Adres strony:  http://www.przewodnik-katolicki.pl/pg/pl/komentarze/piotr_tomczyk/falszywe_swiadectwa.html
Komentarze / Piotr Tomczyk

Fałszywe świadectwa


Przed katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem medialny obraz Pary Prezydenckiej był jednoznacznie negatywny. Z programów telewizyjnych można było wnioskować, że ani Prezydent Lech Kaczyński, ani jego Żona nie mieli żadnych zalet. Dziennikarskie krzywe zwierciadło koncentrowało się na ich - z reguły znacznie wyolbrzymionych - niedociągnięciach, potknięciach i śmiesznostkach...

Medialne gwiazdy najchętniej zapraszały przed telewizyjne kamery tych polityków i komentatorów, dla których obrażanie Prezydenta było ulubioną rozrywką. 

„Prezydent to cham", „durnia mamy za prezydenta", „to kurdupel", „mały człowiek", „ma problemy psychiczne", „problemy alkoholowe", „nie panuje nad sobą", „nie panuje nad tym, co mówi"... Telewizyjni goście chętnie prezentowali widzom tego typu „opinie", zaś zasłuchani w ich słowa dziennikarze z aprobatą kiwali głowami.

Ludzie mediów dbali o propagowanie negatywnego obrazu Prezydenta nawet po godzinach pracy! Ze swoimi „antykaczystowskimi” manifestami występowali w najróżniejszych programach satyryczno-publicystycznych, a nawet wyśpiewywali je („Bo są z willi, a nie z podwórka. Tacy mali w swoich mundurkach... Aaa... kartofle dwa") na koncertach. Wśród medialno-intelektualnych elit wytworzyła się moda na wyśmiewanie Prezydenta czy wręcz demonstrowanie swej nienawiści wobec „Kaczora”.

Po smoleńskiej tragedii sytuacja zmieniła się znacząco. Zdumieni telewidzowie mogli odkryć, że Prezydent był prawdziwym patriotą, człowiekiem sympatycznym, kulturalnym i dowcipnym! Nie kwestionowano już jego inteligencji, uczciwości ani zaangażowania w służbę dla Ojczyzny. Jego główną wadą jako polityka miało być to, że „był niemedialny” i… wolał mówić prawdę zamiast bawić się w „PiaRowe” sztuczki!

Nie wszyscy dziennikarze zgodzili się z poglądem, że systematyczne oczernianie Prezydenta, kompromitowało ich środowisko. Świadome fałszowanie rzeczywistości i propagowanie nienawiści? Jak stwierdził jeden z komentatorów, przyczyny nierzetelności mogły być zupełnie inne, bo przecież „łatwiej było pokazać rozwiązane sznurowadła u butów Prezydenta niż pokazać jakim był człowiekiem”.

Warto pamiętać o „lekcji demokracji” udzielonej nam przez medialne gwiazdy. Bez względu na to, jakie były przyczyny ich fałszywych świadectw. Czy długo wytrwają w zamiarze prezentowania prawdy zamiast tego co łatwe?

 


oceń artykuł:
4.5/5 (30)
następny   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
victoria (07-05-2010 11:58)
to był "WAJ!DALIZM"-to co się działo
Dzienikarze mają swoje rodziny, którym muszą zapewnić utrzymanie. Nie ma się co dziwić.