dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 49/2007 » Temat numeru »

Domy Miłości

autor: Jadwiga Knie-Górna
Na południu Polski jest takie miejsce, w którym osoby niepełnosprawne fizycznie lub umysłowo znajdują nie tylko prawdziwy dom, ale także tak bardzo potrzebną im akceptację i miłość bliźniego.

Tym miejscem są wspólnoty Międzynarodowego Katolickiego Ruchu Dobroczynnego Betel, co po hebrajsku znaczy Dom Boży. Ruch Betel, który powstał w 1990 roku, wyrósł z częstochowskiego duszpasterstwa akademickiego „Emaus”, prowadzonego przez ks. Mariana Dudę. Jak wspomina Andrzej Kalinowski, prezes ruchu Betel, działalność tej organizacji wypłynęła z potrzeby młodych, gorących serc, zaangażowania, zapału i przyjaźni. Pierwszy turnus z osobami niepełnosprawnymi „Emaus” zorganizowało w 1991 roku. – Tak nas poprowadziła historia, tak chciała Opatrzność, żebyśmy doszli do takiej działalności, jaką prowadzimy obecnie – stwierdza Andrzej Kalinowski.



Pochylają się nad słabszymi braćmi
Najważniejszym ogniwem ruchu Betel są Wspólnoty Życia, czyli domy, w których mieszkają osoby niepełnosprawne wraz z opiekunami. Wachlarz niepełnosprawności jest tutaj bardzo szeroki: są osoby z niepełnosprawnością ruchową, z upośledzeniem umysłowym, lżejszym bądź znacznym. Są to prawdziwe domy, w których osoby niepełnosprawne mają zagwarantowany pobyt do końca swoich dni życia. Mieszkańcami są w 90 proc. osoby, które trafiły tutaj z państwowych domów dziecka czy też z ośrodków szkolno-wychowawczych, nieposiadające zarówno rodziców, jak i rodzin. Wspólnoty Życia tworzą kameralne domy, w których mieszka od 2 do 15 osób niepełnosprawnych. Razem z nimi na stałe mieszkają ich opiekunowie, osoby samotne, które – jak podkreśla prezes wspólnot – decydują się na poświęcenie całego swojego życia człowiekowi słabszemu duchem i ciałem, w którym starają się dostrzegać samego Jezusa Chrystusa. W ramach Wspólnoty Życia funkcjonują także domki chronione. W domach tych żyją osoby niepełnosprawne będące w miarę samodzielne, niewymagające stałej obecności opiekunów.

Domy Betel niewiele różnią się od domów Wspólnoty Arki założonych przez Jeana Vaniera. Zresztą obie organizacje nie tylko bardzo często ze sobą współpracują, pomagają sobie, ale przede wszystkim przyjaźnią się. Jak tłumaczy Andrzej Kalinowski, kiedy powstawał ruch Betel, jego założyciele nie mieli pojęcia o istnieniu Jeana Vaniera ani o istnieniu Wspólnoty Arka. – Myślę, że w Polsce byliśmy pewnymi prekursorami w tej dziedzinie, uczyliśmy się na własnych błędach i na sobie. Dzięki temu niewątpliwie mamy swoją własną historię – podkreśla Andrzej Kalinowski.



Nic bez duchowego wsparcia
Kolejnym ważnym ogniwem ruchu Betel są Wspólnoty Spotkania, które gromadzą przede wszystkim rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi; ewentualnie są to wspólnoty integracyjne z osobami niepełnosprawnymi oraz osobami w starszym wieku. Jak zaznacza prezes Betel, małżeństwa, które angażują się w pracę tej gałęzi ruchu, wywodzą się z ich wspólnot. Spoza tego kręgu, niestety, nie ma chętnych osób do podjęcia tak trudnego wyzwania. Wszystkie federacje funkcjonują na zasadzie własnego grafiku i rytmu wyznaczonej rocznej pracy. Łączą ich comiesięczne spotkania, których centrum stanowi Eucharystia, rekolekcje, a także wspólne świętowanie. Ważne są też turnusy rehabilitacyjne.

Natomiast Federacja Wspólnot Wspomagających działa na rzecz Wspólnoty Życia oraz Wspólnoty Spotkania i tworzą ją różnego rodzaju podmioty prawne, stowarzyszenia, fundacje, domy wypoczynkowe, działalność medialna, czyli szeroko pojęta działalność na rzecz środowiska osób niepełnosprawnych. – Jednak bez wsparcia duchowego, nie byłoby takich owoców. Za naszego ojca duchowego uważamy abp. Stanisława Nowaka, który od samego początku istnienia naszego ruchu patronuje wszystkim naszym działaniom. Mamy też szereg kapelanów, którzy opiekują się poszczególnymi wspólnotami, w różnych rejonach kraju. – Z ruchem Betel jest także bardzo zaprzyjaźniony bp Antoni Długosz, z którym wiąże się ciekawa historia. Zanim został biskupem, założył wspólnotę spotkania rodziców dzieci niepełnosprawnych. Dzisiaj ta wspólnota, która będzie obchodziła 22. rocznicę swojego istnienia, wchodzi w skład naszego ruchu – dodaje Andrzej Kalinowski. Biskup Długosz co roku odwiedza wiele wspólnot Betel, udziela sakramentów I Komunii Świętej oraz bierzmowania osobom niepełnosprawnym. Jego zasługą jest również to, że we wspólnotach Betel udziela się tych sakramentów nie tylko Polakom, ale i innym narodowościom. Osoby te często miały trudności z ich otrzymaniem z powodu swej niepełnosprawności.



Przekroczyli już wiele granic
W sposób naturalny ruch Betel przekroczył granice Polski. Wszystko zaczęło się od Białorusi, gdzie „za mężem” wyjechała jedna z wolontariuszek ruchu i zaczęła kontynuować swoją pracę na rzecz wspólnot. W tej chwili ruch prowadzi tam trzy świetlice dla osób niepełnosprawnych. Ich poczynaniom patronuje bp Władysław Blin z diecezji witebskiej. Wszystkie pozostałe przedsięwzięcia za granicą rozwijały się podobnie – na podstawach przyjaźni, powiązań i zaangażowania w ruchu Betel. Dzięki temu działa on dziś również: na Litwie, w Czechach, na Ukrainie, w Wielkiej Brytanii oraz Kosowie. Jak zaznacza Andrzej Kalinowski, głównym celem ruchu jest utrzymanie tej działalności, która już istnieje, ale żeby tak się stało, jego zdaniem, potrzebny jest dalszy rozwój ruchu. – Cała federacja, jej wszystkie grupy oraz podgrupy, są wielkim dobrodziejstwem. Niewątpliwie jedna wspólnota podtrzymuje życie drugiej. Dlatego tak ważne jest, by każda z nich rodziła nowe. Betel to jednak przede wszystkim nieustanna troska o rozwijanie życia wewnętrznego, to na pewno konkretne współtworzenie świata wartości nieprzemijających, to również bezmierne towarzyszenie człowiekowi słabemu w pełnym poczuciu własnej słabości – konstatuje Andrzej Kalinowski.
poprzedni   |   następny wróć
  • Seks po Bożemu
  • „To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty”. I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego.    „Ciekawe, skąd się biorą dzieci w wielodzietnych rodzinach katolickich....więcej »
  • Katolicka Kamasutra?
  • Z o. Ksawerym Knotzem, kapucynem, duszpasterzem małżeństw, autorem książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, rozmawia Natalia Budzyńska      Paweł VI w encyklice „Humanae vitae" określił, że seks małżeński jest w moralności katolickiej nierozdzielnie złączony z aktem prokreacji. Czy należy przez...więcej »
  • Wszyscy jesteśmy Judaszami?
  • Najczęstsze zdrady, o jakich się mówi to zdrada małżeńska i zdrada stanu, czyli ojczyzny. Zbyt często jednak lekceważymy i „odpuszczamy” sami sobie nasze małe, codzienne zdrady, które bywają równie niebezpieczne, jak te wielkie i spektakularne.    Praojcem i archetypem zdrady jest Judasz Iskariota. Pojawia się na kartach wszystkich czterech Ewangelii....więcej »
  • Posługi liturgiczne dla każdego?
  • Chrześcijanin ma być człowiekiem gotowym do posługiwania innym, nawet gdyby świat drwił sobie z takiej postawy. Na czym więc polega posługiwanie? Na bezinteresownym oddaniu się wielkiej sprawie, szlachetnej idei.    Czynimy to na wzór Pana Jezusa, “cierpiącego Sługi  Jahwe”, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz by samemu...więcej »
  • Sydney czeka
  • Można zadać pytania, czy w świecie, w którym cuda nauki święcą triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyć w Boga? W świecie, gdzie bycie prawym wydaje się być postawą nieatrakcyjną, czy ktokolwiek powinien słuchać nauki Kościoła? Te pytania będą „unosiły się” nad sześciodniowym festiwalem znanym jako Światowe Dni Młodzieży, który swym rozmachem...więcej »
  • WYJDZIEMY Z GRUPY!
  • Z Wojciechem Łobodzińskim, popularnym „Łobo”, o eliminacjach, mistrzostwach Europy i trenerze Beenhakkerze rozmawia Michał Bondyra. Mijający sezon przyniósł Ci nie tylko mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, ale i awans z reprezentacją do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie cenniejszy? – Mój...więcej »
  • Dzieci dzieciom i światu
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci istnieje w 110 krajach świata i od 165 lat wspiera rówieśników z krajów misyjnych codzienną modlitwą, ofiarą oraz wyrzeczeniami. Nie spoczywa na laurach, tylko dalej rozwija się dynamicznie zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej, a także w Afryce i Azji. Wszystkiemu winien biskup z Francji Okazuje się, że czasem pewne...więcej »
  • Niewidoczna, niezapłacona i niedoceniona
  • Mam to szczęście, że po pierwsze, pochodzę z rodziny wielodzietnej, a po drugie, moja mama pracowała w domu. Była zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Dzięki temu nie zaznałam smaku żłobka, przedszkola czy szkolnych świetlic ani traumy bycia dzieckiem z „kluczem na szyi”. Być może wówczas kobietom łatwiej było dokonywać wyboru między pracą domową a zawodową,...więcej »
  • Wielkie podzielenie
  • Podobno w Chinach jest dziś więcej chrześcijan niż członków partii komunistycznej. I co wynika z tego stwierdzenia? Dokładnie nic: ci pierwsi nadal są obywatelami drugiej kategorii, a ci drudzy panami ich życia i śmierci. Przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami olimpiady w Pekinie, wiele mówi się również o łamaniu praw człowieka przez chiński reżim komunistyczny....więcej »
  • Mam też i inne owce, które muszę przyprowadzić...
  • 1 maja w diecezji Nanchong, w prowincji Syczuan w południowych Chinach, to - jak co roku - dla wszystkich katolików wielkie święto. Dzień ten poświęcony jest Matce Bożej. Przygotowania do uroczystości trwają od kilku dni. Wierni gorliwie przystrajają trasę procesji i plac, na którym odbędzie się Msza św. W tym roku święto maryjne poprzedziło niezwykle nabożeństwo....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego