dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 44/2005 » Wiara »

Przemijanie

autor: Ks. Paweł Nowakowski
Uchwycić świat w jego zmienności.
Nie pozwolić przepływać przez siebie niepowrotnie.
Zatrzymać chwilę. Wypowiedzieć. Nabrać w oczy piękna.
Nasycić się dźwiękami.
Wydaje się straszne - odchodzić nie wypowiedziawszy ani słowa,
nie zobaczywszy nic z piękna świata, nie usłyszawszy śpiewu ptaka,
dźwięku muzyki, głosu przyjaciela.


Anna Kamieńska, "Twarze księgi"

Opadające liście, wieczory coraz dłuższe, uroczystość Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny - wszystko to nastraja człowieka, kierując myśli ku przemijaniu. Pytania o czas, o sens towarzyszą jesiennym zamyśleniom. Człowiek świadomy swego istnienia jest przecież filozofem, miłośnikiem mądrości, bo mądrość to też umiłowanie czasu i pytanie "jak długo?", "ile czasu poza mną, ile przede mną?".
Coraz częściej przecieramy oczy i w szalonym pędzie życia zaczynamy stawiać takie poważne pytania. Pytania o sens, o wolność, sumienie w obliczu uciekającego czasu. Pytania, które rodzą się szczególnie w sercu i duszy człowieka wiary. Może trudno spotkać w dzisiejszej rzeczywistości - na ulicach pełnych nowoczesnych banków i markowych sklepów - przechadzających się miłośników mądrości, dywagujących niczym starożytni greccy filozofowie o sensie i przyczynie wszystkiego co jest jednak w jesiennym szepcie opadających liści, podczas odwiedzania miejsca spoczynku najbliższych, niczym echo wracają pytania o czas, o sens rzeczywistości.
Człowiek jest i pozostanie istotą nieznaną. Nosi w sobie tajemnicę i to stanowi radosną prowokację, motyw do poszukiwań. Można powiedzieć, że to jest wezwanie do filozofowania, do odwagi myślenia, które przekracza mury getta, w które często sami się wpędzamy, zapominając, że... przemijamy. Przemijanie rodziło i rodzi pytania, na które próbowali odpowiedzieć wielcy filozofowie, ale te pytania - jeśli człowiek chce być - jak mawiał Martin Heidegger - "pasterzem swego bycia", muszą dotknąć każdego. Niekiedy aż do bólu.
Chodzi w tym wszystkim o to, by mieć twarz. A człowiek z twarzą to prawdziwy twórca, kreator rzeczywistości, w perspektywie czasu, który "wszystko ci weźmie, siły twoje strawi, tylko co piękne w twej duszy - to ci zostawi..." (Albert Schweitzer). Życie człowieka - poszukiwacza Mądrości - w takiej perspektywie może stawać się i być swoistym dziełem sztuki, ale takim, które nie tylko zachwyca, wstrząsa i wzrusza, lecz pociąga i mobilizuje do czynu. Czyn ma sens właściwy, gdy pełen jest miłości.
W jednym z najważniejszych dzieł filozoficznych duńskiego filozofa - Sorena Kierkegaarda - zatytułowanym "Albo - Albo", znajduje się nawiązanie do pewnej angielskiej historii: "Wiadomo, że w pewnym miejscu w Anglii znajduje się grób, wcale nie odznaczający się wspaniałością pomnika czy też malowniczym otoczeniem, tylko krótkim napisem - "Najnieszczęśliwszemu". Podobno otwierano ten grób, ale nie znaleziono śladów ani trumny, ani zmarłego. Prawdziwie, ten napis jest tak znaczący, i zależnie od nastroju, wstrząsający albo zachwycający - dla każdego, który w cichości ducha przejął się myślą, że jest najnieszczęśliwszym człowiekiem na świecie".
Grób z tajemniczym napisem jest - według tej opowieści - pusty. Tchnie nadzieją, że może byli i są ludzie, którzy odnaleźli szczęście prawdziwe w rozwoju; takie, które rodzi się z umiłowania Mądrości, Miłości i Prawdy, wobec czasu, który przemija.
Jesienne wieczory przyzywają jednak nie samotność, a wspólnotę. Wspólnotę z tymi, którzy już cieszą się Niebem, z tymi, którzy jeszcze potrzebują naszej modlitwy.
W obliczu opadających liści trzeba wpatrzyć się także w twarz Drugiego człowieka, który odbiciem Zmartwychwstałego być może, bo jak mawiał jeden z wybitnych współczesnych filozofów, ta twarz mówi "Ty nie umrzesz".
poprzedni   |   następny wróć
  • 2011 - Rokiem św. Maksymiliana
  • Św. Rajmund - Maksymilian Maria Kolbe przyszedł ma świat w 1894 r. w Zduńskiej Woli. Został franciszkaninem, a dziełem swego życia uczynił Niepokalanów, „Gród Maryi”, usytuowany w Paprotni, na terenie gminy Teresin. Podczas wojny - jako więzień Auschwitz nr 16670 - zgłosił się dobrowolnie, w zamian za Franciszka Gajowniczka, na śmierć w bunkrze głodowym.

    więcej »
  • Dziękuję za telefon...
  • Ostry dzwonek wyrwał mnie ze snu. „Co jest? Co to?” – przez moment nie wiedziałem, o co chodzi, ale już po paru sekundach dotarło do mnie, że ktoś na dole, przy drzwiach wejściowych do plebanii nacisnął na „Dzwonek do chorego”.

    więcej »
  • Świętość Karola Boromeusza
  • Natura nie obdarzyła go urodą. Uchodził za człowieka szpetnego, był cherlawy, a na dodatek się jąkał. Był potomkiem sławnego rodu Hohenzollernów i już w dzieciństwie przeznaczono go do stanu duchownego.

    więcej »
  • Czy wiesz, co kupujesz?
  •  

    Wielu z nas, stojąc przed sklepową półką, wybiera produkty, kierując się ich ceną. Czy kiedykolwiek pomyśleliśmy o tym, że podjęta przez nas decyzja może mieć wpływ na życie innych ludzi?

    więcej »
  • Na filmowym planie z komarami
  • „Bagahadhi, mwarobaini [czyt. młarobaini], koto, kariato” – tak Yusufu, który przygotowywania leków według tradycyjnych receptur nauczył się od ojca, wymienia poszczególne składniki potrzebne do sporządzenia wywaru do leczenia malarii.

    więcej »
  • Trzeba mieć misję na misje
  •  

    W 1799 r. rodzi się w Lyonie szóste dziecko bogatego przemysłowca, fabrykanta jedwabiu. Nie byłoby w tym wydarzeniu nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ta francuska piękna dziewczyna o życzliwym spojrzeniu zainicjowała dzieło znane obecnie w całym Kościele. Papieskie Dzieła Misyjne to tak naprawdę inicjatywa Pauliny Jaricot.

    więcej »
  • Jezus, którego szukamy
  • W imię Boże witamy nowy rok. Zawsze mamy nadzieję na czas lepszy, bardziej radosny, bogatszy w dobro i to, co do życia jest potrzebne. Mamy nadzieję na miłość, zdrowie i pokój. Z tą nadzieją przychodzimy do żłóbka, patrzymy na owieczki i pasterzy, na Mędrców i wielbłądy, wyglądamy wraz z nimi Dzieciątka, Świętej Rodziny. Chcielibyśmy ofiarować Mu wszystko, co mamy, chcielibyśmy...więcej »
  • KOŚCIÓŁ W POLSCE - ROK 2005
  • Pożegnanie Papieża Polaka Drugiego kwietnia 2005 roku na wieść o śmierci Jana Pawła II Polska, jak żaden inny kraj na świecie, pogrążyła się w żałobie. Swój indywidualny ból po śmierci Papieża Polacy starali się przeżywać wspólnotowo, w wymiarze społecznym. W całej naszej ojczyźnie miliony ludzi uczestniczyły we Mszach Świętych w intencji Ojca Świętego. W hołdzie zmarłemu...więcej »
  • KOŚCIÓŁ NA ŚWIECIE - ROK 2005
  • Śmierć 264. Następcy Świętego Piotra Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia o godzinie 21.37. Jego pontyfikat trwał 26 lat 5 miesięcy i 16 dni i był trzecim co do długości w historii papiestwa. Przy łożu zmarłego byli najbliżsi współpracownicy Ojca Świętego m.in.: abp Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Papieża, ks. prof. Tadeusz Styczeń, jego uczeń z KUL, ks. prałat Mieczysław...więcej »
  • Ksiądz odpowiada
  • (...) Dlaczego człowiek nie może raz na zawsze wyzbyć się choćby niektórych swoich wad? Zawsze zadaję sobie to pytanie z okazji świąt, kiedy szykuję się trochę jakby dokładniej do spowiedzi. Przyznam się, że jestem trochę zły na siebie, a może i mam trochę pretensji do Pana Boga. Czemu nas skazał na tyle słabości? Tak mi jakoś głupio, bo widzę, że prawie się nie zmieniam....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego