Gorącokrwiści w sutannach |
Gdyby nie zaangażowanie duchownych katolickich w działalność polityczną w XIX stuleciu, mogłoby nie dojść do odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 r.
Spór o udział duchowieństwa w życiu politycznym – społeczności, w której żyją, jest prawie tak stary, jak historia Kościoła katolickiego i nowożytnych państw europejskich. Także jego zaostrzenie współcześnie nie jest niczym n
owym – hasła rozdziału Kościoła od państwa są bardzo lotne co najmniej od ponad dwustu lat i powracają na ogół przy okazji różnorakich kampanii politycznych. Tymczasem jeszcze 60, 80 lat temu udział duchownych w demokratycznym życiu państwowym nikogo w Polsce nie dziwił.
Urzędnicy monarchii
Piętnując udział Kościoła w życiu państwa, przeciwnicy tego stanu rzeczy chętnie i często posługują się nazwiskami kardynałów Richelieu i Mazarina. W skrótach myślowych, jakie się przy tej okazji stosuje, purpuraci ci mają być symbolem rzekomych antyegalitarystycznych, feudalnych i absolutystycznych zapędów kleru, aktualnych podobno do dziś. Tymczasem, wspomniani premierzy Francji, jako słudzy króla, byli tak naprawdę funkcjonariuszami monarchii, a ich pozycja wynikała na ogół z wpływu rodów, z jakich się wywodzili i z woli władcy absolutnego, który to właśnie ich wyznaczał na najwyższe stanowiska w państwie. Podobnie zresztą było i w dawnej Polsce – wystarczy spojrzeć na dzieje Piastów i Jagiellonów, żeby upewnić się, że na dworach królewskich niepoślednie funkcje wykonywali właśnie duchowni – od prezbiterów po biskupów. To oni byli sekretarzami, kanclerzami i doradcami monarchów, jakże często też architektami politycznych sukcesów państwa. Zresztą w dawnej Europie to raczej monarchowie zapewniali sobie wpływ na Kościół, poprzez udzielanie inwestytury duchowieństwu i wskazywanie papieżowi upatrzonych kandydatów, na przykład na stolice biskupie.
W dawnej Polsce arcybiskupi gnieźnieńscy – prymasi, biskupi krakowscy oraz zwierzchnicy innych diecezji nie tylko zależeli od króla, nie tylko brali czynny udział w życiu politycznym państwa, a także w jego uroczystych rytuałach, jak choćby koronacje, ale też naradzali się z monarchą przed wojnami, kształtowali wiernych, mobilizując ich duchowo w obliczu zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych. Prymas Polski jako pierwszy książę zasiadał w senacie, uczestniczył w sejmach, których posiedzenia otwierał pod nieobecność króla. W dużej mierze to Kościół katolicki przyczyniał się do scalenia i kształtowania świadomości narodowej.
Kazania w landtagu
Rola duchownych w Polsce zmieniła się radykalnie w XIX stuleciu. Biskupi nie tylko nie byli już zaufanymi monarchów zaborczych, ale wręcz stali się dla nich konkurencją. Już w XVIII stuleciu caryca Katarzyna starała się osłabić i skompromitować episkopat, starając się zapewnić sobie intrygami, przekupstwem i przemocą wpływ na nominacje biskupie w Rzeczypospolitej. Po rozbiorach król pruski i jego biurokracja dążyli aktywnie do likwidacji archidiecezji gnieźnieńskiej i usunięcia tytułu prymasa Polski. Pruscy politycy słusznie przypuszczali już na początku zaborów, że właśnie prymas w Gnieźnie okrzyknięty zostanie w przyszłości „niekoronowanym królem Polski”. Tak też się stało. Gdy dziś słyszymy pokrzykiwania na księży, kiedy ci zająkną się nieledwie w jakiejś kwestii politycznej, warto przypomnieć, że tacy dziewiętnastowieczni kapłani, jak księża
To właśnie wielkopolski kapłan, ks. Florian Stablewski piętnował w latach 70. i 80. XIX stulecia ucisk religijny i narodowy na Górnym Śląsku i w Wielkopolsce, to on i jemu podobni duchowni-patrioci wstawiali się za prawami swych wiernych i swych rodaków na forum niemieckiego parlamentu. Ten kapłan, którego dziś owi zwolennicy „niewtrącania się Kościoła w sprawy państwa” atakowaliby zapewne najzacieklej, miał śmiałość, by przeciwstawiać się samemu żelaznemu kanclerzowi, Ottonowi Bismarckowi i założycielom Hakaty. Wyzwany na forum pruskiego parlamentu Stablewski, z pogardą określony został jako „heissblüttiger Pole” („gorącokrwisty Polak”). Ks. Stablewski odpowiedział na to: „Przyjmuję bardzo chętnie nazwę, jaką mnie pan zaszczycił, jakobym był Polakiem gorącej krwi. W obronie najświętszych praw swojego ludu wolno mieć trochę krwi gorącej. Ja wcale nie zazdroszczę panu tej zimnej krwi, z jaką tutaj szczuje pan przeciw nam, Polakom!”. Ksiądz, w przyszłości arcybiskup gnieźnieński i poznański, prymas Polski, a tak wtrącał się w politykę!
Proboszcz i radny
Podobnie gorącokrwistymi politykami byli też księża:
| oceń artykuł: |
|
5/5 (3) |
| poprzedni | następny | wróć |
- Tam, gdzie rodził się Kościół
-
Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.
więcej » - Wierzę w Ducha Świętego
-
Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?
więcej » - Matczyny szturm do nieba
-
Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.
więcej » - Sklep innych wartości
-
– Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.
więcej » - Kiedy pierwsza spowiedź?
-
Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!
więcej » - Nowomowa czy język Ewangelii?
-
Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.
więcej » - Łączyć trzy wymiary
-
Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce
więcej » - WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
-
W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.
więcej » - Łowiczak, niewolnik Służebnicy
-
Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu
więcej » - Zapytaj katolika
-
Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!
więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













