Czyn i modlitwa |
Charakteryzuje je życie w ukryciu, cicha i gorliwa modlitwa, a także zawierzanie całego świata Bogu. Mowa o członkiniach Instytutu Miłosierdzia Bożego, który jest żeńskim, świeckim instytutem życia konsekrowanego na prawie diecezjalnym.
Członkinie zobowiązują się ślubami do życia według rad ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.
Dążenie do świętości
Instytut sięga swymi korzeniami czasów II wojny światowej, kiedy to w Wilnie grupa studentek Uniwersytetu Stefana Batorego – tzw. „szóstka” – pod konspiracyjną opieką ks. Michała Sopoćki poszukiwała dróg utworzenia zgromadzenia zakonnego opartego na orędziu Miłosierdzia Bożego objawionego św. Faustynie. W 1945 roku – po repatriacji z Wilna – „szóstka” znalazła się w rozproszeniu w różnych częściach Polski. W tej nowej sytuacji członkinie nadal poszukiwały dróg, którymi mogłaby podążać wspólnota. Wśród małej grupy zaczęły rysować się dwa nurty: jedne widziały swoją przyszłość w szeregach zgromadzenia zakonnego, drugie natomiast – zakładając nadal, że będzie to wspólnota życia konsekrowanego – pragnęły form związanych raczej z życiem świeckim.
Ludmiła Roszko – jedna z „wileńskiej szóstki”, późniejsza wieloletnia prezes Instytutu Miłosierdzia Bożego – po przeniesieniu się do Torunia, gdzie rozpoczęła pracę na uniwersytecie, zainteresowała ideą Miłosierdzi Bożego kilka osób. W 1948 roku do Polski dotarła Konstytucja Apostolska Provida Mater, która otworzyła drogę do zakładania instytutów świeckich życia konsekrowanego. Momentem decydującym o losach „szóstki” było spotkanie z ks. Sopoćką w Myśliborzu. Właśnie wtedy w oparciu o ten dokument kapłan wyodrębnił dwie wspólnoty, zgodnie z pragnieniami poszczególnych członkiń: zgromadzenie zakonne, dziś posługujące się nazwą Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, oraz Instytut Miłosierdzia Bożego.
Droga „legislacyjna”
Ksiądz Michał Sopoćko był wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Białymstoku, więc organizacją instytutu i formacją członkiń zajął się duszpasterz akademicki w Toruniu ojciec Leon Nowak TJ. Tam też w 1948 roku powstała pierwsza wspólnota. Dzięki wielkiej gorliwości Ludmiły Roszko i ogromnemu zaangażowaniu ojca instytut rozwinął się liczbowo i organizacyjnie. Mimo trudności związanych z narzuconym Polsce systemem stalinowskim, mimo aresztowań, procesu sądowego i kar dla dwóch członkiń „za udział w nielegalnej organizacji”, zgłaszały się wciąż nowe kandydatki, zawiązywały się również wspólnoty w innych miastach. W 1986 roku biskup chełmiński Marian Przykucki wydał dekret podnoszący nieformalną wspólnotę do rangi Stowarzyszenia Wiernych. W 1988 roku na terenie Brazylii biskup Edward Zielski stworzył wspólnotę Miłosierdzia Bożego, która w 1993 roku została zatwierdzona jako Stowarzyszenie Wiernych. W 1997 roku nastąpiło połączenie obu wspólnot. Rozpoczęte w 1993 roku starania w Kongregacji do Spraw Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego zostały uwieńczone dekretem biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego z 4 marca 1998 roku, erygującym Instytut Miłosierdzia Bożego jako świecki instytut życia konsekrowanego na prawie diecezjalnym.
Filar instytutu
Jedna z wielu członkiń instytutu mieszka w Bydgoszczy. Ze względu na działalność w ukryciu nie może podać imienia i nazwiska. Urodziła się w centralnej Litwie. Łagiewniki poznała w roku 1945, kiedy przybyła do Krakowa, gdzie miała rodzinę. – Jednak dopiero kiedy przyjechałam na studia do Torunia, zetknęłam się bezpośrednio z Ludmiłą Roszko – wspomina. – Nasze pierwsze spotkanie było zupełnie przypadkowe. Nie miałam żelazka do prasowania i trafiłam do Ludmiły. Ona też była z Wilna, więc poznała mój akcent i zainteresowała się moją osobą. Już na uniwersytecie zaczęła werbować osoby do instytutu, który zaistniał później w Toruniu. To miasto pozostało do dzisiaj naszą diecezją macierzystą – dodała.
Członkini należy do Instytutu od stycznia 1949 roku. W 1950 roku złożyła swoje pierwsze śluby, a w 1952 roku śluby wieczyste. – Trzeba było dawać świadectwo w pracy i w codziennym życiu, które nie mogło różnić się od ogółu. Każda z nas działała w swoim środowisku najlepiej, jak mogła. Dzisiaj instytut to ponad sześćdziesiąt osób. Nie ma tego „wspólnotowego życia”, prawie każda mieszka samodzielnie. Jednak więź jest silna. Największym darem od Boga jest zawsze powołanie – zakończyła.
| oceń artykuł: |
|
0/5 (0) |
| poprzedni | następny | wróć |
- Tam, gdzie rodził się Kościół
-
Dzieje początków Kościoła podważają wszelkie matematyczne obliczenia i rachuby. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu garstka gorliwie wierzących uczniów Jezusa, szerząc naukę Mistrza z Nazaretu, odmieniła cały świat, wprawiając tym samym w zdumienie nie tylko swoich prześladowców, ale i późniejszych badaczy fenomenu Kościoła.
więcej » - Wierzę w Ducha Świętego
-
Przedstawiany symbolicznie w postaci białej gołębicy, języków ognia, świetlanych promieni Duch Święty jest prawdziwą zagadką. Otrzymywany na chrzcie świętym dyskretnie towarzyszy człowiekowi w jego życiu i decyzjach. W sakramencie bierzmowania otwieramy się świadomie na Jego działanie, a współpracy z Nim uczymy się przez całe życie. Kim jest, gdzie jest, jak działa?
więcej » - Matczyny szturm do nieba
-
Wywodzą się z wielu kultur, wyznań i krajów. Na całym świecie, raz w tygodniu, kobiety z ruchu Matki w Modlitwie (Mothers Prayers) spotykają się, by w ciszy i skupieniu powierzać Bogu na modlitwie swoje dzieci i wnuki.
więcej » - Sklep innych wartości
-
– Arka to taki sklep, w którym towary poustawiane według wartości pieniądza niepełnosprawni poprzestawiali na swój unikalny sposób – usłyszała od Jeana Vanier, pomysłodawcy L’Arche (Arka), Aleksandra „Ala” Nawrocka. I zapragnęła mieć własny sklep.
więcej » - Kiedy pierwsza spowiedź?
-
Czy pierwsza spowiedź święta powinna być już przed Pierwszą Komunią Świętą? – To pytanie, które pojawiało się ostatnio w mediach, może niektórych szokować, innym natomiast da okazję do kontestowania sakramentu pojednania lub wołania: zmieńmy dotychczasową praktykę!
więcej » - Nowomowa czy język Ewangelii?
-
Niewielu jest takich ludzi, którzy w sposób zupełnie świadomy i dobrowolny pragną czynić zło, krzywdzić innych ludzi i samych siebie, łamać normy moralne czy lekceważyć własne sumienie. Mimo to byli, są i będą tacy ludzie i takie środowiska, które promują złe, a w konsekwencji destrukcyjne sposoby postępowania.
więcej » - Łączyć trzy wymiary
-
Rozmowa z dyrektorem i odpowiedzialnym za wspólnotę L’Arche Rafałem Ślusarczykiem ze Śledziejowic koło Krakowa, gdzie powstała pierwsza wspólnota w Polsce
więcej » - WEJDŹ NA ŚWIĘTĄ GÓRĘ!
-
W ciągu wieków nazywano Ją różnie: Przedziwną Matką Cudów, Pocieszycielką Gostyńską, Matką Świętej Nadziei. Zawsze jednak z wielką ufnością zwracano się do Niej po pomoc i wstawiennictwo, gdyż nie pozostaje obojętna na prośby swoich dzieci.
więcej » - Łowiczak, niewolnik Służebnicy
-
Rozmowa z biskupem pomocniczym diecezji łowickiej Józefem Zawitkowskim, wybitnym poetą, kompozytorem, nietuzinkowym i skromnym człowiekiem, obchodzącym półwiecze kapłaństwa i 30-lecie posługi w Łowiczu
więcej » - Zapytaj katolika
-
Przyznawać się otwarcie do swojej wiary, umiejętnie bronić katolickich zasad czy sensownie zabierać głos w ważnych społecznie tematach związanych z Kościołem wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza w mediach. Oni to potrafią!
więcej »
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią



drukuj













