dzisiaj jest: środa, 22.10.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 42/2006 » Wiara i Kościół »

Do braci w kapłaństwie

autor: ks. Stanisław Kos
Bracia, bardziej jeszcze starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór! To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy” (2 P 1, 10-11). Tymi słowami św. Piotra Apostoła zwraca się dwa tysiące lat później do swoich braci kapłanów Piotr naszych czasów” – Jan Paweł II.

Niełatwo sprostać powołaniu do kapłaństwa, którym obdarzył nas Bóg. Czasy, w których żyjemy, na pewno temu nie sprzyjają, a odczuwa to już kleryk wstępujący do seminarium. Zdziwienie otoczenia, pokusy płynące ze świata przesyconego pożądaniem i konsumpcją. Wiele tych i podobnych problemów później, z wiekiem, może sprawiać, że jeszcze trudniej będzie wytrwać w wierności sakramentowi.

Można więc zazdrościć Papieżowi tej ogromnej wiary i duchowości, widocznej w każdym jego działaniu; wiedzy i daru wymowy; wspaniałego kontaktu z młodzieżą, a właściwie z każdą niemal grupą ludzi. To wszystko staje przed oczami, kiedy kolejna katecheza okazała się porażką, kiedy podczas kazania brakuje słów „głoszonych z mocą”, kiedy brewiarz bywa ciężarem... Tak, niewątpliwie on był święty, więc gdzie mnie do niego? Lecz jeśli mam jeszcze trochę pokory w sobie, pójdę ścieżką prowadzącą do Boga, którą on wskazał swoim braciom w kapłaństwie.

Odpowiadając powołaniu
„Kochajcie swoje kapłaństwo! Bądźcie mu wierni aż do końca! Umiejcie dostrzec w nim ów ewangeliczny skarb, za który warto dać wszystko”. To słowa kapłana z 50-letnim stażem, który – już jako papież – dał świadectwo dobrze przeżytemu powołaniu w autobiograficznej książce „Dar i Tajemnica”.

Tak może mówić tylko szczęśliwy, spełniony człowiek, pełen Bożej łaski. Ta łaska wymagała jednak podjęcia wysiłku i trudu i to już w okresie początkowej formacji przyszłego księdza. Dlatego nie waha się on nazwać seminarium – domu formacyjnego „źrenicą oka każdego biskupa”. Tu młody człowiek lepiej rozpoznaje swoje powołanie. Dzięki temu bardziej świadomie odpowiada na to wezwanie Boga i „oddaje Chrystusowi swoje człowieczeństwo, by mógł się On nim posłużyć jako narzędziem zbawienia”.

Każde seminarium musi „formować kapłanów mocnych, odważnych i świętych, na wzór Chrystusa, utożsamiających się całkowicie z Nim i Jego misją”, co podkreślił Jan Paweł II, święcąc seminarium w Częstochowie podczas swojej czwartej pielgrzymki do Polski w 1991 r. Niezwykle ważną rolę w tym dziele mają do spełnienia sami kapłani. To do nas Papież kierował wielokrotnie swoje słowa podczas Światowych Dni Modlitw o Powołania, mówiąc o naszym szczególnym zadaniu, „by kierować młodych na drogach świętości”. „Bądźcie dla nich przykładem ofiarnej wierności Chrystusowi. Dodajcie im odwagi, by nie bali się wypłynąć na głębię, odpowiadając bez wahania na zaproszenie Pana” (2005 r.). Dzięki temu świadectwu powinni oni „poznawać coraz jaśniej, że Kościół, jego kapłani, jego misjonarze i inne osoby Bogu poświęcone nie biorą swego początku ze spraw, z motywów lub z interesów ludzkich, lecz z miłosiernego planu Boga” (1980 r.).

Bowiem przy wszystkich ludzkich wysiłkach nie wolno nam nigdy zapomnieć, iż „fundamentem każdego chrześcijańskiego powołania jest darmowe i uprzedzające wybranie przez Ojca”, jak pisze Jan Paweł II w adhortacji „O formacji kapłanów”. Powołanie jest więc „Bożym darem [...] danym w Kościele i za pośrednictwem Kościoła”.

„Drodzy Bracia w kapłaństwie, obok innych inicjatyw poświęcajcie szczególną uwagę opiece nad ministrantami, którzy stanowią niejako kolebkę powołań kapłańskich”
List do kapłanów na Wielki Czwartek 2004 r.


Świętym być
„Człowiek nigdy nie może powiedzieć, że już w pełni odpowiedział na ten dar. Ten dar jest mu wciąż zadany! Mieć świadomość tego, to znaczy żyć w pełni swoim kapłaństwem”.

We wspomnianej adhortacji Papież wyjaśnia, że podstawą realizacji tego Bożego daru „jest więź z Jezusem Chrystusem Głową i Pasterzem” i ścisła relacja z Kościołem. Bowiem „dzięki kapłaństwu służebnemu Kościół uświadamia sobie w wierze, że nie powstał sam z siebie, lecz jest dziełem łaski Chrystusa w Duchu Świętym”.

Aby jednak ta więź, wyrażająca się zwłaszcza w sprawowaniu codziennej Eucharystii, była żywa, nieodzowna jest stała formacja, rozpoczęta jeszcze w seminarium. Należą do niej przede wszystkim: kształtowanie i rozwój ludzkiej wrażliwości na wzór Chrystusa Dobrego Pasterza, pozwalającej rozumieć potrzeby ludzi; dbanie o własną duchowość, której podstawą jest wciąż odnawiane życie modlitwy; „sumienne i autentyczne studium teologii”, które pozwoli poznać „autentyczne bogactwo Kościoła” i głosić jego naukę „bez błędów i dwuznaczności”.

W tym podstawowym dla poznania roli i miejsca kapłanów we współczesnym świecie dokumencie jego autor z mocą i troską powtarza swoim braciom słowa św. Pawła, skierowane do Tymoteusza: „Nie zaniedbuj w sobie charyzmatu, który został ci dany za sprawą proroctwa i przez nałożenie rąk kolegium prezbiterów. W tych rzeczach się ćwicz, cały im się oddaj, aby twój postęp widoczny był dla wszystkich. Uważaj na siebie i na naukę, trwaj w nich! To bowiem czyniąc i siebie samego zbawisz, i tych, którzy cię słuchają” (1 Tm 4, 14-16).

Tak więc powołanie kapłana zawiera się w powszechnym powołaniu do zbawienia, do świętości. Wezwany jest on do tego jednak w sposób szczególny, jako ten, który dzięki mocy sprawowania sakramentów ma być także dla innych ludzi „przewodnikiem i nauczycielem na drodze do świętości”. Przypominał o tym tak często, wręcz nieustannie Jan Paweł II, dostrzegając tę potrzebę zapewne wyraźniej niż my: „Kościół potrzebuje świętych kapłanów!”.

„Drodzy Bracia Kapłani, Wasza szczególna misja w Kościele wymaga, abyście byli przyjaciółmi Chrystusa, wytrwale kontemplującymi Jego oblicze i uczącymi się pokornie w szkole Najświętszej Maryi Panny. Módlcie się nieustannie [...]”
List do kapłanów na Wielki Czwartek 2004 r.


Nie istnieję bez Eucharystii
Pośród tych obowiązków, stojących przed prezbiterem, Sobór Watykański II podkreśla zwłaszcza ten jeden, najważniejszy „obowiązek opowiadania wszystkim Ewangelii Bożej” (Dekret o posłudze i życiu kapłanów, 4). Jan Paweł II precyzuje natomiast, że „to przepowiadanie ma zmierzać do tego, aby człowiek spotkał Jezusa, zwłaszcza w tajemnicy Eucharystii, która jest żywym sercem Kościoła i kapłańskiego życia”.

Ofiara odkupieńcza Chrystusa dokonana na krzyżu przynosi usprawiedliwienie całej ludzkości przed Bogiem. Natomiast to Duch Święty sprawia, że dzięki posłudze kapłańskiej te wydarzenia zbawcze są nie tylko przypominane, ale że urzeczywistniają się podczas Eucharystii. Dlatego też jej celebracja powinna być dla kapłana, jak mówi Papież, „najważniejszym i świętym wydarzeniem dnia i centrum całego życia [...]. Nie ma bowiem Eucharystii bez kapłaństwa, podobnie jak nie istnieje kapłaństwo bez Eucharystii”.

Obyśmy my, którzy codziennie pochylamy głowy nad tą niewysłowioną tajemnicą Ofiary i Przeistoczenia, odnajdywali w niej drogę zbawienia, miłość i miłosierdzie Boże, obdarowywali nimi innych i sami potrafili czerpać z tego wspaniałego daru. „Jezus usilnie prosił swych uczniów, aby wytrwali w tej Jego miłości (por. J 15, 9). Aby dochować wierności temu nakazowi i trwać w Jezusie jak latorośl w winnym krzewie oraz kochać tak, jak On, trzeba się żywić Jego Ciałem i Jego Krwią”. O to prosił, powtarzając za Jezusem, nasz święty Brat w kapłaństwie, rok przed odejściem do domu Ojca (Msza Krzyżma Świętego, 2004 r.).

„Zostaliśmy zrodzeni z Eucharystii [...]. W istocie liczy się przylgnięcie do Chrystusa: miłość, jaką żywimy do Eucharystii; żarliwość, z jaką ją celebrujemy; nabożeństwo, z jakim ją adorujemy; gorliwość, z jaką rozdajemy ją braciom [...]”
List do kapłanów na Wielki Czwartek 2004 r.


Wszystkie cytaty, jeśli nie zostało podane źródło, pochodzą z: Jan Paweł II, „Dar i Tajemnica. W 50. rocznicę moich święceń kapłańskich”.
poprzedni   |   następny wróć
  • Radość owocem miłości
  • Pełnię radości przynosi nam Chrystus, gdyż On do końca objawia nam miłość Boga do człowieka, a największa radość płynie z największej miłości.  

    więcej »
  • Więcej niż w Polsce
  •   Są: Zając, Jeż, Ryś i Wilk, może być i Kot – tak na nominację biskupią polskiego oblata w Brazylii zareagowała jedna z katolickich blogerek. Nowo wyświęcony biskup Jan Kot to dwudziesty pierwszy polski hierarcha na misjach. Inni misyjni biskupi pracują w  watykańskiej dyplomacji. W ostatnich czterech latach mianowano ich dziesięciu. To więcej niż w Polsce.

    więcej »
  • "Umiłujcie sprawiedliwość!" (Mdr 1, 1)
  • Ludzie sprawujący władzę powinni rządzić sprawiedliwie. „Umiłujcie sprawiedliwość”, to pierwsze słowa Księgi Mądrości. A więc chodzi tu nie tylko o sprawiedliwe rządzenie, ale o coś więcej – o „umiłowanie” sprawiedliwości. 

    więcej »
  • Tobie, Panie, zaufałem
  • Rozmowa z ks. kanonikiem Czesławem Banaszkiewiczem, przyjacielem bł. ks. Jerzego Popiełuszki.  

    więcej »
  • Małżeństwo mieszane - laboratorium ekumeniczne
  •  Ekumenizm nie ma najlepszych notowań w polskim duszpasterstwie. Dla wielu duchownych, ale też zaangażowanych w Kościele osób świeckich, zachowuje status działalności fakultatywnej, na marginesie tego, co naprawdę ważne. Co jednak z tymi, którzy żyją w małżeństwach mieszanych?

    więcej »
  • Pytania o duszpasterstwo małżeństw
  • Pierwszy synod zwołany z inicjatywy papieża Franciszka poświęcony jest rodzinie, której dobro staje się jedną z ważniejszych trosk Kościoła. Wraz z ojcami synodalnymi pytamy o to, jakie powinno być dziś duszpasterstwo małżeństw. 

    więcej »
  • Misje się udają
  • Wiele się słyszy o duszpasterstwie parafialnym, o modnej nowej ewangelizacji. O misjach mówi się niewiele. Ciekawe dlaczego, skoro Kościołowi, czyli nam wszystkim, wychodzą one najlepiej. 

    więcej »
  • Sposoby na Różaniec
  •  Różaniec jest trudny. Nuda, monotonność, zmęczenie, zniechęcenie sprawiają, że czasem szybko z niego rezygnujemy, zostawiając go dla tych, którzy mają dużo czasu. A najlepiej – na starość.

    więcej »
  • "Wśród spienionych fal ścieżką bezpieczną" (por. Mdr 14, 3c)
  • Nie urodziliśmy się przypadkiem, nie żyjemy i nie umieramy przypadkiem. Nie przypadek rządzi naszym życiem, ale Bóg. 

    więcej »
  • Świętymi bądźcie
  •  Świętość nie jest propozycją elitarną, przeznaczoną tylko dla wąskiego grona wybranych. Dlaczego więc ciągle pytamy: Czy to realne? Gdzie mi tam do świętości?

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej