dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 33/2006 » Wiara i Kościół »

Jak Wniebowzięta Rzeczpospolitą ocaliła

autor: Michał Gryczyński
15 sierpnia – podobnie jak 3 Maja – jest datą bliską sercu każdego Polaka. Od 1992 r. obchodzimy ten dzień znowu jako święto państwowe i kościelne: wspominając Bitwę Warszawską 1920 r., świętujemy Dzień Wojska Polskiego i oddajemy cześć Wniebowziętej Maryi Pannie. „Cud nad Wisłą” był wymownym znakiem Jej opieki nad naszym narodem.

Najważniejszym wydarzeniem Roku Świętego 1950 było ogłoszenie przez Piusa XII – konstytucją apostolską "Munificentissimus Deus" – dogmatu o Wniebowzięciu: „...powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały”.

Droga do dogmatu
Ale ta prawda wiary nie została odkryta dopiero w połowie XX w., bo i samo święto ma starożytny rodowód. Na Wschodzie – przez analogię do Paschy Chrystusa – nosi nazwę „Małej Paschy”, a poprzedza je dwutygodniowy post „uspienski”. Na początku VI w. w Palestynie i Syrii świętowano Zaśnięcie Maryi, a cesarz Maurycy rozciągnął je na całe cesarstwo wschodnie. Podobne święto obchodzono we Francji, a w VII w. Sergiusz I – papież pochodzący z Syrii – nazwał je świętem Zaśnięcia Maryi; w następnym stuleciu przyjęła się nazwa Wniebowzięcie NMP.

Podczas soboru watykańskiego I wielu Ojców wnosiło o dogmatyzację owej prawdy, ale wkrótce sobór został przerwany. W 1900 r. bł. Bartolo Longo zainicjował ruch na rzecz ogłoszenia dogmatu o Wniebowzięciu. Petycję w tej sprawie z 1940 r. podpisało ponad sześć milionów osób, w tym ponad pięciuset biskupów. Wśród próśb słanych do Rzymu był także list polskich biskupów z 1936 r. Pius XII w 1946 r. skierował do blisko 1200 biskupów świata list „Deiparae Virginis Mariae” z dwoma pytaniami: czy Wniebowzięcie co do ciała może być ogłoszone jako dogmat? Czy tego pragną oni sami ze swoim klerem oraz wiernymi? Przytłaczająca większość chciała dogmatyzacji.

Z twarzą ku Niebu
Orzeczenie Piusa XII było więc potwierdzeniem wiary całych pokoleń chrześcijan. Choć ikonografia ukazywała często Wniebowzięcie jako uniesienie uśpionej Maryi ku chmurom, tak naprawdę nie ma znaczenia, w jaki sposób odeszła z tego świata. Najważniejsze, że otrzymała nowe, uwielbione ciało, bo chodzi nie tylko o „zmianę miejsca”, ale i o „zmianę stanu” (KKK 974).

Apostoł Narodów wyjaśniał Koryntianom (I Kor 15, 35-49) różnicę między ciałem ziemskim (adamowym) a niebieskim (chrystusowym). Św. Paweł tłumaczył, że od chrztu obumiera w nas „stary człowiek” i stopniowo przyoblekamy się w duchowe ciało Chrystusa. Skoro jednak Maryja, jako „nowa Ewa”, była Niepokalanie Poczęta – wolna od grzechu pierworodnego – nie było w Niej „starego człowieka”, który musiałby obumrzeć. Jej ciało nie podlegało więc rozkładowi. Apostoł wyraził to słowami: „Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni” (I Kor 15, 51). Wniebowzięcie jest ukoronowaniem przywilejów Maryi: Bożego Macierzyństwa, Niepokalanego Poczęcia i Dziewictwa.

Nam zaś tajemnica ta przypomina o ostatecznym przeznaczeniu: mamy kroczyć przez życie – dbając o duszę i o godność ciała – z twarzą zwróconą ku Niebu, gdzie znajduje się nasza ojczyzna.

Zielna albo Korzenna
W polskiej pobożności i tradycji ludowej uroczystość Wniebowzięcia zwana jest Świętem Matki Boskiej Zielnej, zaś w Czechach – Matki Boskiej Korzennej. Ze świętem łączy się bowiem zwyczaj święcenia plonów pól, sadów, lasów i łąk, czyli kłosów zbóż, owoców, ziół i kwiatów. Są one symbolem Maryi, która była „najdoskonalszym owocem ziemi”. W tym dniu błogosławiono także wiązanki kwiatów, które pozostawiano wśród upraw z nadzieją na dobre zbiory. Świętu Wniebowzięciu towarzyszyły czasem dożynki, zgodnie z porzekadłem: „Na Wniebowzięcie zakończone żęcie”.

W drugiej połowie XIX w. świecka mistyczka Służebnica Boża Wanda Malczewska usłyszała z ust Maryi Panny: „Uroczystość dzisiejsza wnet stanie się świętem narodowym dla was, Polaków, bo w tym dniu odniesiecie świetne zwycięstwo nad wrogiem”. I rzeczywiście, w 1923 r. marszałek Józef Piłsudski ustanowił 15 sierpnia Dniem Żołnierza.

Po trupie Polski do serca Europy
To hasło ze sztandarów bolszewików, którzy chcieli rozprawić się z polskimi „panami”, aby rozniecić płomień światowej rewolucji w Europie Środkowej. Polska armia miała zostać rozbita już na błotach poleskich.

Po unieważnieniu ustaleń pokoju w Brześciu Sowieci rozpoczęli operację zbrojną „Wisła”, której celem była rewizja polskiej granicy wschodniej. Dało to w 1919 r. początek wojnie polsko-bolszewickiej, która trwała do 1921 r. Pod koniec kwietnia 1920 r. nastąpiła polska ofensywa na Kijów, która miała doprowadzić do sojuszu z Ukrainą. Tydzień później armia dowodzona przez Tuchaczewskiego rozpoczęła kontrofensywę.

Lance do boju, szable w dłoń – bolszewika goń!
W słynnej bitwie pod Radzyminem poległ ks. Skorupka; z krzyżem w ręku prowadził do boju ochotników – gimnazjalistów, których wcześniej katechizował. Kiedy 13 sierpnia bolszewicy pojawili się u bram Warszawy, do obrony stanęli żołnierze Frontu Północnego pod dowództwem gen. Józefa Hallera.

Znakomitym posunięciem okazało się przegrupowanie wojsk polskich i uderzenie na Rosjan od skrzydeł. Atak Tuchaczewskiego został odparty, a nad Wkrą ar­mia gen. Sikorskiego przeprowadziła szturm na pozycje sowieckie; towarzyszyło mu uderzenie znad Wieprza. Front sowiecki został przerwany pod Koc­kiem. W Ciechanowie zniszczono bolszewicką radiostację, dzięki czemu przerwana została łączność walczących oddziałów ze sztabem. We wrześniu, pod przegranej bitwie wojsk Tuchaczewskiego nad Nie­mnem i klęsce Armii Konnej Budionnego pod Komarowem i Hrubieszowem, bolszewicy zostali zmuszeni do wycofania się.

Bitwa Warszawska rozegrała się pomiędzy 13 a 25 sierpnia 1920 r., a szef misji brytyjskiej w Polsce, lord D’Abernon, uznał ją za osiemnastą bitwę w dziejach świata. Dzięki zwycięstwu Polska zachowała niepodległość, a Sowieci utracili możliwość rozpęta­nia ogólnoświatowej re­belii, która miała doprowadzić do wspólnej granicy Rosji oraz Niemiec i czwartego rozbioru Polski.

„Cud nad Wisłą”
Sceptycy powiadają, że to nie cud, bo o zwycięstwie zadecydował geniusz Józefa Piłsudskiego oraz generałów Tadeusza Rozwadowskiego oraz Władysława Sikorskiego, a także męstwo polskiego żołnierza, złamanie przez kryptologów szyfrów sowieckich oraz błędy popełnione przez bolszewików.

Godzi się jednak przypomnieć, że cała Polska tętniła w tych dniach modlitwą: świątynie były wypełnione wiernymi, trwały całonocne adoracje błagalne i celebrowano liczne Msze św. Od 7 sierpnia rozpoczęła się w Częstochowie Nowenna błagalno-pokutna, a na placu przed Jasną Górą wierni leżeli krzyżem, błagając Królową Polski o ocalenie Ojczyzny. Kiedy bolszewicy stanęli u bram stolicy, z warszawskiej katedry św. Jana na plac Zamkowy ruszyła procesja błagalna z relikwiami polskich patronów. Znane są relacje żołnierzy, którzy w noc przed bitwą wiedzieli na obłokach Maryję z Dzieciąt­kiem.

Prymas Polski kard. Edmund Dalbor w imieniu biskupów polskich zwrócił się do Benedykta XV z prośbą o błogosławieństwo dla Polski na walkę „z wrogiem Krzyża Chrystusowego”, a biskupi apelowali do episkopatów świata o „szturm modłów do Boga za Polskę”. A wszystko po to, aby Polska, raz jeszcze, mogła skutecznie wypełnić rolę przedmurza chrześcijańskiej Europy.
poprzedni   |   następny wróć
  • Tam, gdzie rodził się Kościół
  •   Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.

    więcej »
  • Wierzę w Ducha Świętego
  •   Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?

    więcej »
  • Matczyny szturm do nieba
  •  Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.

     

    więcej »
  • Sklep innych wartości
  •   – Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.

    więcej »
  • Kiedy pierwsza spowiedź?
  •   Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!

    więcej »
  • Nowomowa czy język Ewangelii?
  •   Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.

    więcej »
  • Łączyć trzy wymiary
  • Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce

    więcej »
  • WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
  • W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.

    więcej »
  • Łowiczak, niewolnik Służebnicy
  • Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu

     

    więcej »
  • Zapytaj katolika
  •   Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!

    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego