dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 38/2007 » Społeczeństwo 1 »

Katyń

autor: Natalia Budzyńska
Najbardziej oczekiwany polski film nareszcie pojawił się na ekranach kin. 17 września, 68 lat po agresji Związku Radzieckiego na Polskę, film „Katyń” Andrzeja Wajdy został po raz pierwszy pokazany w Teatrze Wielkim w Warszawie.

Do 1989 roku obowiązywało tzw. kłamstwo katyńskie wmawiające, że polskich oficerów zamordowali hitlerowcy lub pomijające to bolesne wydarzenie „grobowym” milczeniem. Dlaczego jednak potem nikt, żaden polski pisarz ani reżyser nie podjął tego tematu? Opłacało się jednak czekać, a być może po Wajdzie powstaną kolejne obrazy. Jest bowiem wielka potrzeba, wbrew narzekaniom na „polską martyrologię” i „typowym dla Polaków masochistycznym powrotom do przeszłości”, egzorcyzmować historię. Przypomnijmy: historię, o której zabronione było przez pół wieku wspominać, która była chora i zakłamana, którą nam odebrano. „Nie tak dawno temu w jednym z telewizyjnych programów gimnazjalista zapytany, z czym kojarzy mu się data 17 września, odpowiedział, że z jakimś świętem kościelnym. Może dzięki naszemu filmowi młody człowiek zapytany o Katyń będzie potrafił odpowiedzieć coś więcej, niż to, że Katyń to nazwa jakiejś miejscowości niedaleko od Smoleńska” – powiedział Andrzej Wajda. Wajda miał jeszcze jeden powód, żeby zrobić ten film: jego ojciec, Jakub Wajda, adiutant 72. Pułku Piechoty, zginął w Katyniu.

Kłamstwo katyńskie
O Katyniu napisano wiele książek i jeszcze więcej artykułów, zrealizowano kilkadziesiąt filmów dokumentalnych, ale film Wajdy to pierwszy film fabularny na temat tej zbrodni. Reżyser nie chciał robić filmu historycznego, nie chciał też kręcić filmu osobistego. Historia jest tłem wydarzeń, które opowiadają losy kilku rodzin. Oficjalnie prawdziwa historia ujawniona została po 1989 roku. Mord dokonany wiosną 1940 roku został ujawniony światu najpierw przez niemieckich nazistów i wykorzystany w antysowieckiej agitce. Potem było na odwrót: radzieccy działacze nakręcili film z odkrytych grobów i pokazywali czaszki z dziurą po śmiertelnym strzale jako dowód na niemieckie zbrodnie. Przez pięćdziesiąt lat milczano na ten temat, nawet Zachodowi nie było wygodne doszukiwanie się prawdy. Po roku 1990 otwarto na chwilę moskiewskie archiwa, dzięki czemu można było prześledzić losy tysięcy polskich jeńców wojennych. Okazało się, że miejsc kaźni było więcej. W 2004 roku strona rosyjska jednak umorzyła śledztwo uznając zamordowanie 22 tysięcy polskich jeńców za „zwykłe zabójstwo” a nie ludobójstwo. Tak nazwana zbrodnia, wg rosyjskiej prokuratury, uległa już przedawnieniu, a sprawcy dawno nie żyją. Cóż. Jednak nazwiska sprawców nie zostały ujawnione (oprócz kilku z tych, którzy „tylko” konwojowali i „tylko” pomagali w zakopywaniu zwłok) a i nie znane są nazwiska wszystkich zamordowanych Polaków. Sprawa katyńska nadal jest więc owiana tajemnicą tak skutecznie, że towarzysz Stalin byłby dumny z siebie i swoich następców.

Film o kobietach
Andrzej Wajda zapowiadał film „którego bohaterami nie są zamordowani oficerowie, lecz kobiety, które czekają na ich powrót każdego dnia, o każdej godzinie, przeżywając nieludzką niepewność. Wierne, niezachwiane, pewne, że wystarczy otworzyć drzwi, a stanie w nich od lat oczekiwany mężczyzna (…)”. Historia wiosny 1940 roku jest więc tłem wydarzeń mających miejsce w 1945 roku. Ponieważ Wajda – jak sam mówił na konferencji prasowej poprzedzającej premierę – nie miał dzieła literackiego, na podstawie którego mógłby oprzeć swój film, oparł się na scenariuszu napisanym przez Andrzeja Mularczyka, autora scenariuszy m.in. do serialu „Dom”. Była to opowieść stworzona na bazie prawdziwych historii ludzkich. „Fakty dla dzisiejszego widza stanowić mogą tylko tło wydarzeń, jakimi są ludzkie losy, gdyż tylko one pokazane na ekranie mogą poruszyć widza”. – zaznacza reżyser. Pomimo, że Andrzej Wajda odżegnuje się od tego, że jest to film głęboko osobisty („Nie chciałbym jednak, aby film Katyń był moim osobistym poszukiwaniem prawdy i zniczem zapalonym na grobie kapitana Jakuba Wajdy.”) to jednak jego intymne doświadczenie na pewno miało ogromny wpływ na psychologię postaci. To właśnie on doskonale rozumie samotne, opuszczone kobiety wiernie czekające z nadzieją na powrót swoich mężów, ojców, braci. Wspomina, że na liście katyńskiej znalazło się nazwisko Wajda, ale imię Karol. Jego matka więc ciągle – niemal do końca życia - wierzyła w powrót męża – „Jakuba Wajdy, uczestnika I wojny światowej w II Pułku Ułanów, wojny polsko-bolszewickiej, powstania śląskiego i kampanii wrześniowej 1939 roku, kawalera Krzyża Srebrnego Orderu Virtuti Militari”. „Nie wiedziałem, jak zginął, ale widziałem, jak cierpiała moja matka, czekając na niego i dowiadując się prawdy o jego losie” – mówił reżyser podczas konferencji prasowej.

Katyńskie rodziny
Film Andrzeja Wajdy jest filmem o cierpieniu nie uwięzionych i zamordowanych, ale tych czekających, katyńskich rodzin. Bohaterkami są kobiety. Anna nie przyjmuje do wiadomości, że jej mąż, rotmistrz 8-go Pułku Ułanów w Krakowie, nie żyje. Jego matka, Maria, nie wyobraża sobie, że Bóg mógłby zabrać do siebie niemal równocześnie jej męża, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, który zginął w obozie Sachsenhausen, i syna. Bratowa Anny, wywieziona do Kazachstanu i cudem ocalona, wraca do Krakowa i czeka na syna. Róży, żonie generała więzionego przez Rosjan, pokazano dwa filmy propagandowe o masowych grobach polskich oficerów: niemiecki i radziecki. Agnieszka, siostra zamordowanego w Katyniu inżyniera, pilota, walczy o utrwalenie jego pamięci. Na symbolicznej płycie nagrobnej umieszcza napis, przez który trafia do kazamatów UB. Jej siostra wolałaby żyć wygodnie i nie podpadać władzy. Podobnie jak uratowany z Kozielska porucznik, który wraca po wojnie do kraju jako żołnierz Dywizji Kościuszkowskiej. Czy tak się da?

Film ma ogromny ładunek emocjonalny, opowiada nie tylko o jakimś wycinku polskiej historii, ale zadaje pytania wciąż aktualne: czym jest patriotyzm, honor, wierność?

Guzik od wojskowego płaszcza
W filmie „Katyń” zagrali najlepsi polscy aktorzy, dobór trwał kilkanaście miesięcy. „Jestem już stary i swe ostatnie dzieło powinien zrobić z moimi przyjaciółmi, ale przy tym filmie musiałem powierzyć młodym aktorom temat wyjęty spod mojego serca, co było dużym wyzwaniem”. – zwierzył się reżyser. Na ekranie zobaczymy więc między innymi: Artura Żmijewskiego, Maję Ostaszewską, Magdalenę Cielecką, ale także Danutę Stenkę, Jana Englerta i Maję Komorowską. Muzykę skomponował Krzysztof Penderecki, a za kamerą stanął Paweł Edelman. Dni zdjęciowe trwały 60 dni: od października 2006 roku do połowy stycznia 2007 roku. „Katyń” jako największe polskie przedsięwzięcie filmowe ostatnich lat kosztował cztery miliony euro. Zastosowano najlepszą cyfrową obróbkę obrazu wykorzystując technikę 4K. Komputerowe ingerencje zniwelowały współczesność Krakowa a autentyczności dodały rekwizyty sprowadzone na plan nawet z londyńskich magazynów, jak w przypadku oryginalnych strojów z lat 30-tych. Dużą wagę przywiązano do przedmiotów-symboli: szabli, kalendarzyka czy guzików znalezionych w masowych grobach. Tych guzików z wojskowych płaszczy, o których wspominał Herbert w jednym ze swoich wierszy.

Filmowi „Katyń” towarzyszy akcja edukacyjna „Pamiętam. Katyń 1940” pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Do szkół będą rozesłane materiały edukacyjne – konspekty lekcji, symboliczne guziki od płaszczy i kopie listu dziecka do taty – oficera. Z ostatnich badań wynika bowiem, że większość młodzieży nie wie, co wydarzyło się w Katyniu.
poprzedni   |   następny wróć
  • TESTAMENT ŻYCIA - co na to Kościół?
  • Z godną podziwu regularnością rządząca koalicja występuje z kolejnymi propozycjami prawnych rozwiązań dotyczących niezwykle złożonych - medycznie i moralnie - zagadnień.       Przypomnę, że w ubiegłym roku pojawiła się inicjatywa prawnej regulacji i refundacji zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego, zwanego w skrócie in vitro. Wywołało to polityczną...więcej »
  • „Żeby Polska...”
  • Jan Pietrzak: ojciec pięciorga dzieci, kandydat na prezydenta RP w 1995 r., autor kilku tysięcy tekstów satyrycznych i piosenek. Najbardziej znana z nich - „Żeby Polska była Polską” - stała się nieformalnym hymnem „Solidarności”. Jest jednym z najciekawszych i najdłużej występujących artystów kabaretowych w Polsce. Uprawia rzadki w naszym...więcej »
  • Obrona przed zagrożeniem
  • Z każdym tygodniem, a nawet z każdym dniem rozwiewają się nadzieje rządu na bezbolesne przeczekanie światowego kryzysu gospodarczego. Kolejne prognozy ekonomiczne coraz bardziej obniżają przyszłoroczne tempo wzrostu w naszym kraju. Tymczasem analizując działania rządu, nie widać żadnego pomysłu, żadnej sensownej koncepcji przeciwdziałania narastającemu spowolnieniu naszej gospodarki....więcej »
  • Homofakty
  • Pierwsze słowa, jakie Bóg wypowiedział do mężczyzny i kobiety, zabrzmiały: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię” (Rdz 1, 28). Dla współczesnych ludzi słowa te znaczą: dorastajcie do miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Pewne jest to, że od wypełnienia tego pierwszego polecenia Stwórcy zależy los ludzkości.    Gdy...więcej »
  • Zaufaj 116-111
  • Media coraz częściej informują o tragicznych wydarzeniach, których głównymi „bohaterami” są dzieci i młodzież. Agresja, uzależnienia od alkoholu, tytoniu, narkotyków, prostytuowanie się to najwyższa cena, jaką płacą młodzi ludzie za brak czasu, miłości, zainteresowania i poczucia bezpieczeństwa ze strony nas, ludzi dorosłych.    Psycholodzy...więcej »
  • Streetworker – poszukiwacz diamentów
  • Gromadzą się na placach zabaw, w bramach lub w miejscach, które niejeden dorosły omija po zmroku. Zawsze w godzinach popołudniowych lub wieczornych w kilku bądź kilkunastoosobowych grupkach – dzieci i młodzież.   Często budzą strach, gdyż zgodnie z powszechną opinią, nigdy nie wiadomo, co zrobią i jak się zachowają. Tak więc przemykamy obok nich niepostrzeżenie....więcej »
  • Putin odkręcił film
  • Z Krystyną Kurczab-Redlich, nazywaną „polską Anną Politkowską”, rozmawia Łukasz Kaźmierczak  Powiedziała Pani kiedyś, że trudno określić Rosjan mianem społeczeństwa, bo tak naprawdę jest to jedynie demograficzna jednostka statystyczna... - Miałam na myśli społeczeństwo obywatelskie, wyznające jakieś spójne wartości, w imię których potrafiłoby...więcej »
  • Interes jak zawsze
  • Nie pomógł sprzeciw Litwy ani apele Gruzji, by Europa nie zapominała o swoich wartościach. Na szczycie UE – Rosja w Nicei 14 listopada zapadła decyzja o odblokowaniu zawieszonych po sierpniowej wojnie na Kaukazie rozmów między Unią a Rosją. Negocjacje na temat nowej umowy o partnerstwie i bliskiej współpracy rozpoczną się już 2 grudnia. Prezydent...więcej »
  • Być chrześcijaninem także za kółkiem
  • Zgromadzenie Ogólne ONZ – w nawiązaniu do istniejącej przed laty angielskiej organizacji RoadPeace i jej Europejskiego Dnia Pamięci – wystąpiło z inicjatywą ustanowienia trzeciej niedzieli listopada corocznym Dniem Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. 16 listopada br. obchodziliśmy go w Polsce po raz trzeci. To bardziej wyraz pamięci dla tych,...więcej »
  • Proroctwo Witkacego
  • Na początku XX wieku Stanisław Ignacy Witkiewicz, artysta, którego trudno posądzać o jakikolwiek oportunizm, prorokował upadek sztuki. Mówił, że niebawem w galeriach artyści prezentować będą własne ekskrementy, a sztuka znajdzie się w służbie ideologii.     Marcel Duchamp poprzez swoje „ready-mades” wyśmiał artystę, dzieło i odbiorcę. ...więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego