dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 42/2011 » Wiara i Kościół »

Oddajcie Bogu to, co do Boga należy

autor: Bp Marek Mendyk biskup pomocniczy legnicki

 

 

Ludzie, którzy stanęli przed Jezusem, uchodzili we własnym mniemaniu, a pewnie i w opinii tamtejszej społeczności za gorliwych czcicieli i wyznawców jedynego Boga. Jezus w ich oczach to burzyciel ustalonego porządku, niebezpieczny nowator podważający ich pozycję. To oni, faryzeusze, są jedynymi i prawdziwymi czcicielami Boga Jahwe. Nie przeszkadzało to im wcale posługiwać się podstępem w rozmowie z Jezusem. Potrafili pogodzić przedziwnie rozumianą gorliwość religijną z fałszem; wiarę w jedynego Boga z nienawiścią. Faryzeusze są przykładem ludzi, dla których wiara przestała być treścią życia, a stała się jedynie zbiorem rytualnych przepisów, których zachowanie ma gwarantować poczucie bezpieczeństwa na przyszłe, pośmiertne życie. Będąc nadal wyznawcami religii, rozstali się z wiarą. Choć nieświadomi tego, podobni byli do swych praojców, którzy pod górą Synaj zapragnęli oddawać cześć złotemu cielcowi, dziełu ich rąk, a raczej serc, które przestały być wrażliwe na Boże Prawo i zapomniały o zawartym Przymierzu.

 

Dzisiaj Jezus mówi im, że powinni oddać Bogu to, co do Boga należy! Aby to uczynić, musieliby się na nowo narodzić. W Ewangelii Janowej Jezus wyjaśnia to Nikodemowi, człowiekowi z ich grona: „Trzeba wam się powtórnie narodzić” (J 3, 7). Musieliby narodzić się na nowo, aby rozstać się ze starym człowiekiem, który w nich był i owocował pełnym nienawiści podstępnym pytaniem. Musieliby rozstać się z bożkami, którym oddawali cześć, choć w swoim przekonaniu czcili tylko jedynego Boga Jahwe. Byli zbyt zatwardziali w swoim rytualizmie, aby dostrzec konieczność nawrócenia. Dlatego spotkanie z Jezusem nie mogło zakończyć się inaczej: ,,(...) i zostawiwszy Go, odeszli”.
Radości powtórnych narodzin dostąpili Tesaloniczanie. Dali oni świadectwo wiary, miłości i wytrwałej nadziei. A przecież powtórne narodziny oznaczały dla nich decyzję radykalną: ,,(...) nawróciliście się od bożków do Boga, by służyć Bogu żywemu i prawdziwemu” (l Tes 1, 9). Tesaloniczanie zostali zaproszeni na ucztę Chrystusa, ale to miejsce było przeznaczone dla tych, którzy „(...) zlekceważyli to i poszli: jeden na swe pole, drugi do swego kupiectwa (...)” (Mt 22, 5). Znaleźli się pośród tych, którzy zajęli miejsca przeznaczone wcześniej dla specjalnie zaproszonych.
Oddać Bogu to, co do Boga należy – to także zadanie współczesnych wyznawców Chrystusa. Jestem pośród nich. Oddaję Bogu daninę, a może jałmużnę krótkiego pacierza czy uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. Może wzbudzić to we mnie zadowolenie i poczucie bezpieczeństwa. Ale Jezus wzywa nas dzisiaj do odpowiedzi na pytanie: czy naprawdę oddaję Bogu to, co jest Jego, to, co mu się ode mnie należy? Boga nie da się podejść podstępem! Tesaloniczanie zasłużyli na pochwałę nie tylko dlatego, że powtarzali, jak to my często czynimy: „...do kościoła chodzę, pacierz mówię. Więcej nie pamiętam”. Oddali Bogu to, co Boże, wypełnienie Chrystusowego Prawa przez zachowanie Ewangelii w całym jej radykalizmie, wymaganiach. Jakże łatwo chcemy czasem pogodzić naszą „religijność” z nienawiścią, deptaniem drugich, nieuczciwością w wielkich i małych sprawach, zazdrością, zawiścią, brakiem miłości, troską o to, aby się „odegrać”, „wyjść na swoje”, nie dać się „zrobić na szaro”.
Miłość skłania nas do sprawiedliwego oddawania Bogu tego, do czego zostaliśmy zobowiązani jako stworzenia. Cnota religijności uzdalnia nas do takiej postawy. Jej pierwszym aktem jest adoracja. Adorować Boga oznacza uznać Go za Stwórcę i Zbawiciela, za Pana i Mistrza wszystkiego, co istnieje, za nieskończoną i miłosierną Miłość. Oddajmy więc Bogu to, co do Boga należy!
 
 
 
oceń artykuł:
4/5 (3)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego