- Seks po Bożemu
-
„To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty”. I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego. „Ciekawe, skąd się biorą dzieci w wielodzietnych rodzinach katolickich....więcej »
- Katolicka Kamasutra?
-
Z o. Ksawerym Knotzem, kapucynem, duszpasterzem małżeństw, autorem książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, rozmawia Natalia Budzyńska Paweł VI w encyklice „Humanae vitae" określił, że seks małżeński jest w moralności katolickiej nierozdzielnie złączony z aktem prokreacji. Czy należy przez...więcej »
- Wszyscy jesteśmy Judaszami?
-
Najczęstsze zdrady, o jakich się mówi to zdrada małżeńska i zdrada stanu, czyli ojczyzny. Zbyt często jednak lekceważymy i „odpuszczamy” sami sobie nasze małe, codzienne zdrady, które bywają równie niebezpieczne, jak te wielkie i spektakularne. Praojcem i archetypem zdrady jest Judasz Iskariota. Pojawia się na kartach wszystkich czterech Ewangelii....więcej »
- Posługi liturgiczne dla każdego?
-
Chrześcijanin ma być człowiekiem gotowym do posługiwania innym, nawet gdyby świat drwił sobie z takiej postawy. Na czym więc polega posługiwanie? Na bezinteresownym oddaniu się wielkiej sprawie, szlachetnej idei. Czynimy to na wzór Pana Jezusa, “cierpiącego Sługi Jahwe”, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz by samemu...więcej »
- Sydney czeka
-
Można zadać pytania, czy w świecie, w którym cuda nauki święcą triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyć w Boga? W świecie, gdzie bycie prawym wydaje się być postawą nieatrakcyjną, czy ktokolwiek powinien słuchać nauki Kościoła? Te pytania będą „unosiły się” nad sześciodniowym festiwalem znanym jako Światowe Dni Młodzieży, który swym rozmachem...więcej »
- WYJDZIEMY Z GRUPY!
-
Z Wojciechem Łobodzińskim, popularnym „Łobo”, o eliminacjach, mistrzostwach Europy i trenerze Beenhakkerze rozmawia Michał Bondyra. Mijający sezon przyniósł Ci nie tylko mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, ale i awans z reprezentacją do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie cenniejszy? – Mój...więcej »
- Dzieci dzieciom i światu
-
Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci istnieje w 110 krajach świata i od 165 lat wspiera rówieśników z krajów misyjnych codzienną modlitwą, ofiarą oraz wyrzeczeniami. Nie spoczywa na laurach, tylko dalej rozwija się dynamicznie zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej, a także w Afryce i Azji. Wszystkiemu winien biskup z Francji Okazuje się, że czasem pewne...więcej »
- Niewidoczna, niezapłacona i niedoceniona
-
Mam to szczęście, że po pierwsze, pochodzę z rodziny wielodzietnej, a po drugie, moja mama pracowała w domu. Była zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Dzięki temu nie zaznałam smaku żłobka, przedszkola czy szkolnych świetlic ani traumy bycia dzieckiem z „kluczem na szyi”. Być może wówczas kobietom łatwiej było dokonywać wyboru między pracą domową a zawodową,...więcej »
- Wielkie podzielenie
-
Podobno w Chinach jest dziś więcej chrześcijan niż członków partii komunistycznej. I co wynika z tego stwierdzenia? Dokładnie nic: ci pierwsi nadal są obywatelami drugiej kategorii, a ci drudzy panami ich życia i śmierci. Przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami olimpiady w Pekinie, wiele mówi się również o łamaniu praw człowieka przez chiński reżim komunistyczny....więcej »
- Mam też i inne owce, które muszę przyprowadzić...
-
1 maja w diecezji Nanchong, w prowincji Syczuan w południowych Chinach, to - jak co roku - dla wszystkich katolików wielkie święto. Dzień ten poświęcony jest Matce Bożej. Przygotowania do uroczystości trwają od kilku dni. Wierni gorliwie przystrajają trasę procesji i plac, na którym odbędzie się Msza św. W tym roku święto maryjne poprzedziło niezwykle nabożeństwo....więcej »
dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Sakrament pokoju i radości |
autor: ks. Maciej K. Kubiak
Kolejny penitent klęka przy konfesjonale. Wyznaje swoje grzechy, zaznaczając wcześniej, kiedy ostatni raz otrzymał rozgrzeszenie. Słysząc to, spokojnie pytam, dlaczego ostatnia spowiedź była tak dawno. Bo ja z tą dzisiejszą spowiedzią chodziłem od kilku lat...
Każdy sakrament wymaga przygotowania. Dotyczy to także sakrament pokuty. Przygotowanie do niego opiera się na spełnieniu wszystkich pięciu warunków spowiedzi.
Rachunek sumienia
Pierwszy warunek wymaga czasu, spokoju i zastanowienia. By szczerze wyznać grzechy trzeba dokonać analizy swego postępowania. W takiej sytuacji koniecznie należy skorzystać z rachunku sumienia, zawartego np. w książeczce do nabożeństwa. Wiele osób kończy wyznanie grzechów słowami: to są te najważniejsze, więcej nie pamiętam... Takie stwierdzenie wskazuje, że penitent nie przedstawia pełnej prawdy.
Po pierwsze, grzechy dzielimy na śmiertelne i powszednie. Po wtóre, to nie my określamy normy grzechu - to należy do Kościoła! Choroba sumienia, a w konsekwencji słabość wiary, prowadzi do tego, że grzech ciężki, jakim jest np. życie małżeńskie bez ślubu kościelnego, niektórzy nie uznają za jakikolwiek grzech.
Nie ma pokoju ani radości bez prawdy. Prawdy o naszych sumieniach i prawdy o miłosiernym Ojcu. Szukając tej prawdy, zawsze można poprosić spowiednika, by nam w tym dopomógł.
Żal za grzechy
To najważniejszy i najtrudniejszy zarazem warunek spowiedzi. W swojej istocie jest on religijnym smutkiem. Wyraża się w tym, że grzechy odnosimy do Boga, bo przecież to Jego obraziliśmy. Żal religijny wymaga więc wiary. Można po popełnionym grzechu być złym na siebie, ale to nie jest żal religijny. I to nie prowadzi do nawrócenia.
Żal za grzechy to z jednej strony odmówiona modlitwa wyrażająca ten żal, z drugiej zaś świadomość, kogo tak naprawdę mój grzech obraził. Żal za grzechy jest coraz większy, jeśli towarzyszy mu wiara w Boże Miłosierdzie.
Mocne postanowienie poprawy
Postanowienie poprawy to pragnienie unikania okazji do grzechu, a także usunięcie „narzędzi” grzechu. Trudno się poprawić z nieczystości, jeśli przy telewizorze leżą kasety czy płyty z niemoralnymi treściami. Trudno się poprawić z nieuczestniczenia w niedzielnej Mszy św., jeśli po spowiedzi w sobotę idziemy na zabawę, a w niedzielę mamy gości, z którymi cały dzień jesteśmy przy stole.
Szczera spowiedź
Wielu penitentów nie rozumie, że szczera spowiedź jest wyznaniem grzechów. A wyznanie zasadniczo różni się od opowiadania. Wyznanie to winno być krótkie, a więc konkretne. Chyba, że spowiedź ma charakter generalny, czyli dotyczy całego życia, albo połączona jest z kierownictwem duchowym.
Łatwiej żałować i poprawiać się, jeśli wyznajemy np. kradłem. Trudniej, gdy mówimy: nie zawsze byłem uczciwy. Niby to samo, a jednak nie to samo. Pamiętajmy też: spowiednik zawsze może nas o coś zapytać, zwróci uwagę na jakiś grzech, udzielić rad.
Pokuta i zadośćuczynienie
Spowiednicy z reguły zadają pokuty symboliczne. Penitent może też sam odmówić dodatkową modlitwę lub dokonać czynu miłosierdzia.
Pokuta i zadośćuczynienie czyni spowiedź sakramentem bardzo konkretnym, a przez to jasnym i wymagającym. Zadośćuczynienie to innymi słowy naprawienie krzywd, oddanie ukradzionych przedmiotów, odwołanie oszczerstw i krzywoprzysięstwa. Spowiedź nie może być ważna, gdy penitent nie ma dobrej woli naprawieni krzywdy, jeśli istnieją tak możliwości. „Niestety” w sakramencie pojednania nie ma przedawnienia grzechów, które wymagają zadośćuczynienia. Niestety.
Zakładając, że pragniemy wyspowiadać się, by doświadczyć od Boga daru pokoju i radości, warto na to poświęcić czas. Są sprawy, których nie da się dobrze wykonać w pośpiechu. Jeśli mamy taką możliwość, warto wybrać sobie spowiednika. Należy także pojednać się z tymi, którzy maja prawo tego się domagać.
Każdy sakrament wymaga przygotowania. Dotyczy to także sakrament pokuty. Przygotowanie do niego opiera się na spełnieniu wszystkich pięciu warunków spowiedzi.
Rachunek sumienia
Pierwszy warunek wymaga czasu, spokoju i zastanowienia. By szczerze wyznać grzechy trzeba dokonać analizy swego postępowania. W takiej sytuacji koniecznie należy skorzystać z rachunku sumienia, zawartego np. w książeczce do nabożeństwa. Wiele osób kończy wyznanie grzechów słowami: to są te najważniejsze, więcej nie pamiętam... Takie stwierdzenie wskazuje, że penitent nie przedstawia pełnej prawdy.
Po pierwsze, grzechy dzielimy na śmiertelne i powszednie. Po wtóre, to nie my określamy normy grzechu - to należy do Kościoła! Choroba sumienia, a w konsekwencji słabość wiary, prowadzi do tego, że grzech ciężki, jakim jest np. życie małżeńskie bez ślubu kościelnego, niektórzy nie uznają za jakikolwiek grzech.
Nie ma pokoju ani radości bez prawdy. Prawdy o naszych sumieniach i prawdy o miłosiernym Ojcu. Szukając tej prawdy, zawsze można poprosić spowiednika, by nam w tym dopomógł.
Żal za grzechy
To najważniejszy i najtrudniejszy zarazem warunek spowiedzi. W swojej istocie jest on religijnym smutkiem. Wyraża się w tym, że grzechy odnosimy do Boga, bo przecież to Jego obraziliśmy. Żal religijny wymaga więc wiary. Można po popełnionym grzechu być złym na siebie, ale to nie jest żal religijny. I to nie prowadzi do nawrócenia.
Żal za grzechy to z jednej strony odmówiona modlitwa wyrażająca ten żal, z drugiej zaś świadomość, kogo tak naprawdę mój grzech obraził. Żal za grzechy jest coraz większy, jeśli towarzyszy mu wiara w Boże Miłosierdzie.
Mocne postanowienie poprawy
Postanowienie poprawy to pragnienie unikania okazji do grzechu, a także usunięcie „narzędzi” grzechu. Trudno się poprawić z nieczystości, jeśli przy telewizorze leżą kasety czy płyty z niemoralnymi treściami. Trudno się poprawić z nieuczestniczenia w niedzielnej Mszy św., jeśli po spowiedzi w sobotę idziemy na zabawę, a w niedzielę mamy gości, z którymi cały dzień jesteśmy przy stole.
Szczera spowiedź
Wielu penitentów nie rozumie, że szczera spowiedź jest wyznaniem grzechów. A wyznanie zasadniczo różni się od opowiadania. Wyznanie to winno być krótkie, a więc konkretne. Chyba, że spowiedź ma charakter generalny, czyli dotyczy całego życia, albo połączona jest z kierownictwem duchowym.
Łatwiej żałować i poprawiać się, jeśli wyznajemy np. kradłem. Trudniej, gdy mówimy: nie zawsze byłem uczciwy. Niby to samo, a jednak nie to samo. Pamiętajmy też: spowiednik zawsze może nas o coś zapytać, zwróci uwagę na jakiś grzech, udzielić rad.
Pokuta i zadośćuczynienie
Spowiednicy z reguły zadają pokuty symboliczne. Penitent może też sam odmówić dodatkową modlitwę lub dokonać czynu miłosierdzia.
Pokuta i zadośćuczynienie czyni spowiedź sakramentem bardzo konkretnym, a przez to jasnym i wymagającym. Zadośćuczynienie to innymi słowy naprawienie krzywd, oddanie ukradzionych przedmiotów, odwołanie oszczerstw i krzywoprzysięstwa. Spowiedź nie może być ważna, gdy penitent nie ma dobrej woli naprawieni krzywdy, jeśli istnieją tak możliwości. „Niestety” w sakramencie pojednania nie ma przedawnienia grzechów, które wymagają zadośćuczynienia. Niestety.
Zakładając, że pragniemy wyspowiadać się, by doświadczyć od Boga daru pokoju i radości, warto na to poświęcić czas. Są sprawy, których nie da się dobrze wykonać w pośpiechu. Jeśli mamy taką możliwość, warto wybrać sobie spowiednika. Należy także pojednać się z tymi, którzy maja prawo tego się domagać.
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Aktualności
- Nagroda dla "Przewodnika"
- Społeczeństwo
- Krajobraz po rewolucji
- Cyberkracja
- Książka feministki pomoże w walce z pornografią



drukuj













