zakupów, to media dodatkowo podtrzymywały nas na duchu i radziły jak przetrwać święta.

    więcej »
  • Pawie pióra demokracji
  •  

    Wybory samorządowe już za nami. Kilkadziesiąt tysięcy radnych znów może cieszyć się ze swych zwycięstw. A co z wyborcami? Dla nich powyborcze wnioski nie powinny być aż tak wesołe. Zarówno partie polityczne, jak i zgłaszani przez nie kandydaci... zlekceważyli głosujących!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego