dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 14/2005 » Wiara »

Eucharystia i Miłosierdzie

autor: Michał Gryczyński

Ojciec Święty zaprosił nas listem apostolskim "Mane nobiscum, Domine" (Zostań z nami, Panie) do przeżywania Najświętszej Ofiary jako kontemplacji oblicza Chrystusa. Wydaje się, że w taki sposób przeżywała Eucharystię wielka polska mistyczka święta siostra Faustyna. Święto Miłosierdzia Bożego w Roku Eucharystii jest okazją, aby przypomnieć pełne brzmienie jej imienia zakonnego: s. Maria Faustyna od Najświętszego Sakramentu.


Nie zawsze Eucharystia stanowi centrum życia duchowego chrześcijanina, o czym świadczą słowa Pana Jezusa do s. Faustyny: "Jak mnie boli, że dusze tak mało się łączą ze Mną w Komunii św. Czekam na dusze, a one są dla mnie obojętne. Kocham je tak czule i szczerze, a one Mi nie dowierzają. Chcę je obsypać łaskami - one przyjąć ich nie chcą. Obchodzą się ze Mną, jak z czymś martwym. A przecież mam Serce pełne miłości i miłosierdzia".

Świadectwo "Dzienniczka"


Faustyna uczyniła z Eucharystii najgłębszy sens swojego życia, o czym napisała w 1937 r.: "Od najmłodszych lat pociągnął mnie ku Sobie Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie. Mając siedem lat, kiedy byłam na nieszporach, a Pan Jezus był wystawiony w monstrancji, wtenczas po raz pierwszy udzieliła mi się miłość Boża i napełniła moje małe serce i udzielił mi Pan zrozumienia rzeczy Bożych, od tego dnia aż do dziś wzrasta moja miłość do Boga utajonego, aż do najściślejszej zażyłości. Cała moc mojej duszy płynie z Najświętszego Sakramentu. Wszystkie wolne chwile z Nim przepędzam na rozmowie, On jest Mistrzem moim".
Codziennie karmiła się Komunią św., z niej czerpała moc w słabościach, a w chwilach duchowych ciemności spędzała przed Eucharystią długie chwile w oczekiwaniu na światło. Kiedy leżała chora, czyniła nadludzkie wysiłki, aby ją zdobyć. Zdarzało się, że otrzymywała Komunię przez kilkanaście dni - jak zapisała w "Dzienniczku" - z rąk serafina. Tak bardzo jej potrzebowała, że złożona chorobą błagała Chrystusa, aby opuściła ją gorączka, bo brak Komunii ujemnie wpływa na jej kurację. W każdy czwartek odprawiała godzinę świętą, aby wynagrodzić Panu Jezusowi lekceważenie i obojętność tylu ludzi, których odkupił własną Krwią. Przed Komunią św. zwracała się do Matki Bożej, prosząc o pomoc w przygotowaniu duszy na przyjęcie Jej Syna.

Białą Hostią spowity...


Kolejne bruliony zapisków duchowych rozpoczynała własnymi wierszami modlitewnymi, w których sławiła Najświętszy Sakrament. Na początku czwartego zeszytu opisała stan swego ducha po przyjęciu Komunii św.: "Dziś Jezus zamieszkał w mym sercu. Zszedł z wysokiego tronu nieba. Wielki Pan, wszechrzeczy Stwórca przyszedł do mnie w postaci Chleba".
O głębi ducha uwielbienia i adoracji świadczą strofy otwierające zeszyt piąty: "Kłaniam się Tobie, Anielski Chlebie, z głęboką wiarą, nadzieją, miłością, i z głębi duszy uwielbiam Ciebie choć jestem nicością". Swoją ustawiczną tęsknotę do Eucharystii wyraziła w wierszu, który umieściła na początku brulionu szóstego: "Me serce ciągnie, gdzie mój Bóg ukryty, gdzie dzień i noc pozostaje z nami, białą Hostią spowity, kieruje całym światem, obcuje z duszami. Me serce ciągnie, gdzie mój Pan się ukrywa, gdzie jego miłość wyniszczona, lecz serce me czuje, że tu jest woda żywa, to mój Bóg żywy, choć kryje Go zasłona".

Wizje Hostii św.


Aż dziesięciokrotnie Faustyna odnotowała na kartach "Dzienniczka" nadprzyrodzone wizje Hostii św. Kilka razy widziała ją z wychodzącymi promieniami - a właściwie Wodą i Krwią - jak z postaci na obrazie Miłosierdzia Bożego.
W 1936 r. ujrzała Hostię św. w celi zakonnej i usłyszała: W Niej twoja siła, Ona cię bronić będzie. W pierwszy piątek 1936 r. zobaczyła puszkę z tysiącem Hostii, przyjętymi przez dusze, którym w czasie Wielkiego Postu wyprosiła łaskę nawrócenia. Podobne przeżycie mistyczne miało miejsce w październiku tego roku podczas modlitwy różańcowej.
Podczas procesji Bożego Ciała w 1937 r. doświadczyła całkowitego zespolenia się z Jezusem Eucharystycznym, gdy ogień z Hostii przeszył jej serce i usłyszała głos: "Tu jest odpocznienie Moje".
W grudniu 1937 r. otrzymała od kapłana Żywą Hostię, słysząc od Pana Jezusa: "...pod wszystkimi postaciami jestem ten sam, ale nie wszystkie dusze przyjmują Mnie z tak żywą wiarą, jak ty, córko Moja i dlatego nie mogę tak działać w duszach ich, jak w duszy twojej".
Jezus Eucharystyczny był jej umiłowaniem, jej - wszystkim.
poprzedni   |   następny wróć
  • 2011 - Rokiem św. Maksymiliana
  • Św. Rajmund - Maksymilian Maria Kolbe przyszedł ma świat w 1894 r. w Zduńskiej Woli. Został franciszkaninem, a dziełem swego życia uczynił Niepokalanów, „Gród Maryi”, usytuowany w Paprotni, na terenie gminy Teresin. Podczas wojny - jako więzień Auschwitz nr 16670 - zgłosił się dobrowolnie, w zamian za Franciszka Gajowniczka, na śmierć w bunkrze głodowym.

    więcej »
  • Dziękuję za telefon...
  • Ostry dzwonek wyrwał mnie ze snu. „Co jest? Co to?” – przez moment nie wiedziałem, o co chodzi, ale już po paru sekundach dotarło do mnie, że ktoś na dole, przy drzwiach wejściowych do plebanii nacisnął na „Dzwonek do chorego”.

    więcej »
  • Świętość Karola Boromeusza
  • Natura nie obdarzyła go urodą. Uchodził za człowieka szpetnego, był cherlawy, a na dodatek się jąkał. Był potomkiem sławnego rodu Hohenzollernów i już w dzieciństwie przeznaczono go do stanu duchownego.

    więcej »
  • Czy wiesz, co kupujesz?
  •  

    Wielu z nas, stojąc przed sklepową półką, wybiera produkty, kierując się ich ceną. Czy kiedykolwiek pomyśleliśmy o tym, że podjęta przez nas decyzja może mieć wpływ na życie innych ludzi?

    więcej »
  • Na filmowym planie z komarami
  • „Bagahadhi, mwarobaini [czyt. młarobaini], koto, kariato” – tak Yusufu, który przygotowywania leków według tradycyjnych receptur nauczył się od ojca, wymienia poszczególne składniki potrzebne do sporządzenia wywaru do leczenia malarii.

    więcej »
  • Trzeba mieć misję na misje
  •  

    W 1799 r. rodzi się w Lyonie szóste dziecko bogatego przemysłowca, fabrykanta jedwabiu. Nie byłoby w tym wydarzeniu nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ta francuska piękna dziewczyna o życzliwym spojrzeniu zainicjowała dzieło znane obecnie w całym Kościele. Papieskie Dzieła Misyjne to tak naprawdę inicjatywa Pauliny Jaricot.

    więcej »
  • Jezus, którego szukamy
  • W imię Boże witamy nowy rok. Zawsze mamy nadzieję na czas lepszy, bardziej radosny, bogatszy w dobro i to, co do życia jest potrzebne. Mamy nadzieję na miłość, zdrowie i pokój. Z tą nadzieją przychodzimy do żłóbka, patrzymy na owieczki i pasterzy, na Mędrców i wielbłądy, wyglądamy wraz z nimi Dzieciątka, Świętej Rodziny. Chcielibyśmy ofiarować Mu wszystko, co mamy, chcielibyśmy...więcej »
  • KOŚCIÓŁ W POLSCE - ROK 2005
  • Pożegnanie Papieża Polaka Drugiego kwietnia 2005 roku na wieść o śmierci Jana Pawła II Polska, jak żaden inny kraj na świecie, pogrążyła się w żałobie. Swój indywidualny ból po śmierci Papieża Polacy starali się przeżywać wspólnotowo, w wymiarze społecznym. W całej naszej ojczyźnie miliony ludzi uczestniczyły we Mszach Świętych w intencji Ojca Świętego. W hołdzie zmarłemu...więcej »
  • KOŚCIÓŁ NA ŚWIECIE - ROK 2005
  • Śmierć 264. Następcy Świętego Piotra Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia o godzinie 21.37. Jego pontyfikat trwał 26 lat 5 miesięcy i 16 dni i był trzecim co do długości w historii papiestwa. Przy łożu zmarłego byli najbliżsi współpracownicy Ojca Świętego m.in.: abp Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Papieża, ks. prof. Tadeusz Styczeń, jego uczeń z KUL, ks. prałat Mieczysław...więcej »
  • Ksiądz odpowiada
  • (...) Dlaczego człowiek nie może raz na zawsze wyzbyć się choćby niektórych swoich wad? Zawsze zadaję sobie to pytanie z okazji świąt, kiedy szykuję się trochę jakby dokładniej do spowiedzi. Przyznam się, że jestem trochę zły na siebie, a może i mam trochę pretensji do Pana Boga. Czemu nas skazał na tyle słabości? Tak mi jakoś głupio, bo widzę, że prawie się nie zmieniam....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego