dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 20/2009 » Wiara i Kościół »

Pogoda na niedzielę

autor: ks. Dariusz Madejczyk


Od początku bieżącego roku powracają co jakiś czas informacje nt. religijności Polaków, o naszych praktykach religijnych i o stanie powołań. Coraz częściej zaczynamy przyznawać, że sytuacja rzeczywiście zaczyna się komplikować.


Od kilku już lat coroczne badania dotyczące udziału wiernych w niedzielnej Mszy Świętej są przedmiotem różnorakich analiz i komentarzy prasowych. Podobnie stawia się pytania o stan powołań do kapłaństwa i życia zakonnego. Chcemy wiedzieć, ilu kandydatów zgłosiło się do seminariów duchownych, ilu było rok temu, pięć i dziesięć lat wcześniej, wreszcie – ilu kończy seminaria przyjmując święcenia kapłańskie. Wszelkiego rodzaju statystyki mają to do siebie, że nas intrygują, a niektórych wręcz fascynują. Wraz z nimi pojawia się jednak również pytanie o przyszłość - jak obecny stan odbije się na naszym życiu za kilka lat.

Kiedy w ostatnich tygodniach pojawiły się wpierw oficjalne informacje nt. liczenia wiernych, które miało miejsce w minionym roku, a potem poinformowano o liczbie kandydatów przyjętych do seminariów duchownych w roku akademickim 2008/2009, mogliśmy usłyszeć wiele komentarzy, poszukiwań przyczyn takiego, a nie innego stanu rzeczy, postawiono też wiele pytań dotyczących właśnie perspektyw na najbliższe lata.

Wierzącemu wiatr w oczy

Przyznam, że poczułem się tym razem z lekka zaskoczony całą sytuacją. Mam wrażenie, iż po raz pierwszy od wielu lat, może jeszcze trochę nieśmiało - ale jednak! - zaczęliśmy przyznawać, że w kwestii naszej polskiej religijności widać jakiś problem. Coś się zmienia, są wyraźne tendencje spadkowe. Nawet ci, którzy mówili, że pogoda w czasie jesiennego liczenia wiernych była niesprzyjająca i mogła wpłynąć na liczbę uczestników niedzielnej Eucharystii, może z pewnymi oporami, ale mimo wszystko skłaniali się ku stwierdzeniu, że nie wszystko da się pogodą wytłumaczyć. Zwłaszcza że pogoda dla wierzących w gruncie rzeczy nigdy nie jest sprzyjająca. „Klimaty”, w których żyjemy w Polsce, a jeszcze bardziej te, z którymi mają do czynienia nasi bracia w innych krajach Europy, generalnie rzecz biorąc wierze raczej nie sprzyjały i nie sprzyjają. Chciałoby się powiedzieć: wierzącemu zawsze wiatr w oczy… przecież to właśnie jest klimat, w którym wiara się kształtuje i umacnia. Więc może ta pogoda to jednak nie najlepsze wytłumaczenie… co więcej, nawet potwierdzenie, że dobrze nie jest.

Pytania o duszpasterstwo

Jakikolwiek by nie był wpływ pogody na religijną aktywność Polaków w konkretną listopadową niedzielę, wiele mówią porównania ubiegłorocznego liczenia wiernych z obliczeniami, których dokonano dziesięć czy dwadzieścia lat temu. Spadek uczestnictwa w praktykach religijnych z takiej perspektywy musi rodzić pytania o duszpasterstwo dziś. Można oczywiście znaleźć pewne przyczyny zmian związane z emigracją czy innymi wprost od nas niezależnymi czynnikami, ale nie można też uciec od pytania o problemy, które dotyczą wprost naszej sytuacji społecznej, religijnej i duszpasterstwa. Stąd właśnie za najważniejszy efekt opublikowanych w ostatnich tygodniach i miesiącach wyników badań można uznać fakt, iż zaczęliśmy się im przyglądać z większą uwagą i bez budowania barykad oraz bez podważania ich sensu czy wiarygodności. To nowe spojrzenie pojawiało się tak w kwestii udziału w praktykach religijnych, jak i w temacie powołań do kapłaństwa i życia zakonnego.

Być może tegoroczny brak reakcji obronnej na publikację statystyk – który w moim przekonaniu jest czymś nowym na naszym kościelnym gruncie – da nam szansę na podjęcie głębszej refleksji na temat aktualnej sytuacji. Jest oczywistym, że badania statystyczne mają swoje ograniczenia, zwłaszcza w takiej materii jak wiara. Nie można sobie jednak pozwolić na to, by te ograniczenia prowadziły do usprawiedliwiania się lub trwania w przekonaniu, że nie jest przecież „aż” tak źle albo że na Zachodzie jest zdecydowanie gorzej. Jakimś dobrym znakiem, że tych liczb nie potraktowano z obojętnością, były zapewne kazania, które usłyszeliśmy w tegoroczną niedzielę Dobrego Pasterza, kiedy biskupi jasno i zdecydowanie podkreślali, że potrzeba nie tylko modlitwy w intencji powołań, ale również troski o młodych ludzi. Powołanie odkrywa się bowiem w konkretnym środowisku, wzrastając pod okiem rodziców, wychowawców i duszpasterzy. Odpowiedź na nie, gotowość do jego przyjęcia to nie tylko kwestia dobrej woli chłopaka czy dziewczyny, ale także długiego procesu dorastania w wierze i otwierania sie na Pana Boga. Bez odpowiedniego religijnego klimatu odkrywanie powołania będzie bardzo utrudnione.

Tarcza obronna

Systematyczne praktyki religijne są jednym z najistotniejszych elementów życia religijnego. I to niestety w tym względzie problemy są największe. Badania pokazują, że liczba praktykujących zasadniczo nie spada, ale duży procent z nich chodzi na Mszę św. lub modli się niesystematycznie, okazjonalnie bądź dlatego, że akurat tego potrzebuje. W gruncie rzeczy to człowiek i jego duchowe czy emocjonalne potrzeby staje się w ten sposób ważniejszy niż Bóg. Z tym problemem coraz bardziej się borykamy. Dobrze więc, że wreszcie udało się nam wysunąć spoza tarczy obronnej z hasłem „Nie jest źle”, bo na pewno może być lepiej…

 

 

Bp Edward Dajczak: -  Niskiej frekwencji nie można tłumaczyć tylko złą pogodą, choć rzeczywiście tamta niedziela była wyjątkowo fatalna. Trzeba sobie postawić pytanie, dlaczego człowiek nie potrafi przerosnąć złej pogody mocą swojej wiary. Nie ma cienia wątpliwości, że współczesnemu człowiekowi przychodzi trudniej wierzyć i Kościół musi znaleźć odpowiedź na pytanie, jak dzisiaj głosić Ewangelię. Myślę, że już czas na nową ewangelizację (wypowiedź za KAI z 8.04.2009).

 

 

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego