dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 25/2007 » Temat numeru »

Prorok we własnym kraju

autor: Łukasz Kaźmierczak
Jak wyobrażamy sobie dziś katolickiego świętego? Z pewnością jako mistyka i wizjonera, natchnionego kaznodzieję, a może także uzdrowiciela albo cudotwórcę. Jeśli przyłożyć te „wymagania” do konkretnego przypadku, to okazuje się, że ojciec Stanisław Papczyński pasuje jak ulał do takiego wyobrażenia świętości.

„Jego życie jest dowodem, że myśl Boża, objawiona przez Chrystusa, może być przyjęta i wykonana przez ludzi” - tak o ojcu Papczyńskim wypowiadał się prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński.

Święty na dzisiejsze czasy – twierdzą z kolei ci, którzy zetknęli się z cudami, jakie dokonały się za wstawiennictwem założyciela zgromadzenia Księży Marianów.

Już za kilka miesięcy, 16 września tego roku, Sługa Boży ojciec Stanisław Papczyński zostanie wyniesiony na ołtarze. To będzie najważniejsze tegoroczne wydarzenie dla licheńskiego sanktuarium maryjnego i jedno z najbardziej doniosłych dla całego polskiego Kościoła. Już wkrótce bowiem wzbogaci się On o kolejnego Błogosławionego. I to takiego, którego wstawiennictwo wyprasza łaskę zdrowia dla ciężarnych matek i ich nienarodzonych jeszcze dzieci oraz przynosi nadzieję tym wszystkim, którzy dzieci mieć nie mogą.

Od pijara do Ojca Założyciela
Droga na ołtarze Ojca Stanisława Papczyńskiego nie była wcale taka łatwa. W jego życiu uderzają przede wszystkim niezwykle silne kontrasty. Chłopski syn, który stał się spowiednikiem wielkich ówczesnego świata: przyszłego króla Jana III Sobieskiego oraz nuncjusza apostolskiego Antonio Pignatelliego (późniejszego papieża Innocentego XII). Nazywany „Apostołem Mazowsza” – z racji poświęcenia i determinacji w niesieniu pomocy duchowej ubogim i opuszczonym - a jednocześnie określany przydomkiem „nadwornego teologa” króla Jana III Sobieskiego.

Ascetyczny, skromny i pokorny - podpisujący często swoje listy słowami „Stanisław – grzesznik” albo „Stanisław – niegodny”, a jednocześnie „wichrzyciel” z determinacją walczący o reformę zakonu Pijarów, po to, by ostatecznie pod wpływem szczególnego natchnienia założyć Zgromadzenie Księży Marianów - wspólnotę, poświęconą szerzeniu czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Podobnie było po jego śmierci - choć zakonnik zmarł w 1701 otoczony powszechną opinią świętości, a kilkadziesiąt lat później marianie rozpoczęli starania o jego beatyfikację, to wicher dziejów przeciągnął cały proces beatyfikacyjny o ponad trzysta lat.

Tylko Niepokalana
Zachowało się wiele świadectw opowiadających o heroicznej wierze ojca Stanisława, oraz o niezwykłej skuteczności jego modlitwy wstawienniczej. Współcześni Papczyńskiemu opowiadali też o skutecznych przepowiedniach oraz ekstatycznych wizjach czyśćca i cierpieniach dusz czyśćcowych, jakich doświadczał ów niezwykły zakonnik. Nic zatem dziwnego, że nazywano go „Cudotwórcą i prorokiem”, a o jego świętości przekonany był sam król Jan III Sobieski. Cuda nie skończyły się jednak wraz ze śmiercią założyciela zgromadzenia Marianów. W 1964 r. komisja historyczna zebrała 353 listy pochodzące tylko z lat 1932-64, w których opisane zostały liczne łaski uzyskane dzięki pośrednictwu ojca Stanisława. Mowa jest w nich m.in. o wyleczeniu z chorób, poprawie zdrowia, wysłuchaniu próśb, skutecznej pomoc w trudnych sytuacjach życiowych i duchowych rozterkach.

Jednak tym, co najbardziej uderza w całym świątobliwym życiu ojca Stanisława, nie są wcale liczne cuda, jakie dokonały się za przyczyną zakonnika, ale jego niezwykłe umiłowanie Niepokalanej.

„Wierzę we wszystko, w co wierzy święty Kościół rzymski..., a przede wszystkim wyznaję, że Najświętsza Matka Boża Maryja została poczęta bez zmazy pierworodnej” – pisał ojciec Papczyński już na dwa wieki (!) przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu.

Wzorem dawnych rycerzy uczynił też ślub krwi, wyrażając gotowość oddania własnego życia w obronie czci, jaką cieszyła się Matka Najświętsza dzięki Niepokalanemu Poczęciu.

Od niego pochodzi też mariańska formuła: „Niepokalane Poczęcie Maryi Dziewicy niech będzie naszym zbawieniem i obroną”.

Cud siódmego tygodnia
Już dziś jednak Ojciec Stanisław Papczyński nazywany bywa patronem dzieci nienarodzonych. A wszystko za sprawą cudu dokonanego za jego przyczyną w 2001 roku. U młodej matki, będącej w 7-8 tygodniu ciąży, stwierdzono obumarcie płodu i postawiono diagnozę „poronienia wewnętrznego”. Nieoczekiwanie jednak po kilku dniach okazało się, że serce dziecka bije, a niecałe siedem miesięcy później urodziło się ono zdrowe i pełne sił. Kościół uznał, że „ożywienie ciąży” dokonało się właśnie za wstawiennictwem ojca Stanisława, do którego pomocy w czasie dramatycznych chwil uciekała się rodzina owej kobiety.

Podobnie brzmiących świadectw nie brakuje także wśród korespondencji skrzętnie przechowywanej przez Księży Marianów: „Bardzo długo modliłam się o potomstwo, którego nie mogliśmy się z mężem doczekać. (...) Pewnego dnia mój wujek, ksiądz proboszcz z Tarnowa, dał mi obrazki, na których odwrocie była Nowenna o potrzebne łaski za przyczyną Sługi Bożego Ojca Stanisława Papczyńskiego. Zaczęłam ją natychmiast odprawiać (...) Wkrótce zaszłam w ciążę i w dziewięć miesięcy później urodziłam córeczkę, która obecnie ma pięć lat” – pisze „Wdzięczna matka Czesława”. Podobny w treści jest wyznanie kobiety, która będąc w trudnej sytuacji życiowej i rodzinnej, dowiedziała się najpierw o tym, że ma guzy na piersiach, a później że jest w ciąży z trzecim dzieckiem: „Mimo dużych żylaków i obaw ginekologa ciąża zakończyła się szczęśliwie. Zginęły bolesne guzy. W samo Boże Narodzenie przyszła na Świat nasza córeczka. Cały czas karmiłam ją piersią . Dziś czuję się zdrowa i szczęśliwa” – opisuje swoje przeżycia „wdzięczna Anna”. Ona i wielu jej podobnych nie ma najmniejszych wątpliwości. Cuda, jakich doświadczyli, wydarzyły się za sprawą wstawiennictwa Sługi Bożego Ojca Stanisława Papczyńskiego.

Modlitwa o szczególną łaskę za przyczyną o. Papczyńskiego:

Boże, Ojcze Miłosierdzia, któryś w sercu sługi Twego Stanisława wzbudził tak wielki zapał w spełnianiu uczynków miłosierdzia względem ciała i duszy, racz mi (nam) udzielić za jego przyczyną i wstawiennictwem łaskę…, o którą Cię proszę (prosimy). Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz…, Zdrowaś, Maryjo…, Chwała…

Uwaga: Zaleca się uzupełnić tę modlitwę, podjętą w zamierzonej intencji, przystąpieniem do spowiedzi i Komunii św.
poprzedni   |   następny wróć
  • Seks po Bożemu
  • „To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty”. I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego.    „Ciekawe, skąd się biorą dzieci w wielodzietnych rodzinach katolickich....więcej »
  • Katolicka Kamasutra?
  • Z o. Ksawerym Knotzem, kapucynem, duszpasterzem małżeństw, autorem książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, rozmawia Natalia Budzyńska      Paweł VI w encyklice „Humanae vitae" określił, że seks małżeński jest w moralności katolickiej nierozdzielnie złączony z aktem prokreacji. Czy należy przez...więcej »
  • Wszyscy jesteśmy Judaszami?
  • Najczęstsze zdrady, o jakich się mówi to zdrada małżeńska i zdrada stanu, czyli ojczyzny. Zbyt często jednak lekceważymy i „odpuszczamy” sami sobie nasze małe, codzienne zdrady, które bywają równie niebezpieczne, jak te wielkie i spektakularne.    Praojcem i archetypem zdrady jest Judasz Iskariota. Pojawia się na kartach wszystkich czterech Ewangelii....więcej »
  • Posługi liturgiczne dla każdego?
  • Chrześcijanin ma być człowiekiem gotowym do posługiwania innym, nawet gdyby świat drwił sobie z takiej postawy. Na czym więc polega posługiwanie? Na bezinteresownym oddaniu się wielkiej sprawie, szlachetnej idei.    Czynimy to na wzór Pana Jezusa, “cierpiącego Sługi  Jahwe”, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz by samemu...więcej »
  • Sydney czeka
  • Można zadać pytania, czy w świecie, w którym cuda nauki święcą triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyć w Boga? W świecie, gdzie bycie prawym wydaje się być postawą nieatrakcyjną, czy ktokolwiek powinien słuchać nauki Kościoła? Te pytania będą „unosiły się” nad sześciodniowym festiwalem znanym jako Światowe Dni Młodzieży, który swym rozmachem...więcej »
  • WYJDZIEMY Z GRUPY!
  • Z Wojciechem Łobodzińskim, popularnym „Łobo”, o eliminacjach, mistrzostwach Europy i trenerze Beenhakkerze rozmawia Michał Bondyra. Mijający sezon przyniósł Ci nie tylko mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, ale i awans z reprezentacją do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie cenniejszy? – Mój...więcej »
  • Dzieci dzieciom i światu
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci istnieje w 110 krajach świata i od 165 lat wspiera rówieśników z krajów misyjnych codzienną modlitwą, ofiarą oraz wyrzeczeniami. Nie spoczywa na laurach, tylko dalej rozwija się dynamicznie zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej, a także w Afryce i Azji. Wszystkiemu winien biskup z Francji Okazuje się, że czasem pewne...więcej »
  • Niewidoczna, niezapłacona i niedoceniona
  • Mam to szczęście, że po pierwsze, pochodzę z rodziny wielodzietnej, a po drugie, moja mama pracowała w domu. Była zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Dzięki temu nie zaznałam smaku żłobka, przedszkola czy szkolnych świetlic ani traumy bycia dzieckiem z „kluczem na szyi”. Być może wówczas kobietom łatwiej było dokonywać wyboru między pracą domową a zawodową,...więcej »
  • Wielkie podzielenie
  • Podobno w Chinach jest dziś więcej chrześcijan niż członków partii komunistycznej. I co wynika z tego stwierdzenia? Dokładnie nic: ci pierwsi nadal są obywatelami drugiej kategorii, a ci drudzy panami ich życia i śmierci. Przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami olimpiady w Pekinie, wiele mówi się również o łamaniu praw człowieka przez chiński reżim komunistyczny....więcej »
  • Mam też i inne owce, które muszę przyprowadzić...
  • 1 maja w diecezji Nanchong, w prowincji Syczuan w południowych Chinach, to - jak co roku - dla wszystkich katolików wielkie święto. Dzień ten poświęcony jest Matce Bożej. Przygotowania do uroczystości trwają od kilku dni. Wierni gorliwie przystrajają trasę procesji i plac, na którym odbędzie się Msza św. W tym roku święto maryjne poprzedziło niezwykle nabożeństwo....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego