dzisiaj jest: sobota, 22.11.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 30/2013 » Wiara i Kościół »

Wyznajemy jeden chrzest na odpuszczenie grzechów

autor: ks. dr Paweł Kiejkowski

Przeżywając Rok Wiary, w kolejnym artykule z cyklu poświęconego Credo, rozważamy słowa o chrzcie, który stanowi odpuszczenie grzechów.

Tematem kolejnej katechezy na temat symbolu wiary są słowa wersetu: „Wyznajemy jeden chrzest na odpuszczenie grzechów”. Chrzest święty jest jedynym sakramentem, który został wymieniony w Credo. Na początku zwróćmy uwagę, że wyznanie wiary używa słowa „wyznajemy” (homologoúmen), w odróżnieniu od sformułowania „wierzymy” (pisteúomen), które wskazuje na pewną różnicę tego wyznania w stosunku do wiary, która odnosi się do trzech Osób Trójcy Świętej. „Wyznajemy jeden chrzest” a „wierzymy” w Boga Ojca Wszechmogącego, Syna Jego Jednorodzonego i Ducha Świętego. Chrzest jest pierwszym z sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego, na które składają się chrzest, bierzmowanie i Eucharystia. Dzięki nim stajemy się uczestnikami nowego życia, które objawiało się w zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Katechizm Kościoła Katolickiego syntetycznie wprowadza w misterium chrztu, ucząc: „Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu (vitae spritualis ianua), i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostaliśmy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania. «Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie»” (KKK 1213).

Geneza chrztu

Chrzest został przygotowany przez wielkie wydarzenia z historii zbawienia. W liturgii Wigilii Paschalnej modlitwa błogosławieństwa wody chrzcielnej wspomina między innymi: wody pierwszego stworzenia, potop i arkę Noego, przejście przez Morze Czerwone oraz rzekę Jordan, co otwierało narodowi wybranemu dostęp do Ziemi Obiecanej, obrazu życia wiecznego. Wszystkie te zapowiedzi znalazły swoje wypełnienie w osobie, czynach i słowach Jezusa Chrystusa. On sam na początku swojej publicznej działalności w duchu solidarności z grzesznymi ludźmi przyjął chrzest w wodach Jordanu z rąk Jana Chrzciciela. Pan Jezus mówił także o swojej męce i  śmierci krzyżowej, którą miał przyjąć w Jerozolimie, jako o „chrzcie”, którym będzie ochrzczony. Całe Jego życie rozciąga się niejako pomiędzy chrztem w Jordanie a chrztem na krzyżu. Na krzyżu z Jego przebitego boku wypłynęła krew i woda, które tradycja chrześcijańska rozumiała jako zapowiedź chrztu i Eucharystii, sakramentów nowego życia. Po swoim zmartwychwstaniu Chrystus polecił apostołom, aby czynili uczniami ludzi ze wszystkich narodów, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego (por. Mt 28, 19). W rozmowie z Nikodemem Jezus uczył o konieczności powtórnego „narodzenia się z wody i Ducha”, aby móc wejść do Królestwa Bożego (por. J 3, 5).

Chrzest to sakrament wyzwolenia i prawdziwego nowego życia razem z Chrystusem. Daje wierzącemu uczestnictwo w życiu, śmierci oraz zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Neofici, którzy przyjmują chrzest, zostają „zanurzeni” w śmierć Chrystusa, „razem z Nim pogrzebani”, aby „wkroczyli w nowe życie” dzięki Jego zmartwychwstaniu oraz zesłaniu Ducha Świętego (Rz 6, 3–4). Nowy Testament uczy o chrzcie jako „nowym stworzeniu” (2 Kor, 5, 17). Nowo ochrzczony staje się przybranym synem Bożym, „uczestnikiem Boskiej natury” (2 P 1, 4), członkiem Chrystusa i wraz z Nim „współdziedzicem” Bożych obietnic i dziedzictwa (Rz 8, 17), świątynią Ducha Świętego. Pierwszy List św. Jana mówi o „namaszczeniu od Świętego” (czyli od Ducha Świętego), które będzie pouczać „ochrzczonego” o wszystkim (1J, 2, 20). Za pomocą biblijnej metafory zostaje wyrażona myśl, że Bóg, który „nas namaścił (…), On też wycisnął na nas pieczęć i jako zadatek zostawił Ducha w naszych sercach” (2 Kor 1, 21–22). Owa pieczęć to niezatarte duchowe znamię (charakter), trwały znak przynależności i upodobnienia do Chrystusa oraz jego misji. Znamienia tego chrześcijanin nie może już nigdy utracić i nie wymazuje go także żaden grzech, chociaż z powodu niewiary i grzechu może nie przynosić owoców zbawienia. „Pieczęć Pana” jest znakiem uczynionym przez Ducha Świętego „na dzień odkupienia” (Ef 4, 30) i jako taki jest już zadatkiem życia wiecznego.

Istota chrztu

Znaczenie misterium chrztu zostało wyrażone w Nowym Testamencie za pomocą różnorodnych obrazowych wyobrażeń takich, jak: nowe stworzenie, oświecenie przez Chrystusa czy obleczenie się w Niego, odnowienie przez Ducha Świętego, nowe obrzezanie, wyzwolenie nowego człowieka oraz wyjście z niewoli grzechu, śmierci czy Prawa. Również na przestrzeni historii Kościoła teologia wypracowała charakterystyczne dla różnych tradycji sformułowania. W teologii ewangelickiej dla wyrażenia tajemnicy odnowienia i odrodzenia człowieka przez łaskę, wiarę i chrzest spotykamy charakterystyczne pojęcie usprawiedliwienia. Teologia prawosławna posługuje się natomiast bardzo często pojęciem przebóstwienia (thé?sis) człowieka przez energię Ducha Świętego. Przebóstwienie rozumiane jest jako usynowienie, uczestnictwo w życiu Bożym oraz ustawiczna droga przybliżania się do Boga. Wszystkie te różnorodne obrazy i pojęcia ukazują, że chrzest jest wydarzeniem wyjątkowym i zwrotnym w życiu człowieka, nadając jego egzystencji nowy fundament i nowy kierunek. Chrześcijanin jako osoba otwiera się na pełne życzliwej miłości, zbawcze działanie Boga w nim. Otwiera się i przez wiarę współpracuje, ruszając w pielgrzymkę wiary we wspólnocie Kościoła w kierunku wyznaczonym przez obietnicę nowego życia, która już się realizuje. Doświadczając łaskawości Boga, nie przestaje jednak nadal zmagać się ze złem oraz grzechem w różnych jego przejawach. To zmaganie przeżywane w świetle wiernej i przebaczającej miłości Boga staje się świadectwem głoszącym możliwość nawrócenia, odrodzenia i wyzwolenia każdego, nawet najbardziej zagubionego człowieka.

Chrzest jest jeden

Sakramentu chrztu udziela się tylko jeden raz i nie może on być w życiu jednego chrześcijanina nigdy powtórzony. Chrzest jest bowiem tylko jeden, tak jak jeden jest Bóg, jeden Zbawiciel Jezus Chrystus, jeden Duch Święty, który go ożywia, jeden Kościół, jeden ostateczny cel życia człowieka. W jednoznaczny sposób potwierdza to świadectwo Nowego Testamentu: „Jedno jest Ciało i jeden Duch (…). Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest” (Ef 4, 4–5). Włączenie do Kościoła, nowego ludu Bożego, Ciała Chrystusa, dokonuje się przez chrzest z wody, który udzielany jest w imię Trójcy Przenajświętszej tylko jeden raz w życiu. Dzięki niemu wierzący zostają obdarzeni łaską uczestnictwa w misterium Paschy i Pięćdziesiątnicy. Gdy ktoś dorosły pragnie zostać chrześcijaninem, musi już od czasów apostolskich przejść drogę wtajemniczenia chrześcijańskiego złożoną z wielu etapów, najczęściej nazywaną katechumenatem. Składa się on z wielu istotnych elementów takich, jak: głoszenie słowa, osobiste nawrócenie związane z przyjęciem Ewangelii, przemiana życia i wyznanie wiary, chrzest, namaszczenie i wylanie Ducha Świętego, uczestnictwo w Komunii eucharystycznej. Przyjęty z wiarą chrzest czyni całe życie człowieka prawdziwie paschalnym, aktywnym i dynamicznym. Nie jest wydarzeniem chwilowym, statycznym czy przejściowym. Jest on istotnym, zwrotnym i koniecznym etapem na drodze chrześcijańskiego dojrzewania, które trwa przez całe życie i ogarnia wszystkie wymiary ludzkiej egzystencji aż do zmartwychwstania i ostatecznego spełnienia w Bogu. Kiedy chrześcijanin upadnie przez grzech, to przez podjętą przez niego łaskę pokuty dokonuje się powrót do tego, co wydarzyło się w  celebracji chrzcielnej.

Prawda o jednym chrzcie oraz Chrystusowe wezwanie do jedności skłania współcześnie Kościoły do wzajemnego uznawania ważności udzielanego przez siebie chrztu, który daje więź z Chrystusem i jego Kościołem. Wiele Kościołów uznaje ważność chrztu udzielanego w innych Kościołach i wspólnotach kościelnych, ale powstrzymuje się od wspólnej jego celebracji. Niektóre z nich nie uznają ważności chrztu innej wspólnoty eklezjalnej i stąd udzielają go jeszcze raz tym, którzy chcą do danej wspólnoty dołączyć. Jeszcze inne wspólnoty podważają ważność praktyki udzielania chrztu niemowlętom i udzielają chrztu tylko dorosłym. Istnieją także i takie wspólnoty chrześcijańskie (na przykład kwakrzy), które wcale nie udzielają chrztu z wody, uważając, że zewnętrzne obrzędy są bez znaczenia. Wartość posiada jedynie wiara i otwartość człowieka na światło Ewangelii i przeobrażające działanie Ducha Świętego, który sam włącza go do wspólnoty Kościoła. Istnieją ponadto różnice w sposobie celebracji liturgii chrzcielnej oraz rozumienia skutków chrztu. W Kościele starożytnym chrzest był najczęściej celebrowany w łączności z namaszczeniem krzyżmem. Jest to chryzmacja zachowana do tej pory w liturgii Kościołów wschodnich. W liturgii rzymskiej zachowało się ono jako drugie namaszczenie, które zostało zarezerwowane biskupowi i znane jest nam jako sakrament bierzmowania, który niejako „umacnia” i dopełnia namaszczenie chrzcielne. Liturgia kończyła się Eucharystią. Proces łącznej celebracji sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego został zachowany w obrządkach wschodnich. W obrządku rzymskim, głównie z przyczyn pastoralnych i psychologicznych, wtajemniczenie chrześcijańskie trwa przez lata katechezy i kończy się sakramentem bierzmowania oraz Eucharystią, która jest jego szczytowym punktem.

Sakrament wiary

Chrzest jest sakramentem wiary. W odniesieniu do dorosłych zgodnie się uważa, że Bóg pierwszy skłania ludzi do nawrócenia jeszcze przed przyjęciem chrztu, na co oni odpowiadają aktem wiary, która jest darem Boga i osobowym aktem człowieka. Wiara jednak zawsze potrzebuje wspólnoty wierzących i osobowych świadków wiary. Każdy wierny może wierzyć tylko w wierze Kościoła. Wiara konieczna do chrztu nie jest wiarą doskonałą oraz dojrzałą, ale tylko zaczątkiem, który następnie będzie się rozwijać. Przygotowanie do chrztu stawia neofitę jedynie na progu nowego paschalnego życia z Chrystusem, które następnie dzięki łasce Bożej, będzie się rozwijać i dojrzewać, określając i kształtując całe życie chrześcijańskie. Wiara winna wzrastać, dlatego co roku w czasie Wigilii Paschalnej Kościół celebruje odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Bóg zbawczo działa w życiu człowieka przed przyjęciem chrztu – prowadząc do niego, działa w czasie sakramentu – rzeczywiście siebie darując, działa także po przyjęciu tego sakramentu – uzdalniając do dopowiedzi z wiarą, nadzieją i miłością. W odniesieniu do chrztu niemowląt, które nie są zdolne do własnej odpowiedzi wiary, otrzymują one chrzest w wierze wspólnoty Kościoła, w której chrzest jest udzielany. Aby łaska chrztu mogła się rozwijać, potrzebna jest pomoc rodziców dziecka. Szczególna rola przypada tu także rodzicom chrzestnym, którzy jako głęboko wierzący powinni być zdolni i otwarci, aby służyć pomocą neoficie w dojrzewaniu w wierze. Odpowiedzialność za zachowanie i rozwój nowego życia otrzymanego na chrzcie ponosi w pewnym stopniu także cała wspólnota eklezjalna. Dziecko, kiedy dojrzewa na kolejnych etapach katechizacji, samo osobiście potwierdza wiarę wspólnoty własną decyzją.

Odpuszczenie grzechów

Św. Piotr już w dniu Pięćdziesiątnicy wzywał swoich słuchaczy: „Nawróćcie się (…) i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2, 38). Chrzest udzielany jest „na odpuszczenie grzechów”. Jak uczy Katechizm, chrzest odpuszcza wszystkie grzechy, grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, a także wszelkie kary za grzechy. Przebaczenie grzechów oznacza pojednanie człowieka z Bogiem oraz przemianę przez Ducha Świętego całego jego grzesznego życia, dar nowego serca z ciała, aby chrześcijanin jako istota oczyszczona i odrodzona mógł wieść nowe życie syna Bożego. Chrzest nie zapewnia jednak wolności od grzeszenia temu, kto otrzymał dar przebaczenia. W ochrzczonym pozostają pewne doczesne konsekwencje grzechów: cierpienie, choroby, śmierć, ale także pewna słabość charakteru oraz skłonność do grzechu. Stąd w Kościele już bardzo wcześnie pojawiła się możliwość pokuty i powtórnego nawrócenia, nawet gdy chodziło o grzechy główne, które wykluczały ze wspólnoty kościelnej. Zaliczano do nich zaparcie się wiary, morderstwo oraz publiczną zdradę małżeńską. Pojednanie z Bogiem i Kościołem następowało zasadniczo po długim okresie publicznej pokuty, której towarzyszyło osobiste zmaganie się ze złem, modlitwa o wyzwolenie i przebaczenie, ale także pomoc całej wspólnoty miejscowego Kościoła. Powtórna łaska przebaczenia grzechów aktualizuje dar sakramentu chrztu. W przebaczeniu grzechów objawia się jedna z najistotniejszych cech przyniesionej przez Chrystusa Ewangelii – Dobrej Nowiny o ofiarowanym przez Boga przebaczeniu i wyzwoleniu. Ten, kto otrzymał dar przebaczenia i nowości życia, jest wezwany, aby udzielał przebaczenia tym, którzy wobec niego zawinili. Nie ma pojednania z Bogiem bez pojednania w relacjach między ludźmi. Chrześcijanin ma przebaczać nie siedem razy, ale siedemdziesiąt siedem razy, czyli zawsze. (por. Mt 18, 22). Dlatego chrześcijanin w codziennej swej modlitwie pokornie prosi słowami „Ojcze nasz”: „przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” (Mt 6, 12).

 


Z Katechizmu Kościoła Katolickiego

1213 Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania: „Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie”.

 

1229 Gdy ktoś chciał stać się chrześcijaninem, musiał – od czasów apostolskich – przejść pewną drogę i wtajemniczenie złożone z wielu etapów. Można tę drogę przejść szybciej lub wolniej. Zawsze powinna ona zawierać kilka istotnych elementów: głoszenie słowa, przyjęcie Ewangelii, które pociąga za sobą nawrócenie, wyznanie wiary, chrzest, wylanie Ducha Świętego, dostęp do Komunii eucharystycznej.

 

1253 Chrzest jest sakramentem wiary. Wiara jednak potrzebuje wspólnoty wierzących. Każdy wierny może wierzyć jedynie w wierze Kościoła. Wiara wymagana do chrztu nie jest wiarą doskonałą i dojrzałą, ale zaczątkiem, który ma się rozwijać. Gdy katechumeni lub rodzice chrzestni słyszą skierowane do siebie pytanie: „O co prosicie Kościół Boży?”, odpowiadają: „O wiarę!”.

 

1272 Ochrzczony, wszczepiony w Chrystusa przez chrzest, upodabnia się do Niego. Chrzest opieczętowuje chrześcijanina niezatartym duchowym znamieniem (charakterem) jego przynależności do Chrystusa. Znamienia tego nie wymazuje żaden grzech, chociaż z powodu grzechu chrzest może nie przynosić owoców zbawienia. Sakramentu chrztu udziela się jeden raz; nie może on być powtórzony.

 

1267 Chrzest czyni nas członkami Ciała Chrystusa: „Jesteście nawzajem dla siebie członkami” (Ef 4, 25). Chrzest włącza w Kościół. Ze źródeł chrzcielnych rodzi się jedyny Lud Boży Nowego Przymierza, który przekracza wszystkie naturalne lub ludzkie granice narodów, kultur, ras i płci: „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało” (1 Kor 12, 13).

 

1263 Chrzest odpuszcza wszystkie grzechy, grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, a także wszelkie kary za grzech. W tych, którzy zostali odrodzeni, nie pozostaje więc nic, co mogłoby przeszkodzić im w wejściu do Królestwa Bożego, ani grzech Adama, ani grzech osobisty, ani skutki grzechu, wśród których najcięższym jest oddzielenie od Boga.

 

oceń artykuł:
5/5 (3)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Oto Człowiek
  •  W kościele obok Domu Generalnego Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Krakowie przy ul. Woronicza znajduje się obraz Ecce Homo, namalowany przez Adama Chmielowskiego – św. Brata Alberta. Jest on niedokończony, a jednak na każdym, kto na niego spogląda, robi ogromne wrażenie.

    więcej »
  • Królowanie Skazańca
  •  Czy współczesny człowiek wie więcej o Chrystusie niż ten żyjący 200 czy 500 lat temu? Komu łatwiej zaakceptować prawdę o Królu wszechświata, dla którego krzyż jest tronem, a Jego pierwszym aktem łaski − zbawienie łotra: tym, którzy stali pod krzyżem, czy nam, ludziom XXI wieku?

    więcej »
  • Oświadczenie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim na temat klauzuli sumienia
  •  Tocząca się obecnie debata publiczna na temat klauzuli sumienia dotyczy trzech powiązanych ze sobą wymiarów: medycznego, prawnego i religijnego.

    więcej »
  • "Nie poznał tego, który go ulepił" (Mdr 15, 11)
  •  Człowiek, który nie wierzy w Boga, puste miejsce zastępuje idolem. Czasem jest to nawet proces dość niezauważalny. Deklarując swoją wolność od Boga, człowiek uzależnia się od kogoś czy czegoś innego.

    więcej »
  • Nie widać końca koszmaru
  •  Jeszcze trzy lata temu, przed rozpoczęciem wojny domowej, Syria była jednym z najlepszych miejsc do życia dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Jednak wraz z pojawieniem się ogromnej rzeszy obcych najemników, którzy są radykalnymi dzihadystami, sytuacja znacznie się pogorszyła. 

    więcej »
  • Matteo - groźniejszy, niż był za życia
  •  Zabójca ma zostać świętym? Ktoś, kto umarł 400 lat temu, nadal uwalnia opętanych od działania złego ducha? Niemożliwe? Ale dzieje się naprawdę. Obejrzyjcie film Matteo Michała Kondrata o ojcu Matteo da Agnone, włoskim kapucynie i egzorcyście, a sami się przekonacie.

    więcej »
  • Komunia duchowa - niesłusznie wzgardzona
  •  W Katechizmie Kościoła katolickiego nie ma wzmianki o komunii duchowej, mimo że wielowiekowa tradycja upatrywała w niej istotny wyraz Bożej miłości. Podczas Światowego Spotkania Rodzin w Mediolanie w 2012 r. papież Benedykt XVI wskazał ją jako znak nadziei dla osób rozwiedzionych i żyjących w związkach niesakramentalnych.

    więcej »
  • Małżeńskie Himalaje świętości
  • Nie ma lepszego testu na świętość niż codzienne życie z najbliższą osobą, wobec której odsłaniamy nasze słabości i wady. Ale małżeństwo też może być drogą do jej osiągnięcia, choć sceptycy dodadzą, że to wyprawa niemal jak w Himalaje. 

    więcej »
  • Obcowanie świętych
  • Niejedna osoba zapytana, po co jest uroczystość Wszystkich Świętych, odpowiada z zakłopotaniem. Z jednej strony odwiedza cmentarz i modli się za zmarłych z rodziny, a z drugiej proste skojarzenie podpowiada, że chodzi pewnie o wspomnienie wszystkich świętych kanonizowanych przez Kościół. Po co w takim razie odwiedzamy groby naszych bliskich? 

    więcej »
  • Nie przycinać pazurów!
  • Zaraz po rozmowie z panem Michałem spotkałam na toruńskiej ulicy znajomego księdza. – Męskie duszpasterstwo? To mi się źle kojarzy – skrzywił się. 

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej