dzisiaj jest: środa, 23.07.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 07/2003 » Wywiad »

Różaniec przez cały rok

autor: Piotr Proszowski
Rozmowa z Ojcem Paulinem Bogumiłem Schabem,
dyrektorem Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej



Rozmawiamy, Ojcze, w czasie szczególnym, w Roku Różańca Świętego. Proszę jednak na wstępie o przypomnienie historii Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

- Nasz brat, ojciec paulin Bronisław Matyszczyk rozwinął ponownie tradycję istniejącą na Jasnej Górze od roku 1610, kiedy powstało Arcybractwo Różańcowe. W roku 1968 ojciec Bronisław rozpoczął organizację apostolstwa modlitwy różańcowej obejmującej cały świat w ramach Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Osoby do niej wstępujące zobowiązują się do odmawiania różańca w intencji Ojca Świętego, wszystkich duszpasterzy, nawrócenia zatwardziałych grzeszników, za cały Lud Boży i, co w dzisiejszych czasach nabiera szczególnego znaczenia, o pokój na świecie. Członkowie naszej światowej wspólnoty przyjmują na siebie, wobec Boga i Matki Bożej, szczególny obowiązek wiary. Mają się troszczyć o odnowę osobistego życia religijnego, o pogłębianie swojej chrześcijańskiej duchowości.

Wspomniał Ojciec Dyrektor o światowym wymiarze waszej rodziny. Można metaforycznie powiedzieć, że paciorki waszego różańca Jasnogórskiej Rodziny oplatają cały świat.

- I nie ma w tym wiele przesady. Na świecie jest nas w tej chwili 12 milionów. Ktoś nawet powiedział, że jest to największa parafia: parafia Matki Bożej, Pani Jasnogórskiej, Królowej Polski na ziemi. Jesteśmy obecni w modlitwie różańcowej w obu Amerykach. Najsilniejsze wspólnoty Rodziny mamy w Chicago, Filadelfii, New Jersey, Toronto, w Winnipeg, nasze wspólnoty modlą się także w Brazylii. W Europie natomiast posiadamy silne wspólnoty w niemieckiej Bawarii, w Austrii i we Włoszech, gdzie wielką rolę odgrywają wspólnoty różańcowe w Rzymie. Skoro wspomniał Pan o różańcu Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej, który oplata cały świat, to nie można zapomnieć o naszych maryjnych braciach w różańcu w Australii: w Melbourne i Sydney.

Jesteśmy świadkami nasilającej się agresji szeroko rozumianego ateizmu we wszelkiej postaci: od masonerii, przez ekspansję filozofii New Age po sekty wszelkiej maści oraz organizacje będące przybudówkami masonerii. Czy w związku z tym nie zauważa Ojciec Dyrektor jak gdyby zanikania woli modlitwy i zachwiania wiary?

- Myśli Pan typowo po dziennikarsku, powiedziałbym: publicystycznie. Nasza wiara i nasz Kościół mają już tradycję dwóch tysięcy lat. Są to korzenie, używając obrazowego porównania, które wrosły w ziemię aż na jej drugą stronę. Jest to siła niezniszczalna, płynąca wprost od Boga, Pana wszelkiego stworzenia. Jasnogórska Rodzina Różańcowa jest tego najlepszym przykładem. Tylko w roku 2002 do Rodziny wstąpiło 120 tysięcy osób. Wbrew wszelkiej inwazji zła, wbrew siłom służącym cywilizacji śmierci, człowiek coraz częściej wraca do Boga, do modlitwy, do różańca, do Pani Jasnogórskiej, Królowej Różańca Świętego. Tego w naszej maryjnej posłudze różańcowej doświadczamy na każdym kroku. Bardzo ważnym elementem, jednoczącym katolików całego świata wokół naszej rodziny, jest fakt, że w naszej Jasnogórskiej Rodzinie Różańcowej jest Ojciec Święty Jan Paweł II. To właśnie Namiestnik Chrystusa na Ziemi w roku 1997 podpisał i zatwierdził nasz statut. Jest to przykład, który promieniuje, przyciąga do rodziny coraz to nowe rzesze wiernych szukających Boga, uciekających się do Matki Bożej, chcących nie tylko trwać w wierze, ale i tę wiarę pogłębiać. Przykładowo w roku 2001 na nasze doroczne październikowe rekolekcje różańcowe na Jasnej Górze z diecezji radomskiej, diecezji nieodżałowanej pamięci duszpasterza biskupa Chrapka, przybyło 60 tysięcy wiernych. W tym widać siłę naszej Rodziny, siłę wiary, siłę Różańca Świętego. Jasnogórska Rodzina jest obecna w każdej diecezji. Można wspomnieć diecezje tarnowską, radomską czy całe Podlasie z diecezjami białostocką i łomżyńską, jak również diecezję krakowską z całym Podhalem i Tatrami, i gorącą góralską modlitwą różańcową.

Czym jest dla Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej ogłoszenie przez Jana Pawła II okresu od października 2002 do października 2003 Rokiem Różańca Świętego i Listu Apostolskiego "Rosarium Virginis Mariae"?

- Jest to dla nas wielki dar od Ojca Świętego, również dla wszystkich członków Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Ojciec Święty - można powiedzieć - w sposób dramatyczny przypomina całemu Kościołowi Powszechnemu o sile modlitwy Różańca Świętego w kontekście sytuacji politycznej, społecznej, moralnej, w ogóle cywilizacyjnej, w jakiej znalazł się współczesny świat. Jan Paweł II mówi bardzo mocno i wyraźnie w ostatnim liście: "Pewne okoliczności sprawiają, że przypomnienie o modlitwie różańcowej nabiera szczególnej wartości". I dodaje: "Powrót do Różańca w rodzinach chrześcijańskich (...) ma być skuteczną pomocą, by zapobiec zgubnym następstwom tego kryzysu znamiennego dla naszej epoki". Dla mnie są to bardzo wyraźne i jednoznaczne ostrzeżenia przed niebezpieczeństwami, jakie niesie ze sobą agresywny ateizm, barbarzyński i bezwzględny liberalizm, narzędzia cywilizacji śmierci. Doświadczamy tego również w naszej Ojczyźnie. Naród stanął w zasadzie przed zbliżającym się widmem zagłady. To, co się dzieje we współczesnym świecie, doskonale na dziś i na przyszłość ogarnia profetycznie, z wielką mocą i darem Ducha Świętego Jan Paweł II. W obliczu tych często nie uświadomionych przez nas niebezpieczeństw Jan Paweł II dopełnia naszą świętą modlitwę o nowe tajemnice: Tajemnice Światła. To jest nasza obrona, nowy oręż w modlitwie różańcowej przeciw blaskowi ciemności zła. Tę broń daje nam do ręki Ojciec Święty. Jest to papieskie dramatyczne wołanie, wezwanie wszystkich do "ordynku" różańcowego.

W zasadzie cały czas mówimy o sile modlitwy różańca świętego, którą z taką mocą uświadomił nam ponownie Jan Paweł II. Ta siła maryjnej modlitwy jest bardzo mocno zakorzeniona w tradycji polskiego katolicyzmu.

- To tkwi bardzo mocno w tradycji polskiego Kościoła powszechnego. Wszyscy wielcy duszpasterze polscy, pełni pokory i miłosierdzia wobec swojej owczarni, w posłudze kapłańskiej w Ojczyźnie nie rozstawali się z różańcem. Trwali z nim w dłoniach sług bożych.
Wiekopomny i dramatyczny był apel Wielkiego Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w latach ciemności ateizmu, mordu i komunizmu, kiedy wołał do narodu polskiego, jak kiedyś Kordecki do obrońców Jasnej Góry: "Modlitwą Różańcową powiążcie wszystkie wasze serca, by stały się murem obronnym Kościoła Chrystusowego pod opieką Zwycięskiej Pani Jasnogórskiej". Czy dziś nie trzeba tego wezwania przypomnieć? Zresztą droga do Boga, Chrystusa Odkupiciela, przez Maryję Panią Jasnogórską wiodła zawsze w naszej Ojczyźnie światłem Różańca Świętego. Od czterech stuleci niesie się od Jasnej Góry słowo narodowej przysięgi Bogu i Matce Bożej: "Polonia Semper Fidelis!". Z tej przysięgi nikt tu na ziemi nie może nas zwolnić. Różaniec w Polsce jest obecnie najlepszą i najpełniejszą tradycją kontemplacji i medytacji chrześcijańskiej w modlitwie. Jasnogórska Rodzina Różańcowa rozwija i umacnia tę tradycję. Codziennie na Jasnej Górze odprawiamy rano Mszę wieczystą za Rodzinę Różańcową, za żyjących i zmarłych członków naszej wspólnoty. Również w każdą pierwszą sobotę miesiąca odprawiamy Mszę Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

Dzieło Różańca Świętego w modlitwie to dla waszej Rodziny, zwłaszcza w Roku Różańca Świętego, wielkie wyzwanie.


- Mamy tego pełną świadomość. I staramy się wspomóc różańcowe dzieło Jana Pawła II - poza pogłębieniem modlitwy - również innymi formami aktywności naszej wspólnoty. Takim działaniem, po ogłoszeniu przez Papieża Roku Różańca Świętego, jest zorganizowanie pierwszego w świecie, właśnie tu na Jasnej Górze, Ogólnopolskiego Sympozjum Mariologiczno-Maryjnego, którego motywem przewodnim jest myśl: "Światło Tajemnic Różańcowych w nauczaniu Jana Pawła II". Wierzymy, że sympozjum bogactwem uczestników i ich myśli jeszcze bardziej pogłębi wśród wiernych potrzebę modlitwy różańcowej na co dzień, w rodzinach i wspólnotach. Jego owoce będą także przyczynkiem do lepszego zrozumienia sensu i siły tej modlitwy. Chciałbym przy tej okazji podziękować z całego serca ojcu profesorowi Zachariaszowi Jabłońskiemu za ogromny wysiłek, trud i niezmierzoną pracę, włożone w przygotowanie tego sympozjum.

Być może to wielkie świeckie uproszczenie, ale, jak uczy historia, siła Różańca Świętego ma też bardzo konkretny, by rzec, namacalny wymiar.

- Tak jest w rzeczywistości. Najlepszym pośród wielu jest tu przykład Austrii. Kościół austriacki wezwał wiernych tej ziemi do codziennego, stałego odmawiania Różańca Świętego w intencji oswobodzenia Austrii spod okupacji sowieckiej, która trwała tam od zakończenia II wojny światowej. Przez siedem lat 700 tysięcy Austriaków odmawiało codziennie różaniec. I nagle, ni stąd, ni zowąd, w rocznicę Fatimy, 13 maja 1955 roku sowieci opuścili Austrię. Bez wystrzału, dla racjonalisty niemal bez powodów. Nie było żadnych mediacji, żadnej presji dyplomatycznej. Wyszli z ziemi austriackiej, wyprowadzeni siłą modlitwy różańcowej. Tak samo, dzięki modlitwie różańcowej, w 1962 roku przed komunistyczną rewolucją ocalała Brazylia. To jest siła Różańca Świętego. To jest moc różańcowej modlitwy. Może i dziś Polska stoi przed taką próbą, szansą i potrzebą? Widzi ją chyba również Jan Paweł II. Dowodzi tego fakt przekazania przez Ojca Świętego Jasnej Górze i Jasnogórskiej Rodzinie Różańcowej Listu Apostolskiego "Rosarium Virginis Mariae" z własnoręcznym podpisem i papieską pieczęcią Rybaka.
poprzedni   |   następny wróć
  • Załatwiam coś ważnego
  •  Rozmowa z ks. dr. Janem Kaczkowskim, twórcą i dyrektorem Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, tegorocznym laureatem nagrody „Ślad”.

    więcej »
  • Komunizm się nie skończył
  •  Romowa z bp. Wiesławem Meringiem, ordynariuszem włocławskim.

    więcej »
  • Człowiek modlitwy
  • Rozmowa o świętości, cierpieniu i modlitwie papieża Polaka z kard. Stanisławem Dziwiszem, metropolitą krakowskim, byłym sekretarzem Jana Pawła II.

    więcej »
  • On dla mnie zawsze był świętym
  • Jan Paweł II nie podejmował z młodzieżą dyskusji na temat tego, czy jest Bóg, czy nie. Po prostu klękał i modlił się, a oni widzieli, że rozmawia z Bogiem, Kościół katolicki nie potrzebuje dyskusji, ale świadków − wyjaśnia Wanda Półtawska, przyjaciółka i współpracownica Jana Pawła II.

    więcej »
  • Dotykał codzienności
  • Spojrzał na mnie i powiedział: „Arturo… Grazie”. Pogłaskał mnie po głowie i po chwili wyszedłem z pokoju. Byłem fotografem, a on, papież Jan Paweł II, wezwał mnie, żeby mi podziękować – wspomina Arturo Mari, fotograf Jana Pawła I.

    więcej »
  • Towarzyszyłam jej w cierpieniu i umieraniu
  • Rozmowa z Maliną Stare-Godycką, autorką książki Dwie kobiety – jedna nadzieja.

    więcej »
  • Wielu mówi do niej "mamo"
  • Rozmowa z Marią Voce, prezydent Ruchu Focolari, i Giancarlo Falettim, wiceprezydentem Ruchu.

    więcej »
  • Unikajcie przeciętności
  • Rozmowa o zadaniach dla polskiego Kościoła i osobistych spotkaniach z papieżem Franciszkiem podczas wizyty ad limina apostolorum z Jego Eminencją abp. Stanisławem Gądeckim.

    więcej »
  • Atakują mnie za prawdę
  • Rozmowa z ks. dr. hab.  Dariuszem Oko, z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

    więcej »
  • Razem dla dobra każdej parafii
  • – Cieszę się, że ten kongres się odbywa. Nigdy jeszcze w historii Kościoła w Polsce takiego spotkania nie przeżywaliśmy – mówi abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Komisji Duszpasterstwa i organizator I Krajowego Kongresu Rad Duszpasterskich. 

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej