dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 14/2011 » Wiara i Kościół »

"Czarnulka" z Montserrat

autor: Michał Gryczyński

40 kilometrów na północny zachód od Barcelony znajduje się najświętsze miejsce Katalonii i najważniejsze – po Santiago de Compostela – sanktuarium w Hiszpanii. To duchowa stolica mieszkańców tego regionu, a także symbol jedności narodowej Katalończyków.

Sanktuarium wznosi się w scenerii skał wapiennych. To rzeka nadała im niegdyś takie niezwykle fantazyjne kształty. W łańcuchu skał, które swoją osobliwą formą przypominają zęby piły – Montserrat znaczy „postrzępiona”, „przepiłowana góra” – znajduje się benedyktyński klasztor. Masyw gór Montserrat (1236 m n.p.m.) stanowi jedno z najbardziej malowniczych zjawisk przyrodniczych na ziemiach hiszpańskich. Jego kształt zawdzięczamy podobno aniołom. To bowiem niebiańscy posłańcy mieli osobiście wyrzeźbić złotą piłą...

 

dom dla Matki Bożej

W dobie średniowiecza narodziła się legenda, że to właśnie tutaj mieści się Monsalwat – Dzika Góra, w której ukryty jest Święty Graal, kielich, z którego pił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, a który potem został wykorzystany przez Józefa z Arymatei do zebrania Jego Krwi. Parsifal – jeden z grona rycerzy Okrągłego Stołu – miał go tutaj odnaleźć, zaś Ryszard Wagner, komponując operę Parsifal, właśnie w tym miejscu ujrzał czarodziejski zamek Świętego Graala.

Częściej jednak przywoływane bywa podanie, które głosi, że pół wieku po narodzeniu Chrystusa św. Piotr Apostoł pozostawił w jednej z tutejszych grot drewnianą romańską figurę Matki Bożej trzymającej na kolanach Dzieciątko. Miała ona wyjść...

spod dłuta św. Łukasza

Ewangelista wyrzeźbił ją podobno w Jerozolimie. Tyle przekaz ludowy, bo badania metodą węgla radioaktywnego wykazały, że może ona pochodzić z XII w., a swoją barwę zawdzięcza nie hebanowi ani okopceniu od dymu procesyjnych pochodni, lecz farbie.

Historia wskazuje jednak na wcześniejszy rodowód – rzeźba zdradza styl obowiązujący w VI w. w Bizancjum – ponieważ odnaleziono ją w 880 r. w Świętej Grocie (Santa Cova), gdzie została ukryta podczas walk toczonych z Maurami, nieprzejednanymi wrogami chrześcijaństwa. Być może to kopia oryginału? Odnalezieniu figury miały towarzyszyć niezwykłe wydarzenia, objawienia prywatne i muzyka płynąca wprost z niebios. A kiedy biskup z Vis usiłował rzeźbę przesunąć, ani drgnęła, co zostało uznane za cud. I tak Maryja sama wskazała miejsce, w którym chce odbierać cześć. Obecnie znajduje się w bazylice, gdzie...

figura Madonny zdobi ołtarz główny

Wejścia do bazyliki strzeże kamienna rzeźba rycerza, św. Jerzego, patrona Katalonii. W ciągu kolejnych stuleci klasztor – wzniesiony w XI w. – zyskał rangę opactwa. Na początku XV w., w 1409 r., stało się ono na tyle potężne, że ogłosiło się niezależnym Królestwem Maryi, uniezależniając się w znacznym stopniu od papiestwa.

Jeden z tutejszych mnichów, ojciec Bernat, towarzyszył Krzysztofowi Kolumbowi w jego drugiej wyprawie i został pierwszym misjonarzem w Ameryce. A i sam Kolumb pozostał pod wrażeniem tego miejsca, nazywając Montserrat jedną z odkrytych wysp Małych Antyli na Karaibach.

Kilka stuleci później, podczas wojen napoleońskich, klasztor został zniszczony, a wielu mnichów zamordowano. Ci, którzy ocaleli, zostali wygnani w 1835 r. za sprzyjanie rebeliantom, podczas trzech  wojen karlistowskich. Toczyły się one między zwolennikami królewskiego brata infanta Don Carlosa a stronnikami królowej Marii Krystyny Burbon i jej nieletniej córki – dziedziczki tronu – Izabeli. Mnichom pozwolono powrócić na Montserrat
w 1844 r. Wkrótce potem opat Marcel wydrukował tu Biblię w języku katalońskim. A w latach rządów generała Franco, który zakazał Katalończykom posługiwania się ich językiem, opactwo na Montserrat zyskało status symbolu narodowego tego regionu z własną flagą i eksterytorialność jak Watykan. Drukowano tutaj artykuły w języku katalońskim i gromadzono dzieła symbolizujące kataloński patriotyzm. Przed czterema laty, 2 stycznia 2007 r., opady śniegu i deszczu spowodowały osunięcie kilkudziesięciu ton skał na drogę prowadzącą do klasztoru, odcinając świątynię od świata.

Katalońska Czarna Madonna...

 

nazywana jest swojsko „Czarnulką”

To określenie pochodzi od czarnego koloru skóry. 11 września 1881 r. „Czarnulka” (la Moreneta) została ogłoszona przez Leona XIII patronką Katalonii. Słynąca łaskami figura znajduje się w niszy nad ołtarzem głównym renesansowej XVI-wiecznej bazyliki, której fasadę zdobią figury Chrystusa i apostołów. To do niej kierują pierwsze kroki pielgrzymi przybywający do Montserrat z nadzieją na uzyskanie pomocy, a także z dziękczynieniem za otrzymane łaski. A ponieważ w powszechnej opinii la Moreneta uchodzi za wyjątkowo skuteczną orędowniczkę kobiet, które nie mogą mieć dzieci, toteż wśród pielgrzymów nigdy ich nie brakuje. W tym celu nie tylko zanoszą modły, ale również dotykają prawą ręką jabłka obfitości, które trzyma w ręku Madonna, wierząc, że zostaną uleczone z bezpłodności. Według przepowiedni: „Kto dotknie jabłka, które Madonna trzyma w ręku, temu spełni się to, o co prosi”.

Mieszkańcy Katalonii starają się co roku pielgrzymować do Montserrat, a wielu nowożeńców właśnie stąd wyrusza w podróż poślubną. Dziedziniec klasztorny zdobią gotyckie krużganki, a pośród zaznaczonych na ścianie najważniejszych sanktuariów świata znajduje się również Jasna Góra. Całości dopełniają pokaźne absydy oraz dzwonnica. Największe uroczystości przypadają 27 kwietnia – w święto Matki Bożej z Montserrat i 8 września – w święto Narodzenia NMP.

Do klasztoru można dotrzeć czterema oznakowanymi szlakami. Pątnicy i turyści przybywający do Montserrat po nawiedzeniu bazyliki udają się zazwyczaj na spacer po okolicznych lasach i zboczach góry. Ścieżki są odpowiednio przygotowane dla spacerowiczów, a prowadzą one, wśród bujnej zieleni, m.in. do trzynastu wydrążonych w skałach pieczar, dawnych siedzib pustelników. Wielu wybiera się na szczyt masywu – pieszo albo kolejką – aby...

 

podziwiać niezwykłe widoki

Przy korzystnych warunkach pogodowych ze szczytu Montserrat można nie tylko podziwiać Pireneje, ale również dojrzeć Barcelonę i Morze Śródziemne. Trudno wówczas nie przywołać słów Goethego, który w 1816 r. powiedział: „Nigdzie indziej, poza swoim własnym Montserrat, nie znajdzie człowiek szczęścia i spokoju”.

Pomiędzy klasztorem a szczytem masywu, a także rozciągającymi się poniżej ogrodami, kursują koleje zębate. Nieopodal klasztoru znajduje się kilka punktów gastronomicznych, a na straganach można znaleźć zarówno miód eukaliptusowy, kozi ser, jak i benedyktyński likier wyrabiany z 40 ziół oraz korzeni. Kto zaś chciałby przenocować w Montserrat, może zatrzymać się w hotelu albo w domu pielgrzyma, prowadzonym przez ojców benedyktynów. Nieopodal wejścia do bazyliki ma swoją siedzibę Muzeum de Montserrat, w którym można podziwiać skarby starożytnego Egiptu, a także dzieła takich wybitnych artystów, jak: El Greco, Caravaggio, Edgar Degas, Claude Monet, Salvador Dali czy Pablo Picasso.        

 

 


 

Adresy

 

Informacja turystyczna

Oficina de Turismo

del Monasterio de Montserrat

tel. 93/877 77 01 lub 835 02 51

 

Klasztor

Abadia de Montserrat

08 199 Montserrat, Hiszpania

tel. + 34 938 77 77 66

e-mail: ccpastoral@santuari-montserrat.com

www.abadiamontserrat.net

 

Muzeum Montserrat

od poniedziałku do piątku godz. 10–18:45, sobota–niedziela godz. 9:30–19:45;

wstęp – 7 euro

 

Szkoła muzyczna i chór

Montserrat jest również siedzibą najstarszej w Europie szkoły muzycznej, której adepci uczą się gry na fortepianie i na innym, dowolnie wybranym instrumencie. A 50-osobowy gregoriański chór chłopięcy Escolania cieszy się na Starym Kontynencie sławą drugiego, po wiedeńskim.

Każdego dnia chórzyści dają w bazylice dziesięciominutowy, bezpłatny koncert: od poniedziałku do soboty o godz. 13, a w niedzielę o godz. 12 (z wyjątkiem świąt i lipca).

 

Dojazd z Barcelony do Montserrat

samochodem:

drogą ekspresową A-2; kierunek na E90 (Tarragona – Lleida Girona). Zjazd nr 570 w kierunku na Montserrat/Manresa; dojazd do klasztoru jest oznaczony, a parking przed klasztorem kosztuje 5 euro.

autobusem:

z Plaça de la Universitat odjeżdżają autobusy do Montserrat.

pociągiem FGC:

z dworca Plaça d’Espanya (linia R5 w kierunku Manresa). Pociągi odjeżdżają co godzinę, a podróż trwa 54 minuty. Z Montserrat Aeri co 15 minut kursuje kolejka linowa. Na dworcu Plaça d’Espanya warto wykupić bilet łączony, który jest tańszy: Transmontserrat: metro, pociąg, kolejka linowa oraz przejazdy kolejkami linowo-szynowymi – ok. 25 euro; Totmontserrat: metro, pociąg, kolejka linowa, przejazdy kolejkami linowo-szynowymi, wstęp do Museu de Montserrat i posiłek – ok. 40 euro.

 

 

 

oceń artykuł:
4/5 (2)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Będę tam w lipcu podczas wakacji na Costa Brava.
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego