dzisiaj jest: czwartek, 24.07.2014 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 42/2006 » Wiara i Kościół »

Do braci w kapłaństwie

autor: ks. Stanisław Kos
Bracia, bardziej jeszcze starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór! To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy” (2 P 1, 10-11). Tymi słowami św. Piotra Apostoła zwraca się dwa tysiące lat później do swoich braci kapłanów Piotr naszych czasów” – Jan Paweł II.

Niełatwo sprostać powołaniu do kapłaństwa, którym obdarzył nas Bóg. Czasy, w których żyjemy, na pewno temu nie sprzyjają, a odczuwa to już kleryk wstępujący do seminarium. Zdziwienie otoczenia, pokusy płynące ze świata przesyconego pożądaniem i konsumpcją. Wiele tych i podobnych problemów później, z wiekiem, może sprawiać, że jeszcze trudniej będzie wytrwać w wierności sakramentowi.

Można więc zazdrościć Papieżowi tej ogromnej wiary i duchowości, widocznej w każdym jego działaniu; wiedzy i daru wymowy; wspaniałego kontaktu z młodzieżą, a właściwie z każdą niemal grupą ludzi. To wszystko staje przed oczami, kiedy kolejna katecheza okazała się porażką, kiedy podczas kazania brakuje słów „głoszonych z mocą”, kiedy brewiarz bywa ciężarem... Tak, niewątpliwie on był święty, więc gdzie mnie do niego? Lecz jeśli mam jeszcze trochę pokory w sobie, pójdę ścieżką prowadzącą do Boga, którą on wskazał swoim braciom w kapłaństwie.

Odpowiadając powołaniu
„Kochajcie swoje kapłaństwo! Bądźcie mu wierni aż do końca! Umiejcie dostrzec w nim ów ewangeliczny skarb, za który warto dać wszystko”. To słowa kapłana z 50-letnim stażem, który – już jako papież – dał świadectwo dobrze przeżytemu powołaniu w autobiograficznej książce „Dar i Tajemnica”.

Tak może mówić tylko szczęśliwy, spełniony człowiek, pełen Bożej łaski. Ta łaska wymagała jednak podjęcia wysiłku i trudu i to już w okresie początkowej formacji przyszłego księdza. Dlatego nie waha się on nazwać seminarium – domu formacyjnego „źrenicą oka każdego biskupa”. Tu młody człowiek lepiej rozpoznaje swoje powołanie. Dzięki temu bardziej świadomie odpowiada na to wezwanie Boga i „oddaje Chrystusowi swoje człowieczeństwo, by mógł się On nim posłużyć jako narzędziem zbawienia”.

Każde seminarium musi „formować kapłanów mocnych, odważnych i świętych, na wzór Chrystusa, utożsamiających się całkowicie z Nim i Jego misją”, co podkreślił Jan Paweł II, święcąc seminarium w Częstochowie podczas swojej czwartej pielgrzymki do Polski w 1991 r. Niezwykle ważną rolę w tym dziele mają do spełnienia sami kapłani. To do nas Papież kierował wielokrotnie swoje słowa podczas Światowych Dni Modlitw o Powołania, mówiąc o naszym szczególnym zadaniu, „by kierować młodych na drogach świętości”. „Bądźcie dla nich przykładem ofiarnej wierności Chrystusowi. Dodajcie im odwagi, by nie bali się wypłynąć na głębię, odpowiadając bez wahania na zaproszenie Pana” (2005 r.). Dzięki temu świadectwu powinni oni „poznawać coraz jaśniej, że Kościół, jego kapłani, jego misjonarze i inne osoby Bogu poświęcone nie biorą swego początku ze spraw, z motywów lub z interesów ludzkich, lecz z miłosiernego planu Boga” (1980 r.).

Bowiem przy wszystkich ludzkich wysiłkach nie wolno nam nigdy zapomnieć, iż „fundamentem każdego chrześcijańskiego powołania jest darmowe i uprzedzające wybranie przez Ojca”, jak pisze Jan Paweł II w adhortacji „O formacji kapłanów”. Powołanie jest więc „Bożym darem [...] danym w Kościele i za pośrednictwem Kościoła”.

„Drodzy Bracia w kapłaństwie, obok innych inicjatyw poświęcajcie szczególną uwagę opiece nad ministrantami, którzy stanowią niejako kolebkę powołań kapłańskich”
List do kapłanów na Wielki Czwartek 2004 r.


Świętym być
„Człowiek nigdy nie może powiedzieć, że już w pełni odpowiedział na ten dar. Ten dar jest mu wciąż zadany! Mieć świadomość tego, to znaczy żyć w pełni swoim kapłaństwem”.

We wspomnianej adhortacji Papież wyjaśnia, że podstawą realizacji tego Bożego daru „jest więź z Jezusem Chrystusem Głową i Pasterzem” i ścisła relacja z Kościołem. Bowiem „dzięki kapłaństwu służebnemu Kościół uświadamia sobie w wierze, że nie powstał sam z siebie, lecz jest dziełem łaski Chrystusa w Duchu Świętym”.

Aby jednak ta więź, wyrażająca się zwłaszcza w sprawowaniu codziennej Eucharystii, była żywa, nieodzowna jest stała formacja, rozpoczęta jeszcze w seminarium. Należą do niej przede wszystkim: kształtowanie i rozwój ludzkiej wrażliwości na wzór Chrystusa Dobrego Pasterza, pozwalającej rozumieć potrzeby ludzi; dbanie o własną duchowość, której podstawą jest wciąż odnawiane życie modlitwy; „sumienne i autentyczne studium teologii”, które pozwoli poznać „autentyczne bogactwo Kościoła” i głosić jego naukę „bez błędów i dwuznaczności”.

W tym podstawowym dla poznania roli i miejsca kapłanów we współczesnym świecie dokumencie jego autor z mocą i troską powtarza swoim braciom słowa św. Pawła, skierowane do Tymoteusza: „Nie zaniedbuj w sobie charyzmatu, który został ci dany za sprawą proroctwa i przez nałożenie rąk kolegium prezbiterów. W tych rzeczach się ćwicz, cały im się oddaj, aby twój postęp widoczny był dla wszystkich. Uważaj na siebie i na naukę, trwaj w nich! To bowiem czyniąc i siebie samego zbawisz, i tych, którzy cię słuchają” (1 Tm 4, 14-16).

Tak więc powołanie kapłana zawiera się w powszechnym powołaniu do zbawienia, do świętości. Wezwany jest on do tego jednak w sposób szczególny, jako ten, który dzięki mocy sprawowania sakramentów ma być także dla innych ludzi „przewodnikiem i nauczycielem na drodze do świętości”. Przypominał o tym tak często, wręcz nieustannie Jan Paweł II, dostrzegając tę potrzebę zapewne wyraźniej niż my: „Kościół potrzebuje świętych kapłanów!”.

„Drodzy Bracia Kapłani, Wasza szczególna misja w Kościele wymaga, abyście byli przyjaciółmi Chrystusa, wytrwale kontemplującymi Jego oblicze i uczącymi się pokornie w szkole Najświętszej Maryi Panny. Módlcie się nieustannie [...]”
List do kapłanów na Wielki Czwartek 2004 r.


Nie istnieję bez Eucharystii
Pośród tych obowiązków, stojących przed prezbiterem, Sobór Watykański II podkreśla zwłaszcza ten jeden, najważniejszy „obowiązek opowiadania wszystkim Ewangelii Bożej” (Dekret o posłudze i życiu kapłanów, 4). Jan Paweł II precyzuje natomiast, że „to przepowiadanie ma zmierzać do tego, aby człowiek spotkał Jezusa, zwłaszcza w tajemnicy Eucharystii, która jest żywym sercem Kościoła i kapłańskiego życia”.

Ofiara odkupieńcza Chrystusa dokonana na krzyżu przynosi usprawiedliwienie całej ludzkości przed Bogiem. Natomiast to Duch Święty sprawia, że dzięki posłudze kapłańskiej te wydarzenia zbawcze są nie tylko przypominane, ale że urzeczywistniają się podczas Eucharystii. Dlatego też jej celebracja powinna być dla kapłana, jak mówi Papież, „najważniejszym i świętym wydarzeniem dnia i centrum całego życia [...]. Nie ma bowiem Eucharystii bez kapłaństwa, podobnie jak nie istnieje kapłaństwo bez Eucharystii”.

Obyśmy my, którzy codziennie pochylamy głowy nad tą niewysłowioną tajemnicą Ofiary i Przeistoczenia, odnajdywali w niej drogę zbawienia, miłość i miłosierdzie Boże, obdarowywali nimi innych i sami potrafili czerpać z tego wspaniałego daru. „Jezus usilnie prosił swych uczniów, aby wytrwali w tej Jego miłości (por. J 15, 9). Aby dochować wierności temu nakazowi i trwać w Jezusie jak latorośl w winnym krzewie oraz kochać tak, jak On, trzeba się żywić Jego Ciałem i Jego Krwią”. O to prosił, powtarzając za Jezusem, nasz święty Brat w kapłaństwie, rok przed odejściem do domu Ojca (Msza Krzyżma Świętego, 2004 r.).

„Zostaliśmy zrodzeni z Eucharystii [...]. W istocie liczy się przylgnięcie do Chrystusa: miłość, jaką żywimy do Eucharystii; żarliwość, z jaką ją celebrujemy; nabożeństwo, z jakim ją adorujemy; gorliwość, z jaką rozdajemy ją braciom [...]”
List do kapłanów na Wielki Czwartek 2004 r.


Wszystkie cytaty, jeśli nie zostało podane źródło, pochodzą z: Jan Paweł II, „Dar i Tajemnica. W 50. rocznicę moich święceń kapłańskich”.
poprzedni   |   następny wróć
  • Mnich cudotwórca
  •  Do grobu św. Charbela każdego roku przybywają blisko cztery miliony osób. Przypisuje mu się ponad 23 tys. uzdrowień i cudów. Mimo to ten zmarły przed ponad stu laty libański pustelnik, jest w naszym kraju nadal mało znany.

    więcej »
  • Odnawiamy parafie!
  •  Do dzielenia się radością, którą daje Ewangelia zachęca nas prawie na każdym kroku papież Franciszek. Jednak aby się nią dzielić z innymi, najpierw musimy sami tę radość odkryć. A do tego na początek najlepszy jest... kerygmat.

    więcej »
  • W poszukiwaniu sensu
  •  Jesteśmy dziećmi czasów, w których przyszło nam żyć. Pęd codzienności zdaje się zagłuszać pytania, które w sercu nosimy. Nie mamy czasu dla Boga, dla innych, dla samych siebie.

    więcej »
  • Chrystus, czyli szansa zadomowienia
  • Francjo, pierwsza córo Kościoła, czy wierna jesteś obietnicy twego chrztu? – tak zwrócił się do Francuzów papież Jan Paweł II w czasie Mszy na lotnisku Le Bourget pod Paryżem, gdy przyjechał tam z pierwszą pielgrzymką, w maju 1980 roku. Do Paryża powrócił Ojciec Święty w roku 1997 z okazji XII Światowych Dni Młodzieży. 

    więcej »
  • Prośba o łaskę łez
  •  „Wobec Boga i Jego ludu głęboko ubolewam z powodu grzechów i poważnych przestępstw nadużyć seksualnych popełnionych przez członków duchowieństwa wobec was. Pokornie błagam o przebaczenie” – powiedział Ojciec Święty do osób molestowanych w młodości przez księży. Było to spotkanie niezwykłe, bo po raz pierwszy zorganizowano je w Watykanie. 

    więcej »
  • Nie tylko dla duchownych
  • Posłanie misyjne Pana Jezusa, by głosić Dobrą Nowinę, skierowane jest nie tylko do kapłanów. Także do osób świeckich.

    więcej »
  • Głos papieża z gniazda polskości
  • Kiedy wspomina się historyczną, pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Ojczyzny sprzed 35 lat, przywoływane są zawsze papieskie homilie z Warszawy i Krakowa, które odmieniły Polskę. Tymczasem słowa równie poruszające Ojciec Święty wypowiedział także w wielkopolskim Gnieźnie. Usłyszeliśmy wtedy po raz pierwszy, że nie ma „lepszej” i „gorszej” Europy.

    więcej »
  • Empatia: sztuka wczuwania się
  •  Empatia to zdolność trafnego wczuwania się w sytuację drugiego człowieka: w jego myśli i przeżycia, obawy i nadzieje, w całą jego sytuację.

    więcej »
  • Jan Paweł II w moim życiu
  •  Wspomnienia osób, w których życiu istotną rolę odegrał Jan Paweł II.

    więcej »
  • Wolontariusze z misją
  •  Są w życiu spotkania i doświadczenia, których nie można zostawić tylko dla siebie. Po prostu trzeba podzielić się nimi z innymi ludźmi. Tak właśnie jest, jeśli spotkało się Jezusa i doświadczyło Jego miłości. A cóż, przy dzisiejszym postępie cywilizacyjnym, stoi na przeszkodzie, by dawać o tym świadectwo także w różnych zakątkach świata?

    więcej »
right
left
Papież Franciszek w Ziemi Świętej