- Seks po Bożemu
-
„To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty”. I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego. „Ciekawe, skąd się biorą dzieci w wielodzietnych rodzinach katolickich....więcej »
- Katolicka Kamasutra?
-
Z o. Ksawerym Knotzem, kapucynem, duszpasterzem małżeństw, autorem książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, rozmawia Natalia Budzyńska Paweł VI w encyklice „Humanae vitae" określił, że seks małżeński jest w moralności katolickiej nierozdzielnie złączony z aktem prokreacji. Czy należy przez...więcej »
- Wszyscy jesteśmy Judaszami?
-
Najczęstsze zdrady, o jakich się mówi to zdrada małżeńska i zdrada stanu, czyli ojczyzny. Zbyt często jednak lekceważymy i „odpuszczamy” sami sobie nasze małe, codzienne zdrady, które bywają równie niebezpieczne, jak te wielkie i spektakularne. Praojcem i archetypem zdrady jest Judasz Iskariota. Pojawia się na kartach wszystkich czterech Ewangelii....więcej »
- Posługi liturgiczne dla każdego?
-
Chrześcijanin ma być człowiekiem gotowym do posługiwania innym, nawet gdyby świat drwił sobie z takiej postawy. Na czym więc polega posługiwanie? Na bezinteresownym oddaniu się wielkiej sprawie, szlachetnej idei. Czynimy to na wzór Pana Jezusa, “cierpiącego Sługi Jahwe”, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz by samemu...więcej »
- Sydney czeka
-
Można zadać pytania, czy w świecie, w którym cuda nauki święcą triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyć w Boga? W świecie, gdzie bycie prawym wydaje się być postawą nieatrakcyjną, czy ktokolwiek powinien słuchać nauki Kościoła? Te pytania będą „unosiły się” nad sześciodniowym festiwalem znanym jako Światowe Dni Młodzieży, który swym rozmachem...więcej »
- WYJDZIEMY Z GRUPY!
-
Z Wojciechem Łobodzińskim, popularnym „Łobo”, o eliminacjach, mistrzostwach Europy i trenerze Beenhakkerze rozmawia Michał Bondyra. Mijający sezon przyniósł Ci nie tylko mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, ale i awans z reprezentacją do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie cenniejszy? – Mój...więcej »
- Dzieci dzieciom i światu
-
Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci istnieje w 110 krajach świata i od 165 lat wspiera rówieśników z krajów misyjnych codzienną modlitwą, ofiarą oraz wyrzeczeniami. Nie spoczywa na laurach, tylko dalej rozwija się dynamicznie zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej, a także w Afryce i Azji. Wszystkiemu winien biskup z Francji Okazuje się, że czasem pewne...więcej »
- Niewidoczna, niezapłacona i niedoceniona
-
Mam to szczęście, że po pierwsze, pochodzę z rodziny wielodzietnej, a po drugie, moja mama pracowała w domu. Była zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Dzięki temu nie zaznałam smaku żłobka, przedszkola czy szkolnych świetlic ani traumy bycia dzieckiem z „kluczem na szyi”. Być może wówczas kobietom łatwiej było dokonywać wyboru między pracą domową a zawodową,...więcej »
- Wielkie podzielenie
-
Podobno w Chinach jest dziś więcej chrześcijan niż członków partii komunistycznej. I co wynika z tego stwierdzenia? Dokładnie nic: ci pierwsi nadal są obywatelami drugiej kategorii, a ci drudzy panami ich życia i śmierci. Przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami olimpiady w Pekinie, wiele mówi się również o łamaniu praw człowieka przez chiński reżim komunistyczny....więcej »
- Mam też i inne owce, które muszę przyprowadzić...
-
1 maja w diecezji Nanchong, w prowincji Syczuan w południowych Chinach, to - jak co roku - dla wszystkich katolików wielkie święto. Dzień ten poświęcony jest Matce Bożej. Przygotowania do uroczystości trwają od kilku dni. Wierni gorliwie przystrajają trasę procesji i plac, na którym odbędzie się Msza św. W tym roku święto maryjne poprzedziło niezwykle nabożeństwo....więcej »
dzisiaj jest: sobota, 26.05.2012 | Imieniny:
Toksyczne emocje |
autor: Renata Krzyszkowska
Aż 43 procent pracujących zawodowo Polaków uważa swoją pracę za zbyt wymagającą i stresującą – wynika z opublikowanego niedawno badania Eurobarometr, zrealizowanego przez TNS Opinion & Social na zlecenie Komisji Europejskiej. Podobne zdanie o swojej pracy ma także przeciętny Europejczyk. Praca od zawsze była źródłem stresu, ale w ostatnich latach zjawisko to wydaje się nasilać.
Żyjemy w czasach, gdy praca zawodowa wiąże się z coraz większą odpowiedzialnością, wymaga ciągłej mobilizacji, koncentracji i doskonalenia swoich umiejętności. Bardziej niż kiedyś liczy się tempo i efekt. Coraz częściej praca pochłania nas bez reszty, ciągle o niej myślimy, a i tak mamy przekonanie, że robimy za mało. Rynek pracy jest coraz bardziej wymagający i panuje na nim coraz większa konkurencja. Wspomniane 43 procent Polaków uznających swą pracę za zbyt stresującą to dużo, choć na tle innych krajów wypadamy pod tym względem całkiem zwyczajnie. Badania objęły prawie 26800 respondentów z 27 państw Unii Europejskiej. Jak się okazało, za najbardziej stresującą i wymagającą swoją pracę uważają mieszkańcy Litwy (71 proc.), Grecji oraz Rumunii (po 70 proc.). Najlepiej w pracy czują się Holendrzy i Finowie. Tam odsetek niezadowolonych był najniższy i wynosił odpowiednio 24 i 25 proc. Niepokoi, że aż 69 proc. badanych Polaków uważa, że praca nie pozwala im na godzenie życia zawodowego, rodzinnego i osobistego. Zdaniem Urszuli Krassowskiej z Sektora Badań Społecznych i Politycznych TNS OBOP, firmy, która przeprowadzała wspomniane badania w Polsce, niezadowolenie z pracy źle wpływa na jej wydajność i ogólną satysfakcję z życia.
Uspokój się, bo zachorujesz
Jak udowodniono naukowo, stres działa na nasz organizm wprost zabójczo. Zdaniem wielu specjalistów ponad połowa pacjentów zgłaszających się do lekarzy tak naprawdę cierpi na dolegliwości wywołane stresem. Wielokrotnie wykazano, że sprzyja on nadciśnieniu, chorobom układu krążenia, zawałom serca, osłabia układ odpornościowy, spowalnia gojenie się ran, sprzyja rozwojowi niektórych nowotworów, np. piersi czy skóry, zaostrza ataki astmy, u kobiet zwiększa ryzyko poronienia. Także częstość wad wrodzonych u dzieci kobiet narażonych na stres jest wyższa. Najbardziej szkodliwy wpływ ma stres matki w pierwszych trzech miesiącach ciąży, w których formuje się większość narządów dziecka. Stres powoduje zwiększenie we krwi stężenia kortyzolu, zwanego hormonem stresu, co może odpowiadać m.in. za wzrost stężenia glukozy we krwi i gorsze wykorzystane tlenu przez tkanki płodu.
Kosztowne nerwy
Gdy stres trwa dłużej, pogarsza się nasze samopoczucie, stajemy się osłabieni, przygnębieni, mniej wydajni. Wzrasta u nas poziom lęku, a obniża poczucie własnej wartości, gorzej śpimy, jesteśmy bardziej nerwowi. Z amerykańskich danych wynika, że przemysł tego kraju traci rocznie ok. 280 milionów dni roboczych z powodu absencji wywołanej stresem w miejscu pracy. To niepełny obraz strat, bo nawet jeśli pracownicy są obecni w pracy, to jakość wytwarzanego przez nich produktu i usług obniża się. Według danych zgromadzonych przez Centralny Instytut Ochrony Pracy w Warszawie koszty chorób będących konsekwencją stresu w pracy dobrze widać na przykładzie Wielkiej Brytanii. W kraju tym pokuszono się o obliczenie strat wynikających z samych tylko chorób sercowo naczyniowych, w których stres jest istotnym czynnikiem ryzyka. Jak pokazały wyliczenia, firma zatrudniająca 10 tys. pracowników traci rocznie aż 2,1mln funtów z powodu zmniejszonej produktywności mężczyzn, wywołanej schorzeniami, których podłożem był stres. W skali całej Wielkiej Brytanii koszty chorób wywołanych stresem zawodowym dochodzą do 10 procent produktu narodowego brutto.
Pomocna wiara
Podatność na stres w pracy jest większa u ludzi o tzw. typie osobowości A, mających dużą potrzebę sukcesów, dominacji i rywalizacji. – Stresom łatwiej ulegają osoby o cechach neurotycznych, czyli inaczej mówiąc, o wysokim poziomie reaktywności, silnie reagujące na różne bodźce. Bardziej zestresowane są też osoby niepoukładane wewnętrznie, bez poczucia sensu tego, co się wokół nich dzieje. Łatwiej radzą sobie ze stresem osoby biorące sprawy w swoje ręce, przekonane, że mogą wiele zdziałać i że od nich też coś zależy. Z badań wynika również, że szczera, autentyczna religijność, możliwość odwołania się do Istoty Wyższej może do pewnego stopnia uodparniać na stresy, bo daje oparcie i potrzebny dystans do problemów – mówi dr Maria Widerszal-Bazyl – kierownik Pracowni Psychologii Pracy Centralnego Instytutu Ochrony Pracy Państwowego Instytutu Badawczego. W chwili stresu pomocna może być modlitwa. Warto też przypomnieć sobie słowa z Księgi Mądrości Syracha: „Nie wydawaj duszy swej smutkowi ani nie dręcz siebie myślami. Radość serca jest życiem człowieka, a wesołość męża przedłuża dni jego. Wytłumacz sobie samemu, pociesz swoje serce, i oddal długotrwały smutek od siebie; bo smutek zgubił wielu i nie ma z niego żadnego pożytku” (Syr 30, 21-23).
Optymizmu można się nauczyć
Najgorzej radzą sobie ze stresem osoby zamknięte w sobie, lękliwe, pesymistycznie nastawione do życia, żyjące w stanie wiecznego pogotowia i oczekiwania na cios. Każdą porażkę przeżywają jako osobisty dramat. Dla osób otwartych, mających oparcie w wierze, optymistycznie nastawionych do życia ten sam problem będzie zaledwie potraktowany jak nauczka na przyszłość. Zdaniem psychologów takiej postawy można się nauczyć. Przede wszystkim polega to na nawyku „włączania” zdrowego rozsądku i wyciszania emocji, którym w stresie pozwalamy sobą zawładnąć. Scarlett O’Hara, bohaterka powieści „Przeminęło z wiatrem”, gdy miała problem, mówiła: „Pomyślę o tym jutro”. Zdaniem specjalistów to całkiem dobry sposób na wyciszenie emocji i zdystansowanie się do problemu. Daje czas na uruchomienie zdrowego rozsądku, sprowadzenie problemu do realnych wymiarów, spokojne jego przeanalizowanie, a znalezienie rozwiązania może zmniejszyć lub nawet całkowicie zredukować wywołany stres.
Telefon do przyjaciela
Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez serwis praca.wp.pl, Polacy mają całkiem spory repertuar środków zaradczych na stres w pracy. Internauci, którzy wzięli udział w sondażu, najchętniej rozładowują stres poprzez rozmowę z bliską osobą (31 proc. głosujących), wielu pomaga też pozytywne myślenie (24 proc.). Aż 17 proc. głosujących za dobre rozwiązanie uznało zmianę pracy, 14 proc. postawiło na uprawianie sportu, 11 proc. na używki i 3 proc. na zażywanie leków. Zdaniem specjalistów terapia stresu kawą, papierosami czy alkoholem to zły pomysł. Lepiej też samemu nie ordynować sobie żadnych medykamentów. Dobrze za to mieć jakąś grupę wsparcia: przyjaciela, psychoterapeutę, kogoś z rodziny np. współmałżonka. Już od dawna wiadomo, że bardzo skutecznym remedium na stresy jest udane małżeństwo. Udowodniono naukowo, że wsparcie współmałżonka obniża poziom stresu, jakiego doznaliśmy w pracy. Ale niestety jeśli nasze małżeństwo przeżywa trudności, jesteśmy jeszcze bardziej wrażliwi na stresy w pracy.

Z psychologiem dr Marią Widerszal-Bazyl – kierownikiem Pracowni Psychologii Pracy Centralnego Instytutu Ochrony Pracy-Państwowego Instytutu Badawczego – rozmawia Renata Krzyszkowska
Co to jest właściwie stres?
Stres nie jest pojęciem nowym. Wylansował go w pierwszej połowie ubiegłego wieku kanadyjski fizjolog Seile. Jego książka pt „Stres życia” była w swoim czasie wydana również po polsku. W literaturze fachowej można spotkać bardzo wiele definicji stresu, ale najogólniej mówiąc, jest to pewna reakcja psychofizjologiczna organizmu, która pojawia się wtedy, gdy sprostanie wymaganiom otoczenia sprawia nam trudność lub przekracza nasze możliwości. Na poziomie fizjologicznym stres przejawia się wieloma reakcjami szczegółowymi, w tym np. pobudzeniem autonomicznego układu nerwowego, co prowadzi m.in. do przyspieszenia akcji serca, zwiększenia ciśnienia tętniczego krwi, przyspieszenia oddechu. Wzmożeniu ulega napięcie mięśni. Zwiększa się w organizmie poziom niektórych hormonów, np. adrenaliny, kortyzolu i innych. Na poziomie psychologicznym stres przejawia się w postaci ogólnego napięcia i silnych negatywnych emocji, m.in. gniewu, lęku i niepokoju Zdarza się, że w stresie może wzrosnąć nasz poziom agresywności. Umiarkowany stres w życiu pomaga, bo mobilizuje do przezwyciężenia trudności, ale jeśli trwa za długo lub za często, działa destrukcyjnie na nasz organizm.
Co jest najczęstszym źródłem stresu w pracy?
Praca pod presją czasu, gdy dużo zadań mamy wykonać w krótkim terminie, przedmiotowe traktowanie przez pracodawcę, brak wpływu na wydarzenia nas dotyczące, ograniczanie wolności. Stresuje też brak wsparcia otoczenia i izolacja, brak jasno sformułowanych zadań, gdy nie wiemy co i kiedy mamy robić. Źródłem stresu są też złe relacje międzyludzkie, brak wsparcia ze strony współpracowników czy przełożonych. Ostatnio wiele mówi się o mobbingu, czyli długotrwałym szykanowaniu pracownika, czy to przez szefa, czy też przez kolegów. Mobbing jest oczywiście bardzo poważnym źródłem stresu dla osoby, która go doświadcza . Dzisiaj częstym źródłem stresu jest też lęk przed utratą zatrudnienia, niepewność pracy...
Jak pokonać stres w pracy albo chociaż znacznie ograniczyć?
Duża w tym rola pracodawcy. Musi on zadbać o to, by nie był przekraczany ustawowy czas pracy, by miejsce, w którym przebywają pracownicy, spełniało wszelkie wymogi BHP, by pracownicy nie byli traktowani przedmiotowo, lecz mieli pewną samodzielność w tym, co robią i by czuli, że są ważnym ogniwem w organizacji, a z ich zdaniem inni się liczą. Zadania zlecane pracownikom do wykonania powinny być formułowane w sposób klarowny. Sami pracownicy mogą się uodparniać się na stres poprzez różnego rodzaju techniki relaksacyjne, na przykład ćwiczenia fizyczne (bieganie, jazda na rowerze i niemal wszystkie inne sporty) i oddechowe. Ważne, by poza pracą prowadzić zdrowy tryb życia, a więc zdrowo się odżywiać, nie zapominać o ruchu na świeżym powietrzu, odpowiedniej ilości snu. Trzeba pamiętać o regularnym wypoczynku, tym weekendowym i podczas urlopu. Każdy organizm lepiej radzi sobie ze stresem gdy jest wypoczęty i zregenerowany. Po prostu w zdrowym ciele zdrowy duch.
Żyjemy w czasach, gdy praca zawodowa wiąże się z coraz większą odpowiedzialnością, wymaga ciągłej mobilizacji, koncentracji i doskonalenia swoich umiejętności. Bardziej niż kiedyś liczy się tempo i efekt. Coraz częściej praca pochłania nas bez reszty, ciągle o niej myślimy, a i tak mamy przekonanie, że robimy za mało. Rynek pracy jest coraz bardziej wymagający i panuje na nim coraz większa konkurencja. Wspomniane 43 procent Polaków uznających swą pracę za zbyt stresującą to dużo, choć na tle innych krajów wypadamy pod tym względem całkiem zwyczajnie. Badania objęły prawie 26800 respondentów z 27 państw Unii Europejskiej. Jak się okazało, za najbardziej stresującą i wymagającą swoją pracę uważają mieszkańcy Litwy (71 proc.), Grecji oraz Rumunii (po 70 proc.). Najlepiej w pracy czują się Holendrzy i Finowie. Tam odsetek niezadowolonych był najniższy i wynosił odpowiednio 24 i 25 proc. Niepokoi, że aż 69 proc. badanych Polaków uważa, że praca nie pozwala im na godzenie życia zawodowego, rodzinnego i osobistego. Zdaniem Urszuli Krassowskiej z Sektora Badań Społecznych i Politycznych TNS OBOP, firmy, która przeprowadzała wspomniane badania w Polsce, niezadowolenie z pracy źle wpływa na jej wydajność i ogólną satysfakcję z życia.
Uspokój się, bo zachorujesz
Jak udowodniono naukowo, stres działa na nasz organizm wprost zabójczo. Zdaniem wielu specjalistów ponad połowa pacjentów zgłaszających się do lekarzy tak naprawdę cierpi na dolegliwości wywołane stresem. Wielokrotnie wykazano, że sprzyja on nadciśnieniu, chorobom układu krążenia, zawałom serca, osłabia układ odpornościowy, spowalnia gojenie się ran, sprzyja rozwojowi niektórych nowotworów, np. piersi czy skóry, zaostrza ataki astmy, u kobiet zwiększa ryzyko poronienia. Także częstość wad wrodzonych u dzieci kobiet narażonych na stres jest wyższa. Najbardziej szkodliwy wpływ ma stres matki w pierwszych trzech miesiącach ciąży, w których formuje się większość narządów dziecka. Stres powoduje zwiększenie we krwi stężenia kortyzolu, zwanego hormonem stresu, co może odpowiadać m.in. za wzrost stężenia glukozy we krwi i gorsze wykorzystane tlenu przez tkanki płodu.
Kosztowne nerwy
Gdy stres trwa dłużej, pogarsza się nasze samopoczucie, stajemy się osłabieni, przygnębieni, mniej wydajni. Wzrasta u nas poziom lęku, a obniża poczucie własnej wartości, gorzej śpimy, jesteśmy bardziej nerwowi. Z amerykańskich danych wynika, że przemysł tego kraju traci rocznie ok. 280 milionów dni roboczych z powodu absencji wywołanej stresem w miejscu pracy. To niepełny obraz strat, bo nawet jeśli pracownicy są obecni w pracy, to jakość wytwarzanego przez nich produktu i usług obniża się. Według danych zgromadzonych przez Centralny Instytut Ochrony Pracy w Warszawie koszty chorób będących konsekwencją stresu w pracy dobrze widać na przykładzie Wielkiej Brytanii. W kraju tym pokuszono się o obliczenie strat wynikających z samych tylko chorób sercowo naczyniowych, w których stres jest istotnym czynnikiem ryzyka. Jak pokazały wyliczenia, firma zatrudniająca 10 tys. pracowników traci rocznie aż 2,1mln funtów z powodu zmniejszonej produktywności mężczyzn, wywołanej schorzeniami, których podłożem był stres. W skali całej Wielkiej Brytanii koszty chorób wywołanych stresem zawodowym dochodzą do 10 procent produktu narodowego brutto.
Pomocna wiara
Podatność na stres w pracy jest większa u ludzi o tzw. typie osobowości A, mających dużą potrzebę sukcesów, dominacji i rywalizacji. – Stresom łatwiej ulegają osoby o cechach neurotycznych, czyli inaczej mówiąc, o wysokim poziomie reaktywności, silnie reagujące na różne bodźce. Bardziej zestresowane są też osoby niepoukładane wewnętrznie, bez poczucia sensu tego, co się wokół nich dzieje. Łatwiej radzą sobie ze stresem osoby biorące sprawy w swoje ręce, przekonane, że mogą wiele zdziałać i że od nich też coś zależy. Z badań wynika również, że szczera, autentyczna religijność, możliwość odwołania się do Istoty Wyższej może do pewnego stopnia uodparniać na stresy, bo daje oparcie i potrzebny dystans do problemów – mówi dr Maria Widerszal-Bazyl – kierownik Pracowni Psychologii Pracy Centralnego Instytutu Ochrony Pracy Państwowego Instytutu Badawczego. W chwili stresu pomocna może być modlitwa. Warto też przypomnieć sobie słowa z Księgi Mądrości Syracha: „Nie wydawaj duszy swej smutkowi ani nie dręcz siebie myślami. Radość serca jest życiem człowieka, a wesołość męża przedłuża dni jego. Wytłumacz sobie samemu, pociesz swoje serce, i oddal długotrwały smutek od siebie; bo smutek zgubił wielu i nie ma z niego żadnego pożytku” (Syr 30, 21-23).
Optymizmu można się nauczyć
Najgorzej radzą sobie ze stresem osoby zamknięte w sobie, lękliwe, pesymistycznie nastawione do życia, żyjące w stanie wiecznego pogotowia i oczekiwania na cios. Każdą porażkę przeżywają jako osobisty dramat. Dla osób otwartych, mających oparcie w wierze, optymistycznie nastawionych do życia ten sam problem będzie zaledwie potraktowany jak nauczka na przyszłość. Zdaniem psychologów takiej postawy można się nauczyć. Przede wszystkim polega to na nawyku „włączania” zdrowego rozsądku i wyciszania emocji, którym w stresie pozwalamy sobą zawładnąć. Scarlett O’Hara, bohaterka powieści „Przeminęło z wiatrem”, gdy miała problem, mówiła: „Pomyślę o tym jutro”. Zdaniem specjalistów to całkiem dobry sposób na wyciszenie emocji i zdystansowanie się do problemu. Daje czas na uruchomienie zdrowego rozsądku, sprowadzenie problemu do realnych wymiarów, spokojne jego przeanalizowanie, a znalezienie rozwiązania może zmniejszyć lub nawet całkowicie zredukować wywołany stres.
Telefon do przyjaciela
Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez serwis praca.wp.pl, Polacy mają całkiem spory repertuar środków zaradczych na stres w pracy. Internauci, którzy wzięli udział w sondażu, najchętniej rozładowują stres poprzez rozmowę z bliską osobą (31 proc. głosujących), wielu pomaga też pozytywne myślenie (24 proc.). Aż 17 proc. głosujących za dobre rozwiązanie uznało zmianę pracy, 14 proc. postawiło na uprawianie sportu, 11 proc. na używki i 3 proc. na zażywanie leków. Zdaniem specjalistów terapia stresu kawą, papierosami czy alkoholem to zły pomysł. Lepiej też samemu nie ordynować sobie żadnych medykamentów. Dobrze za to mieć jakąś grupę wsparcia: przyjaciela, psychoterapeutę, kogoś z rodziny np. współmałżonka. Już od dawna wiadomo, że bardzo skutecznym remedium na stresy jest udane małżeństwo. Udowodniono naukowo, że wsparcie współmałżonka obniża poziom stresu, jakiego doznaliśmy w pracy. Ale niestety jeśli nasze małżeństwo przeżywa trudności, jesteśmy jeszcze bardziej wrażliwi na stresy w pracy.
Pod napięciem
Odsetek pracowników z 27 krajów Unii Europejskiej, którzy zgodzili się ze stwierdzeniem: „Moja praca jest zbyt wymagająca i stresująca”. (dane w procentach)
Żródło: TNS Opinion na zlecenie Komisji Europejskiej – Eurobarometr 66.3
Odsetek pracowników z 27 krajów Unii Europejskiej, którzy zgodzili się ze stwierdzeniem: „Moja praca jest zbyt wymagająca i stresująca”. (dane w procentach)
| Litwa | 71 |
| Bułgaria | 70 |
| Grecja | 70 |
| Malta | 67 |
| Cypr | 62 |
| Portugalia | 55 |
| Szwecja | 54 |
| Łotwa | 53 |
| Włochy | 52 |
| Rumunia | 47 |
| Słowacja | 47 |
| Austria | 46 |
| Luksemburg | 45 |
| Polska | 43 |
| EU 27 | 42 |
| Węgry | 41 |
| Hiszpania | 41 |
| Słowenia | 40 |
| Estonia | 39 |
| Niemcy | 39 |
| Francja | 37 |
| Irlandia | 36 |
| Dania | 35 |
| Wielka Brytania | 34 |
| Czechy | 33 |
| Belgia | 32 |
| Finlandia | 25 |
| Holandia | 24 |
Żródło: TNS Opinion na zlecenie Komisji Europejskiej – Eurobarometr 66.3

Stres życia
Co to jest właściwie stres?
Stres nie jest pojęciem nowym. Wylansował go w pierwszej połowie ubiegłego wieku kanadyjski fizjolog Seile. Jego książka pt „Stres życia” była w swoim czasie wydana również po polsku. W literaturze fachowej można spotkać bardzo wiele definicji stresu, ale najogólniej mówiąc, jest to pewna reakcja psychofizjologiczna organizmu, która pojawia się wtedy, gdy sprostanie wymaganiom otoczenia sprawia nam trudność lub przekracza nasze możliwości. Na poziomie fizjologicznym stres przejawia się wieloma reakcjami szczegółowymi, w tym np. pobudzeniem autonomicznego układu nerwowego, co prowadzi m.in. do przyspieszenia akcji serca, zwiększenia ciśnienia tętniczego krwi, przyspieszenia oddechu. Wzmożeniu ulega napięcie mięśni. Zwiększa się w organizmie poziom niektórych hormonów, np. adrenaliny, kortyzolu i innych. Na poziomie psychologicznym stres przejawia się w postaci ogólnego napięcia i silnych negatywnych emocji, m.in. gniewu, lęku i niepokoju Zdarza się, że w stresie może wzrosnąć nasz poziom agresywności. Umiarkowany stres w życiu pomaga, bo mobilizuje do przezwyciężenia trudności, ale jeśli trwa za długo lub za często, działa destrukcyjnie na nasz organizm.
Co jest najczęstszym źródłem stresu w pracy?
Praca pod presją czasu, gdy dużo zadań mamy wykonać w krótkim terminie, przedmiotowe traktowanie przez pracodawcę, brak wpływu na wydarzenia nas dotyczące, ograniczanie wolności. Stresuje też brak wsparcia otoczenia i izolacja, brak jasno sformułowanych zadań, gdy nie wiemy co i kiedy mamy robić. Źródłem stresu są też złe relacje międzyludzkie, brak wsparcia ze strony współpracowników czy przełożonych. Ostatnio wiele mówi się o mobbingu, czyli długotrwałym szykanowaniu pracownika, czy to przez szefa, czy też przez kolegów. Mobbing jest oczywiście bardzo poważnym źródłem stresu dla osoby, która go doświadcza . Dzisiaj częstym źródłem stresu jest też lęk przed utratą zatrudnienia, niepewność pracy...
Jak pokonać stres w pracy albo chociaż znacznie ograniczyć?
Duża w tym rola pracodawcy. Musi on zadbać o to, by nie był przekraczany ustawowy czas pracy, by miejsce, w którym przebywają pracownicy, spełniało wszelkie wymogi BHP, by pracownicy nie byli traktowani przedmiotowo, lecz mieli pewną samodzielność w tym, co robią i by czuli, że są ważnym ogniwem w organizacji, a z ich zdaniem inni się liczą. Zadania zlecane pracownikom do wykonania powinny być formułowane w sposób klarowny. Sami pracownicy mogą się uodparniać się na stres poprzez różnego rodzaju techniki relaksacyjne, na przykład ćwiczenia fizyczne (bieganie, jazda na rowerze i niemal wszystkie inne sporty) i oddechowe. Ważne, by poza pracą prowadzić zdrowy tryb życia, a więc zdrowo się odżywiać, nie zapominać o ruchu na świeżym powietrzu, odpowiedniej ilości snu. Trzeba pamiętać o regularnym wypoczynku, tym weekendowym i podczas urlopu. Każdy organizm lepiej radzi sobie ze stresem gdy jest wypoczęty i zregenerowany. Po prostu w zdrowym ciele zdrowy duch.
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią


drukuj













