dzisiaj jest: czwartek, 18.09.2014 | Imieniny:
Komentarze / Michał Gryczyński

Gdzie dwóch się bije...

autor: Michał Gryczyński

...tam trzeci korzysta - głosi porzekadło, sparafrazowane w kabarecie „Pod Egidą” na: ...tam trzeci marksista”. Bo czyż nie na ścieraniu się przeciwieństw miało polegać dialektyczne przekształcanie świata ku komunistycznemu „rajowi na ziemi”? Pamiętamy, z jakim skutkiem.

A teraz politycy SLD postanowili ugrać coś dla siebie na sporze o tzw. krzyż smoleński. Świadomi, że pod Pałacem Prezydenckim przebiega obecnie linia frontu wojny „miłości” z „pokojem”, zorganizowali na warszawskim placu Konstytucji manifestację w obronie swoiście pojmowanej świeckości państwa. Czyżby towarzysze ulegli przeświadczeniu, że zapomnieliśmy już, jak ową „świeckość” realizowali w czasach rządów nieboszczki PZPR?

Sytuacja na Krakowskim Przedmieściu wzbudza coraz większe emocje, a ostatnio wymknęła się spod kontroli. Platformersi usiłowali, jak Piłat, umyć ręce, wmanewrowując w całą sprawę Kościół, co powiodło się im tylko częściowo. A potem odbył się żenujący, nocny spektakl, zorganizowany przez zwolenników przeniesienia krzyża, który przerodził się w anty-krzyżowy festyn nietolerancji, pogardy, a nawet bluźnierstw. Ile złej woli trzeba, aby zezwolić na taką manifestację po g. 22? Tym bardziej dziwię się więc premierowi Tuskowi – który z uśmiechem na ustach prawił coś Hyde Parku - że ma nadal takie dobre samopoczucie. Zwłaszcza że upłynęło tysiąc dni jego rządu, a z szumnie zapowiadanych gruszek na wierzbie - od enigmatycznego inwestora kuwejckiego dla stoczni, przez reformę finansów publicznych i służby zdrowia, aż po obniżkę podatków – nie ostało się nic. A miała być druga Irlandia.

Ostatnio nieudolności i bojaźliwości jego oraz prezydenta Komorowskiego zawdzięczamy akcję pospiesznego zawieszenia tablicy upamiętniającej nie wiadomo co: krzyż smoleński, ofiary katastrofy czy ludzi gromadzących się w dniach żałoby? Niczego to nie załatwiło, tylko zaogniło spór, bo przecież  obśmiewanym w mediach tzw. obrońcom krzyża chodzi przed wszystkim o pamięć ofiar spod Smoleńska, a także o rzetelne śledztwo w tej sprawie. My zaś wysłuchujemy w mediach opinii, że to co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu ośmiesza Warszawę w oczach świata. A ja sądzę, że bardziej kompromitującym wydarzeniem dla stolicy była niedawna parada sodomitów, zwłaszcza że to jeden z grzechów wołających o pomstę do nieba.

oceń artykuł:
2.3/5 (4)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Zgadzam sie z autorem w 100% święta racja . Rządy pana Tuska to żenada moim zdaniem.
  • Coraz mniej bezpiecznie
  •  Na półmetku lata trudno uwierzyć, że to sezon ogórkowy. Wystarczy zajrzeć do serwisów informacyjnych, by otrząsnąć się ze stanu beztroskiej, wakacyjnej nirwany. Zwłaszcza że minęła setna rocznica wybuchu I wojny światowej, która zakończyła czas pokojowej koegzystencji monarchii europejskich.

    więcej »
  • Silentium!
  • „Po cichu, po wielkiemu cichu idu sobie i idu i idu/ i patrzu i widzu/ W rękach w głowach cichosza/ w ustach w oczach cichosza...” – nucę sobie za Grzegorzem Turnauem.

    więcej »
  • Karuzela do Brukseli
  • Jak tu wierzyć, zacni utracjusze, w szczerość polityków, skoro w oktawie dziękczynienia za kanonizację św. Jana Pawła II ekipa Tuska zgodziła się na ratyfikację „Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”?

    więcej »
  • Wielkanocne Polaków rozmowy
  • Wstał Pan Jezus z martwych po trzydniowej męce/ chodzi po wsi naszej z chorągiewką w ręce/ Powiewa nią, wyśpiewuje swoją Aleluję/ Po podwórkach pieją poranne koguty, chodzi Jezus z kajdan śmiertelnych rozkuty/ Chorągiewką wymachuje nucąc Aleluję...

    więcej »
  • Kto daje i odbiera...
  • ...ten się w piekle poniewiera – głosi przysłowie. Skąd nauka jest dla kruka, że rzeczy podarowanych nie należy nikomu odbierać, bo to postępowanie godne potępienia. A że losu piekłoszczyka każdy chciałby uniknąć – także większość ateistów, co to ponoć Boga się nie boją – więc o zwrot rzeczy darowanych nie zabiegamy, nawet jeśli żałujemy, żeśmy to uczynili.

    więcej »
  • Nikt nie lubi Baby Jagi...
  • „...ani krztyny/ nikt do Baby nie przychodzi w odwiedziny” – pisała o smutnym losie tej jędzy Joanna Papuzińska. Przez długie lat Babą Jagą straszono dzieci, ale i teraz, choć już mocno wyrośliśmy, usiłują nas nią straszyć.

    więcej »
  • Jesień w sejmie
  • Jesień w Sejmie rozpoczęła się od pierwszego – i jak się okazało, ostatniego – czytania obywatelskiego projektu ustawy zakazującej aborcji eugenicznej. Bo polskie prawo dopuszcza możliwość przeprowadzenia aborcji, o ile u płodu wykryto trwałe zmiany genetyczne.

    więcej »
  • Zanim chłopcy wydorośleją
  • Od pewnego czasu słyszymy o szczególnym zamiłowaniu Sławomira Nowaka, ministra transportu, do luksusowych zegarków, którymi miał się podobno wymieniać z biznesmenami. A teraz Centralne Biuro Antykorupcyjne bada relacje ministra z ludźmi biznesu.

    więcej »
  • Postępując za postępem
  •  "Czy jeżeli ludożerca je nożem i widelcem – to postęp?” – pytał przed laty autor Myśli nieuczesanych Stanisław Jerzy Lec. Pewnie tak, tylko cóż po takim postępie temu, kto trafi na jego półmisek?

    więcej »
  • Zanim powróci cenzura
  •  Niedawno minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oświadczył, że nie zdołał uzyskać od szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa informacji o dacie zwrotu Rzeczypospolitej wraku prezydenckiego tupolewa, który rozbił się w  Smoleńsku.

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej