dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 17/2011 » Wiara i Kościół »

Teatr jak Biblia pauperum

autor: Weronika Stachura

W jaki sposób przedstawić wydarzenia związane ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa, tak by przeciętny człowiek mógł je przyjąć i zrozumieć? Nasi przodkowie znaleźli na to sposób.

 

 

Myliłby się ten, kto uważałby, że nie można odkryć uniwersalnego kodu przekazu wiary, pomocnego w przyjęciu Dobrej Nowiny. To po prostu żywe słowo poparte odpowiednim wyobrażeniem, gestem. Najłatwiej najważniejsze wydarzenia dla chrześcijan było przedstawić za pomocą inscenizacji teatralnych.

Niemal od pierwszych wieków chrześcijaństwa praktykowano inscenizowanie wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Tradycja ta, zapoczątkowana w Jerozolimie, znalazła podatny grunt także w średniowiecznej Polsce.

 

Słowo i gest

– Kościół poszukiwał sposobów dotarcia ze swoim przekazem do wszystkich i obwieszczenia im radosnej nowiny, niezależnie od wykształcenia i znajomości stosowanej w liturgii łaciny. Znaczenie liturgicznych inscenizacji porównać można do Biblii pauperum i widzieć je przez pryzmat ewangelizacji – jako rodzaj przystępnej prezentacji prawd wiary, ubranych w atrakcyjną i przyciągającą uwagę widzów formę – zauważa dr Piotr Dobrowolski z Zakładu Estetyki Literackiej Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej Uniwersytetu in. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Najstarsze obrzędowe teatralizacje – dramat liturgiczny – związane były z przeżywaniem pamiątki męki i śmierci Jezusa, nie należały jednak do kanonicznych składników nabożeństw. Warto jednak dodać, że utwory te były ściśle podporządkowane strukturze obrzędu. Odgrywano je  przez kilka stuleci, od  X wieku. Gromadziły wiernych w kościołach lub na placach przykościelnych. Co ciekawe, niezwykle ważną rolę odgrywał w nich cały lud Boży. Można powiedzieć, że wszyscy uczestnicy nabożeństwa brali także udział w inscenizacji teatralnej. Najbardziej podstawową rolę odgrywał prosty lud, który niejako w naturalny sposób brał w niej udział. Uczestnicząc w procesji i modląc się, stawał się w ten sposób częścią obrzędowych teatralizacji. Drugą, niemałą grupę stanowili kapłani i klerycy, którzy dzięki znajomości łaciny mogli w pełni uczestniczyć w przedstawianym dramacie. Najważniejszą funkcję pełnili duchowni: biskup, kolegium kanoników, prałatów oraz schola. Posługiwali się gotowymi tekstami pochodzącymi z Pisma Świętego opatrzonymi drobiazgowymi „didaskaliami” informującymi o odpowiednim tonie głosu, intonacji pieśni, wykonywanym geście czy zmianie miejsca. Ten religijny teatr budował swoją wyjątkowość na dwojakim znaczeniu słów i gestów, gdyż akty komunikacji teatralnej były jednocześnie synonimem aktów modlitewnych.

Inscenizacje Wielkiego Tygodnia

Świat widowisk religijnych zataczał w średniowieczu coraz szersze kręgi. W szczytowym okresie XV w. tradycja ta była tak żywa, że powstawały nowe opracowania inscenizacji, którymi wymieniano się między diecezjami. W okresie tym stopniowo ustalał się też kanon dramatu liturgicznego, obejmującego wydarzenia Wielkiego Tygodnia.

– Na ziemiach polskich w Niedzielę Palmową od XII w. organizowano procesje nawiązujące do wjazdu Jezusa do Jerozolimy, które zawierały elementy dramatyczne i teatralne. Triduum Paschalne rozpoczynające się w Wielki Czwartek obejmowało następujące dramatyzacje: Mandatum (inscenizacje Wieczerzy Pańskiej), Depositio Crucis (w Wielki Piątek) i finałowe Elevatio Crucis (w Niedzielę Wielkanocną)  – wymienia dr Dobrowolski.

W Wielki Czwartek niezwykle poruszającym momentem było umycie nóg „apostołom”, czyli wybranym 12 mężczyznom, przez najgodniejszego z celebransów. Z kolei w Wielki Piątek odgrywano Depositio Crucis – procesjonalne Złożenie Krzyża lub samej figury Ukrzyżowanego jako symboliczne pochowanie Jezusa w grobie. Odwrotnością depozycji było rezurekcyjne Elevatio Crucis – Podniesienie Krzyża, figury lub wyniesienie Hostii, jako potwierdzenie zmartwychwstania Zbawiciela.

– O poranku w Niedzielę Wielkanocną odprawiano Mszę św. rezurekcyjną z uroczystą procesją. Pod koniec tej Mszy w średniowieczu pojawiła się najsłynniejsza dramatyzacja liturgiczna – Visitatio Sepulchri  – mówi dr Dobrowolski.

 

Visitatio Sepulchri 

Najstarszy w Polsce znany jej zapis pochodzi z XII w. Dramatyzacje stawały się coraz powszechniejsze, tak że w pierwszej połowie XVI w. informowały o nich mszały i brewiarze. Tę tradycję inscenizacji teatralnych przerwał jednak Sobór Trydencki (1545–1563), nakazując usunięcie artystycznej nadbudowy liturgicznej, co oznaczało całkowite zaprzestanie praktyk najbogatszego oficjum Nawiedzenia Grobu. Pozostawiono jednak możliwość odgrywania procesji w Niedzielę Palmową.

Visitatio Sepulchri (Nawiedzenie Grobu), najstarsze i jednocześnie najbardziej rozpowszechnione widowisko religijne, stanowiło zwieńczenie wielkanocnego Sacrum Triduum. Przyjęło się je klasyfikować jako oficjum dramatyczne, bowiem różniło się ono od poprzedzających je obrzędów. O ile pozostałe inscenizacje odgrywane w Triduum Paschalnym były w znacznej mierze jedynie udramatyzowane, co polegało na dodaniu do porządku modlitw i pieśni pewnych gestów i czynności, to w Visitatio Sepulchri wprowadzano dialog, uruchamiano większy aparat teatralizacji.

Cechą wspólną wszystkich dramatyzacji był ruch, przemieszczanie się, procesja: do stacji krzyża, do kościoła, do ołtarza. W omawianym oficjum również fundamentalne znaczenie ma wędrówka ku grobowi, jednak tu nadawano jej teatralny charakter. Nazwę Visitatio Sepulchri znaleziono w rękopisie pochodzącym z kolegiaty otmuchowskiej z XV w. Wystawiano go w niektórych kościołach aż do XVI w. w trzech postaciach, co można uważać za kolejne stadia rozwoju dramatu.

Z zyskującej na znaczeniu i coraz częściej stanowiącej istotny element liturgii oprawy muzycznej w postaci tropów, antyfon, hymnów i sekwencji wywodzi się pierwszy typ Visitatio Sepulchri. Ograniczał się on do krótkiego dialogu między Mariami szukającymi Jezusa wśród umarłych a aniołami oznajmującymi im radosną wieść o zmartwychwstaniu Pana. Niekiedy towarzyszył mu śpiew sekwencji Victimae paschali laudes, opowiadającej o tym, co wydarzyło się w Wielką Noc. Drugi typ oficjum, odgrywany po jutrzni, zyskał już niezależność od obrzędu mszalnego. Responsoria brewiarzowe stanowiły jedynie wprowadzenie, prolog do rozbudowanych dialogów. Po scenie spotkania niewiast z aniołami chór wyjaśniał kolejną: przybycie do pustego grobu apostołów Piotra i Jana. Kulminacyjnym momentem tego typu Visitatio Sepulchri było ukazanie wiernym pozostałych w pustym grobie całunów oraz wieńczący epilog – hymn wdzięczności. Ostatni typ Nawiedzenia Grobu uzupełniono o dialog Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym Zbawicielem.

Warto zauważyć, że w Visitatio Sepulchri mamy do czynienia z wyraźnie zarysowaną granicą między wykonawcami a publicznością. Zazwyczaj to księża lub uczniowie szkół przykościelnych wcielali się w główne postaci inscenizacji. Po publicznym przedstawieniu dowodów powstania Chrystusa z martwych (chusty i prześcieradeł) chór głosił przesłanie: „Powstał Pan z grobu, który za nas zawisł na krzyżu”. Na koniec biskup intonował hymn Ciebie Boże, chwalimy.

W europejskich zbiorach znajdują się ok. 644 odpisy Visitatio Sepulchri. W bibliotekach na terenie Polski przechowuje się 31 takich zapisów. Najstarszym zachowanym dokumentem jest rękopis Kapituły Wawelskiej pochodzący z XII w., chociaż ze szczątkowej dokumentacji trudno określić dokładną datę jego powstania. Wiadomo jednak, że należy on do drugiego typu oficjum.

 

Wspólne doświadczenie

Wiadomość o tym, co wydarzyło się wczesnym rankiem w Jerozolimie, była tak wielkiej wagi, że na przestrzeni lat zapoczątkowane od krótkiego dialogu trzech kobiet z aniołami oficjum rozbudowywano o kolejne sceny. Dramat ten był reprezentacją narracji ewangelicznej, niepozbawionej jednak elementów widowiskowych. Visitatio Sepulchri metaforycznie obrazując niezwykłość wydarzeń Wielkiej Nocy, ukazywało pobożność i gorliwość religijną ludzi doby średniowiecza. Popularność tego rodzaju obrzędów wpływała na formę śpiewu solowego i chóralnego, a także umacniała poczucie wspólnoty i jedności w Kościele. Znalazły one również swoje odzwierciedlenie w malarstwie i rzeźbie. Ponadto ślady Visitatio Sepulchri widać w praktykowanych do dziś misteriach, które chociaż wykrystalizowały się w obrębie dramatu liturgicznego, miały swoją własną linię rozwojową. Jak zauważa dr Dobrowolski, „teatralne inscenizacje przemawiały uniwersalnym kodem, bezpośrednio ukazując symboliczne obrazy, a także wyzwalając emocje i nadzieje wiernych. Ale otwierały one jeszcze jedną, niezwykle ważną przestrzeń, w której zawiera się głębokie przeżywanie objawionej prawdy. Teatr, bardziej chyba niż jakakolwiek inna sztuka, daje okazję do bezpośredniego doświadczenia prezentowanych sytuacji”.    

 

 

 

 

oceń artykuł:
5/5 (1)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
eva (20-04-2011 16:25)
Dobrze znać tradycję! dziękuję
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego