Dokąd zmierzamy? |
Wieczór, siedzimy w siedem osób w ciepłym pokoju. Burmistrz niewielkiej miejscowości, do której od lat przyjeżdżam na wakacje, dwie młode kobiety – pracownice pogotowia opiekuńczego z pobliskiego wojewódzkiego miasta – i troje ich nastoletnich podopiecznych.
Cała piątka ostatni tydzień spędziła w miasteczku, jeżdżąc rowerami po okolicznych lasach. To ostatni wieczór. Burmistrz, który im to umożliwił, przyszedł się z nimi pożegnać
Za oknem pada deszcz, w pokoju jest jednak przytulnie. Na stole stoi talerz z szarlotką upieczoną przez najstarszego z nastolatków. Nazwijmy go Robertem. Nie wiem, ile dokładnie liczy lat – czternaście, może piętnaście. Jedna z pań opowiada, że w czasie wakacji zarabiał przy wyrębie lasu. Tutaj nie tylko upiekł dla nas ciasto, ale też zrobił pizzę dla młodszej dwójki i naprawiał psujące się rowery. Robert ma mocny uścisk dłoni i sprawia wrażenie dorosłego człowieka. Spokojny, opanowany, nie ma w nim nic z tych krzykliwych, rozpychających się wszędzie nastolatków spotykanych w Warszawie. Ubrani w markowe ciuchy, z drogimi komórkami w ręku, zachowują się jak rozpuszczone dzieci, którym wszystko wolno.
I nagle, gdy patrząc trochę z boku na jasny pokój, zastanawiam się nad fenomenem obserwowanego zjawiska, słyszę głos jednej z opiekunek: – Robercie, przecież wiesz, że po to codziennie jestem na Mszy, żeby modlić się za każdego z was.
To było powiedziane i przyjęte zupełnie naturalnie, jak coś oczywistego, a ja odczułam spokój i bezpieczeństwo i to uczucie towarzyszyło mi jeszcze długo.
Niestety, w obecnych czasach nawet podczas urlopu trudno uciec od zalewu informacji. Dlatego, chcąc nie chcąc, musiałam śledzić zamieszki w brytyjskich miastach, obserwowałam żenująco prymitywne protesty przeciwko wizycie Benedykta XVI w Hiszpanii, czytałam o wyroku gdyńskiego sądu, który uniewinnił oskarżonego o znieważenie uczuć religijnych lidera zespołu „Behemot”, niejakiego Nergala. Sąd uznał, że publiczne darcie przez niego Biblii i nazywanie Kościoła katolickiego „największą zbrodnicza sektą” jest po prostu „swoistą formułą sztuki”. Oczywiście, można by się zastanowić, dlaczego odważny wyraziciel swobody artystycznej nie wziął się za Koran albo synagogi, ale tu odpowiedź jest zbyt oczywista. Za to musiałby zapłacić. Chrześcijan można obrażać bezkarnie. Tyle tylko, że ta bezkarność ostatecznie mści się na nas wszystkich.
Boleśnie przekonali się o tym ostatnio Brytyjczycy, przez lata lansujący bezstresowe, tolerancyjne społeczeństwo, dla którego jedyną wartością miało być zaspakajanie swoich zachcianek. Karane było tylko publiczne noszenie w pracy krzyżyka. Teraz okazuje się, że wychowani w tym duchu młodzi ludzie nie tylko rabują sklepy, ale jeszcze filmują swoje wyczyny i dumnie zamieszczają zdjęcia w internecie, nie widząc w tym nic złego. Próbujący zwrócić im uwagę starszy pan o niemodnych zasadach został po prostu zamordowany.
Świat ze zdumieniem komentuje brytyjskie rozruchy, zastanawiając się nad ich przyczyną. Bieda? Kryzys ekonomiczny? Brak perspektyw mieszkańców ubogich dzielnic? A może po prostu brak wymagań, brak moralnych nakazów, brak religii, która wyraźnie wskazuje, co jest dobre, a co złe. Jeżeli nasz świat się nie otrząśnie, skończy jak ulice brytyjskich miast.
W madryckim spotkaniu z Benedyktem XVI wzięło udział półtora miliona młodych katolików. W niewielkim polskim mieście opiekunka trudnej młodzieży codziennie modli się za swoich wychowanków. Czy to wystarczy?
| oceń artykuł: |
|
5/5 (1) |
| następny | następny | wróć |
- Kilka uwag na marginesie
-
vStało się. W piątek Sejm przyjął nowelizację ustawy emerytalnej, zgodnie z którą Polacy będą musieli pracować do 67. roku życia.
Nie stanie się to jednak natychmiast.
więcej » - Przecięcie pępowiny, czyli piłowanie gałęzi
-
„W tym roku najprawdopodobniej nie odbędą się po raz pierwszy wielkanocne rekolekcje dla polityków rządzącej partii. – W Platformie nie ma klimatu do wysiadywania po kościołach. Teraz musimy się skupić na reformach, a nie na modlitwach – mówi jeden z posłów”.
więcej » - Kubuś Puchatek a polityka wschodnia
-
W zeszłym tygodniu znalazłam się w roli Kubusia Puchatka odwiedzającego Prosiaczka. Przypominam, że im bardziej Kubuś wchodził do prosiaczkowego domu, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.
więcej » - Nonsens zarzutów
-
„Z żyru biesitsa” mawiają Rosjanie, czyli w wolnym przekładzie: „od dobrobytu przewraca się w głowie”. To powiedzenie coraz częściej przychodzi mi na myśl, gdy patrzę na poczynania elit zachodniego świata. Ostatnio wściekłość większości z nich wywołał Victor Orban.
więcej » - „To była słuszna decyzja”?
-
Jaka jest różnica między niemożliwym a nieprawdopodobnym? Wyjaśnił to bardzo pięknie w Ortodoksji G.K. Chesterton. Niemożliwe jest natychmiastowe przeniesienie góry, chociaż oczywiście Pan Bóg w sposób cudowny jest w stanie to zrobić. Wierzymy więc, że w pewnych okolicznościach coś takiego może jednak nastąpić.
więcej » - Opowieść prawie wigilijna
-
Sandra przyprowadził tutaj zaprzyjaźniony z Padre Vitem gruziński duchowny – Ojciec Dawid. Sześcioletni chłopiec był zagłodzony i brudny. Rodzice zginęli, gdy miał niecałe 5 lat. Państwowy dom dziecka, gdzie mieszkał kilka miesięcy, został z dnia na dzień zamknięty.
więcej » - "Mieszanie się" do polityki
-
Ostatnie dni kampanii wyborczej bywają zwykle gorące. Zaostrza się retoryka, politycy nerwowo starają się w ostatniej chwili przekonać do siebie niezdecydowany elektorat, namówić do głosowania zniechęconych. W Polskę ruszają autobusy i limuzyny, zwykle niedostępni dygnitarze idą w lud. No i oczywiście pojawiają się oskarżenia o mieszanie się Kościoła do polityki.
więcej » - Rubel się kręci, czyli europejska solidarność
-
W połowie lipca na wiedeńskim lotnisku został zatrzymany były oficer KGB płk Michaił Gołowatow. W 1991 roku Gołowatow dowodził przebywającym w Wilnie oddziałem specjalnym „Alfa”. W szturmie radzieckich komandosów na wileńską wieżę telewizyjną zginęło wówczas 13 litewskich cywilów.
więcej » - "Misjonarze 21"
-
Do 21 polskich miast zaproszono 21 młodych ludzi studiujących dziennikarstwo na City University London. Pochodzili z całej Europy i mieli sprawdzić przygotowanie Polski do Euro 2012. Wbrew pozorom nie chodziło o stadiony, hotele i autostrady, raczej o samych Polaków. Z zainteresowaniem czytałam ich polskie wrażenia. W większości pozytywne.
więcej » - Drugie płuco
-
„Ludzie! Ten Człowiek wyzwolił nas - członków «wielkiego sowieckiego narodu» z komunistycznej niewoli nędzy i bezprawia. Naprawdę mamy wobec Niego ogromny dług wdzięczności.więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













