dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 20/2008 » Temat numeru »

Mam też i inne owce, które muszę przyprowadzić...

autor: Jan Zwolski

1 maja w diecezji Nanchong, w prowincji Syczuan w południowych Chinach, to - jak co roku - dla wszystkich katolików wielkie święto. Dzień ten poświęcony jest Matce Bożej.


Przygotowania do uroczystości trwają od kilku dni. Wierni gorliwie przystrajają trasę procesji i plac, na którym odbędzie się Msza św. W tym roku święto maryjne poprzedziło niezwykle nabożeństwo. Wieczorem, 30 kwietnia, w głównym kościele, który zbudowany został jeszcze w latach 20. przez francuskich misjonarzy ze Zgromadzenia Misji Paryskich (MEP), zebrało się ponad 500 osób, aby uczestniczyć w modlitwie Taize. To pierwsza taka okazja w diecezji i duża nowość dla wiernych. Modlitwę prowadzi brat Łukasz He, miły starszy pan urodzony w Hongkongu, od 30 lat obywatel Francji i członek wspólnoty Taize. Przyjeżdża do Chin co drugi rok i od niemal 20 lat pragnie wprowadzić chrześcijan chińskich w ducha modlitwy brata Rogera. Odwiedza seminaria duchowne, liczne diecezje. Towarzyszy mu kilkoro młodych ludzi, głównie studentów. Dla niektórych z nich spotkanie modlitewne prowadzone przez brata Łukasza było pierwszym spotkaniem z Chrystusem.


Uroczystości maryjne rozpoczynają się u podnóża góry, na stoku której znajdują się piękne zabudowania dawnych misji benedyktyńskich. Przy dźwiękach trąbek i w rytmie bębnów rozpoczyna się procesja. We wspaniałej lektyce wierni niosą figurę Matki Bożej. Po niemal godzinnej procesji wchodzą na bogaty przestronny dziedziniec. Kiedy kapłan okadza figurę Maryi, tancerze w tradycyjnych strojach tańczą taniec smoka. Muzykę temu towarzyszącą można usłyszeć tylko tu, w Chinach. Dla Europejczyka brzmi ona bardzo, bardzo odmiennie.


Mszę celebruje wikariusz generalny diecezji. Diecezja nie ma biskupa. Pracuje w niej tylko 12 księży, ośmiu z nich to młodzi kapłani, którzy mają zapał i siły, by odwiedzać rozrzucone na górzystym terenie parafie i kościoły. Diecezja liczy 80 tys. wiernych, a to zaledwie garstka wśród 12 milionów jej mieszkańców. Nanchong jest prawdziwie misyjną diecezją. Msze Święte odbywają się w czterdziestu sześciu kościołach, z których większość znajduje się w górskich miasteczkach północnego Syczuanu. Do wielu z tych parafii ksiądz dociera tylko 3-4 razy w roku.


Czas wielkiej próby

Diecezja Nanchong to jedna z prawie stu diecezji Kościoła chińskiego. Jej początki pamiętają misjonarzy zagranicznych, którzy dotarli tu w połowie XVIII wieku. Wtedy to po dwóch wojnach opiumowych mocarstwa zachodnie wymusiły na cesarstwie liczne przywileje: wolny handel, koncesje terytorialne, a także swobodę pracy dla misjonarzy zagranicznych. Kościół rozwijał się bardzo dynamicznie aż do 1949 roku, kiedy do władzy doszli komuniści. Pod wodzą Mao Zedonga rozpoczęli zdecydowaną walkę z wszelkimi przejawami religijności. Dla wszystkich chrześcijan nastały czasy wielkiej próby. Nowe władze zmusiły do wyjazdu wszystkich zagranicznych misjonarzy. Ostatni z nich wyjechali z Chin w 1953 roku. Pod koniec lat 50. władze zadały wielki cios jedności Kościoła, tworząc Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich. Ci kapłani i biskupi, którzy odmówili zerwania jedności z Ojcem Świętym, zostali umieszczeni w obozach pracy i poddani reedukacji. Księża „patrioci” cieszyli się względną swobodą przez zaledwie kilka lat. Kiedy w 1966 roku wybuchła rewolucja kulturalna, wszyscy poszli do więzień i obozów.

Po dojściu do władzy Deng Xiaopinga, który rozpoczął politykę „kai fang”, czyli otwarcia, sytuacja kraju uległa zasadniczej zmianie. Otwarcie dotyczyło jednak głównie sfery ekonomicznej. Od 1982 roku księża i siostry wracają do swoich dawnych parafii. Zastają je często w opłakanym stanie, wiele kościołów i kaplic zostało zburzonych, wielu katolików przelało za Chrystusa swą krew. Ale w czasie próby wiara przetrwała. Mimo polityki otwarcia władze nadal z wielką gorliwością wprowadzały politykę „trzech autonomii” (niezależność od Watykanu, zakaz wjazdu zagranicznych misjonarzy i zakaz przyjmowania jakiejkolwiek pomocy z zagranicy). 


Kościół oficjalny i nieoficjalny

Mówiąc o dzisiejszej sytuacji Kościoła, niełatwo jest ją przedstawić w kilku zdaniach. Diecezja Nanchong i pracujący w niej księża należą do Kościoła oficjalnego. Duchowni ci ukończyli oficjalne seminaria, mogą otwarcie sprawować sakramenty. Ponad połowa księży w Chinach (a jest ich ponad 2 tys.) należy do Kościoła oficjalnego, uznanego przez władze. Ponad dwie trzecie biskupów chińskich to biskupi oficjalni. Zdecydowana większość z nich kontaktuje się z Rzymem i ma błogosławieństwo papieża. Kościół podziemny, inaczej nieoficjalny, działa wśród wielkich trudności. Większość z niemal trzydziestu podziemnych biskupów żyje w warunkach aresztu domowego. Część z nich jest nadal uwięzionych. Stolica Apostolska robi wszystko, by zakończyć rozłam Kościoła i nawiązać normalne stosunki z Pekinem. Władze jednak nie zgadzają się na kompromis. W marcu przewodniczący Urzędu do Spraw Wyznań Ye Xiaowen wypowiedział się w prasie, że Pekin nie zgodzi się na wariant kubański czy wietnamski, w którym to Watykan poprzez nuncjusza przedstawia kilku kandydatów na biskupów, a władze wybierają jednego z nich. Obawiając się schizmy, Stolica Apostolska unika dalszych kompromisów.


Mimo wielu trudności Kościół w Chinach żyje, a liczba chrześcijan rośnie. Dziś szacuje się liczbę katolików na 10 mln, protestantów zaś na prawie 20 mln. W dużych miastach wielu studentów interesuje się chrześcijaństwem i chętnie sięga po Biblię. Buduje się dużo nowych świątyń, seminaria nadal pełne są kleryków. Niech Matka Boża, Cesarzowa Chin, uprasza u swego Syna błogosławieństwo dla Kościoła w Chinach, wyjedna mu dar wolności i jedności.

poprzedni   |   następny wróć
  • Seks po Bożemu
  • „To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty”. I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego.    „Ciekawe, skąd się biorą dzieci w wielodzietnych rodzinach katolickich....więcej »
  • Katolicka Kamasutra?
  • Z o. Ksawerym Knotzem, kapucynem, duszpasterzem małżeństw, autorem książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, rozmawia Natalia Budzyńska      Paweł VI w encyklice „Humanae vitae" określił, że seks małżeński jest w moralności katolickiej nierozdzielnie złączony z aktem prokreacji. Czy należy przez...więcej »
  • Wszyscy jesteśmy Judaszami?
  • Najczęstsze zdrady, o jakich się mówi to zdrada małżeńska i zdrada stanu, czyli ojczyzny. Zbyt często jednak lekceważymy i „odpuszczamy” sami sobie nasze małe, codzienne zdrady, które bywają równie niebezpieczne, jak te wielkie i spektakularne.    Praojcem i archetypem zdrady jest Judasz Iskariota. Pojawia się na kartach wszystkich czterech Ewangelii....więcej »
  • Posługi liturgiczne dla każdego?
  • Chrześcijanin ma być człowiekiem gotowym do posługiwania innym, nawet gdyby świat drwił sobie z takiej postawy. Na czym więc polega posługiwanie? Na bezinteresownym oddaniu się wielkiej sprawie, szlachetnej idei.    Czynimy to na wzór Pana Jezusa, “cierpiącego Sługi  Jahwe”, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz by samemu...więcej »
  • Sydney czeka
  • Można zadać pytania, czy w świecie, w którym cuda nauki święcą triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyć w Boga? W świecie, gdzie bycie prawym wydaje się być postawą nieatrakcyjną, czy ktokolwiek powinien słuchać nauki Kościoła? Te pytania będą „unosiły się” nad sześciodniowym festiwalem znanym jako Światowe Dni Młodzieży, który swym rozmachem...więcej »
  • WYJDZIEMY Z GRUPY!
  • Z Wojciechem Łobodzińskim, popularnym „Łobo”, o eliminacjach, mistrzostwach Europy i trenerze Beenhakkerze rozmawia Michał Bondyra. Mijający sezon przyniósł Ci nie tylko mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, ale i awans z reprezentacją do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie cenniejszy? – Mój...więcej »
  • Dzieci dzieciom i światu
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci istnieje w 110 krajach świata i od 165 lat wspiera rówieśników z krajów misyjnych codzienną modlitwą, ofiarą oraz wyrzeczeniami. Nie spoczywa na laurach, tylko dalej rozwija się dynamicznie zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej, a także w Afryce i Azji. Wszystkiemu winien biskup z Francji Okazuje się, że czasem pewne...więcej »
  • Niewidoczna, niezapłacona i niedoceniona
  • Mam to szczęście, że po pierwsze, pochodzę z rodziny wielodzietnej, a po drugie, moja mama pracowała w domu. Była zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Dzięki temu nie zaznałam smaku żłobka, przedszkola czy szkolnych świetlic ani traumy bycia dzieckiem z „kluczem na szyi”. Być może wówczas kobietom łatwiej było dokonywać wyboru między pracą domową a zawodową,...więcej »
  • Wielkie podzielenie
  • Podobno w Chinach jest dziś więcej chrześcijan niż członków partii komunistycznej. I co wynika z tego stwierdzenia? Dokładnie nic: ci pierwsi nadal są obywatelami drugiej kategorii, a ci drudzy panami ich życia i śmierci. Przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami olimpiady w Pekinie, wiele mówi się również o łamaniu praw człowieka przez chiński reżim komunistyczny....więcej »
  • Biskup w Internecie
  • Z księdzem biskupem Zbigniewem Kiernikowskim, pierwszym polskim biskupem prowadzącym internetowego bloga „e-Rozmowy o Dobrej Nowinie” rozmawia Natalia Budzyńska Co skłoniło Księdza Biskupa do prowadzenia bloga? - Moją troską jest, żeby docierać do ludzi z Ewangelią. Szczególnie do ludzi, którzy nie są w zasięgu bezpośredniego działania Kościoła, którzy...więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego