dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 04/2007 » Temat numeru »

Budować przestrzeń zaufania

autor: Piotr Dogondke

Z księdzem dr. Manfredem Deselaersem z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, rozmawia Piotr Dogondke

Jaki był cel przyjazdu Księdza do Polski? Czy był to osobisty wybór, czy może przypadek?
– Jedno i drugie. Zawsze jest tak, że los nam coś daje, a my musimy dokonać wyboru. Mojego proboszcza, u którego dzisiaj mieszkam w Oświęcimiu, poznałem w 1983 roku. Przed pielgrzymką z Krakowa do Częstochowy z grupą Niemców przebywaliśmy trzy dni w Oświęcimiu, gdzie mieszkaliśmy u niego. Wiele lat później wpadłem na pomysł, aby zamieszkać, powiedzmy przez rok, u proboszcza. Chciałem, by był to taki mały most, znak pojednania polsko-niemieckiego.

Dlaczego podjął Ksiądz pracę w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu?
– Pomysł pobytu w Polsce przedstawiłem mojemu biskupowi i byłem zaskoczony, że on się zgodził. Był rok 1986, czyli jeszcze czasy komunistyczne. Rozpocząłem naukę języka polskiego w Lublinie na KUL-u. Będąc studentem w Krakowie, zacząłem pisać doktorat. W tym okresie powstało Centrum Dialogu, w którym chciałem pracować po napisaniu doktoratu. W realizacji moich planów pomógł mi bardzo kardynał Franciszek Macharski.

Czy dla Księdza jako Niemca ta praca stanowi pewien rodzaj zadośćuczynienia w imieniu swojego narodu?
– Trudne słowo „zadośćuczynienie”. Można by zapytać: kto za co może w ogóle zadośćuczynić? Nie potrafię na to odpowiedzieć. To nie jest moja wina, ale jest to wina związana z narodem niemieckim. Tego, co się stało, nie można odwrócić. Co to znaczy zadośćuczynić? Nie ma żadnej przeciwwagi, która byłaby odpowiednia. Jest to nadal głęboka i otwarta rana i nie można udawać, że jej nie ma. Czułem, że trzeba coś zrobić, aby leczyć rany. Niemcom nie wolno uciekać od odpowiedzialności.

Wśród Niemców jest świadomość odpowiedzialności za zbrodnie popełnione w Oświęcimiu?
– Tak. Mimo że teraz mamy już trzecie, czwarte pokolenie. Młodzież oczywiście mówi: „My tego nie robiliśmy, nie jesteśmy za to odpowiedzialni”, ale czują jednak, że Niemcy to robili.

Czy zauważa Ksiądz zmianę w postawie swoich rodaków, którzy przyjeżdżają do Oświęcimia?
– Oczywiście. Odchodzi pokolenie, dla którego wydarzenia z przeszłości związane były z ich własną biografią. Pozostali naprawdę nieliczni, którzy mogą mówić bezpośrednio o swojej winie. Jest coraz większy dystans pod tym względem.

Co możemy uczynić dla prawdziwego pojednania?
– Spotykać się z ufnością i nie unikać trudnych tematów. Aby rozmawiać, potrzebne jest zaufanie. W Centrum Dialogu próbuję stworzyć wokół Auschwitz przestrzeń zaufania, w której łatwo się spotkać i poruszać trudne tematy. Ale najpierw trzeba zaakceptować drugiego człowieka, nawet jeśli nie zgadzamy się ze wszystkimi jego opiniami. Bardzo cieszę się na przykład, że w Poznaniu w kontekście spotkania chrześcijańsko-żydowskiego ta przestrzeń zaufania się tworzy. Gdy jest dobra atmosfera, łatwiej rozmawiać o trudnych sprawach.

Jak zatem budować świadomość historyczną, która będzie tworzyła tę przestrzeń zaufania?
– Przeszłość pokazuje, do czego jesteśmy zdolni. Pamięć o tym zwiększa naszą świadomość odpowiedzialności. Potrzebna jest chęć budowania nowych mostów zaufania. Jeżeli nowe zaufanie nie będzie nawiązywać do przeszłości, to zostanie powierzchowne. Pamięć o Auschwitz w tym zaufaniu ma swoje określone miejsce. Jeżeli na przykład spotkamy byłego więźnia i powiemy, że chcemy być jego przyjacielem, ale nie będziemy rozmawiać na temat przeszłości, to czy to będzie prawdziwa przyjaźń? Uważam, że bez pamięci nie ma prawdziwej odnowy.

Czy młodsze pokolenie Niemców i Polaków podejmuje działania w celu budowania zaufania?
– Różnie bywa, ale moim doświadczeniem są spotkania młodzieży polskiej i niemieckiej w Oświęcimiu. Kiedy rozmawia się szczerze, wtedy wzajemne relacje są głębsze i lepsze. Przykładem może być orędzie młodzieży oświęcimskiej do młodzieży świata, zrodzone ze wspólnej korespondencji niemieckiej i polskiej młodzieży z byłymi więźniami, kończące się obietnicą pamięci o byłych więźniach i budowania lepszego świata.

Prawdziwe pojednanie niemiecko-żydowskie i niemiecko-polskie jest możliwe?
– Oczywiście, że tak. Jesteśmy dziećmi jednego Boga. Dla mnie symbolem tego była wizyta Papieża Benedykta XVI w Auschwitz. Nie trzeba dużo mówić. Niemiec w Auschwitz spotkał się z Żydami, Polakami i pojawiła się tęcza.
poprzedni   |   następny wróć
  • Seks po Bożemu
  • „To nie po katolicku nie czerpać przyjemności z seksu i nie mieć na niego ochoty”. I kto to mówi? Włoscy kardynałowie i biskupi. Czy to jakiś przewrót obyczajowy? Wcale nie, to jedynie pokazuje, jak niewiele wiemy o poglądach Kościoła na temat seksu małżeńskiego.    „Ciekawe, skąd się biorą dzieci w wielodzietnych rodzinach katolickich....więcej »
  • Katolicka Kamasutra?
  • Z o. Ksawerym Knotzem, kapucynem, duszpasterzem małżeństw, autorem książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, rozmawia Natalia Budzyńska      Paweł VI w encyklice „Humanae vitae" określił, że seks małżeński jest w moralności katolickiej nierozdzielnie złączony z aktem prokreacji. Czy należy przez...więcej »
  • Wszyscy jesteśmy Judaszami?
  • Najczęstsze zdrady, o jakich się mówi to zdrada małżeńska i zdrada stanu, czyli ojczyzny. Zbyt często jednak lekceważymy i „odpuszczamy” sami sobie nasze małe, codzienne zdrady, które bywają równie niebezpieczne, jak te wielkie i spektakularne.    Praojcem i archetypem zdrady jest Judasz Iskariota. Pojawia się na kartach wszystkich czterech Ewangelii....więcej »
  • Posługi liturgiczne dla każdego?
  • Chrześcijanin ma być człowiekiem gotowym do posługiwania innym, nawet gdyby świat drwił sobie z takiej postawy. Na czym więc polega posługiwanie? Na bezinteresownym oddaniu się wielkiej sprawie, szlachetnej idei.    Czynimy to na wzór Pana Jezusa, “cierpiącego Sługi  Jahwe”, który przyszedł na świat nie po to, aby Mu służono, lecz by samemu...więcej »
  • Sydney czeka
  • Można zadać pytania, czy w świecie, w którym cuda nauki święcą triumfy, czy ktokolwiek powinien jeszcze wierzyć w Boga? W świecie, gdzie bycie prawym wydaje się być postawą nieatrakcyjną, czy ktokolwiek powinien słuchać nauki Kościoła? Te pytania będą „unosiły się” nad sześciodniowym festiwalem znanym jako Światowe Dni Młodzieży, który swym rozmachem...więcej »
  • WYJDZIEMY Z GRUPY!
  • Z Wojciechem Łobodzińskim, popularnym „Łobo”, o eliminacjach, mistrzostwach Europy i trenerze Beenhakkerze rozmawia Michał Bondyra. Mijający sezon przyniósł Ci nie tylko mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, ale i awans z reprezentacją do finałów piłkarskich mistrzostw Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie cenniejszy? – Mój...więcej »
  • Dzieci dzieciom i światu
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci istnieje w 110 krajach świata i od 165 lat wspiera rówieśników z krajów misyjnych codzienną modlitwą, ofiarą oraz wyrzeczeniami. Nie spoczywa na laurach, tylko dalej rozwija się dynamicznie zarówno w Europie, jak i w Ameryce Południowej, a także w Afryce i Azji. Wszystkiemu winien biskup z Francji Okazuje się, że czasem pewne...więcej »
  • Niewidoczna, niezapłacona i niedoceniona
  • Mam to szczęście, że po pierwsze, pochodzę z rodziny wielodzietnej, a po drugie, moja mama pracowała w domu. Była zawsze wtedy, kiedy jej potrzebowałam. Dzięki temu nie zaznałam smaku żłobka, przedszkola czy szkolnych świetlic ani traumy bycia dzieckiem z „kluczem na szyi”. Być może wówczas kobietom łatwiej było dokonywać wyboru między pracą domową a zawodową,...więcej »
  • Wielkie podzielenie
  • Podobno w Chinach jest dziś więcej chrześcijan niż członków partii komunistycznej. I co wynika z tego stwierdzenia? Dokładnie nic: ci pierwsi nadal są obywatelami drugiej kategorii, a ci drudzy panami ich życia i śmierci. Przy okazji zbliżającej się wielkimi krokami olimpiady w Pekinie, wiele mówi się również o łamaniu praw człowieka przez chiński reżim komunistyczny....więcej »
  • Mam też i inne owce, które muszę przyprowadzić...
  • 1 maja w diecezji Nanchong, w prowincji Syczuan w południowych Chinach, to - jak co roku - dla wszystkich katolików wielkie święto. Dzień ten poświęcony jest Matce Bożej. Przygotowania do uroczystości trwają od kilku dni. Wierni gorliwie przystrajają trasę procesji i plac, na którym odbędzie się Msza św. W tym roku święto maryjne poprzedziło niezwykle nabożeństwo....więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego