Dyplomacja i pryszcze |
Gdy ponad trzy lata temu premier Donald Tusk ogłaszał nadejście nowego etapu w polskiej polityce zagranicznej, wśród dziennikarzy i komentatorów zapanował entuzjazm. "Dyplomacja uśmiechów", "ocieplenie relacji z sąsiadami", częste, przyjacielskie spotkania i rozmowy z przywódcami unijnymi... Wszystkie te dobrze brzmiące zapowiedzi miały doprowadzić do umocnienia pozycji Polski w świecie i rozwiązania najważniejszych, międzynarodowych problemów naszego kraju.
Wyglądało na to, że świat zakochał się w polskim premierze i jego ministrach. Nasi przedstawiciele witani byli na światowych salonach z kurtuazją, a nawet z demonstracyjną serdecznością. Media powtarzały za szefem rządu, że teraz "łatwe sprawy rozwiązujemy od ręki, a w kilku innych potrzebujemy trochę czasu".
Jednak poważniejszych efektów dyplomacji uśmiechów, mimo upływu czasu, ciągle nie było widać. Polscy dyplomaci uparcie uśmiechali się do przyjaciół ze Wschodu i z Zachodu. W rewanżu, światowi przywódcy – podobnie jak dziennikarze – nieprzerwanie wychwalali konstruktywną postawę Polski.
Nasz rząd nie dawał się sprowokować do porzucenia takiej strategii działania. Ze spokojem przyjmował rezygnację Amerykanów z budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. Entuzjastycznie akceptował narzucone przez Rosję (wyższe niż dla innych odbiorców) ceny gazu. Łagodnie reagował na informacje o budowanym na dnie Bałtyku niemiecko-rosyjskim gazociągu. Nawet po katastrofie pod Smoleńskiem polska strona wykazała się pełnym zaufaniem wobec Rosjan i zgadzała się na ich wszelkie propozycje dotyczące sposobu wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia...
Dopiero po raporcie przedstawionym przez "międzypaństwową" komisję Tatiany Anodiny nasi przywódcy zrezygnowali z tak lubianego przez dziennikarzy ocieplania stosunków z Rosją. Polski premier niespodziewanie orzekł, że raport jest nie do przyjęcia! Tym razem nie doczekał się pochwał od światowych mediów... Serdeczni od niedawna przyjaciele z Moskwy nie ukrywali już lekceważącego stosunku wobec Polski.
– Obecna reakcja Polski przypomina zachowanie kapryśnego pryszczatego nastolatka – skomentował krytyczne oceny raportu jeden z przedstawicieli rosyjskich elit politycznych.
Minęły trzy lata... Dlaczego nikt nie mówi już o zniewalającym uśmiechu polskich dyplomatów?
| oceń artykuł: |
|
4.3/5 (6) |
| następny | następny | wróć |
|
|
dodaj komentarz
|
- „MO” – Medialni Ogłupiacze
-
Dziennikarze telewizyjni nie mają łatwej pracy. Pracodawcy oczekują od nich, aby niemal każdy z zaprezentowanych materiałów wstrząsnął widzem. Bez względu na tematykę i rangę relacjonowanych wydarzeń! Zanim dziennikarz profesjonalista wykrzyczy komentarz do kamery, powinien swoją relację bardzo podkoloryzować...
więcej » - Oddajcie nasze 300 miliardów!
-
Dawno, dawno temu jeden z popularnych wokalistów zdenerwował swoją piosenką ówczesnego prezydenta Polski Lecha Wałęsę. „Wałęsa, dawaj moje 100 milionów” – wyśpiewywał ze sceny artysta.
więcej » - Kosmiczne finanse
-
Już od wielu miesięcy najbardziej opiniotwórcze stacje telewizyjne przyznają, że „źle się dzieje w państwie…”. No właśnie, w którym państwie?
więcej » - Niewolnicy demokracji
-
W październiku tego roku znów zadecydujemy o składzie parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej. Wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów.
więcej » - Moralność i polityka
-
Sześć lat temu Rocco Buttiglione – profesor prawa i filozofii, włoski polityk, doktor honoris causa KUL – był oficjalnym kandydatem do objęcia urzędu komisarza Unii Europejskiej ds. praw człowieka. Po burzliwych debatach w Parlamencie Europejskim Buttiglione nie został unijnym komisarzem. Eurodeputowani uznali, że jego kandydatura jest nie do przyjęcia ze względu na... „zbyt katolickie” poglądy.
więcej » - Trochę kultury...
-
Kilka lat temu jeden z bardzo popularnych polityków rozbawił innych parlamentarzystów do łez. Prowadząc obrady sejmowe, zaapelował do kolegów... o kulturalne zachowanie. Śmiechu było przy tym co niemiara! Nie dość, że sam prowadzący obrady nie miał sławy gentlemana, to jeszcze, wcielając się w rolę obrońcy kultury, karcił kolegów politykierów, demonstracyjnie okazując zniesmaczenie ich zachowaniem.
więcej » - Pytania do emerytalnych propagandzistów
-
Demokratyczni przywódcy, którzy chcieliby zachować swoje stanowiska, a jednocześnie dobrze przysłużyć się krajowi i jego mieszkańcom, z reguły – po objęciu władzy – rezygnują z części swych zamierzeń. Polityk musi przecież myśleć o przedwyborczym „tu i teraz”... Czy obywatele mają zapewnioną „ciepłą wodę w kranie”? Jeśli tak, wystarczy uśmiechać się, udzielać wywiadów i spokojnie oczekiwać na kolejny wyborczy triumf. Czasem jednak politycy podejmują decyzje przynoszące wieloletnie skutki.
więcej » - "Nasi" do boju!
-
Piłkarzom Lecha Poznań nie udało się awansować do kolejnej rundy Ligi Europejskiej. Trzeba jednak przyznać, że na tle innych drużyn z naszego kraju spisywali się w tych rozgrywkach znakomicie. Malkontenci wskazują, że sukcesy pucharowe zapewniali zespołowi głównie obcokrajowcy.
więcej » - Powrót Dziadka Mroza
-
Przez prawie dwa ostatnie miesiące poprzedniego roku polscy dziennikarze zachowywali się podobnie jak pracownicy marketów. Dzięki temu na łamach gazet, tak jak w halach targowych, panowała „przedświąteczna atmosfera”. O ile jednak markety jedynie zachęcały do zakupów, to media dodatkowo podtrzymywały nas na duchu i radziły jak przetrwać święta.
więcej » - Pawie pióra demokracji
-
Wybory samorządowe już za nami. Kilkadziesiąt tysięcy radnych znów może cieszyć się ze swych zwycięstw. A co z wyborcami? Dla nich powyborcze wnioski nie powinny być aż tak wesołe. Zarówno partie polityczne, jak i zgłaszani przez nie kandydaci... zlekceważyli głosujących!
więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













