dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 33/2010 » Wiara i Kościół »

Wileńska Rossa

autor: Weronika Stachura

 

Otoczony malowniczymi pagórkami, porośnięty wiekowymi dębami i brzozami, położony na obrzeżach miasta jeszcze nie tak dawna miał ustąpić miejsca autostradzie – cmentarz Na Rossie.

 

Groby bliskie sercom

Wileński cmentarz wpisujący się w szlak polskich nekropolii rozsianych po całej Europie, zaraz po Monte Cassino czy Katyniu, jest szczególnie bliski Polakom. Do dziś, mimo upływających lat, niezmiennie wycieczki naszych rodaków po zwiedzeniu centrum miasta swoje kroki kierują właśnie w stronę tej nekropolii. Stanowiąca niemałą część naszej historii, Rossa – największy i zarazem najstarszy z cmentarzy stolicy Litwy, bowiem wcześniejsze średniowieczny cmentarz żydowski oraz cmentarz przy parafii św. Rafała na Śnipiszkach zostały zniszczone, niejednokrotnie była „solą w oku” nieprzychylnej nam władzy radzieckiej. Niechęć ta objawiała się w różnoraki sposób, czy to przez celowe niszczenie nagrobków, czy przez plany budowy autostrady przechodzącej przez tę nekropolię. Szczęśliwie pomysł ten spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem nagłośnionym w mediach.

 

Cmentarz żołnierzy i samobójców       

Pierwsze wzmianki o cmentarzu pojawiają się już XVIII wieku, kiedy to miasto zmagając się z problemem przepełnionych parafialnych nekropolii oraz względami sanitarnymi zdecydowało o przeniesieniu miejsca grzebania zmarłych poza jego granice. Źródła historyczne donoszą, że w miejscu obecnej Rossy istniał cmentarz jezuicki, wcześniej też chowano tam żołnierzy, samobójców czy zmarłych na zarazę. W 1799 r. pieczę nad jednym z najstarszych cmentarzy w Europie przejęli księża misjonarze, którzy uzyskali od lokalnych władz zgodę na jego legalizację. Został on poświęcony na początku maja 1801 r. Początkowa tak zwana Stara Rossa obejmowała 6,5 ha powierzchni, nową zaś, oddzielona ulicą dawniej zwaną Listopadową, włączono do cmentarza w 1847 r. O ile nagrobki wileńskiej Rossy zdołały obronić się w czasie II wojny światowej, to w kolejnych latach ulegały one niszczeniu i zapomnieniu. Po uznaniu cmentarza Na Rossie w 1969 r. za zabytek kultury rozpoczęto intensywne prace konserwatorskie, do czego przyczynił się niewątpliwie powstały z inicjatywy Związków Polaków na Litwie Społeczny Komitet Odnowy Starej Rossy. Ten wyjątkowy obiekt o randze europejskiej stał się w ostatnim czasie powodem konfliktu i wzajemnego obarczania się odpowiedzialnością za jego dalsze losy. Nietrudno się domyślić, że na pierwszy plan wysuwa się kwestia finansowa. Na szczęście przyszłość skarbnicy polskiej historii, gdzie pochowano wielu znakomitych rodaków, nie jest obojętna m.in. mieszkańcom Poznania, którzy od 2000 r., z inicjatywy ks. Edwarda Jaworskiego, 1 listopada organizują zbiórkę funduszy na odnowę wileńskiej nekropolii.

 

„Rezydencja śmierci” wybitnych

„Wileńskie cmentarze mają pejzaż gór, umarli tu jeden ponad drugim leżą, szczeble innymi marami się mierzą” – tak o cmentarzu, którego etymologicznego źródła nazwy do dziś nie udało się precyzyjnie ustalić, pisał polski poeta, Witold Hulewicz. Choć malownicze położenie nekropolii nadaje jej wyjątkowy charakter przypominający park, to jednocześnie przysparza niemało kłopotu w odnalezieniu się pomiędzy zabytkowymi nagrobkami. Można jednak potrudzić się o wyróżnienie w obrębie Starej Rossy cmentarza wojskowego, gdzie pochowani są żołnierze polegli w walkach o Wilno w latach 1919-1920, a także AK-owcy – ofiary operacji „Ostra Brama” z 1944 r. Wśród nich znajduje się i mauzoleum z wyrytym na krzyżu napisem: „Matka i Serce Syna”, gdzie spoczywa matka marszałka Piłsudskiego, Maria z Bilewiczów Piłsudska, oraz urna z sercem jej syna. Pochowano tu również rodzeństwo marszałka – Adama, Teonię i Piotrusia. Spacerując ścieżkami Rossy, równie ważnej dla Litwinów i Białorusinów, natrafimy na Aleję Główną (Profesorów) czy Górkę Literacką (Wzgórze Literatów). Nazwy te nie są przypadkowe. Pochowana tu bowiem wybitnych twórców, uczonych, malarzy, kompozytorów, działaczy społecznych. To tu znajdują się groby: Lelewela, poety Ludwika Kondratowicza (zwanego także Władysławem Syrokomlą), wileńskiego malarza Franciszka Smuglewicza, Eustachego Tyszkiewicza – archeologa i pomysłodawcy Muzeum Starożytności w Wilnie. Istotnie, cmentarz Na Rossie to, jak zauważył malarz Edward Pawłowicz, szczególna „rezydencja śmierci”, o której trzeba pamiętać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poprzedni   |   następny wróć
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego