Ośmioro wspaniałych w drodze na Czarny Ląd |
Grupa polskich pielgrzymów przebywa obecnie z niezwykłą misją w Kenii. Celem wyprawy jest niesienie Dobrej Nowiny i pomocy ludziom, którzy przebywają w placówkach prowadzonych przez franciszkanów. Ponadto pielgrzymi odwiedzą sanktuarium maryjne w Subukii, gdzie w 1984 r. odnotowano objawienia Matki Bożej.
Dobry duch
Inicjatorem pielgrzymki jest pochodzący z Wągrowca franciszkanin o. Michał Socha. W latach 2000–2006 przebywał on z misją w Limuru oddalonym od Nairobi o
Kilka lat po powrocie z Afryki o. Michał trafił do kościoła św. Jana Kantego w Clifton w stanie New Jersey. Wśród tamtejszej Polonii zaczął wdrażać w życie plan doraźnej pomocy mieszkańcom Kenii. W 2009 r. jego parafianie po raz pierwszy wysłali do Afryki paczki z darami. – Znajdowały się tam różańce i dewocjonalia, suchy prowiant, budynie, przyprawy. Małe rzeczy, ale przydatne, bo bieda jest tam niesamowita – opowiada Jagoda, która jest jedną z uczestniczek tegorocznej misji. – Największą radość wywołała jednak... hermetycznie zapakowana polska kiełbasa, z której cieszyli się bracia franciszkanie. My natomiast – dzięki ojcu Michałowi, który jest takim dobrym duchem – odkryliśmy radość z dawania siebie innym.
Siedmioro wspaniałych
W tym roku o. Michał postanowił zawieźć dary osobiście wraz z grupą siedmiu zaufanych osób, które od lat udzielają się w kościele. Jest wśród nich lekarka, są członkowie świeckiego zakonu św. Franciszka, jest przedstawiciel Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w USA. Skład uzupełnia rodzynek z Polski: Sylwia, katechetka ze Szkoły Specjalnej w Gdyni. Jej uczniowie od lat piszą do misjonarzy piękne listy. – O wyjeździe dowiedziałam się w... sylwestra tuż przed północą. Wahałam się, ale stwierdziłam, że spraw Bożych nie można brać na ludzki rozum. Trzeba z pokorą na kolana i jak ma być, tak będzie – przyznaje. – Fizycznie ta pionierska pielgrzymka będzie dla mnie ogromnym wyzwaniem, ale duchowo będzie to nie lada uczta.
Zosia, Irena, Ula i Bożena pochodzą z Bridgeport w stanie Connecticut, gdzie – w parafii św. Michała Archanioła – obecnie przebywa o. Michał. Zosia od lat marzyła o wyjeździe na misję. – Mam trochę mieszane odczucia, bo przecież nie będzie to tradycyjna, bezpieczna pielgrzymka do Lourdes czy Fatimy. Zetkniemy się z zupełnie nieznaną nam kulturą i rzeczywistością. Ale nie jedziemy tam po to, aby tych ludzi oglądać, tylko zawieźć im miłość i nadzieję oraz podzielić się z nimi tym, co mamy.
Bożena jest neurologiem i zadba o aspekt medyczny tej wyprawy. – Interesują mnie tamtejsze metody leczenia oraz poziom sterylności – mówi. – Wieziemy ze sobą witaminy i leki, ale to kropla w morzu ich potrzeb. Chcę uzyskać pełniejszy obraz tego, w jaki sposób można będzie im pomóc na dłuższą metę.
Misja ostatniego pielgrzyma, Józefa z Clifton, jest jeszcze ciekawsza. Ma on bowiem nadzieję na spotkanie z... dziewczynką, którą kilkanaście lat temu zaadoptował na odległość. – O programie dowiedzieliśmy się w kościele od afrykańskiego misjonarza – opowiada Józef. – Pomagamy finansowo dziewczynce z Nairobi, która ma na imię tak samo jak moja żona Maria. Niedawno skończyła 16 lat i dzięki naszej pomocy chodzi do liceum. Ona odwdzięcza się nam listami i zdjęciami. Marzę o tym, aby nasze spotkanie doszło do skutku.
Tydzień na Czarnym Lądzie
Pielgrzymka zaczęła się 22 stycznia zbiórką w New Jersey. Stamtąd grupa odleciała do Nairobi. Ich bazą wypadową jest stołeczna kustodia św. Franciszka. – Będziemy tam przebywać w naprawdę skromnych warunkach, bo to przecież kraj Trzeciego Świata – opowiadał przed wylotem o. Michał. – Będziemy spożywać afrykańskie potrawy i brać udział w praktykach religijnych, podczas których wychwala się Boga poprzez taniec, śpiew i inne gesty.
Pośród sześciu franciszkańskich placówek, które odwiedzą misjonarze, nie zabraknie klasztoru w Limuru. Przy tym byłym domu misyjnym o. Michała siostry ze Zgromadzenia Córek Najświętszego Serca Pana Jezusa prowadzą obecnie placówkę rehabilitacyjną dla 80 dziewcząt, których rodzice umierają na AIDS. Tam pielgrzymi zawiozą pieniądze, lekarstwa oraz pomoce szkolne, słodycze i zabawki.
Większość środków zostanie jednak przeznaczona na budowę Narodowego Sanktuarium Maryjnego w Subukii. W 1984 r. właśnie w tym, położonym na równiku i oddalonym od stolicy o
Pospolite ruszenie
Koszty budowy sanktuarium w Subukii wycenione są na miliony euro, dlatego też pielgrzymi przed wyjazdem na własną rękę organizowali zbiórki pieniędzy. Wyjątkowo szczodrzy byli parafianie z kościoła św. Józefa w Passaic w New Jersey, gdzie podczas niedzieli misyjnej zebrano 6 tys. dol.. Suma ta w Afryce ma zwielokrotnioną wartość, bo dolar stoi tam bardzo wysoko. Podobne akcje organizowane były przez osoby z III Zakonu św. Franciszka. – To było istne pospolite ruszenie – mówił z podziwem o. Michał. – Tercjarze modlili się za nas i – w myśl franciszkańskiego pozdrowienia – wprowadzili Pokój i Dobro.
Afrykańska wiosna
Mimo że jadą tam z pomocą, sami też mają wiele do zyskania. – To dla nas szansa na odkrycie sensu życia i zrobienie czegoś z myślą o drugim człowieku. Chcemy nauczyć się rozpoznać Jezusa w nawet najbardziej ubogiej osobie – opowiadali przed wylotem. – Nie zbawimy teraz ludzkości, ale chcemy dać świadectwo, jak piękny i prawdziwy jest Kościół katolicki, który na afrykańskim kontynencie doświadcza prawdziwej „wiosny”. Nasza misja będzie pełna wzajemnej miłości, szukania pokoju i sprawiedliwości.
Egzotyczna wyprawa będzie odpowiednio udokumentowana. Misjonarze przywiozą z Afryki filmy i pamiątki, które posłużą im przy orędowaniu ich misji w latach kolejnych. Bo wszyscy są zgodni, że dla nich to dopiero początek. Niczym Trzej Królowie zanoszą swoje dary i przecierają szlaki, aby to piękne dzieło mogło być kontynuowane na chwałę Chrystusa.
Dla zainteresowanych pomocą podajemy kontakt do o. Michała:
Michał Socha
St. Michael the Archangel Church,
310 Pulaski St
Bridgeport, CT, 06608
USA
Tel: 001 203 296 0243
email: bfader@wp.pl
| oceń artykuł: |
|
5/5 (4) |
| poprzedni | następny | wróć |
- Tam, gdzie rodził się Kościół
-
Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.
więcej » - Wierzę w Ducha Świętego
-
Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?
więcej » - Matczyny szturm do nieba
-
Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.
więcej » - Sklep innych wartości
-
– Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.
więcej » - Kiedy pierwsza spowiedź?
-
Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!
więcej » - Nowomowa czy język Ewangelii?
-
Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.
więcej » - Łączyć trzy wymiary
-
Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce
więcej » - WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
-
W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.
więcej » - Łowiczak, niewolnik Służebnicy
-
Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu
więcej » - Zapytaj katolika
-
Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!
więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













