dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Psucie państwa |
data dodania: 2012-01-23 |
Od tych, którzy rządzą, wymagamy profesjonalizmu, doświadczenia i skuteczności – te słowa nie padły z ust polityka opozycji czy komentatora politycznego, ale powiedział je prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, prawosławny abp Jeremiasz, podczas noworocznego spotkania w Warszawie.
Nawiązując do ostatnich wyborów, abp dodał, że „ich wynik dla rządzących oznacza zobowiązanie do realizacji planów i obietnic. Nadzieja na ich realizację legła przecież u podstaw preferencji wyborców”. To, że nie jest to sprawa prosta, pokazał już sam początek roku. Zamieszanie wokół ustawy i listy leków refundowanych wielu z nas odczuło nadto boleśnie.
Okazało się, że nawet w tak ważnym obszarze jak zdrowie publiczne królują: niekompetencja i niedbalstwo. Po proteście lekarzy przyszedł czas na aptekarzy. Trudno im się dziwić, bo mają prawo czuć się co najmniej oszukani (w nocy zniknęły kluczowe dla nich zapisy w ustawie). No i po prostu boją się, tak po ludzku. A cierpią pacjenci – zazwyczaj ludzie starsi. Ani odpowiedzialnego, ani nawet przeprosin jak nie było, tak nie ma. Ale przecież ten kryzys można było przewidzieć i można go było uniknąć. Ustawą zajmowali się przez wiele miesięcy nie pierwszoklasiści, ale eksperci. Także z ministerstwa zdrowia. Dziś wszyscy oni wydają się zaskoczeni. Inni – jak była Pani minister – milczą. A gdyby opinii środowiska nie zignorowano?
Ustawę rządową przepchnięto w maju. Głosujący w Sejmie posłowie albo podnieśli za nią ręce, „głosując blokiem partyjnym”, albo może nie mieli wystarczającej wiedzy, nad czym głosują? Potem politycy zostawili swoje obowiązki i zajęli się kampanią (co nawet przyznał szczerze na antenie Radia RMF Grzegorz Schetyna), a w listopadzie nastąpiły zmiany w ministerstwie. Bomba wybuchła na sam koniec roku. Pośpiesznie zamykano listę leków, nie dopuszczając do głosu żadnej krytyki, nawet jeśli była zasadna. Potem zaczęło się szukanie winnych i mamy tylko bałagan. Granice zdrowego rozsądku przekroczyła też rzeczniczka praw pacjenta, która (w innym radiu – w PR3) radziła pacjentom, by w razie kłopotów szukali bardziej ludzkiego aptekarza, który wyda lek ze zniżką! Czy na takie zachowanie mogą pozwolić sobie ci, którym zaufaliśmy? Czy nie jest to dowód na psucie państwa?
Kolejne pytanie, które trzeba zadać publicznie, to tzw. chipowe karty pacjenta. Dlaczego, mimo wielu obietnic, nie ma ich w systemie ogólnopolskim, skoro od ponad 10 lat z powodzeniem sprawdzają się na Śląsku i ułatwiają życie i pacjentom i lekarzom?!
Sprawność zarządzania państwem to także sprawne działanie jego najważniejszych instytucji. Czyż całe zamieszanie wokół postrzelenia w poznańskiej prokuraturze wojskowej nie każe nam zadać pytań o jej stan? Pomijając sam incydent, coraz bardziej surowo oceniany zresztą przez niemal wszystkich, to wydaje się, że w tak hierarchicznej instytucji niedopuszczalne jest, aby podwładny publicznie na konferencji w mediach występował przeciwko „swojej firmie”! Bo czymże jest taka oficjalna krytyka zwierzchnika! A prokuratura to nie jakaś tam „firma krzak” czy drużyna podwórkowa! To element wymiaru sprawiedliwości państwa. Jego bezpieczeństwa. Takie działanie obniża wiarygodność tej arcyważnej instytucji, pokazując, że jest słaba i niesamodzielna.
Coraz częściej znów zaczyna dominować troska nie o dobro wspólne, tylko wąsko pojęta troska o „nasze”, czyli o własny interes.
| oceń artykuł: |
|
5/5 (1) |
- Kolej na bocznym torze
-
Przedstawiciele rządu po katastrofie w Szczekocinach apelowali do dziennikarzy, by powstrzymali się od komentarzy w sprawie przyczyn, ale większość mediów tego nie zrobiła. Słusznie, bo jest się nad czym zastanawiać . Takiego bałaganu na kolei nigdy nie było.
więcej » - Nie da się rządzić nieuczciwie
-
Wielkanoc, druga rocznica katastrofy smoleńskiej, koalicyjne ustalenia emerytalne czy codzienny serial z byłym detektywem i nieszczęsną matką małej Madzi w rolach głównych… słowem dużo się w ostatnich dniach w Polsce działo, dlatego pewnie opinii publicznej umknęła trochę informacja o odwołaniu węgierskiego prezydenta.
więcej » - Francja wybrała. Co dalej z Europą?
-
Pojedynek, tak jak na sportowej bieżni, był zacięty do ostatniej chwili. Nic nie było przesądzone. Ale już po wszystkim. Francja wybrała.
więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













