dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 1/2012 » Wiara i Kościół »

Tragiczne święta w Nigerii

autor: Adam Suwart

Ponad 40 ofiar śmiertelnych, wielu ludzi rannych i zastraszonych. To ponure i barbarzyńskie żniwo antychrześcijańskich zamachów, do jakich doszło w Nigerii podczas minionych świąt Bożego Narodzenia. Czy czeka nas wojna religijna i kolejna fala masowych prześladowań chrześcijan?

  
Podczas liturgii Bożego Narodzenia sprawowanej w kościele
św. Teresy w nigeryjskiej miejscowości Madalla zdetonowana została bomba, w wyniku czego zginęło 30 osób. Byli to chrześcijanie, którzy we wspomnianej świątyni uczestniczyli w świątecznej liturgii, obchodząc pamiątkę narodzin Jezusa. Zginęli więc w imię wierności wobec Niego. Kilka godzin po zamachu w stolicy także w innych miastach Nigerii doszło do eksplozji w pobliżu kościołów. Wybuchy bomb, które zanotowano w Gadace, Damaturu i Jos, spowodowały śmierć kolejnych dziewięciu osób. Zginął też jeden zamachowiec-samobójca, radykalny muzułmanin. Ponadto w tym ostatnim mieście, w którym często dochodzi do ataków ekstremistów islamskich na wspólnoty chrześcijańskie, uzbrojony napastnik ostrzelał na ulicy przechodniów. Śmiertelnie zranił policjanta pilnującego porządku w czasie świąt Bożego Narodzenia. Do zamachów zorganizowanych podczas świąt Bożego
Narodzenia przyznała się partyzantka ekstremistów islamskich z ugrupowania Boko Haram, które dąży do wprowadzenia szariatu (prawa koranicznego) we wszystkich 36 stanach Nigerii.
 
Absurdalna nienawiść
Zamach w Madalli i kilku innych miejscowościach nie był jedynie incydentem. Jak dowodzi raport organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, z rąk muzułmańskich, a także hinduistycznych ekstremistów, ginie rocznie aż 170 tys. chrześcijan na całym świecie.
Bezpośrednio po zdarzeniach watykański rzecznik ks. Federico Lombardi nazwał je „przejawem okrucieństwa i ślepej, absurdalnej nienawiści, która nie szanuje życia ludzkiego”. Wyraził też nadzieję, że bezmyślna przemoc nie osłabi woli współistnienia i dialogu w Nigerii.
W drugim dniu świąt Bożego Narodzenia, po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański”, zamachy potępił Ojciec Święty Benedykt XVI. Papież zauważył, że „w naszym świecie wciąż przelewa się krew niewinnych”. – Z wielkim bólem dowiedziałem się o zamachach, które również w tym roku w dniu narodzin Jezusa pogrążyły w żałobie i bólu niektóre kościoły w Nigerii – powiedział w przesłaniu papież. – Pragnę dać wyraz mojej szczerej i głębokiej bliskości ze wspólnotami chrześcijańskimi i wszystkimi, którzy ucierpieli wskutek tego szaleńczego czynu, a zarazem modlę się do Boga za liczne ofiary. Apeluję do wszystkich, którzy tworzą tamtejsze społeczeństwo, aby dzięki wzajemnej współpracy przywrócili mu bezpieczeństwo i pomyślność. W tej chwili raz jeszcze chcę przypomnieć z całą mocą: przemoc jest drogą, która prowadzi jedynie do cierpienia, zniszczenia i śmierci. Jedyną drogą do pokoju jest natomiast wzajemne poszanowanie, pojednanie i miłość – zaapelował Benedykt XVI.
 
Dramat afrykańskich chrześcijan
Ks. Waldemar Cisło, kierujący polskim oddziałem międzynarodowej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP), jeszcze 12 grudnia, na dwa tygodnie przed zamachami w Nigerii, alarmował na falach Radia Watykańskiego o dramatycznej sytuacji chrześcijan w Afryce, szczególnie w północnej części kontynentu. Odnosząc się do trwającej w Afryce „wiosny ludów”, ks. Cisło przestrzega przed zagrożeniami, jakie przemiany te niosą dla chrześcijan: – Zachodzące zmiany sprawiają, że do władzy dochodzą radykalne odłamy islamu, a co za tym idzie, wyznawcy Chrystusa nie są tam mile widziani. Ks. Cisło zauważa też, że zamachy i zagrożenia dla chrześcijan nie są incydentami i nie dotyczą tylko jednego kraju, ale stają się pewną „prawidłowością” i rozlewają się po państwach afrykańskich. – Niepokoi nas szczególnie Egipt, gdzie trwają wybory. Do władzy dochodzi tam bardzo radykalne Bractwo Muzułmańskie – relacjonował jeszcze 12 grudnia w Radiu Watykańskim ks. Cisło, dodając, że często nie zdajemy sobie sprawy z tego, co naprawdę dzieje się w tych krajach, np. we wspomnianym Egipcie, który w Polsce najczęściej postrzegamy jako cel wycieczek turystycznych. Tymczasem, jak alarmuje szef polskiego oddziału PKWP, „wielu naszych rodaków zna ten kraj z urlopów spędzanych w zamkniętych kurortach, natomiast poza ich murami dzieją się straszne rzeczy. W Egipcie żyje od 7 do 9 mln chrześcijan. Często są bardzo źle traktowani jako ludzie którejś, nawet nie drugiej, kategorii. Istnieją tam poważne problemy, jeśli chodzi o sprawowanie kultu. Chrześcijanie są mordowani, a nie wykrywa się sprawców. Czyli jest ciche przyzwolenie władz na to, co się dzieje”.
Tragiczna jest też sytuacja dzieci z chrześcijańskich rodzin w Egipcie. Jak podaje ks. Waldemar Cisło, szczególnie dziewczynki „często są porywane, gwałcone, a potem przez to, co je spotkało, automatycznie traktowane jako muzułmanki. Często zgwałcona dziewczyna musi poślubić swego oprawcę. To są prawdziwe dramaty, a ludzie z takimi problemami borykają się na co dzień”.
 
Nasza pomoc
Chrześcijan dyskryminuje się także gospodarczo. Na przykład w Egipcie w związku ze świńską grypą wykorzystano epidemię jako pretekst, by wybić wszystkie świnie, co uderzyło przede wszystkim w chrześcijańskich hodowców, którzy z tego typu działalności utrzymywali swoje rodziny. Ks. Cisło podkreśla, że zarówno w krajach, w których dochodzi do prześladowań, jak i w krajach tak zwanej demokracji zachodniej informacje o tych tragediach z trudem przedostają się do opinii publicznej.

Tymczasem osamotnieni i izolowani chrześcijanie potrzebują naszej wrażliwości. Można im pomagać, wspierając na przykład różne akcje organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (można o nich przeczytać np. na stronie internetowej PKWP: www.pkwp.org). – Często Polakom wyjeżdżającym do Egiptu mówimy: „Pojedźcie do jakiejś koptyjskiej świątyni, odwiedźcie tamtejszych wiernych” – mówi ks. Cisło. W ten prosty sposób możemy pokazać, że jesteśmy z nimi, że jesteśmy solidarni. Tego typu elementarne gesty, a także modlitwa za prześladowanych to podstawowy obowiązek każdego katolika. Ci z nas, którzy mogą zrobić więcej, powinni zasięgnąć szczegółowej informacji w organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.                

 
 

 Wykorzystano materiały PKWP, KAI i Radia Watykańskiego.
 
 

 
Nigeria, w której podczas minionych świąt Bożego Narodzenia doszło do zamachów wymierzonych w chrześcijan, to kraj położony w Afryce Zachodniej, nad Zatoką Gwinejską. Zajmuje powierzchnię prawie miliona km kw., czyli jest trzy razy większa niż terytorium Polski. Jest to najliczniejszy kraj Afryki, zamieszkały przez 167 mln ludzi, spośród których ok. 51 proc. to chrześcijanie, w tym ok. 9 proc. to katolicy. Muzułmanie stanowią blisko 41 proc. nigeryjskiej populacji.
Świętami państwowymi w Nigerii są zarówno dni świąteczne dla chrześcijan (np. Boże Narodzenie i Wielkanoc), jak i święta muzułmańskie (np. dzień narodzin Mahometa czy koniec postu w miesiącu Ramadan).
Jak ostrzega abp John Onayekan z archidiecezji z siedzibą w nigeryjskiej stolicy, Abudży, „pokojowe współistnienie chrześcijan i muzułmanów w Nigerii jest zagrożone”. Cały żmudny proces pokojowego współistnienia religii jest według nigeryjskiego arcybiskupa narażony na zniszczenie z powodu działalności islamskich ekstremistów: „Młodzi chrześcijanie kpią z naszej postawy. Pokazują nam ofiary islamskich fanatyków i mówią: zobaczcie, do czego doprowadził wasz dialog”. Abp Onayekan dodaje, że „bardzo trudno jest odeprzeć argumenty rozgoryczonych chrześcijan. Przeciwko nim występują bowiem religijni fanatycy (islamscy – dop. red.), którzy wierzą, iż pójdą do raju za to, że wysadzą się w powietrze przed katolickim kościołem”. Zdaniem abp. Onayekana islamscy ekstremiści mają jasno określony cel: chcą radykalnej islamizacji Nigerii. Chrześcijanie mają zostać wyeliminowani, a muzułmanie zmuszeni do ścisłego przestrzegania Koranu. W takiej sytuacji – jak powiedział Radiu Watykańskiemu nigeryjski hierarcha – państwo musi pokazać swoją siłę. Inaczej wyznawcy Chrystusa zaczną się bronić sami. A to doprowadziłoby do chaosu i wojny religijnej.
oceń artykuł:
4.5/5 (2)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Módlmy się za prześladowanych chrześcijan!!!
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego