- Zachwyt nad pięknem Biblii
-
z abp. Gianfranco Ravasim, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Kultury, rozmawia ks. Dariusz Madejczyk Z książek i artykułów Księdza Arcybiskupa da się bez trudu odczytać nie tylko wielkie umiłowanie Biblii, ale także ogromną pasję jej zgłębiania. Gdzie są początki tej fascynacji? - Gdy chodzi o początki, to moje zainteresowania, już właściwie od okresu liceum, dotyczyły najogólniej...więcej »
- Nie nadaję się na emigranta
-
Z dr. Jakubem Sienkiewiczem z Kliniki Neurologii Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie, znanym muzykiem, liderem zespołu „Elektryczne gitary”, autorem takich przebojów jak m.in. „Co ty tutaj robisz”, „Kiler”, rozmawia Renata Krzyszkowska Niedawno ogłosił Pan, że postanawia zakończyć swą działalność artystyczną i poświęcić się...więcej »
- Wiara ze Słowa zapisanego w obrazie
-
Z ks. Markiem Stajkowskim, o obrazach, ich wybitnych twórcach i ich związku z religią, rozmawia Michał Bondyra Jak zrodziła się Księdza malarska fascynacja? – Zaczęło się od czasopisma katolickiego „Zorza”, które kupowała moja mama. Na jednej ze stron gazety był dział dotyczący sztuki kościelnej, w którym prezentowano dzieła wielkich mistrzów. Będąc dzieckiem,...więcej »
- Chciałbym wszystkich nakarmić
-
O zamiłowaniu do rybołówstwa, skarbach na dnie jezior oraz tradycjach i potrawach świątecznych, z Henrykiem Sobolewskim, ichtiologiem oraz dyrektorem Gospodarstwa Rybackiego w Łysininie, rozmawia Marcin Jarzembowski Skąd w Pańskiej rodzinie zamiłowanie do rybołówstwa? – Są to głęboko zakorzenione tradycje rodzinne. Dziadek pracował na Drwęcy, a tata na Pojezierzu Brodnickim....więcej »
- Polityka zabrała wolność, ale nie marzenia
-
Z Marią Kaczyńską, Pierwszą Damą Rzeczypospolitej Polskiej, rozmawiają Jadwiga Knie-Górna i Adam Suwart Czym święta Bożego Narodzenia w Pałacu Prezydenckim różniły się od tych spędzanych w Państwa domu rodzinnym? – To były takie same święta jak co roku, w gronie naszej rodziny. Rokrocznie spotykamy się przy wigilijnym stole, cieszymy się, że jesteśmy razem. Proszę...więcej »
- Prymas wielkich przełomów
-
Z kardynałem Józefem Glempem, Prymasem Polski, rozmawiają ks. Dariusz Madejczyk i Adam Suwart W tym roku minęło 25 lat od rozpoczęcia przez Waszą Eminencję posługi prymasowskiej w Polsce. Jak Ksiądz Kardynał wspomina chwile sprzed ćwierćwiecza? – Przyszedłem po kardynale Wyszyńskim i zastałem już inną sytuację niż ta, z którą przyszło się zmagać przez kilka dziesięcioleci...więcej »
- Odzyskać to, co zagrabione
-
O odzyskiwaniu majątku kościelnego, ze współprzewodniczącym Komisji Majątkowej ks. Mirosławem Piesiurem, rozmawia Mateusz Wyrwich W mediach świeckich można czasem spotkać opinie, że Kościołowi jest zwracane mienie zagrabione jeszcze przez zaborców w XVII czy XIX wieku... – To nieprawda. Przedmiotem prac Komisji Majątkowej jest to wszystko, co było w posiadaniu Kościoła...więcej »
- Jesteśmy w Kościele powszechnym
-
Z Włodzimierzem Juszczakiem, bp. wrocławsko-gdańskim obrządku greckokatolickiego, o historii Kościoła greckokatolickiego w Polsce i ekumenizmie, rozmawia Paweł Gomulak OMI Zdecydowana większość polskich katolików należy do obrządku rzymskiego. Czy mógłby zatem Ksiądz Biskup wyjaśnić, kim są grekokatolicy? – Rzeczywiście, w Polsce większość katolików stanowią rzymscy...więcej »
- Pogodowe szaleństwo
-
Z prof. Zbigniewem Kundzewiczem, z Zakładu Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN, o globalnym ociepleniu klimatu, rozmawia Renata Krzyszkowska Mieliśmy wyjątkowo ciepły początek grudnia. W niektórych regionach Polski kwitły stokrotki i budziły się owady. Czy to kolejny dowód na to, że klimat się ociepla? – Obecny rok jest szczególny, ponieważ styczeń i marzec wcale nie...więcej »
- Szczęść Boże hajerom
-
Z katowickim psychologiem Krzysztofem Sobierajem rozmawia Łukasz Kaźmierczak Jest Pan synem górnika i zdaje się, że miał Pan kontynuować tę rodzinną tradycję? – Cała rodzina myślała, że będę górnikiem, jedynie Tata zawsze powtarzał, że powinienem się uczyć, żeby nie zostać w przyszłości takim prostym „hajerem” jak on. I wiedział co mówi. Ojciec był tzw....więcej »
dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
W chórze nie śpiewam |
autor: Artur Boiński
Z marszałkiem Sejmu RP Markiem Jurkiem rozmawia Artur Boiński
Rozmawiamy dzień po odrzuceniu przez Sejm wniosku o skrócenie kadencji. Rozumiem, że należy Panu współczuć?– Dlaczego?
Bo głosował Pan za tym, żeby już nie mieć tej roboty, a tu trzeba nadal kierować tym Sejmem...
– Nie patrzę na to w tych kategoriach. W tym parlamencie do tej pory bardzo trudno było wyłonić zadowalającą większość. Dlatego zaproponowaliśmy wybory. Przekonywałem do tej koncepcji, choć zaproponowanie wcześniejszych wyborów nigdy nie jest decyzją społecznie w pełni akceptowalną.
Zwłaszcza gdy w ubiegłym roku mieliśmy jesienny wyborczy maraton...
– Spora część opinii publicznej nie ma jeszcze nawyku demokracji i traktuje instytucje demokratyczne jako bardziej potrzebne politykom niż Polsce, ludziom, społeczeństwu. Niezależnie od tych nastrojów uważałem, że należy stworzyć szansę wyboru, być może dającego mocniejszy mandat ugrupowaniu, które zostanie zobowiązane do kierowania sprawami polskimi. Oczywiście, miałem nadzieję, że będzie to wzmocnienie mandatu dla PiS. W tym parlamencie koalicja z PO okazała się niemożliwa, a koalicja z Samoobroną niesie pewne ryzyko i trudności. Co prawda okazało się, ku pewnemu zaskoczeniu, że można znaleźć pole współpracy między nami a Samoobroną, że Andrzej Lepper, który wcześniej był symbolem radykalizmu, w tej kadencji prowadzi politykę przewidywalną i ma zdolność współpracy. My jednak, ze względu na dawniejsze doświadczenia, nie dążyliśmy do koalicji z Samoobroną. Jeśli w ogóle taki temat się pojawił, to wyłącznie w efekcie postawy PO.
Zostawiając na boku szukanie winnych tej sytuacji, należy stwierdzić, że Lepper to symbol nie tylko radykalizmu, ale też tego, co w znacznym stopniu wpływa na fatalną opinię Polaków o politykach – nieparlamentarnych zachowań, problemów z prawem. Stąd pojawia się pytanie o znaczenie wartości w polityce – czy ważniejsza jest wierność im, czy jedynie liczy się skuteczność?
– Nasze wartości są stałe. Chcemy Polski wiernej cywilizacji chrześcijańskiej; dbania o interes narodowy w polityce zagranicznej; Europy solidarnej, w której jest miejsce dla krajów środkowoeuropejskich; polityki solidarności społecznej, przede wszystkim wyrażającej się w ochronie praw rodziny; bezpieczeństwa obywateli; usunięcia wpływu różnego rodzaju grup nacisku, które chciałyby zdominować państwo, szczególnie wywodzących się z nomenklatury komunistycznej.
Te elementy uda się zachować w koalicji z Samoobroną?
– Myślę, że jest na to szansa. Niezbędne są z pewnością warunki progowe, wobec których nie ma mowy o pójściu na kompromisy: budowa silnej pozycji Polski w strukturach świata zachodniego, ze szczególnym uwzględnieniem relacji atlantyckich oraz odpowiedzialność budżetowa. To ostatnie jest niezbędne, bo jeśli rząd ma zrealizować swoje zamiary – szczególnie w dziedzinie polityki prorodzinnej – to nie jest możliwe mnożenie wydatków publicznych tylko po to, by jakiś minister czy jakaś partia zdobywały popularność.
To teraz o innym nieco kłopotliwym sojuszniku obecnej władzy... Dlaczego zdecydował się Pan napisać napominający list do ojca Tadeusza Rydzyka?
– Napisałem list w konkretnej sprawie – wypowiedzi Stanisława Michalkiewicza na antenie Radia Maryja, gdyż uważałem, że tu nie powinno być żadnych dwuznaczności. Wydarzeniom szczególnym w historii ludzkości, a Holocaust był wydarzeniem zupełnie wyjątkowym, należy się szczególny szacunek, niezależnie od kontekstu, w jakim się o nim mówi. Generalnie my, jako chrześcijańska opinia publiczna, powinniśmy przeciwstawiać się brutalizacji życia publicznego i temu wszechogarniającemu lekceważeniu zasad, autorytetów, uczuć i wartości.
W tym kontekście nie dziwi Pana zapewne napomnienie wobec Radia Maryja ze strony Stolicy Apostolskiej?
– Głos Sekretariatu Stanu nawiązuje do stałej prawdy politycznej, że Kościół nie utożsamia się z żadnym porządkiem politycznym ani z żadną siłą polityczną. Należy to jednak rozumieć właściwie. To, że się z jakimś porządkiem nie utożsamia, nie oznacza, że na politykę patrzy z niechęcią. Nasza religia jest religią Wcielenia, czyli raczej zbliżania tego, co duchowe i tego, co społeczne, materialne. Drogą Kościoła, jak sformułował to Jan Paweł II, zawsze jest człowiek i dlatego dla Kościoła sprawy społeczne, polityczne zawsze są ważne. Na pewno reakcja Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej będzie w Radiu Maryja przemyślana i wnioski zostaną wyciągnięte. To nie jest jednak łatwe, jako że chodzi przecież o Radio, a dziennikarze to ludzie bardzo przywiązani do własnej niezależności...
Czyli nie odbiera Pan tego głosu Stolicy Apostolskiej w ten sposób, że media katolickie powinny trzymać się z dala od polityków?
– Nie, a dowodem fakt, że właśnie ze sobą rozmawiamy... Przecież ja pisałem do większości ogólnopolskich gazet katolickich, występowałem w bardzo wielu rozgłośniach radiowych i nigdy ani nie budziło to oporów mojego sumienia, ani nie budziło kontrowersji opinii katolickiej. To jest stan zupełnie naturalny. Nie chodzi więc o to, by Radio Maryja było obce życiu publicznemu, tylko żeby zachowywało stosowną perspektywę i dystans.
To przypadek, że Pana list zbiegł się w czasie z głosem Stolicy Apostolskiej?
– Zupełny przypadek. Pewnie gdybym wiedział wcześniej, że będzie ta interwencja Sekretariatu Stanu, zastanawiałbym się nad wysyłaniem tego listu właśnie teraz. Bo choć lubię śpiewać w kościele, nigdy nie śpiewałem w chórze i już się do chóru nie zapiszę.
Wracając do pomysłu ze skróceniem kadencji parlamentu. Nie miał Pan wątpliwości co do tego, że w tej sytuacji wybory miały się odbyć w miesiącu, w którym planowana jest pielgrzymka Ojca Świętego do Polski?
– To była dość nieszczęśliwa zbieżność, ale w chrześcijaństwie nawet niedziela, nawet wielkie święta, nie wstrzymują działalności państwa czy instytucji publicznych.
A jak podobała się Panu w tym kontekście wypowiedź prezydenckiego ministra Andrzeja Urbańskiego, który dość obcesowo zareagował na opinię kardynała Stanisława Dziwisza?
– Bardzo mi się nie podobała. Chętnie bym napisał ministrowi Urbańskiemu to samo, co Ojcu Dyrektorowi...
Rozmawiamy dwa dni przed Pana spotkaniem w Watykanie z Benedyktem XVI i kilka tygodni przed wizytą Papieża w Polsce. Czego się Pan spodziewa po pielgrzymce Ojca Świętego, jeśli chodzi o skutki dla życia publicznego?
– Przede wszystkim spodziewam się radości ze spotkania z Namiestnikiem Chrystusa. To jest zawsze pierwsze, choć na tym nie może się kończyć. Spodziewam się umocnienia prawowierności wśród Polaków. Wierzymy po katolicku, ale powinniśmy być świadomi zagrożeń dla wiary w dzisiejszym chrześcijaństwie. Sądzę, że będzie to także powtórzenie przesłania, przekazanego już Polsce poprzez naszych biskupów, że powinniśmy zachować nasze dziedzictwo katolickie i narodowe. Także w kontekście europejskim, w którym Papież, Rzym bardzo liczy na Polskę. Obecność Polski z tym, co prezentujemy, jest bardzo potrzebna Europie. Jak widać, papieże często widzieli w naszym życiu publicznym więcej, niż my sami widzimy. I wierzę, że widzieli dobrze.
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią



drukuj













