Wyzwania nowej rewolucji |
Zmiany, które dokonują się na naszych oczach, przybierają tak wielką skalę, że można je porównać do rewolucji przemysłowej. Dziś mamy rewolucję komputerowo-internetową.
Kiedy wydaje się, że nic nowego już nie może się w tej dziedzinie wydarzyć, nagle pojawiają się i rozwijają portale społecznościowe, blogi czy całe grupy osób, których łączy np. używanie iPoda. Nowe technologie kreują nowe relacje międzyludzkie. Zadziwiające i fascynujące.
I właśnie ta nowa przestrzeń spotkania staje się wyzwaniem również dla chrześcijan. Przypomniał o tym papież w orędziu na 45. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu pt. Prawda, głoszenie i autentyzm życia w epoce cyfrowej. Orędzie ukazało się z datą 24 stycznia, kiedy to przypada wspomnienie św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy. W Polsce Dzień Środków Społecznego Przekazu obchodzony jest w trzecią niedzielę września. Warto jednak już dziś do niego się przygotować. Ojciec Święty dał nam ważny materiał do przemyśleń. Tematyka poruszona w orędziu jest mi bardzo bliska, m.in. dlatego, że do moich obowiązków należy również przeglądanie komentarzy do artykułów „Przewodnika Katolickiego” opublikowanych w internecie. Ciekawa jest zwłaszcza lektura komentarzy na portalach świeckich. Mam wrażenie, że bardzo wiele osób, które na co dzień nie mają do czynienia z Kościołem, właśnie w tej przestrzeni się wypowiada. Liczba wulgaryzmów i niepohamowanej złości wobec wierzących jest czasem porażająca. Choć niewątpliwie brzmi czasem jak krzyk człowieka zagubionego, tęskniącego za Bogiem. Na szczęście można się też wielokrotnie natknąć na piękne świadectwa chrześcijańskiego życia. Te z kolei, pisane od serca, często w odniesieniu do wypowiedzi ludzi zagubionych, z pewnością wpisują się w realizacją tego, o czym mówi papież.
I jeszcze jedno spostrzeżenie. Komentarze atakujące Kościół są pisane w internecie najczęściej w sposób niedbały, bez uwzględnienia jakichkolwiek zasad pisowni. Natomiast świadectwa są w znacznej większości pisane starannie, z uwzględnieniem polskich liter, interpunkcji i zasad języka polskiego. Ciekawe, czyżbyśmy nawet w epoce pisania na klawiaturze, pisali w taki sposób, w jaki żyjemy?
| oceń artykuł: |
|
5/5 (1) |
| następny | następny | wróć |
|
|
dodaj komentarz
|
- Trzeba zabiegać o prawdę
-
Niedawna rocznica wybuchu powstania warszawskiego przypomina potrzebę promocji historii i patriotyzmu we współczesnej Polsce. Muzeum Powstania Warszawskiego jest z pewnością przykładem udanego działania w tej sferze.
więcej » - Nie oddawać!
-
Wielokrotnie na łamach „Przewodnika Katolickiego” pisaliśmy o współczesnym prześladowaniu chrześcijan na świecie. Również o szykanach i dyskryminacji, jakich doświadczają wierzący w cywilizowanej Europie.
więcej » - Stop bezradności
-
Człowiek wobec tragedii dziecka jest bezsilny. Tę bezsilność szczególnie czuje się, gdy sprawcą dramatu jest inne dziecko. Nie możemy jednak tej bezradności ulegać.więcej »
- Uczeń też obywatel
-
Czy przegłosowana ostatnio ustawa o Systemie Informacji Oświatowej spełnia wymogi nowoczesnego państwa prawa? Czy zasadnym jest gromadzenia tak szczegółowych danych na temat naszych dzieci?
więcej » - Nasz wspólny lot
-
Ważnym elementem obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej był fakt, że przypomniano ten niewiarygodny wręcz nastrój skupienia i solidarności narodu wobec tragedii. Niestety, dziś nie ma po nim prawie śladu.
więcej » - Nasze pieniądze w naszych rękach
-
Od 2004 r. możemy sami decydować, na jaki cel przeznaczymy 1 proc. naszego podatku dochodowego. Nie rezygnujmy z tego prawa!
więcej » - Sztuka, ale jaka?
-
Wydano komiks o Chopinie. Nie da się w związku z tym uniknąć pytania: o promocję jakiej kultury, za nasze pieniądze, chodzi podmiotom odpowiedzialnym?
więcej » - Wszystko ma swój czas
-
Ostatni wyczyn polskiego podróżnika Aleksandra Doby, który mając 64 lata, przepłynął samotnie kajakiem Atlantyk, mógłby sugerować, że na wszystko zawsze jest czas.
więcej » - Nie samym chlebem...
-
Po uroczystości Objawienia Pańskiego zadzwonił do naszej redakcji jeden z duszpasterzy, od 18 lat proboszcz, by podzielić się z nami swoją radością z przeżywania tego dnia przez wiernych.
więcej » - Nowy rok bieży
-
Co przyniesie? Nikt tak naprawdę nie wie. Ale wszyscy życzymy sobie szczęścia, choć trudno czasem o optymizm.
więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj














czwartek, 17 lutego 2011 07:41 źródło/autor Nowy Ekran, Yurko Udostępnij 0"JDonald Tusk po otrzymaniu Nagrody Karola Wielkiego | fot. Wikimedia Commons, Euku, Saibo
edną z obsesji państwa totalitarnego była jednolitość. Przez lata likwidowano zawzięcie wszelkie przejawy odmienności, różnorodności - i to we wszystkich dziedzinach życia".
I dalej: Centralne planowanie w komunistycznej utopii obejmować miało całość procesów społecznych. Omnipotencja państwa właśnie w komunizmie osiągnęła apogeum.
Tymi słowami, w dniach 12-14.06.1992 w Gdańsku, w Domu Technika przy ul Rajskiej 6, rozpoczął swój referat, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w czasie obrad II Kongresu kaszubskiego . Referat został poświęcony "Pomorskiej idei regionalnej jako zadania politycznego".
Donald Tusk, gdyż to on był tym wiceprzewodniczącym, przedstawił zebranym program pełnej autonomii Pomorza i Kaszub, sugerując, że powinny mieć własny rząd, pieniądz i wojsko. Przemówienie to, w owym czasie wywołało oburzenie ks. prof. Janusza Pasierba, posłów Alojzego Szablewskiego i Feliksa Pieczki, reprezentantów Wielkopolan i Górno-Ślązaków oraz wielu innych uczestników kongresu.
Głoszący referat, przedstawił program i strategię osiągnięcia powyższego celu. W swym przemówieniu odwoływał się do czasów komunizmu które, tu posłużę się cytatem referenta: wymagały niwelizacji, zrównania, jak mawiają Niemcy: zglajszachtowania.
Regionalizm - jak nigdy dotąd - ma szansę stać się ruchem powszechnym, ponieważ coraz więcej ludzi w Polsce rozumie, że obok rewolucji (przepraszam za słowo) własnościowej właśnie rewolucja regionalna stanowi treść historycznej transformacji ustrojowej naszego państwa.
I trzeba państwo na tę rewolucję przygotować ponieważ:
...nie będzie samorządnego regionu pomorskiego - i żadnego innego - bez zasadniczych zmian ustrojowo-gospodarczych w skali całego kraju. Ich zdynamizowanie i ukierunkowanie to jeden z głównych postulatów regionalistów.
Niezwykle istotna dla powodzenia naszych zamierzeń jest deetatyzacja życia gospodarczego. Bez prywatyzacji nie będzie faktycznej regionalizacji, gdyż jednym z elementów dominacji centrum nad prowincjami jest centralne zarządzanie państwową własnością.
I jeszcze kilka złotych myśli wiceprzewodniczącego:
...inteligentnie prowadzona kampania antybiurokratyczna podnosząca walory samorządności, także w wymiarze finansowym (podatki) powinna być dobrze przyjęta przez szerokie grupy społeczne. Przesadne podkreślanie kaszubskości ruchu regionalnego nie będzie sprzyjało powodzenia tej kampanii.
- Usprawnienie i zwiększenie skuteczności lobbingu w Sejmie i Senacie, a w szczególności pozyskiwanie idei regionalnej poszczególnych posłów z tych klubów, które pozostają obojętne na sprawy regionalizacji.
- Nawiązanie kontaktów ze środowiskami przedsiębiorców, a w szczególności regionalnymi izbami gospodarczymi i klubami prywatnego kapitału. Coraz więcej tego typu środowisk zainteresowanych jest wzrostem roli samorządu terytorialnego, gdyż decentralizacja daje większe możliwości skutecznej kontroli pieniędzy pochodzących z podatków.
- Doświadczenie ostatnich lat pokazuje wyraźnie, że każda zmiana nawet fragmentu rzeczywistości wymaga przyłożenia odpowiedniej siły.
Więcej na stronie: http://www.naszekaszuby.pl/modules/artykuly/article.php?articleid=169
Tak więc w przypadku rządu PO to centralizacja władzy daje większe możliwości kontroli finansowej, jak ładnie Tusk nazwał zwykłe dojenie „kieszeni podatnika”.
Pełnia władzy PO niedługo skończy się wyprzedażą resztek majątku narodowego, i wszystko co nie pochodzi od PO zostanie zglajszachtowane.
To PO tępi i likwiduje zawzięcie wszelkie przejawy odmienności, różnorodności. W kraju sterowanym przez Tuska – czytaj „centralnie",niepokorni są izolowani, dyskryminowani i zwalczani.
Afery: paliwowa, hazardowa i wiele innych za tego rządu to usprawnienie i zwiększenie skuteczności lobbingu w Sejmie i Senacie i nawiązanie kontaktów ze środowiskami przedsiębiorców.
I jeszcze jeden, prawdziwy kwiatek z tego przemówienia Tuska:..inteligentnie prowadzona kampania antybiurokratyczna podnosząca walory samorządności ... , proszę bardzo, antybiurokratyczna, podnosząca walory....
Ciekawe zatem jak nazwać doprowadzenie do upadku polskich stoczni?
Niemcy – Rostock przejmują wszystkie usługi portowe, polskie porty zablokowane rurą w ramach regionalizacji i budowy autonomii na Pomorzu?!
Kaszuby do Niemiec?
Czy dążenia tzw autonomiczne, separatystyczne można zidentyfikować jako niezbędne i potrzebne do umacniania korzeni regionalnych? Wszak według niektórych (Fedyszak) – Państwo jest przeżytkiem”. Czy jest możliwe funkcjonowanie poza państwem, zanegowanie wspólnoty z której się wyrosło i odwrócenie się do niej plecami? Jakaż to autonomia? Tusk mówił:
- Bo uważam, że hasło sprzed lat: bierzemy władzę po to, by oddać tę władzę ludziom jest ciągle aktualne. I nie mam jakiejś szczególnej alergii także do środowisk, które podkreślają rangę autonomii wspólnot lokalnych.
I tak pojednawcza dłoń premiera została wyciągnięta do rusia, op, przepraszam, do RAŚ’ia tj.Ruchu Autonomii Śląska liczącego dziś ok. 7 tys. członków, z których większość z nich mieszka w Niemczech. Działalność ruchu obejmuje woj. śląskie, opolskie i dolnośląskie. Stowarzyszenie zostało zarejestrowane w 1990 r. Niektórzy działacze RAŚ zaangażowani są w tworzenie Związku Ludności Narodowości Śląskiej, której najbardziej znanym przedstawicielem jest reżyser-senator Kuc(obecnie Kutz).
Ps.
cyt. z prasy: Dzień przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej starosta powiatu strzeleckiego (Opolskie), członek mniejszości niemieckiej, nakazał swoim pracownikom usunięcie Polskiego Godła znad wejścia do budynku starostwa i powieszenie w to miejsce dwujęzycznych tablic z nazwą i herbem powiatu.
I po co broń masowego rażenia? W świetle prawa polskiego i unijnego (niemieckiego) piękna polska ziemia Warmii, Mazur, Pomorza, Lubuskie i Śląsk przechodzą w obce ręce.
Pamiętajmy o tym w Dzień Wyborów.