dzisiaj jest: sobota, 29.11.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 31/2013 » Wiara i Kościół »

Papież w Brazylii dzień po dniu

autor: Justyna Sowa

Ojciec Święty na swym kontynencie spędził prawie tydzień. Niemal każdy dzień jego podróży wypełniony był modlitwą i spotkaniami z setkami tysięcy osób, które wszędzie na niego czekały. Był, wysłuchiwał, przytulał i nawoływał.

 

22 lipca, poniedziałek

Samolot z papieżem Franciszkiem na pokładzie wylądował na lotnisku w Brazylii o 15.43. Tak rozpoczęła się jego pierwsza zagraniczna podróż . Głowę Kościoła i zarazem państwa watykańskiego przywitali przedstawiciele władz Brazylii, m.in. prezydent Dilma Rousseff. W tym czasie zgromadzona młodzież skandowała Está es la juventud del papa (To jest młodzież papieża). – Dowiedziałem się, że aby dotrzeć do narodu brazylijskiego, trzeba wejść przez bramę jego wielkiego serca. Niech mi więc będzie wolno w tej chwili delikatnie zapukać do tych drzwi. Proszę o pozwolenie, by wejść i spędzić ten tydzień z wami. Nie mam złota ani srebra, ale przynoszę to, co dostałem najcenniejszego: Jezusa Chrystusa! – mówił Ojciec Święty podczas uroczystego powitania. Po krótkiej, prywatnej rozmowie z panią prezydent papież udał się na spoczynek do ośrodka studiów Sumaré, gdzie podczas wizyty apostolskiej w Brazylii mieszkał także Jan Paweł II.

 

23 lipca, wtorek

– Witajcie w cudownym mieście, które tak jak Chrystus Odkupiciel przyjmuje was z otwartymi ramionami – tymi słowami, wypowiadanymi w różnych językach, powitano pielgrzymów przybyłych na Światowe Dni Młodzieży do Rio de Janeiro. – Czuwanie przed Eucharystią było przepiękne ze względu na śpiewy i Różaniec powadzony w pięciu językach. Potem na plaży Copacabana odbyła się uroczysta Msza św. inaugurująca 28. ŚDM z równie piękną oprawą muzyczną. Wzięły w niej udział setki tysięcy osób. – Nasze domy są waszymi domami! W tym momencie dokonuje się rewolucja miłości: drugi człowiek jest dla nas Chrystusem! Drugi człowiek jest naszym bratem! Niechaj cały świat to usłyszy! – powiedział do młodych w homilii abp Orani João Tempesta, OCist, metropolita Rio de Janeiro. Ten dzień był czasem odpoczynku papieża.

 

24 lipca, środa

Ojciec Święty Franciszek udał się z wizytą do sanktuarium Matki Bożej w Aparecidzie. Miejsce to jest celem licznych pielgrzymek, a znajdująca się tam cudowna figura Maryi Niepokalanie Poczętej jest otaczana szczególną czcią przez Brazylijczyków. Mimo deszczu i zimna na miejscu witało papieża ok. 100 tys. wiernych. Ojciec Święty ściskał ludzi i całował dzieci przy wtórze radosnych śpiewów: „Witaj papieżu Franciszku, pośród nas”. W sanktuarium przewodniczył on Mszy św., a podczas homilii wskazał na trzy postawy, które pozwolą czynić świat sprawiedliwszym i bardziej braterskim. Mówił o zachowaniu nadziei, pozwoleniu, by Bóg nas zaskakiwał, i życiu w radości. – Chrześcijanin nie może być pesymistą! Nie wygląda jak ktoś, kto wydaje się, że jest nieustannie w żałobie. Jeśli jesteśmy naprawdę zakochani w Chrystusie i czujemy, jak bardzo On nas kocha, to nasze serce „rozpali się” tak wielką radością, że udzieli się ona tym, którzy żyją blisko nas – mówił Ojciec Święty.

Tego dnia Franciszek spotkał się także z uzależnionymi od narkotyków przebywającymi w szpitalu św. Franciszka z Asyżu w Rio de Janeiro. Zwracając się do nich, zachęcał, by mimo długiej i męczącej drogi z nadzieją patrzyli w przyszłość.

 

25 lipca, czwartek

– Dodaj Chrystusa do swojego życia, a znajdziesz przyjaciela, któremu zawsze możesz ufać; dodaj Chrystusa, a zobaczysz, że rosną skrzydła nadziei, pozwalającej przemierzać drogę przyszłości; dodaj Chrystusa, a twoje życie będzie pełne Jego miłości, będzie życiem owocnym – te słowa wyglosił Ojciec Święty podczas Mszy św. rozpoczynającej Światowe Dni Młodzieży. Wcześniej, przez kilkadziesiąt minut przejeżdżając wśród zgromadzonych, ściskał ich i błogosławił. Pielgrzymi mimo deszczu gromadzili się tam wiele godzin „przed” i czekali na Ojca Świętego. Młodzi ludzie słowami wypowiadanymi przez przedstawiciela archidiecezji Rio de Janeiro zapewnili go: – Ojcze Święty, przybywamy ze wszystkich stron świata. Odpowiadamy na Twoje zaproszenie. Licz na nas. Jesteśmy Twoją młodzieżą.

Tego dnia papież miał już za sobą wizytę w faweli Varginha w dzielnicy Manguinhos w Rio de Janeiro. Było to ogromne przeżycie dla mieszkańców. Witał się z nimi serdecznie, jedną z rodzin odwiedził nawet w jej mieszkaniu bez obecności kamer. – Nie jesteście sami, Kościół jest z wami, papież jest z wami – zapewniał. Apelował także do młodych z najbiedniejszych środowisk, by nie tracili nadziei i przezwyciężali rozczarowania. – Nigdy nie traćcie ufności, nie pozwólcie, by zgasła nadzieja. Rzeczywistość może się zmienić, człowiek może się zmienić. Starajcie się jako pierwsi nieść dobro, nie przyzwyczajać się do zła, ale je pokonywać dobrem.

 

26 lipca, piątek

Tego dnia papież osobiście wyspowiadał pięcioro młodych osób w jednym z białych konfesjonałów w parku Quinta da Boa Vista w Rio. Spotkał się także – bez udziału kamer – z ośmioma więźniami. Siedzieli w kręgu i rozmawiali. Więźniowie przekazali Ojcu Świętemu długi list od swych osadzonych kolegów. Na zakończenie wspólnie się pomodlili.

Papież Franciszek zjadł potem obiad z 12 uczestnikami ŚDM z siedmiu kontynentów. Wszyscy oni mówili o wielkiej serdeczności i cieple bijącym od Ojca Świętego. O jego zainteresowaniu ich sprawami i uważnym słuchaniu tego, co mówią.

Później papież przewodniczył modlitwie „Anioł Pański”, podczas której zwrócił uwagę na świętych Annę i Joachima, rodziców Maryi, których wspomnienie w wielu krajach jest obchodzone jako święto dziadków. – Dialog między pokoleniami jest skarbem, który należy zachowywać i umacniać – apelował.

Wieczorem papież Franciszek przybył na plażę Copacabana, by tu przewodniczyć Drodze Krzyżowej. Czternaście stacji ustawionych wzdłuż alei Atlantyckiej zostało zaaranżowanych na wzór zabudowy jerozolimskiej. Przy każdej z nich odgrywana była scenka obrazująca treść stacji, następnie czytano rozważanie. – W krzyżu Chrystusa jest cała miłość Boga, Jego nieskończone miłosierdzie. A jest to miłość, której możemy zaufać, w którą możemy wierzyć. Drodzy młodzi, zaufajmy Jezusowi, powierzmy się Jemu całkowicie – zachęcał Ojciec Święty.

 

27 lipca, sobota

– Pomagajmy naszym młodym w odkrywaniu męstwa i radości wiary, radości bycia osobiście umiłowanym przez Boga, który dał Swego Syna Jezusa dla naszego zbawienia. Wychowujmy ich do misji, do wychodzenia w świat. Tak Jezus uczynił ze swoimi uczniami: nie trzymał ich przywiązanych do siebie, jak kwoka ze swoimi pisklętami, ale posłał ich! Nie możemy pozostać zamkniętymi w parafii, w naszych wspólnotach, kiedy tak wiele osób czeka na Ewangelię – powiedział Ojciec Święty podczas Mszy św. w katedrze św. Sebastiana, sprawowanej z biskupami, którzy przybyli z młodzieżą na ŚDM w Rio. Następnie odbyło się czuwanie na plaży Copacabana, w którym wzięło udział ok. 3 mln osób.

Spotkanie to rozpoczęło się (tradycyjnie już) przejazdem Ojca Świętego między zgromadzonymi przy wtórze ich radosnych śpiewów i okrzyków. – Proszę was, pozwólcie, aby Chrystus i Jego Słowo wszedł w wasze życie, mógł zapuścić korzenie i wzrastać! Każdego dnia odkryjecie bardziej, że On jest całkowitą, obfitującą i satysfakcjonującą odpowiedzią na ludzkie pytania o prawdę, sens życia i całej rzeczywistości, o szczęście, sprawiedliwość i piękno – mówił papież do młodych. Potem nastąpiła adoracja Najświętszego Sakramentu i na Copacabanie, mimo ogromnego tłumu osób, zapadła zupełna cisza. Setki tysięcy młodych tę ostatnią noc przed rozesłaniem spędziły właśnie tam, na plaży, trwając we wspólnej radości i modlitwie.

 

28 lipca, niedziela

– Drodzy młodzi, jesteśmy umówieni na spotkanie na najbliższy Światowy Dzień Młodzieży w 2016 r. w Krakowie, w Polsce – powiedział Ojciec Święty na zakończenie Mszy św. w niedzielę 28 lipca, po czym wybuchła euforia Polaków zgromadzonych w Rio i nie tylko. Pisk, radość, śmiech, łzy, tak było w Brazylii, Krakowie i pewnie każdym innym miejscu w Polsce. Chwilę wcześniej papież w homilii nawiązał do Ewangelii mówiącej o rozesłaniu uczniów i powiedział, że Pan kieruje do nas trzy słowa: idźcie, bez obawy, aby służyć. – Postępując zgodnie z tymi trzema słowami, doświadczycie, że ten, kto ewangelizuje, jest ewangelizowany, kto przekazuje radość wiary, otrzymuje radość. Drodzy młodzi, gdy wrócicie do swoich domów, nie bójcie się być wielkoduszni dla Chrystusa, dawać świadectwo o Jego Ewangelii – tłumaczył Ojciec Święty. Swoje słowo zakończył apelując do młodych: – Jezus Chrystus na was liczy! Kościół na was liczy! Papież na was liczy!

Jeszcze tego samego wieczoru Ojciec Święty odleciał do Rzymu.

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Ponad religiami w obronie rodziny
  •  Stoimy na progu przepaści. Jeszcze krok, a nie będzie odwrotu. Ludzkości grozi samobójstwo – tak kard. Gerhard Müller przedstawił sytuację małżeństwa i rodziny w zsekularyzowanej cywilizacji zachodniej podczas międzyreligijnego kolokwium o rodzinie pt. Komplementarność mężczyzny i kobiety.

    więcej »
  • Między optymizmem a nadzieją
  •  Czy wiara naprawdę kształtuje moje życie, przemienia je i podtrzymuje? Od osobistej odpowiedzi na to pytanie zależy mój życiowy Adwent, czyli przygotowanie na ostateczne spotkanie z Bogiem.

    więcej »
  • Codzienność nie dla mięczaków
  •  Po co nam dzisiaj zakony? Pewnie po to, by przypomnieć, że w życiu najpierw powinno się szukać Pana Boga, a naśladowanie Go w codzienności uznać za najwyższą wartość, co czynią mnisi i mniszki żyjący obok nas i między nami. 

    więcej »
  • Świętość w codzienności
  • Maria i Luigi Beltrame Quattrocchi kierowali się w życiu dwoma zasadami: dążyć do tego co najdoskonalsze i dochować wierności w tym co najmniejsze. Na wielkie rzeczy może w naszym życiu nie być miejsca. Najważniejsze to te malutkie, choć trzeba mieć wielkie marzenia i pragnienia.

    więcej »
  • Oto Człowiek
  •  W kościele obok Domu Generalnego Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Krakowie przy ul. Woronicza znajduje się obraz Ecce Homo, namalowany przez Adama Chmielowskiego – św. Brata Alberta. Jest on niedokończony, a jednak na każdym, kto na niego spogląda, robi ogromne wrażenie.

    więcej »
  • Królowanie Skazańca
  •  Czy współczesny człowiek wie więcej o Chrystusie niż ten żyjący 200 czy 500 lat temu? Komu łatwiej zaakceptować prawdę o Królu wszechświata, dla którego krzyż jest tronem, a Jego pierwszym aktem łaski − zbawienie łotra: tym, którzy stali pod krzyżem, czy nam, ludziom XXI wieku?

    więcej »
  • Oświadczenie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim na temat klauzuli sumienia
  •  Tocząca się obecnie debata publiczna na temat klauzuli sumienia dotyczy trzech powiązanych ze sobą wymiarów: medycznego, prawnego i religijnego.

    więcej »
  • "Nie poznał tego, który go ulepił" (Mdr 15, 11)
  •  Człowiek, który nie wierzy w Boga, puste miejsce zastępuje idolem. Czasem jest to nawet proces dość niezauważalny. Deklarując swoją wolność od Boga, człowiek uzależnia się od kogoś czy czegoś innego.

    więcej »
  • Nie widać końca koszmaru
  •  Jeszcze trzy lata temu, przed rozpoczęciem wojny domowej, Syria była jednym z najlepszych miejsc do życia dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Jednak wraz z pojawieniem się ogromnej rzeszy obcych najemników, którzy są radykalnymi dzihadystami, sytuacja znacznie się pogorszyła. 

    więcej »
  • Matteo - groźniejszy, niż był za życia
  •  Zabójca ma zostać świętym? Ktoś, kto umarł 400 lat temu, nadal uwalnia opętanych od działania złego ducha? Niemożliwe? Ale dzieje się naprawdę. Obejrzyjcie film Matteo Michała Kondrata o ojcu Matteo da Agnone, włoskim kapucynie i egzorcyście, a sami się przekonacie.

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej