dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 34/2010 » Wiara i Kościół »

Katechetka z Jasnej Góry

autor: Ks. Artur Filipiak


 

W tym roku na Jasnej Górze byłem świadkiem pięknej sceny. Młoda matka, klęcząc w kaplicy Cudownego Obrazu, tłumaczyła coś szeptem swemu mniej więcej czteroletniemu synkowi. Wskazywała przy tym palcem na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.

 

Trudno o bardziej budujący widok: matka, która katechizuje, która wprowadza dziecko w świat wiary. Moje oczy powędrowały za palcem owej kobiety i spoczęły na wizerunku Czarnej Madonny. Także Ona w jasnogórskim obrazie coś – lepiej powiedzieć Kogoś – pokazuje. To chłopiec, który w lewej ręce trzyma księgę w formie zwoju, prawą zaś unosi ku górze w geście nauczyciela. Niektórzy mówią, że to gest błogosławieństwa. Maryja, trzymająca Syna na lewym ręku, prawą dłonią wskazuje na Niego. „Matka, która katechizuje” – pomyślałem wtedy – „Wprowadza nas wszystkich w świat wiary, niezależnie od tego, ile mam lat”. Czy można w ten sposób mówić o Maryi? Czy można Ją nazywać katechetką, nauczycielką wierzących?

Ikona jasnogórska należy do wizerunków maryjnych nazywanych hodegetria (od greckiego słowa hodos – droga). Maryja Hodegetria oznacza zatem przewodniczkę, wskazującą drogę. Nietrudno więc o interpretację, że jest również Ona nauczycielką wiary.

 

Czego można się od Niej nauczyć?

W klasie Maryi nie ma ławek i tablicy. Jej szkoła to samo życie, całkowicie poddane Bogu i otwarte na Jego wolę. Od pierwszego „tak” wypowiedzianego w odpowiedzi na zaproszenie Boga, by została matką Jego Syna, aż po te najtrudniejsze chwile, które przeżyła na Golgocie, u stóp krzyża. Nieobce są Jej momenty ludzkiego cierpienia. I o tym także mówi jasnogórski obraz, gdy spojrzeć na prawy policzek Matki Bożej, naznaczony trzema szramami. Mimo cierpienia nigdy nie cofnęła swojego „tak”, ponieważ całe życie złożyła w ręce Boga. Ale jest w Ewangelii przynajmniej jedno zdanie, w którym Maryja ukazuje się w całej pełni i wprost jako nauczycielka i katechetka. Spontanicznie nasuwa się skojarzenie ze sceną wesela w Kanie Galilejskiej i słowa Matki wypowiedziane do sług weselnych: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). „W tym krótkim zdaniu zawiera się cały życiowy program, który Maryja - Mistrzyni zrealizowała jako pierwsza spośród uczniów Chrystusa, i którego dzisiaj uczy również nas. Jest to program życia oparty na mocnym i pewnym fundamencie, jakim jest Jezus Chrystus” – pisał Jan Paweł II w orędziu na III Światowy Dzień Młodzieży.

 

Posłuszeństwo i obietnica

W obliczu faktu, że współczesnemu człowiekowi przychodzi żyć w coraz bardziej skomplikowanym świecie, wielu stawia sobie pytanie o sens i o prawdę. Staje się ono coraz bardziej naglące i przebiera różne formy: jak żyć, by swego życia nie zmarnować? Gdzie szukać szczęścia, a nie jego namiastek? Na jakim fundamencie się oprzeć? Co nada sens mojej egzystencji? Jak postępować w trudnych sytuacjach, by później – patrząc w lustro – móc spojrzeć sobie w oczy? To są pytania dramatyczne. To jest wołanie o przewodnika po drogach życia, by się nie zagubić i nie zginąć. Maryja w znaku jasnogórskiej ikony niezmiennie wskazuje na Jezusa i odpowiada: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Czytając opis pobytu Jezusa na weselu w Kanie, trzeba sobie uświadomić sobie, że zawiera on nie tylko wezwanie Matki do posłuszeństwa Jej Synowi, ale także niezwykłą obietnicę. Okazuje się bowiem, że słudzy weselni, którzy wbrew własnemu doświadczeniu, ale w posłuszeństwie Jezusowi, czerpali ze stągwi wodę, donieśli na stoły dzbany pełne wina. Stali się świadkami cudu. To wydarzenie wskazuje, co może się stać z ludzkim życiem i z tym światem, jeżeli ktoś zaufa Jezusowi. On chce przemieniać człowieczą codzienność. Tak, jak woda stała się winem, tak samo może się zmienić ludzkie życie. Zyskać nową jakość. To jest możliwe, jeżeli człowiek – wsłuchany w polecenie Maryi - pozwala Jezusowi działać. Życie zmieni się, jeżeli zmieni się myślenie. Życie będzie się zmieniać, jeśli człowiek będzie umiał spojrzeć na świat, na drugą osobę i na siebie oczami Pana Boga. Jeśli podporządkuje codzienność Jego woli. Święty Paweł pisał do wspólnoty w Koryncie: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 2).

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Maryja wskazuje na swego Syna. To On prowadzi ludzi, ukazuje im drogę i właściwy kierunek działania. Zróbcie, co wam mówi! To znaczy: naśladujcie Go, idźcie za Jego wskazaniami. Przede wszystkim tymi, które dał w kazaniu na górze, które mogą przemienić ludzkie serca. Kto pójdzie za tymi wskazówkami, będzie mógł się kierować miłością w myśleniu i w działaniu. Róbcie, co wam mówi! Gotowi do przebaczenia, traktując drugiego człowieka jak siostrę i brata, bez jakiejkolwiek przemocy. On poszedł tą drogą. Zbawczy czyn Jezusa, Jego śmierć i zmartwychwstanie, doda wam sił – zdaje się mówić Maryja.

 

To samo, ale jednak inaczej

To wskazanie można oczywiście rozszerzać. Odczytywać w kontekście własnego życia. Zmarły w 1994 r. biskup diecezji Aachen Klaus Hemmerle, sformułował na podstawie tekstu o weselu w Kanie cztery zasady, którymi starał się kierować:

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” – to zdanie pokazuje bezwarunkowe zaufanie Maryi wobec Jej Syna. Z tą sama ufnością powinniśmy wsłuchiwać się w Boże przykazania.

„Mówcie wszystko, cokolwiek wam uczynił” – trzeba uwzględnić także odwrócenie wezwania Maryi. Tak jak Ona nie powinniśmy zaniedbać mówienia o Bogu i uwielbiać Go, gdy „wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1, 49).

„Przyjmijcie wszystko, co wam daje” – Bóg chce nas hojnie obdarować. Nie wolno nam odrzucać Jego darów, lecz z wdzięcznością przyjmować wszystko, co jest Jego łaską.

„Oddajcie wszystko, co wam zabiera” – to zdanie jest najtrudniejsze ze wszystkich. Jakże często musimy rezygnować z tego, co pokochaliśmy. Z ludzi lub rzeczy, z którymi niełatwo nam się rozstać. Bóg, który zna nas po imieniu i pragnie naszego dobra, wie, że porzucenie tego, co bliskie i znane, służy czasem naszemu szczęściu.

Powyższy przykład pokazuje, że Maryja – nauczycielka i katechetka - mówi cięgle to samo, a jednak do każdego inaczej. „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Warto wsłuchać się w Jej głos. I jeszcze bardziej: pójść za tym, co mówi Jej Syn.

 

 

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego