dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 41/2011 » Wiara i Kościół »

Wrażliwość i szacunek

autor: ks. Artur Stopka

„Ludzi nie obchodzi, że Nergal podarł Biblię i obraża katolików. Czy to potwierdzenie rosnącej tolerancji Polaków?” – zastanawiał się ponad miesiąc temu tygodnik, który jako pierwszy posłużył się prowokacyjnie postacią muzyka o wiele bardziej znanego wówczas ze swego związku z Dodą i poważnej choroby niż z dokonań artystycznych czy z poglądów, jakie ma.

Później było już tylko gorzej. Czasopisma zaczęły się ścigać, które bardziej urazi katolików w Polsce. Zwłaszcza na okładce. I co się okazało? Że nawet najohydniejsze nadużycie krzyża czy Eucharystii nie wywołało w kraju szerszych reakcji. Mimo nagłaśnianych w mediach wezwań do protestów nie spadła, lecz wzrosła oglądalność programu telewizyjnego z udziałem wspomnianego muzyka. Nie widać również symptomów, aby gwałtownie miała się zmniejszyć sprzedaż traktujących instrumentalnie katolickie symbole pism.
Jesteśmy tak tolerancyjni? Czy tak niewrażliwi? Wręcz pozbawieni religijnej wrażliwości? Dlaczego tysiące podpisów zdołano zebrać dopiero przeciwko obecności Nergala w publicznej telewizji, a cztery lata temu, gdy podczas koncertu niszczył Pismo Święte i wykrzykiwał obelżywości pod adresem Kościoła (co szybko zostało pokazane w internecie), dotkniętymi poczuło się zaledwie kilka osób? Czemu pod sądem, który uznał czyn muzyka za „specyficzną formę sztuki”, nie zgromadziły się setki tysięcy katolików, przekonując wymiar sprawiedliwości, że ich wrażliwość religijna została masowo naruszona?
 
Głód religijności
Sprawa z wrażliwością lub jej brakiem wcale nie jest prosta. Sam termin jest nieostry. Spośród kilku znaczeń tego słowa do kwestii religijnych w sposób szczególny można chyba zastosować dwa. Po pierwsze, wrażliwość może oznaczać zdolność przeżywania wrażeń i emocji. Po drugie, wrażliwość można pojmować jako zdolność do reagowania na bodźce. W tym drugim rozumieniu warto pokusić się o rozróżnienie na dwa rodzaje bodźców – negatywne i pozytywne.
Benedykt XVI raz po raz alarmuje, że nieobecność Boga we współczesnym społeczeństwie staje się co najmniej uciążliwa. Ostatnio mówił o tym w czasie wrześniowej pielgrzymki do Niemiec. Ale w tym samym przemówieniu, w którym piętnował zeświecczenie świata i presję sekularyzacji, jakiej poddawani są chrześcijanie, zwracał uwagę na nową postać chrześcijaństwa, która szerzy się z ogromnym dynamizmem misyjnym, niekiedy budzącym niepokój co do swoich form. Jak zaznaczył papież, wobec niej historyczne Kościoły wyznaniowe są często bezradne. „Jest to chrześcijaństwo o znikomej zawartości instytucjonalnej, z niewielkim bagażem racjonalnym i jeszcze mniejszym bagażem dogmatycznym, a nawet o małej stabilności” – wyliczał Ojciec Święty.
To zresztą nic nowego. Już w 2005 r. „Przewodnik Katolicki” pisał: „W epoce rzekomego zeświecczenia i religijnej obojętności uderza fakt gwałtownego rozrostu sekt, wiary w paciorki, emblematy i horoskopy”. I konstatował: „Powodzenie scjentologów, ekologów (kult Matki Ziemi), wróżek i różdżkarzy dowodzi niezbicie, iż głodu Boga nie da się zagłuszyć, człowiek sam siebie duchowo nakarmić nie zdoła”. Inaczej mówiąc, pewnego rodzaju wrażliwości religijnej, tej polegającej na zdolności do przeżywania wrażeń i emocji, nie da się w nas, ludziach zabić. Także w polskich katolikach.
 
Tolerancja i wolność słowa
A co z wrażliwością religijną będącą zdolnością do reagowania na bodźce?
Jak już wyżej odnotowałem, nie możemy się pochwalić szczególnie intensywnymi reakcjami na negatywne bodźce, polegające na nadużywaniu, a czasami wręcz profanacji symboli i treści naszej wiary. Nie tylko w Polsce. W porównaniu z przedstawicielami innych wielkich religii jako chrześcijanie, katolicy, jesteśmy tu wyjątkowo „tolerancyjni”. Choć trzeba od razu zaznaczyć, że użycie tego słowa w takim kontekście raczej świadczy o jego niezrozumieniu. Brak reakcji na uderzenie w najważniejsze symbole religijne z tolerancją w jej ścisłym znaczeniu nie ma nic wspólnego. To tak, jakby powiedzieć, że ktoś jest tolerancyjny, bo nie zareagował na zgwałcenie swojej żony.
W internecie można znaleźć rezultaty przeprowadzonych dwa lata temu badań dotyczących między innymi kwestii wolności słowa i uczuć religijnych (civicpedia.ngo.pl). Z przeprowadzonych przez CBOS badań w ramach programu World Public Opinion wynika, że większość Polaków uważa, iż wolność słowa jest wartością nadrzędną wobec prawa do ochrony uczuć religijnych. „Badania przeprowadzone w 20 krajach pokazały duże różnice w postrzeganiu roli państwa w ochronie uczuć religijnych obywateli i prawa do wolności słowa, w tym publicznego krytykowania religii” – można przeczytać w internetowej relacji.
Wyniki skłaniają do zastanowienia. Według nich w Polsce 68 proc. obywateli uznaje, że ludzie powinni mieć prawo krytykować publicznie religię, ponieważ powinna panować wolność słowa. Tylko 22 proc. Polaków uważa, że władze powinny mieć prawo karać grzywną lub więzieniem osoby krytykujące publicznie religię, ponieważ taka krytyka może znieważać wiarę. Czy te wyniki znali polscy sędziowie wydający wyroki w sprawach Nergala lub Wojewódzkiego i Figurskiego? Bardzo możliwe.
 
Sacrum na co dzień
Co ciekawe, badanie wskazuje na większą wrażliwość Polaków w kwestii znieważania religii niż mieszkańców takich krajów europejskich jak Wielka Brytania (81 proc. za ważniejszą uznaje wolność słowa) czy Niemcy (76 procent), ale nieco mniejszą niż Francuzów (66 proc.).
Największą wagę do wolności słowa przywiązują mieszkańcy USA (89 proc. uznaje nadrzędność wolności słowa, a tylko 9 proc. uznaje prawo władz do karania naruszenia uczuć religijnych), Meksyku (81 proc. za wolnością słowa, w stosunku do 12 proc., którzy są za karaniem publicznej krytyki religii), Chile (82 proc. do 11 proc.), Wielkiej Brytanii (81 proc. do 13 proc.) i Hongkongu (81 proc. do 10 proc.). Natomiast dla obywateli państw, w których religią dominującą lub bardzo znaczącą jest islam, oraz dla mieszkańców Indii ważniejsza jest ochrona uczuć religijnych niż wolność słowa (w Egipcie 71 proc. badanych jest za ochroną religii przez władze państwowe łącznie z grzywną lub wiezieniem, w Iraku 57 proc., na terenie Autonomii Palestyńskiej 51 proc., w Nigerii 54 proc., w Pakistanie 62 proc., w Indiach 59 proc.).
W tym kontekście konieczne jest zadanie pytania o wrażliwość religijną w reagowaniu na bodźce pozytywne. Mam tu na myśli zwłaszcza szacunek do sfery sacrum, do tego co święte. Zastanowiło mnie, że o ile instrumentalne traktowanie krzyża czy osoby papieża przynajmniej u części polskich katolików wywołało reakcję oburzenia, o tyle okładka profanująca Eucharystię przeszła niemal bez echa. Zdałem sobie sprawę, że być może ta różnica wynika z tego, jak na co dzień traktujemy w Kościele w Polsce Najświętszy Sakrament.
 
Warto rozmawiać
Gdy napomknąłem o tym w internecie, wskazując na jeden drobny przykład braku poszanowania dla Eucharystii i tego, co jest z nią związane (konkretnie ołtarza) wśród duchownych, spotkałem się z bardzo aprobującymi moje obserwacje i sugestie reakcjami.
Myślę, że wielu wiernych świeckich mogłoby osobiście przygotować długą listę przykładów braku wrażliwości religijnej w tak podstawowych kwestiach, jak szacunek do sfery sacrum u księży. Ale w drugą stronę też to zapewne zadziała podobnie.
Jednym z moich najbardziej negatywnych przeżyć związanych z wrażliwością na obecność Chrystusa Eucharystycznego jest ogromny harmider w świątyni wywoływany przez rodziców i gości oczekujących na rozpoczęcie uroczystości Pierwszej Komunii Świętej. Wielokrotnie w życiu byłem jego świadkiem. A także świadkiem ignorowania uwag duchownych na ten temat. Zapewne księża bez trudu ułożyliby wykaz innych dowodów braku wrażliwości religijnej świeckich na tak elementarnym poziomie, jak szacunek do sakramentów i wszystkiego, co z nimi związane.
Jest stara zasada: „Jeśli oczekujesz szacunku, szanuj się sam”. Moim zdaniem znajduje ona zastosowanie w kwestii wrażliwości religijnej i szacunku dla świętych znaków oraz symboli. Chyba warto zacząć o tym rozmawiać.
oceń artykuł:
4.4/5 (5)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego