dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Komentarze / Maria Przełomiec

Rosja zyskuje

Akcja zbrojna w Libii stała się możliwa min. dzięki temu, że Rosja podczas przyjmowania rezolucji ONZ wstrzymała się od głosu.

 

 

 

Przyzwolenie Moskwy na użycie siły przez państwa zachodnie jest o tyle zaskakujące, że dotychczas na forum Rady Bezpieczeństwa Rosjanie trzymali się raczej zasady sprzeciwu lub – w najlepszym wypadku – przeciągania procesu przyjmowania rezolucji w nieskończoność. Tym razem stało się inaczej, i już chwilę później zachodni komentatorzy mieli temat kolejnej porcji rozważań o próbie sił na rosyjskiej scenie politycznej pomiędzy betonowym premierem i liberalnym prezydentem.

Władimir Putin w dzień po decyzji ONZ porównał bowiem zbrojną misję przeciw Libii do wypraw krzyżowych i został za to ostro skarcony przez Dmitrija Miedwiediewa. Ponieważ jednak do tego typu różnicy zdań dochodzi w Moskwie nie po raz pierwszy i zwykle nic szczególnego z tego nie wynika, podejrzewać należy, że to raczej kolejna odsłona gry w rosyjskim tandemie niż prawdziwe spory. Putin protestując, zyskuje poparcie elektoratu ( za kilka miesięcy odbędą się wybory parlamentarne, a przecież premier jest liderem rządzącej partii „Jedna Rosja”), a Miedwiediew podkreślając, że to on stał za decyzją Rosji w sprawie Libii, zdobywa poklask zagranicy i wzmacnia swoją opinię prozachodniego reformatora.

Co prawda wojna w Libii uderza w niektóre gałęzie rosyjskiego przemysłu. Straci zbrojeniówka, (Kaddafi był drugim co do wielkości po Algierii afrykańskim klientem) stracą budowniczowie libijskiej szybkiej kolei. Tyle tylko, że – jak zauważa brytyjski „The Financial Times” – wszystkie te ubytki rosyjskiemu budżetowi szybko zrekompensują wysokie ceny ropy naftowej i gazu. Te ceny, przynajmniej w najbliższym czasie, nie spadną. Nie tylko z powodu konfliktu libijskiego.

Awaria japońskiej elektrowni atomowej wywołała światową dyskusję na temat jądrowej energetyki i rosyjscy politycy szybko wykorzystali sytuację. Prezydent Miedwiediew oficjalnie zaapelował, by zamknąć wszystkie tego typu elektrownie znajdujące się na terenach narażonych na silne trzęsienia ziemi i fale tsunami, czyli praktycznie w całej Japonii. Jednocześnie Władimir Putin zaproponował Tokio pomoc energetyczną. Zdaniem rosyjskiego premiera do Japonii powinien w tej chwili trafić skroplony gaz z rynków azjatyckich, kupowany przez Unię Europejską. W zamian rosyjski Gazprom proponuje zwiększenie swoich dostaw do państw unijnych.

Wszystko to jest bardzo piękne, tyle tylko, że skroplonego gazu na azjatyckich rynkach jest w nadmiarze, wystarczy i dla Japonii, i dla Unii, nie ma więc potrzeby mocniej uzależniać się od rosyjskich surowców. Ta rosyjska propozycja najprawdopodobniej „nie przejdzie”, ale inne już raczej tak, tym bardziej że część państw zachodnich na japońską katastrofę zareagowała dosyć histerycznie. Niemcy postanowiły zamknąć 7 starszych elektrowni, Francuzi zlecili dokładny przegląd swoich.

To znakomita okazja, by wzmocnić uzależnienie Europy od rosyjskiej tradycyjnej energetyki, i Moskwa jej nie marnuje. W zeszłym tygodniu premier Putin podjął ofensywę mającą na celu przeforsowanie budowy rosyjskiego rurociągu „South Stream”, którym gaz z regionu Morza Kaspijskiego miałby płynąć do Europy Południowej. Projekt ten jest konkurencją dla unijnych planów zbudowania uniezależniającego Europę od rosyjskich dostaw gazociągu „Nabucco” i dotychczas przez większość krajów był traktowany nieufnie. Jednak w tych dniach do „South Streamu” włączyły się Niemcy, Francja, Słowenia i Serbia.

Jeden z najbardziej znanych rosyjskich politologów stwierdził niedawno, że po katastrofalnym XX w., wiek XXI jest dla Rosji szczęśliwy. Jak zauważa „The Financial Times” – jeżeli wziąć pod uwagę trzy pierwsze miesiące roku 2011 – Karaganow wydaje się mieć rację. Pytanie brzmi, co z tego wynika dla nas, dla Polski.


 

oceń artykuł:
5/5 (2)
następny   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Kilka uwag na marginesie
  • vStało się. W piątek Sejm przyjął nowelizację ustawy emerytalnej, zgodnie z którą Polacy będą musieli pracować do 67. roku życia.

    Nie stanie się to jednak natychmiast. 

    więcej »
  • Przecięcie pępowiny, czyli piłowanie gałęzi
  • „W tym roku najprawdopodobniej nie odbędą się po raz pierwszy wielkanocne rekolekcje dla polityków rządzącej partii. – W Platformie nie ma klimatu do wysiadywania po kościołach. Teraz musimy się skupić na reformach, a nie na modlitwach – mówi jeden z posłów”. 

    więcej »
  • Kubuś Puchatek a polityka wschodnia
  • W zeszłym tygodniu znalazłam się w roli Kubusia Puchatka odwiedzającego Prosiaczka. Przypominam, że im bardziej Kubuś wchodził do prosiaczkowego domu, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.

    więcej »
  • Nonsens zarzutów
  • „Z żyru biesitsa” mawiają Rosjanie, czyli w wolnym przekładzie: „od dobrobytu przewraca się w głowie”. To powiedzenie coraz częściej przychodzi mi na myśl, gdy patrzę na poczynania elit zachodniego świata. Ostatnio wściekłość większości z nich wywołał Victor Orban.

    więcej »
  • „To była słuszna decyzja”?
  • Jaka jest różnica między niemożliwym a nieprawdopodobnym? Wyjaśnił to bardzo pięknie w Ortodoksji G.K. Chesterton. Niemożliwe jest natychmiastowe przeniesienie góry, chociaż oczywiście Pan Bóg w sposób cudowny jest w stanie to zrobić. Wierzymy więc, że w pewnych okolicznościach coś takiego może jednak nastąpić.

    więcej »
  • Opowieść prawie wigilijna
  • Sandra przyprowadził tutaj zaprzyjaźniony z Padre Vitem gruziński duchowny – Ojciec Dawid. Sześcioletni chłopiec był zagłodzony i brudny. Rodzice zginęli, gdy miał niecałe 5 lat. Państwowy dom dziecka, gdzie mieszkał kilka miesięcy, został z dnia na dzień zamknięty.

    więcej »
  • "Mieszanie się" do polityki
  • Ostatnie dni kampanii wyborczej bywają zwykle gorące. Zaostrza się retoryka, politycy nerwowo starają się w ostatniej chwili przekonać do siebie niezdecydowany elektorat, namówić do głosowania zniechęconych. W Polskę ruszają autobusy i limuzyny, zwykle niedostępni dygnitarze idą w lud. No i oczywiście pojawiają się oskarżenia o mieszanie się Kościoła do polityki.

    więcej »
  • Dokąd zmierzamy?
  • Wieczór, siedzimy w siedem osób w ciepłym pokoju. Burmistrz niewielkiej miejscowości, do której od lat przyjeżdżam na wakacje, dwie młode kobiety – pracownice pogotowia opiekuńczego z pobliskiego wojewódzkiego miasta – i troje ich nastoletnich podopiecznych.

    więcej »
  • Rubel się kręci, czyli europejska solidarność
  •  

    W połowie lipca na wiedeńskim lotnisku został zatrzymany były oficer KGB płk Michaił Gołowatow. W 1991 roku Gołowatow dowodził przebywającym w Wilnie oddziałem specjalnym „Alfa”. W szturmie radzieckich komandosów na wileńską wieżę telewizyjną zginęło wówczas 13 litewskich cywilów.

    więcej »
  • "Misjonarze 21"
  • Do 21 polskich miast zaproszono 21 młodych ludzi studiujących dziennikarstwo na City University London. Pochodzili z całej Europy i mieli sprawdzić przygotowanie Polski do Euro 2012. Wbrew pozorom nie chodziło o stadiony, hotele i autostrady, raczej o samych Polaków. Z zainteresowaniem czytałam ich polskie wrażenia. W większości pozytywne.

     

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego