dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Komentarze / Piotr Dogondke

Nasz wspólny lot

 

Ważnym elementem obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej był fakt, że przypomniano ten niewiarygodny wręcz nastrój skupienia i solidarności narodu wobec tragedii. Niestety, dziś nie ma po nim prawie śladu.

 

Badania opinii publicznej wskazują jednoznacznie, że większość Polaków uważa, iż katastrofa smoleńska nie została rzetelnie wyjaśniona (68 proc. wg TNS OBOP) i w najbliższej przyszłości nie będzie wyjaśniona (65 proc.). Co więcej, zdecydowana większość uważa, że politycy nie wyciągnęli wniosków z tej katastrofy (69 proc.). Dla mnie te wyniki są, niestety, objawem słabości naszego państwa.

Również fakt, że w nocy z 8 na 9 kwietnia, w iście sowieckim stylu, Rosjanie podmienili tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy, pomijając na nowej słowa o intencjach polskiej delegacji, rodzi pytanie o kondycję naszego państwa. Wszak bardzo wiele obiecywaliśmy sobie po pierwszej oficjalnej wizycie prezydenta Rosji w Katyniu. Może zbyt wiele? Do tej pory wypowiedzi prezydenta Miedwiediewa mogły budzić nadzieję, że realizacja celu tych, którzy rok temu stracili życie, czyli prawda o Katyniu oraz godne uczczenie polskich oficerów zamordowanych przez Sowietów, stanie się faktem. Wydaje się jednak, że droga do tego jest jeszcze bardzo daleka.

Również słowa wiceprzewodniczącego KEP abp. Stanisław Gądeckiego, które znalazły się w homilii wygłoszonej w rok po katastrofie smoleńskiej, że w współczesnej Polsce „zabrakło scalającej idei państwa” oraz „spoiwa łączącego wszystkich Polaków, bez względu na poglądy, wiarę i inne różnice”, powinny zachęcić do myślenia o stanie naszego państwa.

Cóż, budowa pomnika wspólnoty, najpiękniejszego pomnika pamięci ofiar, jak to ujął prezydent Bronisław Komorowski w czasie oficjalnych uroczystości rocznicowych na Powązkach, będzie bardzo trudna. A wydaje mi się wręcz niemożliwa bez uczciwego i pełnego zaangażowania wszystkich, podkreślam – wszystkich stron politycznej sceny. Czy to jest możliwe, pozostawiam Państwa ocenie.

I jeszcze jedna smutna refleksja. Tym razem Jarosława Kaczyńskiego. Jego stwierdzenie na zjeździe inicjującym Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego, że niezależnie od wyników śledztwa fakt, iż państwo polskie nie było w stanie ochronić swojego prezydenta, świadczy o słabości tego państwa, wpisuje się w moim przekonaniu w gorzkie przemyślenia nad dzisiejszym stanem państwa polskiego.

Mogliśmy też przy okazji obchodów zasłuchać się we wspomnienie rodzin ofiar. Ich punktem wspólnym był oczywiście ból po stracie najbliższych. Kolejnym jednak, narzucającym się spostrzeżeniem, była odmienna ocena tej tragedii przez same rodziny. Myślę, że opinie wygłaszane przez członków rodzin na temat samej tragedii, śledztwa, działań rządu czy kwestii pomnika upamiętniającego ubiegłoroczną tragedię, jak w soczewce ukazują, jakie jest dziś polskie społeczeństwo. W samolocie lecieli ludzie różnych opcji i nie jest to bez znaczenia w związku z postrzeganiem rzeczywistości przez ich rodziny. Ludzie różnych opcji, którzy jednak wsiedli na pokład jednego samolotu. My, Polacy, też jesteśmy dziś podzieleni, ale – mówiąc symbolicznie – też lecimy jednym samolotem. Na imię mu Polska. I nie możemy dopuścić, by nasz lot zakończył się tragedią.

 

oceń artykuł:
3.6/5 (5)
następny   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Pamięć i ślad pozostał na zawsze, tylko daleko od chorych krzykaczy [ typu niesiołowski] i chorych mediów .
  • Trzeba zabiegać o prawdę
  • Niedawna rocznica wybuchu powstania warszawskiego przypomina potrzebę promocji historii i patriotyzmu we współczesnej Polsce. Muzeum Powstania Warszawskiego jest z pewnością przykładem udanego działania w tej sferze.

    więcej »
  • Nie oddawać!
  • Wielokrotnie na łamach „Przewodnika Katolickiego” pisaliśmy o współczesnym prześladowaniu chrześcijan na świecie. Również o szykanach i dyskryminacji, jakich doświadczają wierzący w cywilizowanej Europie.

    więcej »
  • Stop bezradności
  • Człowiek wobec tragedii dziecka jest bezsilny. Tę bezsilność szczególnie czuje się, gdy sprawcą dramatu jest inne dziecko. Nie możemy jednak tej bezradności ulegać.
    więcej »
  • Uczeń też obywatel
  • Czy przegłosowana ostatnio ustawa o Systemie Informacji Oświatowej spełnia wymogi nowoczesnego państwa prawa? Czy zasadnym jest gromadzenia tak szczegółowych danych na temat naszych dzieci?

    więcej »
  • Nasze pieniądze w naszych rękach
  •  

    Od 2004 r. możemy sami decydować, na jaki cel przeznaczymy 1 proc. naszego podatku dochodowego. Nie rezygnujmy z tego prawa!

    więcej »
  • Sztuka, ale jaka?
  •  

    Wydano komiks o Chopinie. Nie da się w związku z tym uniknąć pytania: o promocję jakiej kultury, za nasze pieniądze, chodzi podmiotom odpowiedzialnym?

    więcej »
  • Wszystko ma swój czas
  •  

    Ostatni wyczyn polskiego podróżnika Aleksandra Doby, który mając 64 lata, przepłynął samotnie kajakiem Atlantyk, mógłby sugerować, że na wszystko zawsze jest czas.

    więcej »
  • Wyzwania nowej rewolucji
  • Zmiany, które dokonują się na naszych oczach, przybierają tak wielką skalę, że można je porównać do rewolucji przemysłowej. Dziś mamy rewolucję komputerowo-internetową.

    więcej »
  • Nie samym chlebem...
  • Po uroczystości Objawienia Pańskiego zadzwonił do naszej redakcji jeden z duszpasterzy, od 18 lat proboszcz, by podzielić się z nami swoją radością z przeżywania tego dnia przez wiernych.

    więcej »
  • Nowy rok bieży
  •  

    Co przyniesie? Nikt tak naprawdę nie wie. Ale wszyscy życzymy sobie szczęścia, choć trudno czasem o optymizm.

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego