dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 34/2007 » Temat numeru »

Kościoł popkultury i ortodoksyjny przekaz

autor: Michał Bondyra
Z Markiem Horodniczym, redaktorem naczelnym kwartalnika „Fronda”, o przekazywaniu religijnych wartości za pomocą narzędzi popkultury, rozmawia Michał Bondyra


Na czarnej koszulce kontur dziewczyny rodem z agencji towarzyskiej i czytelny napis: „Dziewczyny czekają na twoją modlitwę 24 h przez całą dobę”. Tak było przed niemal trzema laty. O co tak naprawdę chodziło w tym kontrowersyjnym pomyśle?
– Pomysł był bardzo prosty i odnosił się do estetyki ulotek agencji towarzyskich. Chcieliśmy za pomocą tej formy, zaczerpniętej z olbrzymiego kotła popkultury, przekazać ostry, ortodoksyjny moralnie i religijnie komunikat, nawołujący do modlitwy za kobiety, które się prostytuują. Przygotowując te koszulki, nie myśleliśmy o ich skuteczności, a raczej o zwróceniu uwagi na problem. Chodziło nam o to, by za pomocą popkulturowych narzędzi podjąć próbę „dekonstrukcji” popkultury.

Jaki w takim razie był wydźwięk tej akcji? Pytam głównie o odbiorców świeckich, ale też i samych duszpasterzy?
– Reakcje były ambiwalentne. Z jednej strony pojawiły się zachwyty, słowa poparcia, modlitwy zakonników w intencji prostytutek. Temat podjęli też świeccy i co ważne, również ci mocno związani z popkulturą. Wiem, że na przykład sporo gwiazd mass mediów obnosiło się z naszymi koszulkami. Byli jednak i tacy, a wśród nich wielu duchownych, którzy na pomysł patrzyli sceptycznie, podważając skuteczność tej formy działania.

Nie była to jedyna akcja „Frondy”. Do kolekcji koszulki z prostytutkami dołączyły kolejne: „NO SEX until marriage. No morality WITHOUT CHRIST” – promująca wstrzemięźliwość seksualną czy „Try walking in my shoes”, mówiąca o wczuciu się w dramatyczną sytuację Ukrzyżowanego. Była też okładka „Frondy” i plakat z Chrystusem Miłosiernym. Czy wierzycie, że w ten sposób faktycznie można zachęcić, szczególnie młodych, bo to głównie do nich są kierowane te nowatorskie rozwiązania, do powrotu do religii, wiary, sakramentów?
– Kiedy wraz z grafikiem – Janem Zielińskim, autorem wzorów - przygotowywaliśmy te akcje, ważne było, by zrobić je na najwyższym, profesjonalnym poziomie oraz tak, by forma idealnie korespondowała z treścią. Komunikat musi być twardy i bardzo jednoznaczny, a nie ograniczony wyłącznie do oczywistej „chrześcijańskiej rybki”. Przykładami mogą być koszulki z napisami: „NO SEX until marriage. No morality WITHOUT CHRIST” –odnosząca się do jednego z utworów industrialnej grupy Front 242 oraz nawiązująca do piosenki Depeche Mode „Try walking in my shoes” umieszczony pod rysunkiem przebitych gwoździem stóp Chrystusa. Obie, choć mocno zakorzenione w estetyce popkultury, głoszą przy tym jednak twarde przesłania: „nie” dla przedmałżeńskiego seksu i moralności bez Chrystusa” oraz „spróbuj postawić się w sytuacji Ukrzyżowanego”. Kolejnym przykładem może być komiks „Bóg, Honor, Ojczyzna” zamieszczony w 39. nr „Frondy”, przygotowany m.in. przez polskich mistrzów tego gatunku: Przemka Truścińskiego oraz Tomka Kołodziejczaka. Dzięki takiej formie i doskonałemu wykonaniu coś, co wydawałoby się niektórym „oszołomskie” – wiara, Kościół, sakramenty, może zostać przyjęte, a jeśli nawet nie, to przynajmniej zmusza do zastanowienia. Podobnego zabiegu użyliśmy w ostatnim, 42. numerze „Frondy”, gdzie pokazujemy Kościół jako jedyny klucz do przezwyciężenia Matrixa.

Poprzednie pytanie padło nieprzypadkowo, bo sposób na ewangelizację stosowany przez „Frondę” spotyka się z krytyką niektórych kapłanów i wiernych świeckich, zarzucających, że jest to podejście powierzchowne, płytkie, w niektórych przypadkach mogące się otrzeć o świętokradztwo. Jak odpowiecie więc sceptykom?
– Od razu ucinam podejrzenie o świętokradztwo. Na żadnej z koszulek nie szargamy świętości. Jeżeli pojawia się okładka „Frondy” z Chrystusem Miłosiernym w konwencji komiksowej i hasłem: „Nie przyszedłem potępić – przyszedłem zbawić”, to odnosi się to do konkretnego problemu opisywanego w numerze, w tym wypadku homoseksualizmu i wychodzenia z niego. Komiksowy Chrystus to gra pewną konwencją, charakterystyczną dla współczesnej cywilizacji, w celu uzyskania konkretnych efektów. Poza tym środowisko „Frondy” nie odpowiada za formację religijną, bo tę prowadzą duszpasterze i kościelne wspólnoty. My raczej preewangelizujemy, czyli zwracamy uwagę na pewne istotne rzeczy, wartości, czyniąc to też czasem za pomocą języka popkultury.

Pomysły, o których mówimy, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie są w różnej formie kontynuowane. Zapytam więc wprost: czy współczesny Kościół może prawdziwie ewangelizować bez marketingu i jego elementów?
– Uważam, że tak. Część Kościoła, myślę tu o kapłanach, nie musi tego robić. Rolą księży bowiem jest głoszenie Chrystusa Zmartwychwstałego tam, dokąd zostali powołani; w parafiach czy na misjach. Ksiądz nie musi chodzić z laptopem, by opowiadać o Chrystusie. Marketing, billboardy, akcje, koszulki to robota drugiej części Kościoła, czyli nas, świeckich.



Marek Horodniczy - absolwent politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dziennikarz i publicysta, redaktor naczelny „Frondy”, prowadzący i uczestnik licznych programów; m.in. w TV Puls i TVP Kultura.
poprzedni   |   następny wróć
  • Seks po Bożemu
  • „To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty”. I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego.    „Ciekawe, skąd się biorą dzieci w wielodzietnych rodzinach katolickich....więcej »
  • Katolicka Kamasutra?
  • Z o. Ksawerym Knotzem, kapucynem, duszpasterzem małżeństw, autorem książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, rozmawia Natalia Budzyńska      Paweł VI w encyklice „Humanae vitae" określił, że seks małżeński jest w moralności katolickiej nierozdzielnie złączony z aktem prokreacji. Czy należy przez...więcej »
  • Wszyscy jesteśmy Judaszami?
  • Najczęstsze zdrady, o jakich się mówi to zdrada małżeńska i zdrada stanu, czyli ojczyzny. Zbyt często jednak lekceważymy i „odpuszczamy” sami sobie nasze małe, codzienne zdrady, które bywają równie niebezpieczne, jak te wielkie i spektakularne.    Praojcem i archetypem zdrady jest Judasz Iskariota. Pojawia się na kartach wszystkich czterech Ewangelii....więcej »
  • Posługi liturgiczne dla każdego?
  • Chrześcijanin ma być człowiekiem gotowym do posługiwania innym, nawet gdyby świat drwił sobie z takiej postawy. Na czym więc polega posługiwanie? Na bezinteresownym oddaniu się wielkiej sprawie, szlachetnej idei.    Czynimy to na wzór Pana Jezusa, “cierpiącego Sługi  Jahwe”, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz by samemu...więcej »
  • Sydney czeka
  • Można zadać pytania, czy w świecie, w którym cuda nauki święcą triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyć w Boga? W świecie, gdzie bycie prawym wydaje się być postawą nieatrakcyjną, czy ktokolwiek powinien słuchać nauki Kościoła? Te pytania będą „unosiły się” nad sześciodniowym festiwalem znanym jako Światowe Dni Młodzieży, który swym rozmachem...więcej »
  • WYJDZIEMY Z GRUPY!
  • Z Wojciechem Łobodzińskim, popularnym „Łobo”, o eliminacjach, mistrzostwach Europy i trenerze Beenhakkerze rozmawia Michał Bondyra. Mijający sezon przyniósł Ci nie tylko mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, ale i awans z reprezentacją do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie cenniejszy? – Mój...więcej »
  • Dzieci dzieciom i światu
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci istnieje w 110 krajach świata i od 165 lat wspiera rówieśników z krajów misyjnych codzienną modlitwą, ofiarą oraz wyrzeczeniami. Nie spoczywa na laurach, tylko dalej rozwija się dynamicznie zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej, a także w Afryce i Azji. Wszystkiemu winien biskup z Francji Okazuje się, że czasem pewne...więcej »
  • Niewidoczna, niezapłacona i niedoceniona
  • Mam to szczęście, że po pierwsze, pochodzę z rodziny wielodzietnej, a po drugie, moja mama pracowała w domu. Była zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Dzięki temu nie zaznałam smaku żłobka, przedszkola czy szkolnych świetlic ani traumy bycia dzieckiem z „kluczem na szyi”. Być może wówczas kobietom łatwiej było dokonywać wyboru między pracą domową a zawodową,...więcej »
  • Wielkie podzielenie
  • Podobno w Chinach jest dziś więcej chrześcijan niż członków partii komunistycznej. I co wynika z tego stwierdzenia? Dokładnie nic: ci pierwsi nadal są obywatelami drugiej kategorii, a ci drudzy panami ich życia i śmierci. Przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami olimpiady w Pekinie, wiele mówi się również o łamaniu praw człowieka przez chiński reżim komunistyczny....więcej »
  • Mam też i inne owce, które muszę przyprowadzić...
  • 1 maja w diecezji Nanchong, w prowincji Syczuan w południowych Chinach, to - jak co roku - dla wszystkich katolików wielkie święto. Dzień ten poświęcony jest Matce Bożej. Przygotowania do uroczystości trwają od kilku dni. Wierni gorliwie przystrajają trasę procesji i plac, na którym odbędzie się Msza św. W tym roku święto maryjne poprzedziło niezwykle nabożeństwo....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego