dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 25/2006 » Wywiad »

Śmierć za honor i prawdę

autor: Jadwiga Knie-Górna

Z Krzysztofem Pileckim, bratankiem rotmistrza Witolda Pileckiego,
rozmawia Jadwiga Knie-Górna

Jakie wspomnienia pozostały w rodzinie o bohaterskim rotmistrzu Witoldzie Pileckim?
– Stryj był zawsze wzorem do naśladowania. Jako gorący patriota, nie zapominał też o rodzinie. Był dobrym mężem i kochającym ojcem. Rzadko bywał w domu. Natomiast jeśli się pojawiał, to otaczał bliskich całą swoją miłością. Szczególnie miłował córkę Zofię.

Pański stryj został uznany przez angielskich historyków za jedną z najodważniejszych osób okresu II wojny światowej. Na czym polegał jego heroizm?
– Był człowiekiem honoru, żołnierzem, który całe swoje życie poświęcił walce o wolność. Miał też w sobie umiejętność błyskawicznego podejmowania decyzji; znakomity organizator. Zarówno jego żołnierze, jak i zwierzchnicy podkreślali, że był wspaniałym dowódcą. Miał wszelkie predyspozycje, aby osiągnąć najwyższe stanowiska. Szefował przecież jako pierwszy Sztabowi Głównemu Tajnej Armii Polskiej. Jednak wybrał zupełnie inną drogę, zgłaszając się na ochotnika do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Poszedł tam z konkretnym zamiarem; chodziło o to, żeby informacja o tym, co się tam działo, dotarła zarówno do ścisłego kierownictwa w kraju, jak i za granicą. Szedł do obozu z wieloma założeniami, które chciał tam zrealizować, m.in. miał zorientować się w możliwościach wydostania z obozu niektórych więźniów, zdobycia dowodów świadczących o złym traktowaniu więźniów politycznych, a także w możliwości zorganizowania konspiracyjnej organizacji wewnątrz obozu. Jednak w zetknięciu z przerażającą rzeczywistością musiał te plany zweryfikować. Rozpoczął tworzenie tajnej siatki pod nazwą Związek Organizacji Wojskowej. Zadaniem jej było przede wszystkim: podtrzymywanie na duchu współwięźniów, przekazywanie im wiadomości z zewnątrz, potajemne zdobywanie odzieży i żywności, a także przygotowywanie zbrojnej akcji wyzwolenia obozu. To była doskonale zorganizowana konspiracja obozowa, której kierownictwo miało dostęp nie tylko do radiostacji, ale do wszystkich strategicznych punktów obozu, takich jak poczta, szpital, kuchnia. Rotmistrz Pilecki przekazywał przez wiele osób bardzo różne meldunki, które dzięki tejże zorganizowanej konspiracji docierały do celu. Niestety, meldunkom tym trudno było dać wiarę. Rotmistrz Pilecki czekał na rozkazy z zewnątrz, gdyż był przygotowany do podjęcia każdej akcji zbrojnej w obozie. Brak takich rozkazów spowodował, że postanowił zrealizować wcześniej przygotowaną ucieczkę z obozu.

Rotmistrz Pilecki był człowiekiem, którego ścisłe kierownictwo obozowej konspiracji obdarzyło bezgranicznym zaufaniem. Był też człowiekiem, który nigdy nikogo nie skrzywdził. Stryj nigdy o nikim nie powiedział nic złego, w sytuacjach kontrowersyjnych zawsze winę brał na siebie. Jako dowódca i założyciel konspiracji wojskowej w KL Auschwitz, był człowiekiem niezwykle wymagającym, stanowczym, ale też bardzo sprawiedliwym. Jego heroizm jest dla nas trudny do pojęcia, bowiem rotmistrz zawsze stawiał przed sobą właściwie nierealne do wykonania zadania. Po wojnie przecież wrócił do kraju, aby dalej walczyć z komunistyczną władzą o wolność swego kraju, pomimo że doskonale zdawał sobie sprawę, czym taki powrót może się dla niego skończyć. Przecież mógł pozostać w Anglii, ściągnąć tam rodzinę i żyć w spokoju do końca swoich dni. Jednak on zgodnie ze swoim przekonaniem podjął się kolejnej niebezpiecznej misji – rozwiązania wszelkich konspiracyjnych struktur AK w kraju będącym pod uciskiem komunistycznych władz radzieckich.

Człowiek, który należał do ścisłego dowództwa Wojska Polskiego, nazwany przez władze PRL szefem wywiadu generała Andersa, wolał śmierć niż rozłąkę z ukochaną, choć zniewoloną Ojczyzną?
– Tak. Po powrocie do Polski nadal działał w osamotnieniu. Ówczesne władze nazwały Witolda wrogiem numer jeden Polski Ludowej, szefem wywiadu Andersa na Polskę. W gazetach pojawiały się codziennie informacje z procesu. Proces był pokazowy. Przedstawiono Pileckiego jako człowieka niezwykle niebezpiecznego, szpiega, nielegalnie posiadającego arsenał broni. Witold Pilecki nie wyobrażał sobie życia w zniewolonej Ojczyźnie. Do końca wierzył, że może coś zmienić.

Jaki wpływ na wyrok rotmistrza Pileckiego miał Józef Cyrankiewicz? Czy to prawda, że do sądu skierował jakiś haniebny list?
– Rzeczywiście, prokurator poinformował na rozprawie, że do sądu wpłynął list od premiera Józefa Cyrankiewicza. Jeden z fragmentów tego listu brzmiał: „Gdyby oskarżony zechciał powoływać się na mnie, na moją znajomość z Oświęcimia, nie może to absolutnie w żadnym wypadku zmniejszyć jego winy i nie może spowodować złagodzenia wyroku. Oskarżony Witold Pilecki jest wrogiem Polski Ludowej, jest bardzo szkodliwą jednostką, dlatego powinien ponieść najwyższy wymiar kary”. Józef Cyrankiewicz w ten sposób raz na zawsze uciszył niewygodnego dla siebie świadka. Minęła 58. rocznica śmierci Witolda Pileckiego, zbliża się 50. rocznica Czerwca ’56. Należy o tym mówić głośno, że członek biura politycznego Komitetu Centralnego PZPR, a później przewodniczący Rady Państwa, był w latach 1941-1945 nikczemnym donosicielem, który dopuścił się największej zdrady, w wyniku której rozstrzelano całe kierownictwo obozowej konspiracji.

Jednak zanim Pański stryj został uwięziony, Cyrankiewicz próbował się z nim skontaktować, by w zamian za milczenie rotmistrza ofiarować mu intratne stanowisko i wygodne życie.
– Oczywiście rotmistrz Pilecki nigdy nie zaprzedałby się diabłu, nigdy nie zdradziłby swojej Ojczyzny, dla niego Bóg, honor i Ojczyzna były najwyższymi wartościami. Liczył jednak na to, że Cyrankiewicz może zmieni swoje stanowisko wobec niego, ponieważ w obozie razem składali przysięgę, że nawet za cenę swojego życia będą zawsze bronić prawdy o KL Auschwitz. Tylko że dla Cyrankiewicza słowo „prawda” miało zupełnie inny wymiar.

Dlaczego Józef Cyrankiewicz tak bardzo obawiał się Witolda Pileckiego?
– Ponieważ stryj doskonale wiedział, że jego przeszłość w KL Auschwitz była zupełnie inna niż ta, którą rozpowszechniały władze PRL. Według tej drugiej, Cyrankiewicz był bohaterem oświęcimskim i założycielem obozowej organizacji konspiracyjnej. Prawda jednak była inna. Józef Cyrankiewicz w obozie popełnił mnóstwo nikczemnych czynów. Był esesmańskim donosicielem. Przez niego zginęło wiele osób. Stryj ułożył w całość fragmenty dramatycznych zbiegów okoliczności. Doszedł do tego, że po kolei ginęli bez śladu ci członkowie organizacji konspiracyjnej, którzy mieli bliższy kontakt z Cyrankiewiczem.

Dramat rotmistrza Witolda Pileckiego polegał na tym, że przeżył prawie wszystkich swoich obozowych współtowarzyszy z KL Auschwitz, a także wielu swoich żołnierzy z powstania warszawskiego. Przeżył obozy jenieckie w Lamsdorf i Murnau, a zginął z rąk swoich rodaków w ukochanej przez siebie Ojczyźnie. 25 maja 1948 roku wyrok wykonano strzałem w tył głowy. Szczątki rotmistrza Witolda Pileckiego nie spoczęły też w należytym jemu grobie, bo nie wiemy i pewnie już nigdy się nie dowiemy, co UB zrobiło z jego ciałem.

Krzysztof Pilecki prosi za pośrednictwem redakcji PK o kontakt panią Augustę Katarzynę Jarugę, żonę Timofieja Jarugi, lub osobę z jej najbliższej rodziny.
poprzedni   |   następny wróć
  • Zachwyt nad pięknem Biblii
  • z abp. Gianfranco Ravasim, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Kultury, rozmawia ks. Dariusz Madejczyk Z książek i artykułów Księdza Arcybiskupa da się bez trudu odczytać nie tylko wielkie umiłowanie Biblii, ale także ogromną pasję jej zgłębiania. Gdzie są początki tej fascynacji? - Gdy chodzi o początki, to moje zainteresowania, już właściwie od okresu liceum, dotyczyły najogólniej...więcej »
  • Nie nadaję się na emigranta
  • Z dr. Jakubem Sienkiewiczem z Kliniki Neurologii Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie, znanym muzykiem, liderem zespołu „Elektryczne gitary”, autorem takich przebojów jak m.in. „Co ty tutaj robisz”, „Kiler”, rozmawia Renata Krzyszkowska Niedawno ogłosił Pan, że postanawia zakończyć swą działalność artystyczną i poświęcić się...więcej »
  • Wiara ze Słowa zapisanego w obrazie
  • Z ks. Markiem Stajkowskim, o obrazach, ich wybitnych twórcach i ich związku z religią, rozmawia Michał Bondyra Jak zrodziła się Księdza malarska fascynacja? – Zaczęło się od czasopisma katolickiego „Zorza”, które kupowała moja mama. Na jednej ze stron gazety był dział dotyczący sztuki kościelnej, w którym prezentowano dzieła wielkich mistrzów. Będąc dzieckiem,...więcej »
  • Chciałbym wszystkich nakarmić
  • O zamiłowaniu do rybołówstwa, skarbach na dnie jezior oraz tradycjach i potrawach świątecznych, z Henrykiem Sobolewskim, ichtiologiem oraz dyrektorem Gospodarstwa Rybackiego w Łysininie, rozmawia Marcin Jarzembowski Skąd w Pańskiej rodzinie zamiłowanie do rybołówstwa? – Są to głęboko zakorzenione tradycje rodzinne. Dziadek pracował na Drwęcy, a tata na Pojezierzu Brodnickim....więcej »
  • Polityka zabrała wolność, ale nie marzenia
  • Z Marią Kaczyńską, Pierwszą Damą Rzeczypospolitej Polskiej, rozmawiają Jadwiga Knie-Górna i Adam Suwart Czym święta Bożego Narodzenia w Pałacu Prezydenckim różniły się od tych spędzanych w Państwa domu rodzinnym? – To były takie same święta jak co roku, w gronie naszej rodziny. Rokrocznie spotykamy się przy wigilijnym stole, cieszymy się, że jesteśmy razem. Proszę...więcej »
  • Prymas wielkich przełomów
  • Z kardynałem Józefem Glempem, Prymasem Polski, rozmawiają ks. Dariusz Madejczyk i Adam Suwart W tym roku minęło 25 lat od rozpoczęcia przez Waszą Eminencję posługi prymasowskiej w Polsce. Jak Ksiądz Kardynał wspomina chwile sprzed ćwierćwiecza? – Przyszedłem po kardynale Wyszyńskim i zastałem już inną sytuację niż ta, z którą przyszło się zmagać przez kilka dziesięcioleci...więcej »
  • Odzyskać to, co zagrabione
  • O odzyskiwaniu majątku kościelnego, ze współprzewodniczącym Komisji Majątkowej ks. Mirosławem Piesiurem, rozmawia Mateusz Wyrwich W mediach świeckich można czasem spotkać opinie, że Kościołowi jest zwracane mienie zagrabione jeszcze przez zaborców w XVII czy XIX wieku... – To nieprawda. Przedmiotem prac Komisji Majątkowej jest to wszystko, co było w posiadaniu Kościoła...więcej »
  • Jesteśmy w Kościele powszechnym
  • Z Włodzimierzem Juszczakiem, bp. wrocławsko-gdańskim obrządku greckokatolickiego, o historii Kościoła greckokatolickiego w Polsce i ekumenizmie, rozmawia Paweł Gomulak OMI Zdecydowana większość polskich katolików należy do obrządku rzymskiego. Czy mógłby zatem Ksiądz Biskup wyjaśnić, kim są grekokatolicy? – Rzeczywiście, w Polsce większość katolików stanowią rzymscy...więcej »
  • Pogodowe szaleństwo
  • Z prof. Zbigniewem Kundzewiczem, z Zakładu Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN, o globalnym ociepleniu klimatu, rozmawia Renata Krzyszkowska Mieliśmy wyjątkowo ciepły początek grudnia. W niektórych regionach Polski kwitły stokrotki i budziły się owady. Czy to kolejny dowód na to, że klimat się ociepla? – Obecny rok jest szczególny, ponieważ styczeń i marzec wcale nie...więcej »
  • Szczęść Boże hajerom
  • Z katowickim psychologiem Krzysztofem Sobierajem rozmawia Łukasz Kaźmierczak Jest Pan synem górnika i zdaje się, że miał Pan kontynuować tę rodzinną tradycję? – Cała rodzina myślała, że będę górnikiem, jedynie Tata zawsze powtarzał, że powinienem się uczyć, żeby nie zostać w przyszłości takim prostym „hajerem” jak on. I wiedział co mówi. Ojciec był tzw....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego