dzisiaj jest: wtorek, 30.09.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 44/2012 » Wiara i Kościół »

Po katolicku wychować

autor: Ks. Piotr Gąsior

Czy chcecie przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy? Czym jednak jest owo katolickie wychowanie dzieci? Czy nie jest czasem tak, że odpowiadamy „chcemy”, ale nie wiemy jak?

 

 

Niedaleko jabłko
Czy można wychować religijnego człowieka teoretycznie? Czy można, wysyłając dziecko na katechezę, stwierdzić, że na pewno będzie osobą żyjącą po katolicku? Chciałoby się powtórzyć znane porzekadło: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”, co w tym przypadku znaczy, że dzieci chłoną jak gąbka to, w jaki sposób żyją ich najbliżsi. Pamiętam, co kiedyś wydarzyło się na jednej z prowadzonych przeze mnie lekcji religii w szkole ponadgimnazjalnej. Uczęszczał na nie chłopak, który bardzo się buntował, wręcz publicznie przeklinał, a wszystko po to, żebym tylko zwrócił na niego uwagę. Po kolejnej „prowokacji” poprosiłem go na rozmowę. Ku mojemu zdziwieniu zgodził się. Zadałem pytanie: „Co się dzieje? Przecież nikt cię nie atakuje. Jesteś tu dobrowolnie”. Najpierw milczał, a potem w podobnym tonie jak na lekcji wyrzucił z siebie: „Ja tu wcale nie chcę być, bo mój ojciec nie chodzi do kościoła!”.
 
Czego Jaś…
Chcąc wychować człowieka po katolicku, pamiętajmy o sile nawyków. „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał”. Dobre przyzwyczajenia kształtują charakter dziecka. Siła nawyku codziennej modlitwy, siła dobrego nawyku regularnej spowiedzi. To jest naprawdę zdrowe podejście do wychowania. Nie postępujmy według błędnego mniemania powtarzanego jak mantra przez tych, którzy tak naprawdę nie kochają Pana Jezusa: „Jak dorośnie, to sam wybierze”. A jeśli nie wybierze? A jeśli w międzyczasie diabeł sprowadzi dziecko na manowce? Innym błędem rodziców w tym względzie, wcale nierzadkim, jest to, że nawyki związane z życiem religijnym cedują na dziadków. – My jesteśmy zapracowani, więc niech babcia nauczy cię modlitwy…
 
Z kim przestajesz…
Jeśli rodzice pragną po katolicku wychować młodego człowieka, to muszą też patrzeć, z kim on przestaje. Kto oprócz nich ma na niego największy wpływ. „Z kim przestajesz, takim się stajesz”. Przychodzi bowiem taki moment w rozwoju dziecka, że na chłopca, dziewczynę większy wpływ ma kolega i koleżanka niż rodzic. Współcześni rodzice mają chyba jeszcze trudniej niż ci z epoki przedinternetowej, bo ich pociechy wychodzą nie tylko na podwórko. Dziś o wiele częściej wchodzą one na innego rodzaju podwórka, które nazywamy forami internetowymi. A błąd rodzica może polegać na naiwnym rozumowaniu, że skoro jego dziecko jest tuż za ścianą, to na pewno wszystko jest w porządku i nic mu nie grozi. Tymczasem w głowie młodego człowieka zaczynają kłębić się przeróżne słowa, myśli, poglądy. Internet bowiem potrafi być również zwykłą spluwaczką. A potem rodzice się dziwią: „Myśmy go tak nie wychowywali”.
 
Kto nie idzie…
A jak należy rozumieć przysłowie „Kto nie idzie naprzód, ten się cofa”?Otóż, w wychowaniu po katolicku konieczna jest formacja człowieka nie tylko do dnia Pierwszej Komunii Świętej, ani nie tylko do bierzmowania, bo wtedy nie mamy jeszcze dorosłego katolika. Owszem, mamy dojrzewającego i co więcej bardzo krytycznego. Formacja katolicka musi doprowadzić do przekonania, że wiara to nie jakiś „pakiecik” dobrego wychowania dla przedszkolaka. W innym wypadku będziemy mieć skądinąd poważnych dorosłych, którzy nie mówią paciorka, zapominają o Bozi czy nie chodzą w niedzielę do kościółka. To tak, jakby dojrzały mężczyzna chciał włożyć spodenki gimnastyczne, które nosił w przedszkolu. Wiadomo, że mu się na szwach poprują. Dlatego i światopogląd z poziomu Pierwszej Komunii Świętej to nie jest katolicka dojrzałość.
 
Puste naczynia
Przychodzi wreszcie taki czas w wychowaniu po katolicku – choć mam wrażenie, że niektórzy w ogóle do tego momentu ani na katechezie, ani w domu nie docierają – iż trzeba młodego człowieka przygotować na kontakt ze zgorszeniem. Jeśli tego nie uczynimy, będziemy mieć coraz liczniejsze zastępy osób, których katolicyzm pękł jak balon. Dzisiaj nie ma ich w Kościele i mimo że byli ochrzczeni, głoszą poglądy kompletnie niekatolickie.   Prawdopodobnie nikt ich nie przygotował na to, że mogą się zetknąć z kimś, kto – chciałoby się powiedzieć – bardzo dźwięczy, a w środku jest pusty. „Puste naczynia robią najwięcej hałasu”. Przygotujmy więc dzieci na rozpoznawanie ludzi. Na budowanie na Chrystusie. Na to, że na ziemi nigdy nie będzie raju. I na to, że my wszyscy w Kościele jesteśmy cały czas w drodze do świętości. Są bowiem pośród nas ci, którzy wolą żyć w iluzji tzw. świętego spokoju. Wydaje się, że za dużo jest katolików, którzy nie chcą się komukolwiek narazić? Bóg wysyła nas na walkę, a ilu z nas chce walczyć? Ilu zabiega tylko o opinię?
 
Per aspera ad astra. Przez trudy do gwiazd. Per crucem ad lucem. Przez krzyż do światła. Czytałem, że niewidome dzieci z Lasek pozdrawiają się słowami: „Przez krzyż do nieba!”. Jednym słowem, ktoś je wychowuje po katolicku.
oceń artykuł:
2.8/5 (6)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
jestem babcią wierzącą i praktykującą.Syn ma ślub kościelny a wnuczęta ochrzczeni. Do kościoła mają parę kroków. Nie bywają na mszy św.w niedziele i święta. Do spowiedzi w ogóle nie przystępują.Jak tylko mam okazję to mówie o Bogu,uczę małego modlitwy . Wnuczka 13 letnia w ogóle o kościele i Chrystusie nie chce słyszeć(komputer,telewizor,pieniądze,farbowanie,lakierowanie się).Na to wszystko pozwala matka,Jak tą rodzinę ewangelizować? Jak za to się zabrać.Oni są bardzo oziębli i obojętni na wiarę w Boga.W tej sprawie modlę się,ale czy to wystarczy?
  • "Daj mi Mądrość" (Mdr 9, 4)
  •  Czy wystarczy prosić Boga o Mądrość? Nie. Chodzi o to, aby prosić bezinteresownie. Bez wyrachowania. Tak jak prosił biblijny Salomon.

    więcej »
  • Papieskie przesłanie nadziei
  • „Orzeł przedstawiony na fladze waszego kraju niech wam przypomina o poczuciu nadziei, by zawsze pokładać waszą ufność w Bogu, który nie zawodzi, ale zawsze jest u naszego boku, a zwłaszcza w czasach trudnych” – wołał papież Franciszek do Albańczyków.

    więcej »
  • LArche ma misję
  •  – To jest dom, a nie praca od godziny 8 do 16. Jesteśmy jak rodzina, która pokazuje wartość osoby z niepełnosprawnością i że nawiązanie relacji z nią jest możliwe i ubogacające – mówi Katarzyna Szubielska, dyrektor Wspólnoty L’Arche przy ul. Polańskiej na poznańskich Naramowicach.

    więcej »
  • Tylko Bóg nas uratuje
  •  Rozmowa z biskupem kamieniecko-podolskim Leonem Dubrawskim. 

    więcej »
  • Rozniećmy iskrę!
  • Na ulice wielu polskich miast i wsi w niedzielę 28 września o godzinie 15.00 wyjdą tysiące osób, aby ogłaszać, że Bóg jest miłością. Tego dnia odbędzie się bowiem tegoroczna edycja akcji „Koronka do Bożego Miłosierdzia na ulicach świata”. 

    więcej »
  • Człowiek prawdziwie szczęśliwy
  • Bp Álvaro del Portillo, nowy błogosławiony, tysiącom ludzi przekazywał przesłanie założyciela Opus Dei o świętości w życiu codziennym. Choć mało znany w Polsce, to właśnie nam powinien być szczególnie bliski. Dlaczego?

    więcej »
  • Spowiadam przy Gallowayu
  •  Rozmowa z ks. Adamem Pawłowskim, poznańskim kapłanem, maratończykiem, pasjonatem  ewangelizacji. 

    więcej »
  • "Stali się dla siebie większym ciężarem niż ciemność" (Mdr 17, 20c)
  • Wielu z nas odbiera te słowa Księgi Mądrości tak jakby były adresowane właśnie do nich. Jak określić ten stan, w którym człowiek staje się dla siebie „większym ciężarem niż ciemność”?

    więcej »
  • Dumny Kościół Kalwarii
  •  Rozmowa z łacińskim patriarchą Jerozolimy abp. Fouadem Twalem i palestyńskim katolikiem z Betlejem Ronym Tabashem o sytuacji chrześcijan w Ziemi Świętej.

    więcej »
  • Kraj bunkrów i świątyń
  •  Albania? Peryferie Europy. Kraj na całe dziesięciolecia odcięty od świata i wpędzony w biedę, widoczną zresztą do dziś. I pierwszy, który oficjalnie ogłosił się całkowicie ateistycznym państwem na świecie. Dzisiaj stawiana jest jako przykład pokojowego współistnienia kilku religii. W tym czasie jej stolicę, Tiranę, odwiedzi papież Franciszek.

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej