dzisiaj jest: środa, 26.11.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 45/2007 » Wiara i Kościół »

Opinie po Halloween

autor: opr. Jadwiga Knie-Górna
Za szkodliwe i sprzeczne z wiarą uznał Kościół katolicki w Meksyku tradycje halloweenowe.

Jednocześnie meksykańscy duchowni wezwali wiernych, by nie poddawali się zalewającej kraj modzie na uczestnictwo w święcie czarowników i magii, ale by sięgali do tradycji meksykańskich Dni Zmarłych – donosi Associated Press. Na stronie internetowej archidiecezji miasta Meksyk podkreślono w specjalnym oświadczeniu, że ci, którzy świętują Halloween czczą kulturę śmierci, sprowadzającą się do mieszanki pogańskich zwyczajów. „Najgorsze jest to, że święto to ma związek z neopogaństwem, satanizmem i okultyzmem” – napisano w oświadczeniu.

Dostojnicy archidiecezji wzywają rodziców, by nie pozwalali dzieciom ubierać się w halloweenowe kostiumy i uczestniczyć w zabawach. Zamiast tego meksykańscy duchowni proponują specjalne lekcje, na których będzie można dowiedzieć się o szkodliwym wpływie Halloween. Sugerują także, by organizowano zabawy kostiumowe, podczas których dzieci przebierałyby się za postaci biblijne. Kościół zaproponował, by takie zabawy odbywały się 1 listopada.

Tymczasem konserwatywny magazyn internetowy „Yo Influyo” wezwał nauczycieli, by „wymazali” z kalendarza Halloween i bronili rodzimej kultury. „To święto nie tylko wkradło się do naszego życia prywatnego, ale, co gorsza, zaatakowało nas w miejscach pracy” – napisał jeden z dziennikarzy, nawiązując w ten sposób do wystroju sklepów i ulic meksykańskich, zdominowanych przez halloweenowe dekoracje. W innej publikacji gazety pisze się, że Halloween jest w rzeczywistości „zaproszeniem diabła do domu”. Tradycja halloweenowych zabaw coraz mocniej zaczyna wypierać bogaty koloryt meksykańskich świąt przeżywanych 1 i 2 listopada.

Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki w Meksyku nazywane są „Los Dias de los Muertos” – Dniami Zmarłych. Meksykańskie cmentarze pełne są wtedy osób siedzących przy grobach swoich bliskich. Ludzie piją wtedy alkohol, jedzą i śpiewają. Na grobach kładą jedzenie dla zmarłych. Wielu antropologów uważa, że dogmat o świętych obcowaniu przybrał w Meksyku specyficzną formę, łącząc się z wierzeniami azteckimi. Meksykanie wierzą, że umarli wracają w Dniu Zadusznym, by cieszyć się tym, co sprawiało im radość za życia.

Z kolei o. Jacek Prusak SJ uważa, że Halloween to w Polsce eksport z Zachodu, produkt rozumiany w kategoriach zabawy i marketingu. Duszpasterz podkreśla, że moda na Halloween może być niebezpieczna, gdyż spłyca tajemnicę śmierci i powoduje, że przemijanie przestaje być w ludzkiej świadomości czymś realnym. Według obserwacji o. Jacka Prusaka, „moda na Halloween” dotyczy głównie dzieci i wyraża się np. przez zabawy organizowane w szkołach czy przedszkolach. Zakonnik podkreśla też, iż większość katolickich rodziców, z którymi ma do czynienia, w ogóle nie widzi problemu w udziale dzieci w halloweenowych zabawach. Niepokojące jest to, że rodzice zapominają, że jeśli tylko na płaszczyźnie zabawy będą wprowadzać dzieci w tajemnicę śmierci i kontaktu z ich bliskimi, którzy odeszli – to bardzo spłycą albo wręcz zniekształcą ich wiarę.

Zdaniem o. Prusaka, Halloween nie jest – jak sądzą niektórzy – bezpośrednim atakiem na chrześcijaństwo, choć owe „święto” wiąże się z wypaczaniem pewnych treści chrześcijańskich, zwłaszcza jeśli chodzi o rozumienie eschatologii. Problem polega natomiast na tym, że przekaz Halloween wypiera chrześcijańskie rozumienie śmierci. Proces wypierania śmierci w kulturze Zachodu – twierdzi duchowny – jest bardzo zaawansowany, choć paradoksalnie w tej kulturze jest bardzo dużo śmierci – obserwują ją już dzieci w grach komputerowych, pełno jej w mediach, telewizji oraz filmie. „Tylko ta śmierć jest przedstawiana jako nierzeczywista, a zatem nie pobudzająca do refleksji. Jesteśmy kulturą, która ustawicznie zaprzecza śmierci, zaprzecza przemijaniu” – podkreśla jezuita.

Z krytyką parafii, które udzielają gościny dzieciom i młodzieży świętującym Halloween, wystąpiło włoskie stowarzyszenie GRIS, zajmujące się informacją o religiach i sektach. W specjalnej nocie zatytułowanej „Halloween i puste dynie” zwraca uwagę na fakt nasilania się ofensywy „uparcie świeckiej kultury” w Europie, „która, naginając prawdę historyczną, odmawia uznania swych chrześcijańskich korzeni”. Jej najnowszym wyrazem jest „święto pogańskiego pochodzenia, o karnawałowej nucie”, które stanowi kolejną okazję do konsumizmu. GRIS piętnuje także katolików, którzy „pasywnie” poddają się tej modzie „zabawy dla samej zabawy, w całkowicie bezwyznaniowym stylu New Age”.
poprzedni   |   następny wróć
  • Ponad religiami w obronie rodziny
  •  Stoimy na progu przepaści. Jeszcze krok, a nie będzie odwrotu. Ludzkości grozi samobójstwo – tak kard. Gerhard Müller przedstawił sytuację małżeństwa i rodziny w zsekularyzowanej cywilizacji zachodniej podczas międzyreligijnego kolokwium o rodzinie pt. Komplementarność mężczyzny i kobiety.

    więcej »
  • Między optymizmem a nadzieją
  •  Czy wiara naprawdę kształtuje moje życie, przemienia je i podtrzymuje? Od osobistej odpowiedzi na to pytanie zależy mój życiowy Adwent, czyli przygotowanie na ostateczne spotkanie z Bogiem.

    więcej »
  • Codzienność nie dla mięczaków
  •  Po co nam dzisiaj zakony? Pewnie po to, by przypomnieć, że w życiu najpierw powinno się szukać Pana Boga, a naśladowanie Go w codzienności uznać za najwyższą wartość, co czynią mnisi i mniszki żyjący obok nas i między nami. 

    więcej »
  • Świętość w codzienności
  • Maria i Luigi Beltrame Quattrocchi kierowali się w życiu dwoma zasadami: dążyć do tego co najdoskonalsze i dochować wierności w tym co najmniejsze. Na wielkie rzeczy może w naszym życiu nie być miejsca. Najważniejsze to te malutkie, choć trzeba mieć wielkie marzenia i pragnienia.

    więcej »
  • Oto Człowiek
  •  W kościele obok Domu Generalnego Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Krakowie przy ul. Woronicza znajduje się obraz Ecce Homo, namalowany przez Adama Chmielowskiego – św. Brata Alberta. Jest on niedokończony, a jednak na każdym, kto na niego spogląda, robi ogromne wrażenie.

    więcej »
  • Królowanie Skazańca
  •  Czy współczesny człowiek wie więcej o Chrystusie niż ten żyjący 200 czy 500 lat temu? Komu łatwiej zaakceptować prawdę o Królu wszechświata, dla którego krzyż jest tronem, a Jego pierwszym aktem łaski − zbawienie łotra: tym, którzy stali pod krzyżem, czy nam, ludziom XXI wieku?

    więcej »
  • Oświadczenie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim na temat klauzuli sumienia
  •  Tocząca się obecnie debata publiczna na temat klauzuli sumienia dotyczy trzech powiązanych ze sobą wymiarów: medycznego, prawnego i religijnego.

    więcej »
  • "Nie poznał tego, który go ulepił" (Mdr 15, 11)
  •  Człowiek, który nie wierzy w Boga, puste miejsce zastępuje idolem. Czasem jest to nawet proces dość niezauważalny. Deklarując swoją wolność od Boga, człowiek uzależnia się od kogoś czy czegoś innego.

    więcej »
  • Nie widać końca koszmaru
  •  Jeszcze trzy lata temu, przed rozpoczęciem wojny domowej, Syria była jednym z najlepszych miejsc do życia dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Jednak wraz z pojawieniem się ogromnej rzeszy obcych najemników, którzy są radykalnymi dzihadystami, sytuacja znacznie się pogorszyła. 

    więcej »
  • Matteo - groźniejszy, niż był za życia
  •  Zabójca ma zostać świętym? Ktoś, kto umarł 400 lat temu, nadal uwalnia opętanych od działania złego ducha? Niemożliwe? Ale dzieje się naprawdę. Obejrzyjcie film Matteo Michała Kondrata o ojcu Matteo da Agnone, włoskim kapucynie i egzorcyście, a sami się przekonacie.

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej