dzisiaj jest: sobota, 02.08.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 9/2012 » Wiara i Kościół »

Potęga miłości - bł. Matka Teresa z Kalkuty

autor: Michał Gryczyński

Ta niewielka, przygarbiona niewiasta odziana w białe szaty, znana w całym świecie jako Matka Teresa z Kalkuty, była pod koniec XX wieku wielkim autorytetem moralnym i symbolizowała potęgę miłości.

  

Sporo podróżowała, najczęściej w miejsca wielkiego ubóstwa i dotknięte wojną albo kataklizmami. Spektakularnym dowodem jej determinacji w działaniu było w 1982 r. przejście przez strefę ognia w Bejrucie w towarzystwie pracowników Czerwonego Krzyża, dzięki czemu uratowała 37 dzieci ze szpitala frontowego. Podejmowana na całym świecie przez królów i prezydentów, otrzymała za swe zasługi wiele nagród, w tym m.in. Templetona (1973) i Pokojową Nagrodę Nobla (1979).

Zanim jednak świat poznał ją jako Matkę Teresę z Kalkuty...

 

nosiła imię Agnieszka

Przyszła na świat jako Agnesë Gonxhe Bojaxhiu 26 sierpnia 1910 r, jako najmłodsze z trojga dzieci albańskich katolików Nikollë i Drana Bojaxhiu. Miejsce jej urodzenia to Üsküb w Imperium Otomańskim, obecnie Skopje, stolica Macedonii (dawniej Jugosławia). Rodzina wiodła przykładne chrześcijańskie życie. Gonxhe nie tylko pilnie uczyła się, ale również śpiewała w chórze parafialnym i grała na gitarze, a jej teksty były publikowane w lokalnej prasie. Kiedy w 1919 r. zmarł jej ojciec – kupiec i przedsiębiorca budowlany – wychowanie dzieci spoczęło na matce. Dawała ona dzieciom przykład wrażliwości na potrzeby ludzi ubogich, odwiedzając biednych i chorych, zanosząc im jedzenie oraz ubrania.

Dziewczynkę od najmłodszych lat fascynowały żywoty misjonarzy. Jako dwunastolatka marzyła, żeby poświęcić życie Bogu i...

 

zostać misjonarką 

Aby dobrze rozeznać wolę Bożą dużo modliła się i pościła, a w 1928 r. odbyła rekolekcje w Letnicy i podjęła ostateczną decyzję. Udała się do Irlandii i wstąpiła do Instytutu Błogosławionej Dziewicy Maryi – zgromadzenia założonego przez Brytyjkę Marię Ward – czyli do wspólnoty sióstr loretanek. Zgromadzenie przygotowywało nauczycielki dla szkół elementarnych w Indiach. 12 października 1928 r. rozpoczęła postulat, w którym m.in. uczyła się pilnie języka angielskiego. Po kilku miesiącach wyruszyła do Indii, gdzie w Darjeeling – nieopodal Himalajów – została przyjęta do nowicjatu. 24 maja 1931 r. złożyła pierwsze śluby zakonne i przyjęła imię Teresa...

 

na cześć „małej Tereski”  

Bo to właśnie św. Tereska od Dzieciątka Jezus jest patronką misjonarzy. Została nauczycielką w szkole przyklasztornej, a potem w szkole, którą instytut prowadził w Kalkucie. Po złożeniu 24 maja 1937 r. profesji wieczystej nauczała historii oraz geografii w St. Mary-High School, a w 1944 r. została dyrektorką tej placówki.

Porażona wszechobecną w Kalkucie nędzą, widokiem porzuconych dzieci, żebraków i bezdomnych, dojrzewała duchowo do podjęcia opieki nad nimi. Zaczęła odwiedzać biedaków żyjących w slumsach i – pomimo własnego ubóstwa – starała się im pomagać. W tym czasie poznała o. Celestyna Van Exema, jezuitę z Belgii, który pracował w Kalkucie wśród wyznawców islamu. Wkrótce został jej spowiednikiem i kierownikiem duchowym.

10 września 1946 r., podróżując pociągiem z Kalkuty do Darjeeling na ćwiczenia duchowe odkryła, że Bóg oczekuje, aby służyła...

 

najbiedniejszym z biednych

Po dwóch latach starań otrzymała od Stolicy Apostolskiej indult sekularyzacji, czyli zgodę na czasowe opuszczenie klasztoru Sióstr Loretanek, aby przygotować się do założenia nowej wspólnoty zakonnej. Zdjęła więc habit i przywdziała białe sari, tradycyjną szatę noszoną przez niewiasty na subkontynencie indyjskim. Po kursie pielęgniarskim, który odbyła w Patnie, w środkowym Gangesie, powróciła do Kalkuty.

Założyła Kongregacją Misjonarek Miłości, którą w 1950 r. zatwierdził Pius XII. I tak rozpoczęła dzieło swego życia, skupiając wokół siebie grono dziewcząt gotowych prowadzić surowe i skromne życie, podobne temu, które wiodą ich podopieczni, czyli najubożsi. Według Reguły każda z nich miała prawo posiadać jedynie bawełniane, białe...

 

sari oraz sandały

Otrzymała obywatelstwo indyjskie, ale początki były niezwykle trudne. Nic dziwnego, że zmuszona do żebrania przeżywała liczne wątpliwości, co znalazło wyraz na stronach jej pamiętnika. Zanotowała m.in.: „Nasz Pan chce, bym była wolną zakonnicą z krzyżem ubóstwa na ramionach. Dzisiaj odebrałam dobrą lekcję. Ubóstwo ludzi biednych musi być dla nich bardzo ciężkie. Szukając domu nadającego się na szpital, chodziłam i chodziłam, do czasu aż zaczęły mnie boleć nogi. Pomyślałam wtedy, jak bardzo oni muszą cierpieć na ciele i duszy, szukając domu, jedzenia i uzdrowienia. Wówczas komfort życia klasztornego [w którym wcześniej służyła] zaczął mnie kusić. Kusiciel powtarzał: «Musisz wypowiedzieć tylko słowo, a wszystko będzie jak dawniej». Z wolnej woli, mój Boże, i z miłości do Ciebie pragnę pozostać i czynić wszystko, co wskaże Twoja święta wola. Nie pozwoliłam sobie na uronienie ani jednej łzy”.

Misjonarki Miłości chciały nauczać bezdomne dzieci i objąć je opieką, więc...

 

wyszły na ulice Kalkuty

Niebawem zatroszczyły się także o umierających, dla których utworzyły – w opuszczonej świątyni, otrzymanej od władz – Dom Czystego Serca. Kolejną grupą nieszczęśników, którym zaczęły opiekować się w latach 50., byli trędowaci. Dla nich Matka Teresa założyła – na otrzymanej od rządu Indii działce – kolonię, zwaną Miastem Pokoju (Shanti Nagar). A potem doszła jeszcze pomoc ludziom starym i niepełnosprawnym.

Działalność Misjonarek Miłości dynamicznie rozwijała się, przekraczając nie tylko granice Indii, ale i kontynentu azjatyckiego. W chwili śmierci Matki Teresy siostry prowadziły 610 placówek w 123 krajach świata, w tym m.in. założony w 1985 r. pierwszy w świecie ośrodek dla chorych na AIDS w Gramvich Viagen (USA). W 1976 r. powstała gałąź kontemplacyjna zgromadzenia.

W 1963 r. założyła Zgromadzenie Braci Misjonarzy Miłości, a w 1984 Zgromadzenie Ojców Misjonarzy Miłości. Rodzinę zakonną dopełnili ludzie świeccy, Cierpiący Współpracownicy Matki Teresy i Świeckie Misjonarki Miłości. Była również założycielką Kapłańskiego Ruchu Corpus Christi.

Ale Matka Teresa to także...

 

niewiasta głębokiej modlitwy

Każdego dnia spędzała długie godziny na adoracji Najświętszego Sakramentu. Dopiero kiedy odeszła, okazało się, że przez blisko pół wieku przeżywała swoistą „noc duszy”, tęskniąc za utraconym poczuciem bliskości Boga. To doświadczenie mistyczne, które bywa niekiedy mylone z utratą wiary.

Zmarła na serce 5 września 1997 r. o godz. 21.30, a uroczystości pogrzebowe transmitowały wszystkie największe stacje telewizyjne. Proces beatyfikacyjny – co stanowiło precedens – rozpoczął się już rok po jej śmierci, 12 grudnia 1998 r. Błogosławioną ogłosił ją 19 października 2003 r. Jan Paweł II, który w homilii powiedział m.in.: „Świadectwo życia Matki Teresy przypomina wszystkim, że ewangelizacyjna misja Kościoła dokonuje się poprzez miłość, która jest karmiona modlitwą i słuchaniem Słowa Bożego. (...) Jej życie jest świadectwem godności i uprzywilejowania pokornej służby. Wybrała nie tyle bycie najmniejszą, ile służebnicą najmniejszych. Jako prawdziwa matka ubogich pochylała się nad osobami doświadczającymi ubóstwa w różnej postaci. Jej wielkość polega na zdolności dawania bez obliczania kosztów, dawania „aż do bólu”. Jej życie było radykalnym przeżywaniem i śmiałym głoszeniem Ewangelii”. A Benedykt XVI w encyklice Deus Caritas Est wspomina Matkę Teresę trzykrotnie.

 

 



 

Matka Teresa a Polska

Matka Teresa kilka razy przybywała do Polski, z okazji ślubów składanych przez Misjonarki Miłości. Do zgromadzenia należy bowiem 50 Polek. W naszym kraju pracują od 1983 r. i posiadają pięć placówek w: Katowicach, Szczecinie, Zaborowie i dwie w Warszawie.

Należy wspomnieć także o  Ruchu Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata MAITRI – (tzn. z sanskrytu – „przyjaźń”). Powstał on w 1975 r. po spotkaniu przyszłego założyciela z Matką Teresą. Kiedyś MAITRI działało w Polsce i Czechach, zajmując się zbieraniem i wysyłaniem do Matki Teresy darów rzeczowych dla potrzebujących. Obecnie zaś promuje Adopcję Serca, która polega na objęciu patronatem sieroty albo ubogiego dziecka z Trzeciego Świata, aby wspierać jego edukację oraz dożywianie.

 

 

Modlitwa

za przyczyną bł. Matki Teresy z Kalkuty

 

Błogosławiona Tereso z Kalkuty,

pragnąc kochać Jezusa tak jak nigdy dotąd nie był kochany,

oddałaś Mu się całkowicie, niczego Mu nie odmawiając.

Będąc zjednoczona z Niepokalanym Sercem Maryi

i zaakceptowałaś Jego powołanie,

aby zaspokoić Jego niewyczerpane pragnienie miłości dusz,

stając się nosicielką Jego miłości do najbiedniejszych z biednych.

 

Z gorliwą ufnością i pełnym oddaniem wypełniałaś Jego wolę,

stając się świadkiem radości

płynącej z całkowitego przynależenia do Niego.

 

Ty byłaś tak intymnie zjednoczona z Jezusem,

Twoim Ukrzyżowanym Oblubieńcem, że On wisząc na Krzyżu

pragnął podzielić się z Tobą agonią swego serca.

 

Błogosławiona Tereso,

Ty złożyłaś obietnicę, aby nieustannie

przynosić światło miłości do tych, którzy są na ziemi.

 

Módl się za nas, abyśmy także pragnęli

zaspokajać płonące pragnienie Jezusa,

gorliwie Go kochając, radośnie dzieląc z Nim Jego cierpienie

i służąc Mu całym sercem w naszych braciach i siostrach,

szczególnie tych najbardziej niekochanych i niechcianych.

Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Prawdziwe życie u boku Ojca
  •  „Pragnę, aby dzień mojej śmierci nie był dniem rozpaczy i bólu. Jest on momentem, w którym rozpocznę moje prawdziwe życie, u boku mojego Ojca” – zanotował w testamencie ks. Piotr Błoński. Miał 25 lat. Kapłanem był sześć miesięcy.

    więcej »
  • "Bóg ma wobec ciebie wielki plan"
  •  Rozmowa z siostrą Józefą Szymańską ze Zgromadzenia Sióstr Pasjonistek, lekarką prowadzącą ks. Piotra Błońskiego.

    więcej »
  • Wbrew pesymistycznej socjologii
  • „Zdarza się dość często, że chrześcijanie bardziej troszczą się o konsekwencje społeczne, kulturowe i polityczne swego zaangażowania, myśląc nadal o wierze jako oczywistej przesłance życia wspólnego. W rzeczywistości założenie to nie jest już nie tylko tak oczywiste, ale często bywa wręcz negowane” – Benedykt XVI. 

    więcej »
  • Mnich cudotwórca
  •  Do grobu św. Charbela każdego roku przybywają blisko cztery miliony osób. Przypisuje mu się ponad 23 tys. uzdrowień i cudów. Mimo to ten zmarły przed ponad stu laty libański pustelnik, jest w naszym kraju nadal mało znany.

    więcej »
  • Odnawiamy parafie!
  •  Do dzielenia się radością, którą daje Ewangelia zachęca nas prawie na każdym kroku papież Franciszek. Jednak aby się nią dzielić z innymi, najpierw musimy sami tę radość odkryć. A do tego na początek najlepszy jest... kerygmat.

    więcej »
  • W poszukiwaniu sensu
  •  Jesteśmy dziećmi czasów, w których przyszło nam żyć. Pęd codzienności zdaje się zagłuszać pytania, które w sercu nosimy. Nie mamy czasu dla Boga, dla innych, dla samych siebie.

    więcej »
  • Chrystus, czyli szansa zadomowienia
  • Francjo, pierwsza córo Kościoła, czy wierna jesteś obietnicy twego chrztu? – tak zwrócił się do Francuzów papież Jan Paweł II w czasie Mszy na lotnisku Le Bourget pod Paryżem, gdy przyjechał tam z pierwszą pielgrzymką, w maju 1980 roku. Do Paryża powrócił Ojciec Święty w roku 1997 z okazji XII Światowych Dni Młodzieży. 

    więcej »
  • Prośba o łaskę łez
  •  „Wobec Boga i Jego ludu głęboko ubolewam z powodu grzechów i poważnych przestępstw nadużyć seksualnych popełnionych przez członków duchowieństwa wobec was. Pokornie błagam o przebaczenie” – powiedział Ojciec Święty do osób molestowanych w młodości przez księży. Było to spotkanie niezwykłe, bo po raz pierwszy zorganizowano je w Watykanie. 

    więcej »
  • Nie tylko dla duchownych
  • Posłanie misyjne Pana Jezusa, by głosić Dobrą Nowinę, skierowane jest nie tylko do kapłanów. Także do osób świeckich.

    więcej »
  • Głos papieża z gniazda polskości
  • Kiedy wspomina się historyczną, pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Ojczyzny sprzed 35 lat, przywoływane są zawsze papieskie homilie z Warszawy i Krakowa, które odmieniły Polskę. Tymczasem słowa równie poruszające Ojciec Święty wypowiedział także w wielkopolskim Gnieźnie. Usłyszeliśmy wtedy po raz pierwszy, że nie ma „lepszej” i „gorszej” Europy.

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej