dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 08/2005 » Wiara »

Odpusty to zachęta Kościoła do pełnienia dobra

autor: Stanisław Tasiemski OP

W związku z obchodzonym obecnie Rokiem Eucharystii Ojciec Święty przypisał niektórym aktom kultu Najświętszego Sakramentu łaskę odpustu zupełnego. Specjalny dekret w tej sprawie wydała Penitencjaria Apostolska. Do kompetencji tego papieskiego Trybunału należą sprawy związane z sumieniem (tak zwane forum internum) oraz zagadnienia odpustów. Koordynuje i nadzoruje on też pracę penitencjarzy w czterech bazylikach patriarchalnych Rzymu: świętego Piotra na Watykanie, świętego Jana na Lateranie, Santa Maria Maggiore oraz świętego Pawła za Murami.


O nadzwyczajnym charakterze dekretu Penitencjarii, grzechu i jego konsekwencjach, a także łasce nawrócenia mówi ojciec Edmund Jasiulek, dominikanin, penitencjarz apostolski przy Bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie


Proszę Ojca, na czym polega wyjątkowy charakter tego dekretu?

- Zazwyczaj Penitencjaria wydaje tego rodzaju dokument w związku z rokiem świętym, rokiem jubileuszowym. Specyfika Roku Eucharystii polega na tym, że nie jest to rok jubileuszowy, jego główne uroczystości nie odbywają się więc w Rzymie, lecz każdy wierny, tam gdzie mieszka, jest zachęcany do wniknięcia w tajemnicę Eucharystii.
Dla Ojca Świętego Eucharystia jest rzeczywistością, która domaga się ponownego odkrycia i dowartościowania. To właśnie Jan Paweł II przywrócił w Rzymie procesję Bożego Ciała, wielokrotnie w swym nauczaniu podkreślał znaczenie Mszy Świętej, indywidualnej i zespołowej adoracji Najświętszego Sakramentu. Wskazywał na znaczenie życia eucharystycznego dla każdego chrześcijanina. Zaproponował nową tajemnicę różańcową (w ramach tak zwanych "tajemnic światła"): Ustanowienie Eucharystii. Napisał specjalną encyklikę o Eucharystii.

I w kontekście Eucharystii przypomina nam o odpustach…

- Tak, dołączając odpust do wymienionych w dekrecie Penitencjarii form kultu Eucharystii, Ojciec Święty stosuje starodawną praktykę Kościoła, który nagradza te uczynki, do których w szczególny sposób zachęca wiernych w danych okolicznościach. Spełnienie w stanie łaski uświęcającej jakiegokolwiek dobrego uczynku jest zasługujące, czyli nagradzane przez Pana Boga - co w praktyce znaczy dla nas, którzy zawsze mamy wobec Pana Boga jakiś dług do spłacenia, że ten dług jest albo anulowany, albo przynajmniej zmniejszony. Spełnienie uczynku obdarzonego odpustem podwaja zasługę, czyli podwójnie zmniejsza tak zwaną karę doczesną (do odpokutowania tu na ziemi lub w czyśćcu).

Często odnosimy wrażenie, że po II Soborze Watykańskim katolicy boją się mówić o odpustach. Dlaczego tak się dzieje?

- Myślę, że idzie tylko o przypadki poprawności politycznej dla wątpliwej wartości motywów "ekumenicznych". Nauka o odpustach nie jest czymś wstydliwym i Sobór bynajmniej nie zaleca jej zaniechania czy przemilczania.
Paweł VI zreformował praktykę odpustów i to właśnie w myśl zaleceń Soboru. Teologiczna nauka o odpustach natomiast nie zmieniła się. Najbardziej znamienne w nowej dyscyplinie odpustów wydaje się zniesienie poprzednio stosowanej miary odpustu cząstkowego (dni, lata). Obecnie mówi się po prostu o odpuście cząstkowym (w odróżnieniu od odpustu zupełnego). Zredukowana została także liczba koncesji odpustów zupełnych: odpust zupełny można uzyskać - albo dla siebie, albo dla kogoś zmarłego - tylko jeden raz na dzień, zaś odpust cząstkowy można nadal uzyskać wielokrotnie w ciągu tego samego dnia. Ponadto okoliczności, w których udziela się odpustu, zostały dostosowane do dzisiejszych potrzeb.

Co nowego wnosi odpust w nasze życie duchowe? Często jesteśmy przekonani, że kiedy się wyspowiadamy i otrzymamy rozgrzeszenie, mamy już uregulowane "rachunki z Panem Bogiem"?

- Trzeba pamiętać, że czym innym jest wina, a czym innym jest kara. Spowiedź gładzi winę oraz karę wieczną (piekło). Ale ponieważ każdy grzech, nawet grzech powszedni, jest odwróceniem się od Pana Boga i zwróceniem się ku stworzeniom, pociąga on za sobą także tak zwaną karę doczesną. Odpust uwalnia od tej właśnie kary. Oczywiście chodzi o odpust uzyskany. Mówimy bowiem co prawda, że Ojciec Święty "udziela odpustu" zupełnego pod zwykłymi warunkami za spełnienie danego aktu kultu Eucharystii, ale znaczy to właściwie, że wiernemu dana jest "okazja do zyskania odpustu": wierny wszak musi być w stanie łaski uświęcającej (spowiedź sakramentalna), przyjąć Komunię Świętą, pomodlić się w intencjach Papieża a przede wszystkim być wolnym od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet powszedniego.
Gdyby ktoś spowiadał się będąc wolnym od przywiązania do grzechu, nawet powszedniego, wówczas otrzymałby nie tylko odpuszczenie win i kary wiecznej, lecz także darowanie wszelkich kar doczesnych. Gdybyśmy się spowiadali z takim usposobieniem duszy, praktyka odpustów byłaby dla nas oczywiście zbyteczna. Ponieważ jednak raczej się tak nie spowiadamy, zadaje się nam na spowiedzi pokutę do spełnienia - co świadczy, że nasze doczesne "rachunki" z Panem Bogiem wcale jeszcze nie są uregulowane. Ponadto wiadomo, że pokuta zadana na spowiedzi jest raczej tylko symbolicznie adekwatna do wyznanych grzechów.

Czy odpusty pomagają nam walczyć z naszym grzechem i pokusami?

- Wszystko to, co nas ugruntowuje w dobrym, czyni nas jednocześnie mniej chwiejnymi w obliczu pokusy, odporniejszymi na jej pociągającą siłę. Odpust umieszcza poprzeczkę bardzo wysoko: wymaga od wiernego uwolnienia się od grzechu na spowiedzi, posilenia się pokarmem eucharystycznym, nade wszystko zaś wymaga, by wierny nie miał żadnego upodobania w jakimkolwiek grzechu i to nawet w grzechu powszednim. Wymogi wprawdzie są tak wielkie, że ktoś mógłby pomyśleć, że uzyskanie odpustu zupełnego jest w praktyce wręcz niemożliwe. Bez wątpienia jest ono bardzo trudne, ale przecież nawet gdyby komuś nie udało się tak spełnić wymaganych warunków, by uzyskać odpust zupełny, to przecież uzyska odpust cząstkowy: na tyle, na ile odwróci się od zła i zwróci się ku Panu Bogu.

W czasie Wielkiego Jubieluszu 2000 pełnił Ojciec posługę w Bazylice Santa Maria Maggiore, Matki Bożej Większej. Spowiednicy mieli wówczas wyjątkowo dużo pracy. Czy możemy się spodziewać, że w tym roku będzie podobnie?

- Zapewne nie, bo - jak wspomniałem - Rok Eucharystyczny nie jest rokiem jubileuszowym: Papież nie zaprasza wiernych z całego katolickiego świata do odwiedzenia bazylik rzymskich, lecz do… odwiedzenia najbliższego tabernakulum.
Jeśli zatem Pan Bóg da, że więcej wiernych pójdzie do spowiedzi, to radość z tego faktu będzie udziałem nie tylko penitencjarzy w Santa Maria Maggiore, lecz wszystkich spowiedników na całym świecie. No, a przede wszystkim będzie wielka radość w niebie, jako że - według słów Pana Jezusa - radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca.

W datowanym 25 grudnia 2004 roku dekrecie Penitencjarii Apostolskiej stwierdzono, że w obchodzonym obecnie Roku Eucharystii wierni mogą uzyskać odpust zupełny. Jego warunkami są sakramentalna spowiedź, Komunia Święta i modlitwa w intencjach Papieża.
Odpust zupełny mogą uzyskać za każdym razem wierni, którzy wezmą udział w nabożeństwie ku czci Najświętszego Sakramentu, a także duchowieństwo i zakonnicy odmawiający nieszpory i kompletę przed Chrystusem Eucharystycznym obecnym w tabernakulum. Możliwość uzyskania odpustu zupełnego rozciągnięto na osoby chore, które nie mogą nawiedzić kościoła lub kaplicy. Warunkiem jest w tym przypadku duchowe pragnienie adoracji Najświętszego Sakramentu, odmówienie modlitwy "Ojcze nasz", wyznanie wiary oraz pobożne wezwanie do Jezusa Eucharystycznego. Osoby, które nie mogą spełnić nawet tych warunków, mogą otrzymać odpust zupełny, ofiarując Bogu swe cierpienia i troski.
W dokumencie wezwano kapłanów, a zwłaszcza proboszczów, aby poinformowali wiernych o możliwości uzyskania odpustu zupełnego, by ofiarnie służyli w sakramencie pojednania oraz prowadzili w dniach dogodnych dla wiernych uroczyste modlitwy ku czci Jezusa Eucharystycznego. st

Rozmawiał
poprzedni   |   następny wróć
  • 2011 - Rokiem św. Maksymiliana
  • Św. Rajmund - Maksymilian Maria Kolbe przyszedł ma świat w 1894 r. w Zduńskiej Woli. Został franciszkaninem, a dziełem swego życia uczynił Niepokalanów, „Gród Maryi”, usytuowany w Paprotni, na terenie gminy Teresin. Podczas wojny - jako więzień Auschwitz nr 16670 - zgłosił się dobrowolnie, w zamian za Franciszka Gajowniczka, na śmierć w bunkrze głodowym.

    więcej »
  • Dziękuję za telefon...
  • Ostry dzwonek wyrwał mnie ze snu. „Co jest? Co to?” – przez moment nie wiedziałem, o co chodzi, ale już po paru sekundach dotarło do mnie, że ktoś na dole, przy drzwiach wejściowych do plebanii nacisnął na „Dzwonek do chorego”.

    więcej »
  • Świętość Karola Boromeusza
  • Natura nie obdarzyła go urodą. Uchodził za człowieka szpetnego, był cherlawy, a na dodatek się jąkał. Był potomkiem sławnego rodu Hohenzollernów i już w dzieciństwie przeznaczono go do stanu duchownego.

    więcej »
  • Czy wiesz, co kupujesz?
  •  

    Wielu z nas, stojąc przed sklepową półką, wybiera produkty, kierując się ich ceną. Czy kiedykolwiek pomyśleliśmy o tym, że podjęta przez nas decyzja może mieć wpływ na życie innych ludzi?

    więcej »
  • Na filmowym planie z komarami
  • „Bagahadhi, mwarobaini [czyt. młarobaini], koto, kariato” – tak Yusufu, który przygotowywania leków według tradycyjnych receptur nauczył się od ojca, wymienia poszczególne składniki potrzebne do sporządzenia wywaru do leczenia malarii.

    więcej »
  • Trzeba mieć misję na misje
  •  

    W 1799 r. rodzi się w Lyonie szóste dziecko bogatego przemysłowca, fabrykanta jedwabiu. Nie byłoby w tym wydarzeniu nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ta francuska piękna dziewczyna o życzliwym spojrzeniu zainicjowała dzieło znane obecnie w całym Kościele. Papieskie Dzieła Misyjne to tak naprawdę inicjatywa Pauliny Jaricot.

    więcej »
  • Jezus, którego szukamy
  • W imię Boże witamy nowy rok. Zawsze mamy nadzieję na czas lepszy, bardziej radosny, bogatszy w dobro i to, co do życia jest potrzebne. Mamy nadzieję na miłość, zdrowie i pokój. Z tą nadzieją przychodzimy do żłóbka, patrzymy na owieczki i pasterzy, na Mędrców i wielbłądy, wyglądamy wraz z nimi Dzieciątka, Świętej Rodziny. Chcielibyśmy ofiarować Mu wszystko, co mamy, chcielibyśmy...więcej »
  • KOŚCIÓŁ W POLSCE - ROK 2005
  • Pożegnanie Papieża Polaka Drugiego kwietnia 2005 roku na wieść o śmierci Jana Pawła II Polska, jak żaden inny kraj na świecie, pogrążyła się w żałobie. Swój indywidualny ból po śmierci Papieża Polacy starali się przeżywać wspólnotowo, w wymiarze społecznym. W całej naszej ojczyźnie miliony ludzi uczestniczyły we Mszach Świętych w intencji Ojca Świętego. W hołdzie zmarłemu...więcej »
  • KOŚCIÓŁ NA ŚWIECIE - ROK 2005
  • Śmierć 264. Następcy Świętego Piotra Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia o godzinie 21.37. Jego pontyfikat trwał 26 lat 5 miesięcy i 16 dni i był trzecim co do długości w historii papiestwa. Przy łożu zmarłego byli najbliżsi współpracownicy Ojca Świętego m.in.: abp Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Papieża, ks. prof. Tadeusz Styczeń, jego uczeń z KUL, ks. prałat Mieczysław...więcej »
  • Ksiądz odpowiada
  • (...) Dlaczego człowiek nie może raz na zawsze wyzbyć się choćby niektórych swoich wad? Zawsze zadaję sobie to pytanie z okazji świąt, kiedy szykuję się trochę jakby dokładniej do spowiedzi. Przyznam się, że jestem trochę zły na siebie, a może i mam trochę pretensji do Pana Boga. Czemu nas skazał na tyle słabości? Tak mi jakoś głupio, bo widzę, że prawie się nie zmieniam....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego