dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 5/2012 » Społeczeństwo »

"Armagedon nadchodzi"?

autor: Magdalena Guziak-Nowak

Warsztaty z szycia pluszaków, kuchnia azjatycka, Japan Quiz, a w sali obok panele dla „fanów psychopatów i ich wąskich źrenic” oraz „praktyczne konkursy”, w których nastoletnie dziewczyny udają lesbijki, a chłopcy homoseksualistów. I to wszystko w naszych szkołach.

 
Od ok. 1997 r. odbywają się w Polsce zjazdy miłośników mangi i anime zwane popularnie konwentami. Na te z reguły dwu-, trzydniowe spotkania przyjeżdża młodzież z całej Polski. Niektóre konwenty gromadzą nawet do 3 tys. uczestników, w zależności od podejmowanej tematyki i wielkości bazy lokalowej. Odbywają się głównie w szkołach i ośrodkach kultury. Są to imprezy odpłatne i z wcześniejszą rezerwacją, weekendowy udział kosztuje kilkadziesiąt złotych. Szkoły udostępniają też bazę noclegową, uczestnicy nocują w tzw. sleep roomach na materacach bądź karimatach.
 
„Ultrakatole” atakują
– Zdarza się, że uczestnicy tych pierwszych konwentów przyjeżdżają dzisiaj na nie ze swoimi małymi dziećmi – mówi Małgorzata Więczkowska, pedagog. – Moje spotkanie z mangą (japońskie komiksy) oraz anime (japońskie filmy) rozpoczęło się 12 lat temu. Wówczas pracowałam w różnych placówkach oświatowo-wychowawczych. Jak zapewne pamiętamy, w tym okresie bardzo popularne były Pokemony, rynek zalały zabawki, komiksy, gadżety, gry komputerowe, a także anime w telewizji i film kinowy.Niestety, w wielu sytuacjach wywoływały one u dzieci bardzo silne emocje, często agresję, niejednokrotnie dochodziło również do kłótni na tym tle. Miałam wówczas bardzo przykre doświadczenie z pewnym chłopcem, który ukradł rodzicom 900 dolarów, wymienił je i kupił za nie wszystkie karty kolekcjonerskie z serii Pokemona. Chciał zostać Mistrzem Ligi Pokemona. Dlatego postanowiłam przyjrzeć się bliżej temu zjawisku. Co nasze dzieci tak fascynuje i wciąga? Zaczęłam odwiedzać miejsca, gdzie spotykali się wielbiciele mangi i anime. Były to m.in. mangowe kafejki, w których można było pograć w japońskie gry, oglądać anime, czytać komiksy oraz śledzić strony internetowe.
Dziś pani Małgorzata ma na swoim koncie wystąpienia na międzynarodowych konferencjach i wiele publikacji naukowych podejmujących temat wpływu mangi i anime na dzieci. Po ukazaniu się jej artykułu w miesięczniku „Wychowawca” fani japońskiej popkultury nazwali ją „ultrakatolem”, a jej naukowe wnioski „zlepkiem o zabarwieniu demagogicznym”. „Nic tylko latać z pochodnią i krzyczeć, że Armagedon nadchodzi!”
 
Papież kreską mangi
Małgorzata Więczkowska, jako że jest pedagogiem, porusza w swoich publikacjach problemy wychowawcze. Zwraca uwagę, że w mandze i anime możemy znaleźć sceny agresji i przemocy, erotykę oraz treści magiczno-okultystyczne. – Nie twierdzę, że cała manga jest zła, o co mnie wciąż na swoich forach oskarżają fani mangi i anime. Nie mam nic przeciwko niej, jeżeli jest skierowana do właściwego odbiorcy i właściwie oznakowana, z czym niestety w Polsce mamy problem. Manga i anime mogą być ubogaceniem, pod warunkiem że odbiorca potrafi odnieść się do nich krytycznie. Rozsądne podejście do japońskich animacji może przyczynić się do poznania kultury i obyczajów życia ludzi z innego kręgu kulturowego.
Na pewno pamiętamy film Pszczółka Maja, bardzo pozytywną i wzruszającą animację, która powstała na bazie japońskiego scenariusza. Na Światowym Spotkaniu Młodzieży z papieżem w Madrycie w 2011 r., był rozdawany młodzieży komiks o Benedykcie XVI narysowany kreską mangi. A więc nie wszystkie animacje i komiksy są negatywne, wszystko zależy od właściwego wyboru. Warto tu nadmienić, że od kilku lat obserwujemy wśród fanów mangi i anime wzrost zainteresowania gatunkami yuri i yaoi  – to gatunki, w których fabuła dotyczy związków lesbijskich i gejowskich. Dla niektórych staja się one sednem ich życia. A to może być już niebezpieczne oraz prowadzić do uzależnień.
 
Duchowe kalectwo
To właśnie od Małgorzaty Więczkowskiej na szkolnych zebraniach wielu rodziców dowiedziało się o wspomnianych konwentach. Niedawno po raz pierwszy zetknęła się z nimi m.in. Anna Kucharska-Zygmunt z Krakowa. Jak przyznaje, pierwszy kontakt z prezentowanymi tam treściami wywołał szok i przerażenie. – Uświadomiłam sobie, jakie konsekwencje może przynieść uczestnictwo w tego typu imprezach – mówi psycholog. Mocno erotyczne filmiki, na których widać odgrywane przez nastolatków scenki z podtekstem, są ogólnodostępne w internecie. – Młodzi, dojrzewający ludzie kształtują swoją tożsamość, także seksualną. Sfera, która budzi się w tym okresie, jest wrażliwa i niedobrze jest, gdy pierwsze doświadczenia z tego obszaru odrywają seks od relacji, więzi emocjonalnej. Uprzedmiotowianie samego siebie i drugiej osoby nie może pozostać obojętne dla dorastania do dojrzałości, do odpowiedzialności za siebie i innych. Epatowanie takimi treściami i czynne branie w tym udziału stępia wrażliwość, uderza w niewinność, kaleczy i nieodwracalnie rani.
Psycholog zwraca uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię. – Kiedy jest atmosfera i wszyscy się wzajemnie nakręcają, sami na sobie wywierają presję. Nawet jeśli ktoś odgrywający erotyczną scenkę chciałby się zatrzymać, nie potrafi tego zrobić i jakby niechcący łamie swoje kolejne bariery. Swoje granice przekraczają także widzowie tych „spektakli”. To tak jak z kinem i teatrem. Gra aktorów na żywo zawsze pozostawia w widzu trwalszy ślad niż film.
 
Pieniądze to nie wszystko
Sprawą zaniepokojeni są także nauczyciele i pracownicy kuratorium oświaty. Tych z Krakowa o problemie poinformowali zmartwieni rodzice. – Jesteśmy w trakcie załatwiania tej sprawy – deklaruje Wincenty Janowiak, dyrektor Wydziału Nadzoru Pedagogicznego i Rozwoju Edukacji w Małopolskim Kuratorium Oświaty. – Spotkaliśmy się z dyrektorami trzech krakowskich szkół, w których w 2012 r. mają się odbyć konwenty. Przedstawiliśmy zagrożenia, jakie wiążą się z organizowaniem tego typu imprez w szkolnych murach. To może uśpić czujność opiekunów. Gdy dzieci mówią: „Mamo, tato, idę na spotkanie do szkoły”, rodzice obdarzają daną inicjatywę jakimś zaufaniem. Podchodzimy do całej sprawy z wielką troską, bo przecież celem szkoły jest nie tylko edukować, ale i wychowywać. Nie może ona budzić cienia wątpliwości, jej działania nie mogą być sprzeczne z podstawowymi celami zawartymi w preambule do ustawy o oświacie.
Zgoda na organizację mangowego konwentu, który jest imprezą komercyjną, zasila budżet placówki. Dyrektor Janowiak podkreśla jednak, że sposób, w jaki szkoły zarabiają pieniądze, nie jest bez znaczenia. Tak jak w szkolnych murach nie powinny odbywać się zabawy sylwestrowe i wesela, bo nie wolno na jej terenie spożywać alkoholu, tak nie należy wyrażać zgody na wszystkie imprezy okołokulturalne. – Niektóre różnice pomiędzy kulturą polską a japońską są tak istotne, że nie powinniśmy ich powielać – mówi.
Do 25 stycznia do Małopolskiego Kuratorium Oświaty wpłynęło kilkanaście zażaleń rodziców. Są one przedmiotem zainteresowania wizytatorów zespołu ds. skarg. – Mamy już pewne rozeznanie, ale oficjalnie wypowiemy się pewnie za tydzień lub dwa, gdy poznamy wszystkie okoliczności. Rozważaliśmy z panem kuratorem różne możliwe działania, ale chcemy podjąć je tak, by nie spopularyzować tego zjawiska. Czasem chcąc ukrócić niedobre rzeczy, można im zrobić darmową reklamę. Na pewno doprowadzimy tę sprawę do końca.
 
„Mangi nie będzie”
Pierwsze efekty działań władz oświatowych już są. W kwietniu ubiegłego roku w Zespole Szkół Ogólnokształcących Integracyjnych nr 3 w Krakowie odbył się mangowy konwent Magnificon IX. Kolejną, „jubileuszową edycję największego mangowego konwentu w Polsce”, zaplanowano na kwietniowy weekend w tym roku. Choć ogłoszenie o nim cały czas „wisi” w internecie, dyrekcja odwołała imprezę. – W tym roku mangi nie będzie – stwierdza dyrektor Jerzy Kubieniec. – Co prawda w zeszłym roku byłem na konwencie w obydwa dni i nie zauważyłem niczego niepokojącego, jednak z drugiej strony trudno wiedzieć o wszystkim, co odbywa się w 30 salach jednocześnie. Nie mogę potwierdzić, że w mojej szkole działy się jakieś złe rzeczy, a rodzice moich uczniów nie protestowali, jednak oglądałem w internecie filmiki z tego typu spotkań i budzą one moje zastrzeżenia natury wychowawczej – wyjaśnia powody swojej decyzji.
 
Sushi i konkurs „dla zboczonych”
Okazją do spotkania miłośników kultury japońskiej są natomiast zbliżające się walentynki. Organizatorzy zapraszają na „trzecią edycję najromantyczniejszego konwentu pod słońcem”. Love 3 odbywa się od 11 do 12 lutego w jednym z wrocławskich zespołów szkół ku zdziwieniu pani wicedyrektor, która w rozmowie ze mną 26 stycznia przyznała, że nie słyszała, by w najbliższym czasie w jej szkole miała być organizowana impreza kulturalna dla tysiąca uczestników. – Wszystko jest ustalone z dyrektorem szkoły i kierownikiem administracyjno-gospodarczym – przekonuje tymczasem Aleksandra Skowrońska, jeden z organizatorów konwentu. – Będą pokazy sztuk walki, ubierania kimono i przygotowywania sushi. Główna atrakcja to cosplay – konkurs form artystycznych połączony ze sztuką krawiectwa. Uczestnicy przebierają się za ulubione postaci z mang, anime, filmów oraz gier komputerowych. Cosplay na naszych konwentach we Wrocławiu oraz Krakowie to jedyne w Polsce tego typu konkursy, których zwycięzcy pojadą na finał do Londynu reprezentować nasz kraj. Zwyciężczyni pierwszej edycji Love zajęła drugie miejsce na scenie europejskiej. To jednoznacznie pokazuje, jak wysoki jest poziom tego konkursu.
Co jeszcze przygotowano dla fanów? M.in. panele o nauce języka japońskiego, historii Kraju Kwitnącej Wiśni, edukacji i pracy, ale też „konwentowy ślub chwilówkę”, gdzie zakochani mogą wyznać sobie uczucia i konkurs „Randka w ciemno”. Zaplanowano też „Słodki-Kwaśny Ecchi Konkurs” (ecchi to gatunek mangi i anime cechujący się podtekstami seksualnymi i częstym prezentowaniem kobiet w bieliźnie, wydawnictwa tego gatunku nie mają ograniczeń wiekowych zarówno w Japonii, jak i w Polsce): „Jesteś zboczony? Jesteś głodny? Lubisz słodkości? Lubisz niespodzianki? Nie wstydzisz się ecchi wyzwań? Jeżeli spełniasz powyższe warunki to przyjdź i niech ci ślinka poleci. Konkurs dla indywidualistów i dla par!”
Potencjalnie oburzonych uspokaja Aleksandra Skowrońska: – To tylko zabawa.
Nie ma tam treści nieprzyzwoitych, jakkolwiek kto je rozumie – przekonuje. – Na konwencie nie mamy atrakcji przeznaczonych tylko dla osób pełnoletnich. Często na nasze festiwale razem z dziećmi przyjeżdżają rodzice. Nigdy nie słyszeliśmy od nich słów skargi, a jedynie słowa uznania.
 
Duma „ultrakatola”
Organizatorzy zaprosili na konwent także czytelników „Przewodnika Katolickiego” i zaproponowali naszemu pismu, ku rozbawieniu redaktora naczelnego, współpracę w ramach patronatu medialnego… Jednak patronatu nad panelami takimi jak „Rogi, zodiak i zboczone wiadra”czy „o niezwykle popularnej ostatnio serii opowiadającej o perypetiach pewnego szatańskiego pomiotu, który uczy się, jak zabijać swoich” nie będzie. Chyba trochę odetchnęłam z ulgą, bo co by było, gdyby ksiądz redaktor kazał mi zrobić reportaż z takiego wydarzenia? Chętnie bym zobaczyła lekcję nauki języka japońskiego i ubierania kimono, ale na lesbijskie pokazy nie mam ochoty. To, co zobaczyłam w internecie, w zupełności mi wystarczy. Jestem „ultrakatolem”.
 
 
 

 

 

 

Za ciążę nie odpowiadamy

 
Nie chcę organizować nagonki na nauczycieli i dyrektorów, bo już i tak nie mają łatwo, gdy uczniowie mogą im włożyć na głowę kosz na śmieci. Jednak w szkołach – jak na naszych drogach – obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Cieszy mnie postawa dyrektora z Krakowa, który w tym roku odwołał konwent. Jeden z zaplanowanych w placówce wychowawczej paneli miał nosić tytuł „Zostań hentaiem roku” (hentai – jap. zboczeniec). Natomiast martwi i zastanawia mnie podejście tych, którzy świadomie wzruszają ramionami – „moja młodzież nie chodzi na te zjazdy, tylko przyjeżdżają dzieciaki z Polski, więc mnie to nie obchodzi”.
Nie chcę też rozpętać wojny polsko-japońskiej z organizatorami konwentów, bo pewnie wiele przygotowywanych przez nich zajęć ma walory edukacyjne. Choć konkursy w stylu „przebierz się za gnijącą gejszę” (podobno został odwołany), w którym jednym z zadań miało być wstawanie z grobu z pełną gracją, godzą w moje poczucie dobrego smaku, jestem w stanie zrozumieć, że komuś mogą się wydać całkiem zabawne.
Najwięcej emocji i oburzenia wzbudzają wątki seksualne. Organizatorzy twierdzą, że na niektóre atrakcje wstęp mają tylko osoby pełnoletnie. Tylko czy takie ustawienie sprawy załatwia problem? Odgrywanie scenki (film dostępny w internecie), w której trzech chłopców (można mieć wątpliwości, czy ukończyli magiczne 18…) udaje brutalny akt homoseksualny jest przecież szkodliwe nawet dla 30-latka.
Chciałabym wierzyć, że na konwentach „nie dzieje się nic, co byłoby sprzeczne z wiarą katolicką” – tak twierdzi jeden z fanów. Jednak skoro w planie nie ma nic, o co „ultrakatole” mogliby mieć pretensje, to po co organizatorzy piszą w regulaminie, że „nie odpowiadają za szkody moralne i zdrowotne uczestników imprezy” oraz „nie biorą również odpowiedzialności w przypadku zajścia w ciążę na konwencie”?

MAGDALENA GUZIAK-NOWAK

oceń artykuł:
1.4/5 (935)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Prowadząca Słodko-Kwaśny Ecchi Konkurs, Lola Sete-Partis, prowadzi blog z treściami tylko dla dorosłych.
były nauczyciel szkół zawodowych i liceów (01-02-2012 13:33)
.
OD KIEDY
nazwa resortu Ministerstwo Oświaty i Wychowania zmieniło nazwę na M.Edukacji Narodowej, szkoły bez cienia sentymentu zaprzestały wywierania wpływu na wychowanie młodzieży.

Dla laików i naiwnych, dziś w szkołach liczy się papierologia i sprostanie biurokracji, NIE kształtowanie ducha i wartości w uczniach.
Czyli: Nie byłam, nie widziałam, nie wiem i nie chce wiedzieć ale się wypowiadam co tam się dzieje i to na pewno jest złe...
A ja byłam i moge powiedzieć , ze to co tu jest napisane to pikuś!!! w stosunku do tego co tam się dzieje!!!!
Z pewnymi tezami tego tekstu trudno się nie zgodzić, aczkolwiek temat został potraktowany bardzo powierzchownie. Nie wszystkie imprezy można wrzucić do jednego worka, niestety autorka powyższego artykułu poszła na łatwiznę. W odniesieniu do ostatniego akapitu –zapis o ciąży jest poniekąd w moim odczuciu znakiem czasów. Fizycznie nie da się upilnować każdej pary młodych ludziani też postawić ochroniarza w każdej ubikacji.
Powiedzmysobie szczerze - jeżeli rodzice dobrze nam wpoili czym jest seksualność, to nie ma obaw o to, że są takie panele, na których ja i wiele innych ludzi się dobrze bawimy. Rozumiem pani obawę, ale jednocześnie uważam to za zbytnią panikę. Nie uczestniczyła tam pani, to niech pani tak nie ocenia panelu JEDYNIE na postawie filmików. Dziękuję. Jeżeli pani chce dalej ciągnąć dyskusję, proszę nas szukać na facebooku lub photoblogach.
Witam Jestem konwentowiczem mam 20 lat i uważam że skoro państwo przesadzają była pani na takim konwecie bawiła sie tam pani nie wierze a jeżeli ludzie mają tak podchodzić do rzeczy to lepiej aby lepiej wcale nie mówiły jeżeli ktoś tak faktycznie wpada w ciąże itd podejżewam że to wina wychowania bo watpie żeby w szkołach odbywały sie jakies wielkie orgie a jeżeli konkursy takie sie odbywają to chciałbym panią powiadomić że poprostu bawimy sie lepiej od pani bo niepijemy narkotyków nie pijemy wódki poprostu jesteśmy emo:D:D:D
aczytowazneitakniktnieprzeczyta (02-02-2012 00:29)
Autorka powyższego artykułu po raz kolejny udowodniła kompletny brak wiedzy na temat, który opisuje.
Oczywiście, bo wszystko, w czym zawarty jest SZATAN to zuo, mhrok i kupa nic niewartego śmiecia.
Życzę szybkiego upadku kariery pani autorki i tego żałosnego pisemka.
A już 22 grudnia zapraszam na mangową imprezkę w piekle~!
Nikt nie zaprzecz że miały miejsce sytuacje które wydarzyć się nie powinny. Jestem organizatorem w.w. imprez, jednocześnie katolikiem. Staramy się żeby na imprezach organizowanych przez nas nie dochodziło do takich sytuacji. Dokonujemy selekcji atrakcji, stosujemy ograniczenia wiekowe, gdy decydujemy się na atrakcje takie jak np. Wykład o podejściu do erotyki w kulturze Japonii - stosujemy ograniczenia wiekowe +18 oraz profesjonalna ochronę przed wejściem do sali. Dyrekcja szkoły co roku dostaje do zatwierdzenia listę atrakcji minimum miesiąc przez. Potrzebne są zmiany w organizacji imprez, nie tworzenie wokół nich otoczki "złe z zasady".
Wszystkie informacje które sa tu zawarte są przesadzone i nie maja odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Styl w jaki to napisano ma wywołać jedynie wielka burze nad tematem którego sama autorka nie zna gdyż pożytkuje sie jedynie materiałami znalezionymi w sieci itp. Nie przeprowadziła rozmowy z żadnym uczestnikiem ani więcej niż jednym organizatorem takich eventów. Każdy taki teks jest nie obiektywny i jest krzywdzący dla subkultury interesującej sie japonia. Jesli takim problemem jest "niby" zjazd młodzieży interesującej się japonią to co by trzeba napisać gdyby został poruszony temat palenia papierosów w szkołach, narkomani itp które na co dzień dzieją się w szkołach i nikt tego nie rozgłasza ani nie krytykuje. Proszę pierw zbadać temat dokładnie i dopiero wypisywać cokolwiek na jego temat.
Uczestnicze w konwentach od 16 roku życia, poznałam tam wspaniałych ludzi, którzy do tej pory sa moimi przyjaciółmi, przezyłam chwile niesamowitej radości, śmiałam się do rozpuku, nauczyłam się odwagi i wiary we wlasne możliwości, bycia sobą i akceptacji siebie własnie takiej jaką jestem, nie mówiąc o dogłębnym poznaniu kultury kraju tak bardzo odmiennego od tego w którym żyje, jakże ekscytującego, orientalnego i fascynującego, a który z pewnością jest również bardziej tolerancyjny i otwarty niż Polska, co można zresztą zauważyc, czytając powyzszy artykuł. Nie mam tutaj na celu nikogo obrażać, czy ubliżać, jednocześnie rozumiem zmartwienie i konsternacje wynikające z innego podejscia i spojrzenia na pewne sprawy, ale chce tylko pokazać właśnie ten kontrast. W dobie współczesnego świata gdzie dzieciaki nie mają co ze sobą zrobić, tylko siedzieć przy komputerze, gdzie nie można już nawet grać w piłke na podwórku bo wszedzie zakazy, gdzie system edukacji powinien być raczej nazwany systemem INDOKRYNACJI, gdzie dzieci się nie naucza tylko im się wtłacza bzdury do głów, 'produkując' ślepych, niewrażliwych niewolników lewej półkuli. Do szanownej Pani autorki artykułu, skoro zajmuje się pani zachowaniami dzieci i roznymi wpływani na ich psychike i świadomośc to może faktycznie wezmie się Pani do roboty i zacznie pisać o rzeczach które faktycznie mają na dzieci wpływ. Telewizja, gry, sklepiki i automaty w szkołach pełne ASPARTANU, a przede wszystkim dorośli którzy dają taki a nie inny przykład. Co złego w tym ze dzieciaki mają pasje, poza tym chce zauważyc ze mangi i anime o tematyce stricte dla dorosłych są zawsze oznaczone itd, jednakze serie dostepne dla wszystkich sa zrównoważone i najczesciej opowiadają o wartościach bardzo waznych, o przyjazni i dązeniu do spełnienia marzen pomimo przeciwności, o sile miłości i wsparciu najbliższych, walce ze złem, sprzeciwianiu się niesprawiedliwości, sprostaniu przeciwnościom itd. ale nie, o takich faktach się nie pisze. Poza tym nie wspomne tutaj o tym, że wiara katolicka nie jest wyznacznikiem niczyjego zycia. Kazdy kto ma rozum sam wybiera swoją drogę i nikomu nic do tego, nawet niepochlebne opinie nie powinny wymuszać na nikim zadnej presji. Ostatnią kwestią którą chce poruszyć są rozne smieszne konkursy i eventy organizowane na konwentach ktore mogą miec podłoże seksualne. Dlaczego to taki wrazliwy temat, dlaczego sie od tego ucieka i unika jak tabu. Otóz, to ze Pani ma problemy z mówieniem czy nawet zartowaniem z seksualności która jest naturalną częscią życia każdego człowieka to nie znaczy ze każdy musi tak myslec i działac w ten sposób! Poza tym nikt nikogo do niczego nie zmusza, 15-latkowie to już nie takie dzieci, a owe 'szatańskie' panele czy inne wydarzenia odbywają się w obecności dorosłych którzy trzymają piecze, nie wspomne ze wszystko to ma równiez swoją strone dydaktyczną. TROCHE OTWARTOŚCI UMYSŁU LUDZIE! Polecam Pani autorce artykułu i całej gazetce katolickiej zebyscie przeczytali sobie klasyke mangii "Dragon Ball" ,gdzie można zobaczyc gołe tyłki i peniski i cycki i rozne inne rzeczy, ale seria ta jednocześnie była potężną falą lat 80 i 90 która zmieniła wielu i z której to pokolenie mogło nauczyć się wiecej o życiu i rzeczach w życiu ważnych niż od jakiegokolwiek księdza, nauczyciela czy rodzica. Połasze się nawet na stwierdzenie, ze nie byłabym tym kim dzisiaj jestem gdyby nie ta seria na mojej drodze w młodości.

Na koniec dodam, ze to bardzo ładnie ze strony organizatorów, ze chcąc przekonać was o tym czym naprawde są konwenty zaproponowali współprace, to ich dobre serce i chęc pokazania i zapoznania was z prawdą popchneły ich do tego, bo zawsze to co nieznane jest demonizowane. Ale wy nie, najlepiej jest się odciąc i nie chcieć wiedziec, lepiej zatopić się w tym swoim małym bagienku ograniczonych opinii, krytycyzmu i zaścianku, kiedy ludzie otwarci i uśmiechnięci wyciągają dłoń. To właśnie o was, katolikach świadczy jak daleko wam jeszcze do tego jasnego światła, bijącego od ludzi naprawde szczerych i otwartych.
Mimo wszystko pozdrawiam i mam nadzieje ze zanim zacznie Pani wydawać pochopne opinie, zgłębi Pani temat i przyjrzy się obiektywnie bez krytycyzmu całej sprawie, ale z otwartym jasnym umysłem. Tego życze Pani i całemu naszemu społeczeństwu.
Są różne konwenty. Tak naprawdę najgorsze są te, organizowane w Warszawie. To tam pozwala się na wiele atrakcji, gdzie wstęp jest rzekomo dla osób +18, ale wpuszczani są również niepełnoletni.
Firma Miohi przygotowuje naprawdę dobre konwenty. Mają więcej wartości merytorycznych niż pozostałe. Spójrzmy prawdzie w oczy, przecież młodzi ludzie tak się po prostu zachowują. Lepiej, aby wygłupiali się na takich imprezach, trochę głupich konkursach ale przynajmniej tylko na tym się kończy, a nie alkoholizują się na imprezach i nie bawią w legendarne słoneczko i tym podobne.
Tak zło zło zło.. phi.. Tyle macie do powiedzenia. A ja powiem tak. Iż wybraliście najbardziej paranoidalny przykład by napisać ten artykuł pokemony? no się postaraliście niema co.. Ten tytuł powstał typowo dla komercyjnych potrzeb. W Polsce zostało wydano mało tytułów dobrych lecz wypisze je oglądnijcie a potem napiszcie jeszcze raz ten artykuł. Daimos, Mikan, Sailor Moon, Samurai Champloo, Gto i Full metal alchemist. P.s. Na konkurs yaoi przychodzą tylko yaoistki a faceci pojawiają się tylko tam po nagrody.
Co raz bardziej się ciesze, iż stałem się deistą co najmniej nie muszę słuchać w kościele parodii..
I właśnie problem polega na postrzeganiu świata. Osoby biorące udział w konwentach widzą w tym całym 'armagedonie' zabawę. Większość tego artykułu jest tak bzdurna, że aż śmieszna.
A co do konwentowych ciąży: młodzi ludzie mogą zrobić to gdziekolwiek. Na szkolnej dyskotece, w publicznej ubikacji, na koncercie, GDZIEKOLWIEK. Konwent nie jest wyjątkiem. Czy w takim razie powinno się zabronić jakichkolwiek imprez z udziałem młodych ludzi?

Zwracam jeszcze uwagę na jedną rzecz. Na owych 'złych, okropnych' konwentach przestrzegane są zasady nie picia i nie palenia, nikt tam też nie zażywa narkotyków. Jeśli, jak to bywa, komuś zdarzy się coś niemiłego, nie zostanie sam z problemem. Nigdy również nie słyszałam, by komukolwiek na konwecie coś ukradziono. Ba! Raz moja koleżanka zgubiła tam portfel ze wszystkimi pieniędzmi! Po kilku minutach przez radiowęzeł rozbrzmiał komunikat o znalezionym portfelu. I wiecie co? Nic nie zginęło.

Wydaje mi się, że problem tkwi w jeszcze jednym. Otóż jako ludzie boimy się tego, czego nie znamy i nie rozumiemy. Nic więc dziwnego, że ludzie spoza otoczenia widzą w konwentach samo zło.
Z całym szacunkiem dla pani Magdaleny, ale powyższy tekst jest spójny jak ser szwajcarski. Przede wszystkim to nie jest propagowanie pornografii (jak mam wrażenie zostało to tutaj przedstawione), przy atrakcjach +18 sprawdzane są dowody i zabronione jest chociażby wnoszenie alkoholu. Obcy dla siebie ludzie bawią się jak jedna wielka rodzina, dla niektórych te dwa-trzy dni konwentu to najlepsze dni, jakie ich spotkały w roku.
Zarzuca się tutaj, że młodzież się gorszy - proszę mi powiedzieć w jakim sklepie czy wystawie nie widać pornografii? Proszę o wskazanie mi programu w tv w którym nie jest mowa o stosunkach, niechcianych ciążach bądź gwałtach. Jeżeli chcecie Państwo nękać młodych ludzi za to, że chcą się uczyć czegoś od siebie (chociażby języka), za własne kieszonkowe kupują oryginalne mangi czy anime, inwestują w materiały żeby uszyć kostium postaci, która im się podoba czy rysują dla własnej satysfakcji - gratuluję, jesteście na najlepszej drodze.
Naprawdę jak można wypowiadać się o czymś, czego się nigdy na oczy nie widziało ? "To, co zobaczyłam w internecie, w zupełności mi wystarczy." Przepraszam bardzo, ja widziałem w internecie rekonstrukcję zdobywania Jerozolimy przez krzyżowców. Lecę pisać artykuł jakich to haniebnych czynów dopuszczali się rycerze oraz, że cała krucjata była niewinnym wypadem na wakacje. Po prostu uwielbiam takie hipokratyczne - bo inaczej tego się nie da nazwać -artykuły. Mało tego, na samym początku napotykamy już błąd rzeczowy.. Anime przedstawione jest tutaj jako japońskie filmy, co jest oczywistą bzdurą. Anime w naszym rozumowaniu odnosi się tylko i wyłącznie do filmów animowanych japońskich, w samej Japonii zaś za anime uważane są wszelkie animacje z każdego zakątka świata. Rozważałem zastosowanie przez autorkę , w tym szczególnym przypadku, skrótu myślowego lecz jest on błędny. Jest już późno i nie chce mi się polemizować z całym artykułem, więc tylko krótko podsumuję. Na przyszłość proszę nie wypowiadać się na tematy, o których nie wie się praktycznie nic. Budzi to tylko zażenowanie ze strony osób zainteresowanych, a potencjalnie zainteresowanych wprowadza w błędy.
coz, artykul w stylu nie widzialem ale wam opowiem, z takim podejsciem drugiej japonii nie zbudujemy...
Pani Magdaleno, w pani tekście zauważyłem ogromną dawkę hipokryzji. Zacznę od tego, że narzuca pani wszystkim własne zasady moralne i religijne. Każdy ma prawo mieć inne zdanie o tym, co jest dobre a co złe - jest to subiektywne. Tu przechodzimy do drugiej sprawy - owy podział na "dobro" i "zło" w takiej formie, wziął się u pani z katolickiego wychowania. Moim zdaniem, to właśnie katolicyzm jest zły, małym dzieciom NARZUCA się wiarę, uczestniczą w rytuałach religijnych nawet nie mając rozwiniętej świadomości, jako dzieci biorą udział w "zabawie" dorosłych, polegającej na wydaniu jak największych pieniędzy na prezent, a przy okazji są ZMUSZANE do regularnego odbywania podobnych rytuałów w przyszłości.
Nie rozumiem decyzji dyrektora szkoły - skoro wszystko jest w porządku, to czemu nie udostępni szkoły po raz kolejny?
Natomiast sam również czuję się zgorszony niektórymi rzeczami, które można na konwentach zaobserwować, jak yuri czy yaoi, ale uważam, że sam konwent niczego tu nie zmienia - te osoby nie miały prawdopodobnie odpowiednich wzorców, z których mogły by brać przykład.
[usunięto wulgarny komentarz - admin]
"Echi nie ma ograniczeń wiekowych" ? Ja, ja naturlich! A te znaczki 16+ u 18+ przy np mandze hotd bądź na stronach to nie ograniczenie wiekowe? -_- Nie ma to jak być nie doinformowanym i pisać bzdury w które uwierzy "szary rodzic" :<
Dodam jeszcze że "zabawy" takiego typu w Japonii to norma. Manga i anime to norma. Prawie każdy czyta, prawie każdy ogląda. I co? Japonia ma najniższy wskaźnik przestępczości na świecie.... Wszystko sprowadza się do tego że takie tematy w Polsce są tematami tabu. A wiadomo że zakazany owoc smakuje najlepiej. Nosz kurde, jesteśmy ludźmi i powinnniśmy o wszystkim mówić otwarcie, a nie kryć się z tematami sexu, bo to złe. Kryjecie się i macie... Coraz młodsi w ciąży, gwałty, wszechobecna agresja. Jeżeli chcecie zakazać wszystkiego myśląc że to dobre to ja przeprowadzam się do Japonii, bo widząc co w tym kraju się dzieje to po prostu żal cztery litery ściska. Dziękuje dobranoc.
Ty chyba kobieto nigdy nie byłaś na konwencie. Droga Pani Redaktor, uprasza się o zaprzestanie swoich wrogich akcji w kierunku innych osób, bo Pani, jako od siedmiu boleści pedagog nie emanuje żadnym zrozumieniem.
Byłam na wielu konwentach i nie zmieniło to mojej psychiki chyba że na bardziej uśmiechniętą,mam 30 lat męża i dziecko.Tam nie dzieje się nic złego a część nazw paneli czy wpisy w regulaminie są na żarty.Jasne że znajdą się jakieś skrajne przypadki ale ja za te lata nie widziałam.A co by nie mówić o Japonii to mimo tej strasznej mangi tam jest najmniej przestępstw seksualnych na świecie więc jakoś manga jak już ma to wpływ pozytywny.Ja za to widziałam pielgrzymki tam to się dzieje ....część na własne oczy część w internecie na tej podstawie mogłabym napisać artykuł że na pielgrzymkach ludzie i to nie małżeństwa uprawiają sex ( i to nie udają),biorą i piją różne używki i srają po bramach w mieście i w polach.
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu....

Najciemniej pod latarnią...

Takiego kolokwializmu oraz zakłamania dawno nie czytałem.
kiedyś byłam miłośniczką mangi i anime ale bajki jako rysunku i sztuki ale coś takiego co wyprawiają w szkołach nie mieści się w głowie. Co innego nauka rysunku a co innego zboczone zabawy, hasła i zawołania. Przykro na to wszystko patrzeć. A ci którzy biorą w tym udział powinni się wstydzić swojego wyboru, zastanówcie się czy wy kiedyś jak będziecie rodzicami, czy chcielibyście aby Wasze dzieci uczestniczyły w tego typu "pseudo zajęciach", wątpię, dlatego rozważcie swoje postępowanie. Pozdrawiam autorkę artykułu i gratuluję odważnych słów i trafnych określeń tych wydarzeń.
Widać od razu że pani Magdalena nigdy na konwencie nie była.. ale jakaż specjalistka! Z pseudoargumentami przytoczonymi w artykule nawet nie ma co polemizować bo są tak nietrafione, że aż się dziwię, że autorka nie zginęła od trafienia rykoszetem. W każdej grupie zdarzają się "czarne owce" ale to nie powód by wszystkich pakować do jednego wora.. Są ministranci którzy kradną z koszyczka, są rozwiązłe zakonnice oraz księża pedofile.. Ale czy fakt ich istnienia pozwala nam krzywdzić resztę generalizując i sprowadzając wszystkich do wspólnego mianownika ? [usunięto obraźliwe sformułowania - admin]
w zdaniu " Zwraca uwagę, że w mandze i anime możemy znaleźć sceny agresji i przemocy, erotykę oraz treści magiczno-okultystyczne." slowa "manga i anime" mozna zastąpić takimi slowami, jak: film, książka, teatr, telewizja, gry komputerowe, BIBLIA i zdanie nadal bedzie prawdziwe. historyjki o mordzie, cudzolożeniu, kazirodztwie itp. w pokemonach sie nie zdarzają, w biblii owszem. co wiecej, fani biblii maja swoje konwenty pare razy dziennie w calej polsce. zgroza!
jurek (02-02-2012 09:22)
usunięto komentarz - admin
Wasze kochane dzieci znajdą gorsze wzorce kiedy nie będą organizować sobie czasu wolnego. A teraz. Mam 21 lat. Jeżdże na konwenty od 16 roku życia. Moja droga Pani, Zapis o ciąży jest znakiem że niestety na konwenty przyjeżdżają naszpikowane hormonami dzieciaki. Wiele imprez masowych ma takie zapisy. Normalne, jednakże smiem sądzić ze pani poporstu nie zna sie na dorastajacych dzieciakach ;)

Co do reszty? Jezeli dziecko zostało poprawnie wychowane przez rodziców i została mu zaznaczona wyraźnie seksualność i jej świadomość to w czym problem. No tak to jest jeżeli rodzice tylko zakazują a wychowanie mają w głębokim poważaniu. To dzieci wychowują się na błędnych wzorcach i wtedy na ich psychikę mają takie rzeczy wpływ. W komputerkach państwa dzieci zapewniam też jest dużo Yaoi i Yuri. A nawet wiecej niż na rzeczonych konwentach. Co znaczy że trzaba zabrac komputerek czy nauczyć dziecko jak go używać i jak do tego podchodzić? Dziecko to nei zwierzątko.

Samo to że dyrektor szkoły krakowsiej odwiedził konwent Magnifikon - sama go widziałam i pozdrawiam serdecznie- Nie zobaczył nic złego ale i tak moze cos złego było to nawet pewnie nei jest wszystko złe. To jest śmieszne. Tak śmieje sie z tego. Śmieje i kwiczę. Bo liczyłam na to że dyrektorzy i ci wyzej są dorosłymi poważnymi ludźmi. Nie są. Śmieszne nie ? xD

Dobra to był suchar. Bo to smutne.
zycze, zeby jednak kazali pojechac. wtedy NAGLE by sie okazalo, ze na tych konwencikach jest o wiele lepiej i przyjazniej niz w szkolach na przerwach - wiem co mowie, chodzilem do paru, w kazdej zdziczenie. tylko oczywiscie - latwiej robic nagonke na obcych, niz na swoich ;) bo jeszcze by sie okazalo, ze przyjaciol kuratorium trzeba o cos oskarzyc!
Sama organizowałam panele o hentaii, i są tam wpuszczane osoby jedynie pełnoletnie!!!!! przed wejściem stoi org i sprawdza dowody. A osoba która skończyła 18 lat to raczej już dawno dziewicą, lub prawiczkiem nie jest to po pierwsze. Po drugie mało to przemocy i erotyki w filmach. Wystarczy zobaczyć durne catron network, gdzie dzieciaki zygają na siebie. Podejście autorki tekstu jest żałosne, napisała artykuł żeby napisać. A może jakieś źródła by pani podała, linki do książek. Skandal osoba która pewnie ledwo by było skończyła maturę a bierze się za pisanie, proponuje wrócić się do liceum.
Jokersi pozdrawiają!
Jako wieloletni uczestnik konwentów również nie pochwalam takich zabaw, ale winne nie są same konwenty a brak jakiegokolwiek wychowania ze strony szkoły lub rodziców. Jeśli to co Pani napisała było by prawdą to skończyli byśmy w Rzymie za panowania Kaliguli już w okolicy 2005 r.. Jakoś nie wyrosłem na gwałciciela, pedofila a ni nawet na homofoba pomimo iż (a może dlatego iż) nie wyznaję wartości katolickich, wyznaję zdrowy rozsądek i logiczne myślenie.
A teraz przepraszam ale idę poczytać w Biblii przypowieść o Locie bo mam ochotę na nieco holokaustu, kazirodztwa i homoseksualizmu.
no, lesbijstwo i gejostwo do domów, zostają hetero!
"Jednak skoro w planie nie ma nic, o co „ultrakatole” mogliby mieć pretensje, to po co organizatorzy piszą w regulaminie, że „nie odpowiadają za szkody moralne i zdrowotne uczestników imprezy” oraz „nie biorą również odpowiedzialności w przypadku zajścia w ciążę na konwencie”?"
Po to, że nie są wstanie przypilnować każdego uczestnika jak i prelegenta? Zwłaszcza w sleeproomach nikt nie będzie przecież stał nad ludźmi i sprawdzał, czy przypadkiem nie uprawiają seksu (co w warunkach konwentowych jest trudne, ale w zasadzie jednak jest możliwe, i warto się przed taką sytuacją w regulaminie zabezpieczyć).
Kolejna sprawa - praktyczne konkursy yaoi/yuri - na większości konwentów są one dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia, a organizatorzy są tak restrykcyjni w sprawdzaniu tego, że sprawdzają dowód niezależnie od tego, na ile lat ktoś wygląda. A czy to jest szkodliwe również dla starszych osób? Może, ale tutaj mają już one wolną wolę. Dodatkowo warto zaznaczyć, że wystarczy, aby dyrekcja zwyczajnie powiedziała, że konkursów pewnych rodzajów nie było, a ich nie będzie - nie ma potrzeby odwoływania całego konwentu.
Ps. Mam 22 lata, jestem chrześcijaninem, a przy tym ogromnym fanem mangi i anime, byłem już na wielu konwentach i nie uważam, aby mogły one zaszkodzić jakiejkolwiek osobie, która potrafi podejść z jakimkolwiek dystansem do dzieł fikcyjnych.
PS (02-02-2012 10:18)
usunięto obraźliwy komentarz
Matko najpierw Politycy się do nas przyczepiają, a teraz kościół xP Najbardziej mnie zwaliło z nóg to "Za ciążę nie odpowiadamy " xDDDD A kto tam ma zamiar to robić.... Ludzie błagam odwalcie się od Mangi&Anime no !!
Tak nadchodzi armagedon... kolejna PANI, która wie najlepiej, pierwsza to taka, którą nazywają SUPER NIANIA... znacie się na tym temacie jak nikt... Pamiętam sławna UWAGA! : komiksy dla dzieci z pornografią, nie czyste interesy, a to po to żeby zdobyć widownie, tanie sensacje ... ehhhh szkoda mi słów na to wszystko... niech wam będzie, wy wszystko wmówicie ludziom... żal mi ludzi takich jak wy, piszecie artykuły dla sławy, żeby tylko was czytano... ach mój pseudonim to yura a nie yuri, żeby pani nie pomyślała, że jestem lesbijką ... jestem hetero.
wolę pokazy lesbijskie niż pedofilskie w wykonaniu księży
Od razu widać że autor nie wie o czym pisze, zapraszamy na jeden z takich zlotów i proszę się samemu przekonać. Jest to takie samo hobby jak każde inne. Chyba że wolicie żeby wasze dzieci siedziały przed komputerem 48 godzin na dobę, lansowały się po galeriach handlowych, albo imprezowały na 4 rzędnych dyskotekach.
Japonia - to jest zupełnie inny standard kultury, kultury która dotyczy każdego Japończyka, to jest u nich piękne, młody czy stary będzie oglądał anime i czytał mangę, tam kulturę buduje cały kraj.
W Polsce, czym możemy się pochwalić, co dotyczy każdego z nas, co rozwijamy jako nasze dobra kulturowe jako cały naród? Nic! Pozostaje spotykanie się w małych grupach, a to co odstaje od ogółu od razu jest złe.
UDERZ W STÓŁ A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ... Albo inaczej, chyba ta dziennikarka włożyła kij w mrowisko. Ona pisała grzecznie, więc dlaczego niektóre komentarze drugiej strony trzeba usuwać...? Podyskutujcie, ale kulturalnie!!!
Wkońcu ktoś zareagował. Brawo dla pani redaktor.

Skoro każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii, to dlaczego katolik nie może? Jeśli takie rzeczy jak te zamieszczone na YouTube mają się dziać w szkole, to nie dziwię się dyrekcji że odwołała te spotkania.
Prawda boli, może za kilka lat teraz uczestnicy konwentów zrozumieją ile zła m&a zrobiła w ich życiu. Dziękuję serdecznie za artykułów. Oby więcej takich fachowych opracowań. Podzielę się linkiem na fb, żeby więcej osób przeczytało.
3 sprawy. Pierwsza to na jakich źródłach opierała Pani powyższy artykuł? Druga sprawa, "To, co zobaczyłam w internecie, w zupełności mi wystarczy." Czy Pani wiedza i doświadczenie zawodowe również zostało zaczerpnięte z internetu? Jeżeli tak to gratuluje świetnego wykształcenia i profesjonalizmu redakcyjnego. Ostatnią sprawą jest to, że zgeneralizowała Pani wszystkie konwenty. Idąc Pani tokiem myślenia mogę powiedzieć, że obraca się Pani w pedofilskim i zboczonym otoczeniu katolickich duchownych. Czy w takim przypadku Pani artykuł zachowuje jakiś profesjonalizm? Chyba nie, no bo jak można poważnie potraktować krytykę o"zboczonych konwentach" z ust osoby która obraca się w zdegenerowanym środowisku? Wiem, że nie są to miłe słowa, ale według Pani logiki były by prawdziwe. "3 tysiące osób" nie wiem na czym opiera Pani tą statystykę, bo nie widziałem w ostatnim roku konwentu na którym pojawiło by się tyle osób (baaaardzo stare dane). Niektóre zachowania nie są popierane organizatorów, ale z tego powodu nie będą odwoływali całego konwentu. Jak wiele osób pisało nie ma możliwości by upilnować wszystkich uczestników, szczególnie, że większość grup organizuje konwenty non-profit czyli wszystkie pieniądze są przeznaczane na zorganizowanie konwentu.
Zaręczam, że tych troje chłopców było pełnoletnich :)
Niezmiernie dziwi mnie poziom ignorancji obu Pań M. Jeżeli opierają się Panie jedynie na tzw. "rozpiskach konwentowych", czy filmikach znalezionych w internecie, nie bywając na konwentach, to stają się Panie zwyczajnie niewiarygodne. Poza tym, pokazują Panie, jak łatwo jest manipulować słowem - wystarczy wyeksponować jednostkowe zdarzenia (a w czasie imprez tego typu odbywają się dziesiątki innych, wartościowych prelekcji, paneli, konkursów, pokazów, warsztatów) i pominąć całą resztę, by zniechęcić ludzi niezorientowanych w tematyce lub nastawionych neutralnie do wspomnianych już konwentów (rezygnują Panie również z obarczenia rodziców winą, za niewychowanie swoich pociech, nie wskazują Panie negatywnego wpływu zwykłych filmów, bajek, a nawet książek na młodych odbiorców, zła tego świata upatrując się w "wydarzeniach mangowych"). Proponowałabym wybrać się na domniemane, jakże gorszące oczywiście, spotkanie młodych ludzi i dopiero wówczas zabierać głos. Nadmienię jeszcze, że będąc młodym nauczycielem, sama zachęcam swoich uczniów do zapoznawania się z kulturą Japonii, zapraszam "moich" licealistów i gimnazjalistów na konwenty, a w trakcie zajęć o literaturze dorzucam (w ramach kontekstów) teksty poetów japońskich, fragmenty mang, informacje o kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni. Na zakończenie powiem tylko, że żywię ogromną nadzieję, iż z Pań szkodliwych (i krzywdzących dla organizatorów) działań niewiele wyjdzie.
I co z tego, że chłopcy byli pełnoletni. Z moralnością ma to niewiele wspólnego. A może ta zabawa stanie sie nawet początkiem homoseksualnych zachowań. Zło jest złem także w przypadku ludzi pełnoletnich.
Pozdrawiam ludzi mających monopol na prawdę - niezależnie czy tyczy się ona etyki, psychologi czy nawet tego, co się dzieje na konwentach. To miłe, że zmuszacie wszystkich do postępowania wedle waszego widzimisię... tfu! wedle jedynej i słusznej objawionej prawdy. Ludzie są wam za to naprawdę wdzięczni, że "ratujecie" ich przed tym, co chcą robić i zmuszacie do robienia tego, co wy chcecie.
Już spieszę wydać ostatnie grosze, aby dobry księżulek nie marzł przy tych mrozach i dalej mógł szkolić avatarów sprawiedliwości do niszcze...tfu! naprawiania ludziom życia.
Pani Redaktor wymaga wyprowadzenia z błędu w wielu kwestiach, więc śpieszę z pomocą. W Polsce co roku odbywają się dziesiątki konwentów mangowych, część z nich jest darmowa, część płatna, ale non-profit, część typowo komercyjna. Konwenty stowarzyszenia MiOhi są najlepsze i największe tylko według opinii samych organizatorów, nie według statystyk czy sondaży.
Obwinianie anime i mang o powodowanie problemów u dzieci i nastolatków to mydlenie oczu, uciekanie od niewygodnej prawdy, jaką jest niezaprzeczalny fakt, że winnymi większości problemów dzieci są rodzice, którzy nie dorośli do wychowywania dzieci albo nie poświęcają im uwagi, uważając, że telewizja i komputer są wystarczającym sposobem na to, by dziecko miało co ze sobą począć. Z dziećmi należy rozmawiać. I to nie od święta! To od rodziców dzieci powinny się dowiedzieć o zasadach moralnych, o regułach społecznych, o seksualności itd. Jest Pani pedagogiem, więc dziwię się, że nie ma Pani pojęcia o elementarnych zasadach wychowywania dzieci. Bezdzietna?
Atrakcje na konwentach bywają różne, ale nie ma mowy o zmuszaniu kogokolwiek do oglądania czy uczestnictwa w grach erotycznych. Sam organizowałem wiele atrakcji, w tym kilka razy 18+ (wówczas sprawdzałem dowody osobiste przy wejściu i nie wpuszczałem nawet osób, którym brakowało kilka dni do pełnoletności) i jestem stałym bywalcem konwentów od 9 lat, więc wiem, o czym mówię, w przeciwieństwie do Pani.
Jeśli Pani zdaniem przebieranie się za osobników przeciwnej płci czy udawanie pocałunków z osobą tej samej płci jest nie na miejscu, wtedy powinna Pani zakazać inscenizacji w szkołach czy spektakli w teatrach.
Na konwentach nastolatkowie i dorośli się przebierają, dyskutują, biorą udział w konkursach i różnych zawodach, bawią się, rozwijają swoje zainteresowania. Oczywiście można im tego wszystkiego zakazać, ale kim Pani jest by decydować, które zainteresowania są złe, a które są dobre? Choć zostałem wychowany w wierze katolickiej, to prędzej wyślę swoje dzieci na konwent, gdzie mogą zwalczyć swoje kompleksy, otworzyć się na ludzi, niż do ksenofobicznego kościoła, w którym dziecko ma większe szanse zostać skrzywdzone (skrzywiona psychika, wykastrowanie tolerancji, wszechobecna pedofilia). Kościół katolicki jest instytucją, która zabiła więcej ludzi i zniszczyła więcej dóbr materialnych i kulturalnych, niż jakiekolwiek państwo w historii ludzkości. Z tych więc powodów nie ma mandatu do tego, by mówić innym, co jest dobre, a co złe.
de Rozzi, ze sportowym pozdrowieniem. (02-02-2012 13:53)
Oj tam, oj tam. Demonizujecie. Trzeba umieć rozróżnić zabawę i pasję od prawdziwego życia. Jeśli ktoś miesza obie rzeczy to albo jest w jakimś stopniu upośledzony lub po prostu głupi. Może mamy wszyscy chodzić w szatach do ziemi, zapięci pod szyję. Włączcie myślenie ludzie, bo na każdy zarzut postawiony w artykule mógłbym odbić piłeczkę w stronę " wielkich autorytetów moralnych".
Mam wrażenie, że komentatorzy- uczestnicy konwentów zapomnieli, że art. jest w katolickiej gazecie i że autorka reprezentuje określony punkt widzenia. Nikogo do niczego nie przymusza. Mówi, jakie problemy są. Filmy można zobaczyć w internecie. Jak często to się zdarza, nie ma znaczenia. Fakty mówią za siebie. Może to okazja by oczyścić konwenty z takich żenujących ćwiczeń. Jak was widzą, tak was piszą.
Brawo!za odwage i styl.Nie bojmy sie pisac prawdy o perfidnym wykorzystywaniu biednego szkolnictwa.Pani dziekuje,za podjecie sie tak trudnego tematu.Mam nadzieje,ze na tym nie koniec,i ze bedziemy jeszcze mogli przeczytac,co o tym sadza organizatorzy Konwentu.Pozdrawiam.
@de Rozzi Rzecz sie nie toczy o odbijanie piłeczki, ale wartości. Jak coś jest do naprawienia, to warto to naprawić. Jak jest zło - usunąć je z życia.
KEN (02-02-2012 14:32)
usunięto - admin
Cóż, rozumiem kiedy ktoś się wypowiada na jakiś temat jak go zna, ale nie rozumiem Pani postawy. W oparciu o filmiki w internecie mówi Pani, że konwent demoralizują młodzież i wszystkich na około. A w momencie kiedy organizatorzy zapraszają i starają się pokazać, że nie mają nic do ukrycia, Pani nawet nie stara się zrozumieć, może nie zrozumieć bo to za duże słowo, ale zobaczyć, móc powiedzieć: Przybyłam, zobaczyłam i potwierdzam, że tak jest.
Po takich „atakach” kościoła i towarzystw z nim powiązanych nie dziwię się, że młodzież od razu się jeży. Jak nikt nie stara się ich zrozumieć tylko od razu mówi „wszytko co robicie to zło i demoralizacja”, to dlaczego oni mieli by stanąć po stronie wiary? W takiej sytuacji młodsi odsuwają się od kościoła i widzą w nim swojego wroga a nie sprzymierzeńca.
Ja sama jeżdżę na takie spotkania, jestem „mangowcem”, ale jednocześnie jestem z rodziny mocno katolickiej. Nie jest dla mnie problemem wrócić z konwentu w niedziele wieczorem i wybrać się na mszę, by podziękować za miło spędzony czas, za bezpieczną podróż. Znam osoby które są skłonne wstać rano w niedziele na konwencie i pójść do kościoła.
Moja mama na początku odbierała moje hobby jako coś złego, dla niej obcego, czego nie rozumiała. Zajęło mi sporo czasu, aby pokazać jej, że nie jest tak źle jak myśli. Niektórzy nie wyobrażają sobie zabierać rodziców na konwenty, a ja nie widzę problemu. Znam osoby, które regularnie jeżdżą z rodzicami, znam rodziców którzy prowadzą panele i atrakcje.
Nie rozumiem też spojrzenia na niektóre atrakcje. Dorośli czytają „demon”, „szatan”, „krew” - i od razu panika „O nie co robi moje dziecko, szatan się nim interesuje”. A nikt nie sprawdzi że anime takie tytuły opowiadają o walce ze złem w piekielnej postaci, o potędze wiary, o sile wiary – dziwne i niemożliwe? A jednak – takie tytuły też istnieją. Nie zawsze są miłe i przyjemne, ale dają do myślenia.
Pani postawa kojarzy mi się z postawą osoby która przykładowo nie znając kościoła widzi artykuł o księdzu pedofilu i nie stara się poznać wiary i kościoła, bo jak czytała o takim przypadku, to reszta na pewno też jest taka sama – wszyscy duchowni to pedofile. A sama nie sprawdzi.
prowadzaca warsztat szycia pluszaków (02-02-2012 14:38)
Wyprawaszm sobie.
W samym tytule jest napisane że szycie pluszaków to cos złego.Niech mi Pani napisze co? Igły niebezpieczne i nożyczki?
Szycie pluszaków od wielu tysiecleci jest sztuka ktora była zgodnie z wymaganiami danej kultury w odpowiedni sposób respektowana i kultywowana.
Atrakcja rozwija manualne zdolnosci, wyobraźnię , ale też jest świetna atrakcja integrujaca takze neismiałych ludzi.
Powaznei niech Pani lepiej zgłębi sie w fakty. Na 1000 osób 20 zrobi jakis zboczony filmik i wszystkim ma sie oberwać.
Nie jestem zbolem , osoba zdeprawowaną ( mimo iz kosciół pewnie uwaza że jestem bo nie mam dzieci bo i za co) .
Wymagam od Pani pisemnych przeprosin w imieniu wszystkich osób , które robia wartościowe atrakcje a sa przez jaśnie Pania pedagog zrównane ze zbolami , bezboznikami .
Jak słusznie pani zauważyła, Manga czy Anime stanowią pewnego rodzaju medium, sposób transmisji treści. Jeżeli pewne treści są bulwersujące z katolickiego punktu widzenia to starajcie się przemycać swoje wartości drogą mangi czy anime, zróbcie swoją wersję, przemyślcie 500 razy jak zrobić taką mangę czy anime tak aby była ona atrakcyjna dla dzieciaków. Idźcie z nią na jakiś konwent i w ten sposób starajcie się dotrzeć do pokolenia młodych! Nie na skróty drogą cenzury! Mnie też drażnią niektóre treści przemycane przez wszystkie dzisiejsze media masowego rażenia: konsumuj, bądź głupi, nie miej tożsamości, nie szanuj starszych, cały ten kreowany model tępego konsumenta bez żadnych wartości doprowadza mnie do szału- czy mamy z tego powodu zlikwidować telewizję, internet, gazety? A jak katolikom nie pozwolono krzyża postawić? A jak Tv trwam zamykają? (mi się to wszystko nie podoba!) Tylko że kneblując młodym usta jesteście odbierani tak samo jak rząd Tuska! Jest pani pedagogiem? Nasyłacie na dzieciaki policję, staracie się kneblować im usta, naturalną reakcją jest bunt a w rezultacie efekt przeciwny od zamierzonego- opinia "katole nas gnębią" a nie "oni faktycznie mają nam coś wartościowego do przekazania". Taką Polskę macie jakie dzieci chowacie! Pani pedagog, depta pani swoje własne wartości uzyskując efekt przeciwny od zamierzonego. "Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego". Miłowanie dzieciaków policją jest dla mnie kontrowersyjną formą miłości.
Bardzo chciałbym Panią zaprosić na kanały poświęcone tej tematyce. Fanowskie stacje telewizyjne które pokazują co się dzieje na konwentach. Co tak na prawdę tam jest. Ile tego jest i co się robi.
http://www.youtube.com/user/AoiTVrec - oto jedna z nich
http://altbay.tv/portal.php - oto druga.
To co tu można obejrzeć jest tym co się dzieje na konwentach. To nie są tylko zgromadzenia młodych dewiantów, którzy nie maja za grosz poczucia wartości siebie, szukają wszędzie seksu i pożądania. To co pani tam widziała są to konkursy na których można przebywać za okazaniem dowodu osobistego. Nikt poniżej 18 roku nie może w nich uczestniczyć.
Nie każdy konwent ma je w swoim rozkładzie. Konwentowicz ma prawo wybrać na co idzie, bo w tym samym czasie odybwa się minimum 3 inne panele poświęcone innym tematom - gry, sztuka, koncerty, pokazy.
Konwenty nie są złem, a pszczółka maja i mangowy Benedykt pokazują tylko, że zatrzymała się pani w sferze kościoła, gdzie 18 letnia samotna dziewczyna jest już starą panną.
Zanim cokolwiek takiego pojawi się w sieci, należy to skonsultować ze wszystkimi stronami. Nie wyciągać pochopnych wniosków, jak też opisywać całe przedsięwzięcie nie tylko ten jeden punkt, który jest mocno rażący dla osób postronnych (i najwidoczniej o to w tym tekście chodziło), można opisać jak się chce, bo żaden rodzic bez styczności z tą kulturą nie ma zielonego pojęcia czym tak naprawde jest ta cała pasja.
Mam 22 lata i sam jestem autorem jednego z tych kanałów telewizyjnych. Cały konwent obchodzę minimum 3 razy w ciągu godziny, nagrywając wszystko w około. To co widzę tam nie współgra z tym co jest napisane w tym artykule.
Jako obywatel RP absolutnie nie życzę sobie by szkoły państwowe szerzyły wartości katolickie. Obyczajowość katolicka jest w moim mniemaniu szkodliwa dla młodych ludzi, którzy miast traktować cielesność w sposób otwarty, naturalny i bezkompleksowy uczą się głupot w rodzaju "homoseksualizm jest zły" "seks tylko w małżeństwie" itp.
Czyżby atak pseudowpisów obrazonych? To jakaś sekta w takim razie! Dajcie se siana i dzieciom tez.
Aż mi się smutno robi jak czytam takie bzdury. Ostatnie zdanie jest zwyczajnie przykre, ponieważ na KAZDEJ tego typu imprezie jest możliwośc zajścia w ciążę, ale to nie wina konwentu, tylko wina ludzi pozbawionych jakichkolwiek wartości moralnych (no, chyba że ktoś sobie ubzdura, na przykład jakaś para, która poznała się na takiej imprezie, że pocznie na niej również potomka). W kwestii ograniczeń wiekowych również się Pani myli i najpewniej wsadza słowa w usta ludziom, którzy NIGDY by tego nie powiedzieli. SĄ ograniczenia wiekowe. już przy samym wejściu na konwent! Niektóre atrakcje również wymagają pewnego wieku i owszem, jest to przestrzegane (sprawdzanie dokumentu przed wejściem na salę).
Nie ma co uogólniac. Niektóre elementy mogą się wydac wulgarne, ale to wszystko to przekazanie polskiemu odbiorcy częsci kultury Japonii. Nie można wygadywać na ten temat BREDNI! to tak, jakby ktoś powiedział, ze Kościół tylko głosi herezję i niepostepowy bełkot nigdy w kościele nie będąc, a wyciągając wnioski z mediów czy z artykułów takich "mądrych i elokwentnych" ludzi jak Pani.
Kobieto weź się opamiętaj!!
Jak się czymś nie interesuje, to po co się to komentuje i oczernia bez powodu?! to co pani napisała jest kompletną bzdurą!!
Witam
Z całym szacunkiem Pani Redaktor jednak Pani tekst zawiera wiele błędów. Patrzy Pani na nas przez okulary swojego własnego wychowania, jednakowoż wydaje mi się iż pedagog powinien chcieć zrozumieć młodzież a nie narzucać im kajdany swoich własnych przekonań. Ja osobiście uczestniczę w konwentach od 2009 roku, a związana z mangą i anime jestem od jakichś jedenastu lat. Taka prawda droga Pani Redaktor. Uważa pani iż wszystko jest winą mangi i anime. Wszak dlaczego? Wystarczy spojrzeć na CN czy kilka innych stacji gdzie propagowana jest przemoc a praktycznie bajki nie dają dobrego przykładu. W samych starszych bajkach jak Flinstonowie można się doszukać podtekstów których dziecko nie rozumie. Nie wiem jednak dlaczego nie zajmie się Pani tego typu sprawami skoro bajki w Cn są bardziej popularne nisz nasze konwenty? Skoro nasza pasję uważa pani za problem to może warto spojrzeć na inne problemy polskiej młodzieży? Tak naprawdę patrzy Pani bardzo powierzchownie na całą sytuację, i nie chce Pani wniknąć głębiej...czemu? Ponieważ się Pani boi. Wszak to czego nie znamy przeraża nas jednak pierwszym krokiem do zaprzestania strachu jest poznanie. Poszczególne serie są oznaczone, i jest napisane dokładnie od ilu lat są odpowiednie. Na konwentach poznałam masę wspaniałych ludzi na których mogę liczyć i dzielę z nimi wiele pasji. Dlaczego nie wspomni Pani o pozytywach tylko przedstawia rodzicom błędny obraz tego co się dzieje? Podczas helperowania na jednym z Krakowskich konwentów przyszła na niego starsza Pani ze swoją wnuczką i chciała kupić wejściówkę bo jej wnuczka bardzo się tym interesuje. I to jest świadomość-przyjście wraz z dzieckiem na konwent i poznanie tego wszystkiego bliżej. Czemu Pani nie przyjdzie na jeden z konwentów i nie pozna bliżej? Faktem jest iż są panele które są tylko zabawami i mogą panią przerażać jednak niestety nie zdaje sobie Pani sprawy z tego jaka część polskiej młodzieży jest osobami biseksualnymi lub homoseksualnymi i nie powinno się zwalać winy na mangę czy anime ponieważ wielu moich bliskich przyjaciół jest takimi osobami a nigdy nie mieli styczności z m&a. Faktem jest iż jeśli rodzic dobrze wychowa dziecko to ono wie jak powinno postąpić. Konwenty mają swoje plusy i minusy jednak nie zapominajmy o tym iż przestrzegane są na nich zasady ściśle określone w regulaminie, a nie przestrzeganie ich oznacza wyproszenie z imprezy. Dlaczego nie napisała pani o pozytywach? Apeluję teraz do rodziców by sami przeszli się na w.w imprezy kulturalne i sami ocenili czy ów artykuł jest prawdą. Dla mnie nie jest i zawiera w sobie bardzo powierzchowną opinię o nas co jest bardzo krzywdzące. Ja szanuję katolików. Wielu z nas jest katolikami i to głęboko wierzącymi. Potrafią wyjść z konwentu żeby pójść do kościoła w zupełnie obcym mieście, wrócić i pojechać na dworzec żeby wrócić do domu. Dlaczego nikt o tym nie wspomni? Czemu spojrzenie na nasze realia jest takie trudne? fakt osoba która pierwszy raz o tym słyszy może mieć wątpliwości ale czemu nie zajrzeć i nie przekonać się na własnej skórze czy warto się bać? Rozumiem że na konwentach może dojść do złamania regulaminu, ktoś się napije alkoholu jednakowoż bardzo proszę o nie zrzucanie winy na organizatorów którzy do kilku miesięcy wcześniej pracują w pocie czoła żeby zorganizować taką imprezę. Jest to dla nich brak szacunku, wszak trudno jest upilnować każdą osobę na konwencie tak jak i w szkole. Taka prawda że idąc do szkoły widzę więcej oznak łamania przepisów niż na konwentach. Kto chce zapalić wychodzi poza teren szkolny do wyznaczonego miejsca. ba. Sama jestem osobą palącą i nieraz wypaliłam papierosa i nie widząc kosza przy szkole na zużyte filtry przechodziłam dużo dalej żeby to wyrzucić. Owszem nasze społeczeństwo budzi kontrowersje jednak wiele uczy a w każdej społeczności zdarzają się czarne owce więc proszę o nie patrzenie na nas przez ich pryzmat, bo wszak jeden drugiemu nie równy. Proszę o głębsze zapoznanie się z tematem nim zacznie Pani nas oceniać wszak wszyscy jesteśmy ludźmi. Proszę szanować organizatorów którzy wkładają wiele serca w organizację imprezy, organizatorów atrakcji którzy poświęcają swój czas na to by wymyślić coś i zafundować nam dawkę dobrej zabawy , helperów którzy na konwencie dbają o to by było czysto, żeby wydać zakupione wejściówki, czy rozstawić i przygotować konwent na przyjęcie uczestników oraz samych uczestników którzy są różnymi osobami jednak nie wrzucajmy ich do jednego worka bo wychowanie to indywidualna sprawa i nie każdy panel odpowiada czyimś gustom.
Nie wiem, czy naprawdę jesteście tak zacofani i głupi, czy tylko udajecie? Nic dziwnego, że nas potem od ciemnogrodu wyzywają.
Myślę, że na temat konwentów nie powinien wypowiadać się nikt, kto nie jest w fandomie. Z boku wszystko wygląda inaczej, patrząc na normy naszego społeczeństwa to co dzieje się na konwentach faktycznie może być szokujące, ale otaku to specyficzna grupa ludzi. Na pewno przesadzona jest wzmianka o tym, że na panelu na którym ludzie udają lesbijki lub gejów ludzie łamią własne zasady, bo nawet jeśli nie chcą czegoś zrobić, to nie mogą przestać. Mam koleżankę która brała udział w takiej zabawie i gdy uznała, że dla niej to za wiele, to po prostu powiedziała "dość" i zeszła w połowie scenki. Nikt nie miał do niej pretensji. I tutaj oczywiście można powiedzieć, że nie wszyscy tacy są, każdy jest inny, ktoś bardziej ulega sugestiom, ale tutaj znowu powie to tylko osoba niezaznajomiona ze sposobem myślenia fanów mangi i anime. Wszyscy są dla siebie bardzo serdeczni, tolerancyjni, na konwentach nikt na nikogo nie naciska i niczego nie wymusza. Ba, powiem więcej - otaku to jedni z najporządniejszych ludzi w Polsce. Na konwencie nikt nie kradnie(zostawiłam kiedyś telefon na cały dzień i nikt go nie wziął), ludzie są strasznie serdeczni i nawet jeżeli jest się nieśmiałym i przyjechało się na takie spotkanie samemu, to jakaś grupka na pewno cię przygarnie. Nie ma żadnego stresu ani oporów żeby zagadać do kogoś zupełnie nieznajomego, tylko dlatego, że ma przypinkę z twojej ulubionej serii. Na konwentach ludzie naprawdę się otwierają. A sprzecznych rzeczy z wiarą katolicką jest bardzo dużo, ale przepraszam, to wolny kraj i każdy może robić co chce. Łamaniem praw jest raczej ustanawianie religii jako normalnego przedmiotu szkolnego(to dyskryminuje osoby innych wierzeń), a nie to, że odbywa się panel o anime w którym głównym bohaterem jest demon. Jeżeli kogoś rodzice dobrze wychowali, tak, żeby miał własne zdanie i w ogóle żeby myślał samodzielnie, to na konwencie nie ma się czego obawiać. Nikt go nie zmusi, żeby wziął udział w panelu o gejach. A jeśli pójdzie, to z własnej woli.
Prawda boli?
Czemu boli?
Jest to moje hobby od nastu lat.Dzieki mojemu hobby wychodze z domu , rozwijam sie, mam znajomych, nie pije nie palę niecpam, jestem monogamistka ktora pragnie meża i dzieci i stabilijności finansowej . Nie jestem zwolennikiem innych upodobań seksualnych , ale jesli jest to zgodne z prawem i z innymi pogladami religijnymi nie mnie tu ingerowac.
Problem zboczonych filmików nei jest wina organizatorów konwentów tylko uczestników tych źle wychowanych dzieci , które poczuja odrobine wolnosci i wariują.Nie widzieliscie co robi młodziez bez hobby? Zarządy klubów, stowarzyszeń itp zajmujacy sie taką tematyka poswiacaja sporo czasu ślęczac w przepisach , rozmawiając z młodzieża starajac sie wyprostowac złe zachowania i nawyki. A czemu bo rodzice ignoruja potrzeby i problemy własnych pociech, albo neguja ich wagę.

Wina złego zachowania młodziezy nie sa organizatorzy imprez( bo i jak wychowac dziecko w 3 dni) , ale ich rodzice i nauczyciele.
Tak przy okazji wśród starszych fanów sporo jest nauczycieli.
Brawo Magda!Myślę, że na temat konwentów może wypowiadać się każdy, jak na wszystkie inne tematy, a szczególnie ktoś, komu bliskie są problemy dorastającej młodzieży i troska o nią, ja jako matka i katoliczka nie zgadzam się, żeby szkoły brały udział w czymś, co wypacza wychowanie dzieci. Jeśli ktoś ma ochotę na te praktyki i uważa, że to nic złego, bo tylko robienie na drutach (przypominam, że w artykule było napisane, że to była jedna z wielu "atrakcji"!)- proszę bardzo - niech sobie uczestniczy, to jego wolna wola, ale niech organizatorzy wymyślą sobie inne miejsca... to nie do pojęcia, że myślący ludzie piszą tak, jakby nagle dostali zaćmienia...przykre to!
Tylko brudne gimbusy chodzą na konwenty, prawdziwi fani anime oglądają prawdziwe hity typu Trapeze, Sayonara Zetsubou Sensei czy Madoka i nie potrzebują się dowartościowywać że rówieśnicy też to robią, niech bachorstwo bawi się w naruto i "yaoi".

Ale oczywiście dla katolików wszystko jest w porządku jak młodzież słucha sobie o wiele bardziej deprawującego hip-hopu. Albo jak mój kuzyn opowiadał że w jego szkole (Katolickiej w Kielcach) ksiądz pokazywał film o muzułmańskich dzieciach, podczas którego dwóch chłopców zgwałciło brutalnie trzeciego, to było dopiero coś co by powaliło 30-latka, nie mówiąc już o maturzyście. Prawda jest taka że kultura japońska jest wspaniała, ale ksiądz musi się czegoś czepiać od kiedy kościół zalegalizował wszystkie grzechy główne i bierze na warsztat konwenty dla pseudo-otaku.
Gratuluje za odwage napisania o tym precedensie z którym mamy do czynienia w Polskich szkołach, nie tylko w Krakowie , ale dosłownie w całej Polsce!!! W ciągu roku jest ok. 30-40 konwentów w Polsce!!! w ustawie o Systemie Oświaty jest jasno napisane , że szkoła ma obowiązek wychowywać w duchu wartosci chrzescijańskich. A więc nie rozumie rozjątrzonej młodzieży i oburzającej sie na prawdę!!! Raz jeszcze GRATULUJE ODWAGII, STOP konwentom w polskich szkołach!!!!
Powiem tyle: wywaliłam się ze śmiechu na ziemię. Stare ludzie, a zachowują się jak ociemniali z czasów średniowiecza.
I'm from Sweden, I live in Poland and I know Polish language, but right now... I'm ashamed to even prove it.
Once again catholics from Poland do everything in their power to stop people from having fun, relaxing a bit. What the hell?! Would you be happy if every single event like those is gone and most fun thing to do will be sitting in the church praying all day?
That's just sick... please DO NOT write any more, you're doing it wrong!

Med vänlig hälsning,
Leijon
Gratuluje za odwage napisania o tym precedensie z którym mamy do czynienia w Polskich szkołach, nie tylko w Krakowie , ale dosłownie w całej Polsce!!! W ciągu roku jest ok. 30-40 konwentów w Polsce!!! w ustawie o Systemie Oświaty jest jasno napisane , że szkoła ma obowiązek wychowywać w duchu wartosci chrzescijańskich. A więc nie rozumie rozjątrzonej młodzieży i oburzającej sie na prawdę!!! Raz jeszcze GRATULUJE ODWAGII, STOP konwentom w polskich szkołach!!!!
Czytając komentarze popierające i tekst mam wrażenie, że lepiej by było gdyby młodzież zamiast na konwenty które chodź trochę ich rozwijają siedziała pod blokiem, piła, paliła, brała narkotyki czy też ślęczała przed telewizorem czy komputerem. Ludzie ogarnijcie się.
Hyde (02-02-2012 19:13)
usunięto - admin
Gratulacje dla Pani Redaktor-jak widać,temat drażliwy.Na 100% w szkołach nie powinny się odbywać imprezy,których treści są wątpliwe z wychowawczego punktu widzenia.
Dziekuję pani,że poruszyła pani ten temat.Rodzice interesujcie się swoimi dziećmi,bo one bardzo tego potrzebują.Czekają na wspólne zabawy,gry,rozmowy,wsparcie.Co się dzieje w naszych domach? Dlaczego nie chcemy znaleźć dla swoich własnych dzieci czasu? Prowadzę terapię z dzieciakami i jestem zaniepokojona.
Wyolbrzymienie i posługiwanie się nieobiektywnymi oraz niepełnymi materiałami, a także ogólne uprzedzenie do tematu- to jest to, co nasuwa mi się po lekturze tego artykułu.
Mam 20 lat. Od 7-8 interesuje się mangą i anime. Od 3 jeżdżę na konwenty. Mam za sobą również edukację w katolickim liceum, gdzie mieszkałam w internacie i siostry zakonne dobitnie pokazały mi, że ich zdecydowany protest, a wręcz nienawiść biorą się z NIEZNAJOMOŚCI TEMATU.
Szczerze powiedziawszy jeszcze NIGDY nie spotkałam się z osobą nazywającą przeciwników konwentów "ultrakatolami". Sami nakręcacie się swoją niechęcią do mangowej subkultury.
Dodatkowo, zgadzam się, że na konwentach można zauważyć ludzi z pewnym stopniem skrzywienia moralności. Jednak nie jest to wpływ konwentów, a dzisiejszych czasów i braku kontroli rodziców. Chce Pani przykładów? Proszę przejść się do publicznego gimnazjum- życzę powodzenia.
Proszę również zwrócić uwagę na średni wiek uczestników tego typu imprez. Są to ludzie młodzi- w okresie buntu. Każdy przechodzi taki czas, jednak z wiekiem to mija. Nie ustrzeże się przed tym nikogo. Każdy popełni takie błędy, jakie będzie chciał i wynika to jedynie z wychowania, a także kontroli rodziców.
Stwierdzam, iż GŁUPOTĄ było odmówienie współpracy z organizacją konwentu. Nie mówię tu już o samym patronacie, lecz jeśli ktoś wyciąga rękę i chce pokazać otwarcie co robi, a Państwo ją odrzucają i dalej pragną żyć w swoich ciasnych wyobrażeniach na temat Sodomy i Gomory na konwentach- gratuluję.
Nie wiem, czy wie Pani, co tak bardzo, poza kulturą japońską, przyciąga młodych ludzi? Jest to szeroko pojęta akceptacja i tolerancja. Młodzi buntownicy, chcący pokazać swoją indywidualność oczekują akceptacji swoich poglądów i szukają otoczenia, które spełni ich warunki. Nie jest to na zasadzie "wybierzmy mniejsze zło", lecz uważam, iż lepiej poświęcać się swojej PASJI z innymi, niż upijać się, brać narkotyki, palić i zachodzić w ciążę w wieku 16 lat w towarzystwie, gdyż takie towarzystwa też są w stanie nas zaakceptować.
Uważam również, że Pani niechęć wynika również z nauk Kościoła o jedynej słusznej orientacji jaką jest heteroseksualizm. Osobiście uważam, iż każdy ma prawo do szczęścia i wyboru partnera życiowego oraz możliwości poszukiwania własnej tożsamości nie tylko seksualnej.
Pani stanowisko jest bardzo subiektywne, gdyż nie bierze Pani pod uwagę dzisiejszych realiów, buntu młodych oraz ich toku myślenia, a także posługuje się Pani szczątkowymi informacjami.
Na konwentach poznaje się mnóstwo ciekawych ludzi, z niebanalnym punktem widzenia, a także z szerokim zakresem akceptacji (oczywiście do pewnych ogólnie przyjętych granic). Tutaj każdy może pokazać PRAWDZIWEGO SIEBIE i wie, że nie zostanie odrzucony. Poczucie przynależności, a także swobody w wyrażaniu siebie jest bardzo cenne w dzisiejszym świecie pełnym kłótni i oskarżeń.
Moim zdaniem Pani negatywna ocena zjawisk "konwentów" wynika z "patrzenia na nas z góry", a nie jak na równego sobie. Nie jest to postawa godna twórcy artykułu.
Dziękuję i życzę, aby do następnego artykułu przygotowała się Pani lepiej, bo ten zwyczajnie zniekształca rzeczywistość i tworzy negatywną opinię naszej subkultury.
Pozdrawiam
HENTAI (to nie jest TOKEN tylko RECAPTCHA (02-02-2012 21:38)
Pogódźcie się katole, jak śpiewa Inkubus Sukkubus w "Wake of the christian knights" (polecam posłuchać słów) "Tell them of the turning tide...". Zniszczyliście wiele cywilizacji i zaszczepiliście judaistyczną pustynną moralność prawie całemu światu. Perwersja ze sfery sacrum przeniosła się do sfery profanum, nawet wśród ateistów, a asceza, ból i cierpienia są gloryfikowane. Tylko Japonia może ocalić świat przed katolicką degeneracją i zepsuciem, ponieważ przez setki lat odcinała się od waszego zgubnego wpływy, tortur i śmierci, oraz zaborczej, ekspansywnej doktryny.
Gratuluję profesjonalizmu, droga Pani Redaktor. Nie ma to jak cytować nieistniejącą rozmowę z dyrektorem szkoły, traktować nagrania z serwisu youtube jako jedyne wiarygodne źródło informacji. Pani Redaktor, nie wiem, czy zauważyła Pani w swojej wypowiedzi pewnego rodzaju hipokryzję, ponieważ treści homoseksualne, okultystyczne i erotyczne pojawiają się nie tylko w "chińskich porno bajkach", ale również w literaturze współczesnej. Takie tytuły jak "Twilight", "Pamiętniki wampirów" czy inne serie w których porusza się miłość między wampirem a człowiekiem, są zapewne Pani znane. Jako pedagog powinna Pani również wiedzieć, że 90% literatury młodzieżowej porusza treści, z którymi kościoła katolickiego się nie zgadza z powodu doktryny - seks przedmałżeński, przedmiotowy stosunek do nagości i obcego ciała, orgie, pijaństwo - jak i z powodów moralnych - wykorzystywanie, poniżanie słabszych, etc. Zakładam, że jest Pani matką i po przeczytaniu pani artykułu wnioskuję, że w życiu nie wsadziłaby Pani swemu dziecku mangi do ręki. A obecną literaturę młodzieżową? Mam uwierzyć, że treści poruszane w nich są naturalne i nie powodują zboczenia oraz nie uczą złych zachowań? Proszę się temu przyjrzeć bardziej.
Jako osoba podróżująca po Polsce od ponad 5 lat, podróżująca na konwenty średnio 4 razy na rok, mogę zapewnić, że rzadko kiedy, bo tylko "wybitne" jednostki się tego dopuszczają, dochodzi do profanacji krzyża. Nikt nie niszczy dumy oraz honoru szkoły. Nikt, za przeproszeniem, nie sra pod gabinetem dyrektora, czy szcza na drzwi administracji. Proszę nie myśleć o polskich konwentach jako miejscu sodomy i gomory, ponieważ ZA GRANICĄ również takowe się pojawiają, mają bardzo podobne rozpisy atrakcji i na KAŻDYM znajdzie się coś dla uczestników 18+. Proszę zrozumieć, że jako dziecku bożemu powinna być znana Pani tzw. tolerancja kulturowa, nie jesteśmy już zamkniętym na innych państwem, które kisi się pod katolickim kloszem. Po przeczytaniu Pani artykułu wnioskuję, że zależy Pani aby na konwentach pojawiały się prelekcje o nauce Chrystusa. Proszę nie zrozumieć mnie źle, ale jako "innowierca" poczułam się artykułem niesamowicie urażona.
Proszę też zrozumieć jedną sprawę - manga i anime są tworem kulturowym kraju o niezwykle dziwnej historii i bardzo dziwnej społeczności obecnie. To, że jest to kraj pełen zboczeń- to raz. Dwa, nie dostosuje NIKT treści przedstawianych w ich tworach do Polskiej rzeczywistości, bo to się nie uda. Nie da rady zmienić dziedzictwa kulturowego innego kraju, by był przystępny w innym. Trzy- prócz treści erotycznych czy okultystycznych w mangach i anime pojawiają się treści poruszające sprawę śmierci, życia, problemów rodzinnych, gwałtu i życia po nim, niespełnionej miłości (czyli tak naprawdę chleb powszedni ukazany w ładnej formie), a także treści typowo fantastyczne. Proszę nie wrzucać wszystkiego do jednego wora, tak samo jak uczestników konwentów "normalnych" z "zdeprawowanymi".
Polska... Ciemnogród... Bądźmy dalej zacofani, blokujmy nowości, wszystko co nie jest katolickie! Cenzura na internet! Stop wolnośc słowa! Tak, co się z tym krajem dzieje... Zastanówcie się co aię stanie jeżeli będziwmy zakazywać wszyskiego. Tak, nawet z domu będziesz się bał wyjść bo dostaniesz wpiernicz. Oh zaraz, to już się dzieje... Oby tak dalej, to nawet Polski nie będzie ;)
Jestem trochę zdegustowana tak ograniczonym myśleniem osób zajmujących się tą sprawą mangi w Polsce. Zacznijmy od tego, że nasze media od dawien dawna mają jakiś problem z definiowaniem Anime. Wystarczy spojrzeć daleko za siebie, na DBka - też kiedyś o to spory były, nawet całkiem słuszne, bo telewizja chyba uznała, że wszystko co narysowane nadaje się dla dzieci - i tu był pierwszy błąd. Nie była to jednak wina M/A czy twórców, a ludzi, którzy nie mieli w tej dziedzinie żadnego pojęcia. Autorka tekstu podała za argument zły wpływ Pokemonów na dzieci. Również nie uważam, aby była to wina M/A, twórców czy (w tym wypadku) nawet stacji emitującej serię. To tylko i wyłącznie wina rodziców, których nie interesuje to, co oglądają dzieci - bo przecież jest to narysowane. Zero wpływu na rozwój dzieciaka - no ale przecież trzeba zrzucić winę na Mangę, bo na co, jak nie na siebie? Coście się tak tej mangi uczepili? przełączcie na Cartoon Network, byle jaki szajs podchodzi pod paragrafy dużo bardziej niż seria, która nigdy nie byłą przeznaczona dla małych dzieci. Wszystkim znane Atomówki walczą ze złem, łamią nogi, ręce, zabijają, a przy tym mają wielkie oczy i są urocze. Tom i Jerry, na wzajem rozwalają sobie głowy młotkiem i wciąż nic im nie jest. DD na okrągło uprzykrza życie Dexterowi i robi to z premedytacją, Ed Edd i Eddy co odcinek próbują w głupi sposób się wzbogacić. Nadal Manga taka zła? nie rozśmieszajcie mnie. Prosze więc włączyć na TVP KULTURA koło południa w soboty i niedziele - obejrzeć filmy Miyazaki'ego, które przecież tez są Anime, a niosą ze sobą jakas wartość i nadają się dla młodszych i starszych widzów. Proszę nie osądzać M/A po zobaczeniu jednego, błędnie wybranego tytułu, bo fakt faktem głupich serii ostatnio jak na pęczki, ale nikt nie każe komuś ich oglądać.
Konwenty... Moja mama interesuję się M/A odkąd pamiętam. Mam 21 lat. Sama byłam dzieckiem jak zaczełam jeżdzić na konwenty (3 klasa podstawowa!), walki w kisielu półnagich pań i panów na Reanimkach nie robiły na mnie wrażenia, było śmiesznie, byłam za młoda aby zauwazyć jakieś podtexty seksualne, które zauważają dorośli. Młodzież teraz jest inna niż kiedyś - i tutaj nie stanę w obronie konwentów. Przynajmniej nie całkowicie. Konwenty organizowane teraz różnią się znacznie od tych, które odwiedzałam kiedyś. Oczywiście - jest sporo plusów, lepszy dostęp do mangowych gadżetów zaowocował w super stoiska, cosplay na wyższym poziomie (choć niektórym się w dupach poprzewracało, ale to ich sprawa - kiedyś była to zabawa), MOŻLIWOŚĆ (niekiedy nie realizowana) zrobienia na prawdę ciekawych paneli ze względu na lepszą dostępność materiałów w oparciu o które można zrobić coś fajnego. Tutaj proszę pamiętać, że organizatorzy nie zawsze mają wpływ na konwent w takim stopniu, jak sobie autorka tekstu wyobraża. Konwent, choć realizowany przez konkretną grupę, w całości tworzony jest przez UCZESTNIKÓW. 12,13,15 latki nie stają się złe na konwencie mangowym - po prostu takie są. Konwenty zasilają szeregi niereformowalnych mango-dzieciaków, dziczu i yaoistek, i nie jest to wina organizatorów - proszę państwa, taką mamy dzisiejszą młodzież :]. Takie są realia, wcześnie się obudziliście, nie ma co :P. Także może następnym razem kiedy ktoś pójdzie ze skargą, niech pomyśli o tym, że Manga/Anime, organizatorzy, nie są winni temu, że ich "dziecko" ogląda gejowskie porno na komputerze. Konwenty do tego nie nakłaniają. Fakt faktem, tworzone są szeregi bezsensownych konkursów, ale to nadal fun. Co mają robić organizatorzy? nakładać pas cnoty nieletnim mango-dziewczynkom? Mother of god. Poniekąd potwierdza się moja teza dotycząca specyfiki dzisiejszych konwentów. Są ich dobre i złe strony, do tych drugich zapewne zaliczają się ludzie - wylęgarnia trollingu, która swoje miejsce znalazła już nawet na ACEPIE. Mało ciekawe panele, dziwne zachowania młodszych konwentowiczów. Ale co ja na to poradzę? to chyba nie moja sprawa. Organizatorzy konwentów powinni dopisać jeszcze jeden punkt regulaminu: "nie ponosimy odpowiedzialności za stopień zdebilenia pańskiego dziecka - prawdopodobnie było ono takie jeszcze przed zainteresowaniem się kulturą japońską". Bo przecież kultura japońska nie jest zła, ulega jedynie wypaczeniu dzięki temu jak jest przedstawiana.

P.S. "dziewczyny udają lesbijki, a chłopcy homoseksualistów". Po raz kolejny dowiaduję się, że lesbijka nie jest homoseksualistą. Bo przecież homoseksualizm to dzieło szatana, a lesbijki są takie urocze, więc dziełem szatana być nie mogą.

Pozdrawiam.
Jak Pani może wypowiadać się o czymś, czego w ogóle nie zna? Byłam na kilku konwentach, oglądałam praktyczne konkursy yaoi z uśmiechem na ustach, nakupowałam się wielu przypinek z postaciami z moich ulubionych serii, poznałam masę cudownych ludzi, przytulałam obcych, którzy chodzili z karteczkami z napisem "hug me", wróciłam i jestem normalnym człowiekiem. Nie mam problemów psychicznych, ani nic. Uwielbiam Yuri, Yaoi, sama jestem biseksualna, ale czy jest we mnie coś niepokojącego, co może zagrażać społeczeństwu, czy jestem złem, tylko dlatego, że jeżdżę na konwenty i dobrze się bawię? Jeśli ktoś nie lubi Yaoi lub Yuri, nie chodzi na panele, proste. Nikt nie zmusza ludzi do uczestniczenia w nich, ani oglądania. Uważam, że ludzie na konwentach są cudowni, raczej uczciwi (zostawiłam swoje wszystkie rzeczy w ogólnym sleep roomie i nikt mi w nich nie grzebał). Na konwentach rozwijam swoje hobby, a według Pani lepiej, żebym siedziała w domu przed komputerem, tak? W ogóle co Pani da ten artykuł? Nawet, jeśli rodzice zabronią dzieciom jeździć na konwenty, one i tak będą oglądały anime na komputerze, czytały mangi (jeśli nie swoje, to pożyczone od znajomych) więc odwołanie konwentów nic nie da XD ten artykuł nie ma sensu, nie spowoduje nim pani ustawy zabraniającej organizowania konwentów w szkołach, dzieci nadal będą oglądać anime, czytać mangę. Ja uważam konwenty za coś pożytecznego, również edukującego. Dlaczego przyczepia się Pani do czegoś, co ma ogrom zalet, a minimalne ilości wad? Bardzo zdenerwował mnie ten artykuł i ilość bzdur w nim wypisanych. Niech Pani pojedzie na konwent, pozna ludzi, a dopiero potem pisze artykuł, a nie ocenia to wszystko na podstawie kilku filmików z YouTube.
bez przesady. jestem osobą wierząca i chodząca na konwenty i nie widze w tym nic absolutnie zlego
Konwentami zajmuje się od wielu lat, a anime oglądam od dziecka. W obecnej chwili jestem człowiekiem dorosłym, a nawet mogę rzec, że ze względu na ukończony kierunek także wykształconym, jeśli chodzi o sprawy etyczne. Mimo wychowania w wierze katolickiej, chrześcijaninem nie jestem. Nie zgadzam się w wielu sprawach (min. doktrynalnych, które były podstawą mojego odejścia od wiary), ale potrafię mieć szacunek do kościoła (jako instytucji). Jednak jeśli chodzi o samych wierzących, to niestety mój stosunek już jest negatywny. Jako człowiek "niewierzący" (chociaż nie jest to w pełni właściwe słowo, ponieważ jestem deistą) śmiem twierdzić, iż jestem dużo bardziej moralnym człowiekiem od niejednego chrześcijanina. I nie chodzi mi tu o żadną hipokryzję wielu katolików (typu "u innych błędy widzi, a u siebie nie"), ale o zwyczajne bycie złym człowiekiem. Nie twierdzę też, że jestem święty. Mimo to jestem bardzo przywiązany do moich wartości, z których część pokrywa się nawet z katolickimi (mimo wychowania na japońskich bajkach!). A wielu katolików niestety nie jest w ogóle związana z takimi wartościami, jeśli nie przynoszą wymiernych korzyści (przynajmniej społecznych - np. że będą dobrze postrzegani przez proboszcza bo sypną na tacę lub będą co niedzielę w kościele). Taka prawda. Ale czy to wina kościoła? Być może jakaś jest, ale przede wszystkim to wina samych ludzi (czyli tych "wierzących"). Jest jeszcze drugi typ ludzi, których nazywa się "ciemnogrodem". Są to fanatycy, dla których boskie miłosierdzie jest równoznaczne z paleniem na stosie każdego, kto ma inne zdanie. A nie tędy droga. Miłosierdzie i pomoc bliźnim polega na tym, że owszem - znajduje się błędy is tara się im zapobiec, ale szuka się też dobrych stron i je stara się uwydatniać przede wszystkim. Jak w kościele pojawiły się wspomniane przypadki pedofilii to wielu krzyczało "zniszczyć kościół". I miło było tego słuchać prawdziwym katolikom? Z pewnością nie. Nawet mi nie było przyjemnie na to patrzeć, bo uważam że to wina poszczególnych ludzi, a nie organizacji (nawet jeśli ma jakieś wady, ale jej cel jest szczytny). Ale zaraz, zaraz... to dlaczego teraz katolicy, którzy sami padali ofiarą takich generalizacji, robią to samo? Tacy właśnie ludzie szerzą przemoc - nie, nie fizyczną, ale psychiczną. Prześladują innych, zamiast ich zrozumieć i im pomóc. A Bóg przecież kazał miłować każdego, a to znaczy także tolerować. Nie, nie mówię, że akceptować w pełni. Po prostu jeśli ktoś wg. nas popełnia błąd, to należy wykazać chęć współpracy, a nie "spalenia go na stosie". Niestety fanatycy tego nie rozumieją, po prawda wg. nich jest jedna. Ale skoro tak, to czemu tą samą Biblię interpretuje się na wiele sposobów i w historii kościoła było tak wiele schizm (co więcej niektóre odłamy, które uznano potem za heretyckie, bywały reprezentowane przez papieży)?

Proszę wybaczyć mi za tak długi wywód. A także za to, że skupiłem się na trochę innej sprawie (mimo iż powiązanej). Jednakże chciałem przez to pokazać, że prawdziwy katolik, który szanuje wartości chrześcijańskie, nie będzie oczerniał innych tylko dlatego, że są inni. Bo ja tu nie widzę nawet próby zrozumienia, a jako człowiek wykształcony (proszę wybaczyć tą bucerkę) wiem, iż KAŻDA inna kultura (czy subkultura) wymaga wpierw zrozumienia i szukania prawdy, zanim się ją oceni. Inaczej będzie to tylko czcze gadanie i grafomaństwo (jeśli ktoś akurat pisze). I po prostu krew mnie zalewa, gdy nie widzę nawet chęci zrozumienia i szukania prawdy przy jednoczesnym tak wielkim potępieniu. Większość stereotypów się z tego bierze, że zamiast poznać i zrozumieć, to oceniamy.

A dla smaku dodam jeszcze pewną ciekawą wiadomość dla katolików, by "uważali" na swoich księży. Miałem kilku naprawdę świetnych wykładowców-księży, którzy na swoich zajęciach mówili min. o różnych koncepcjach powstania życia (naukowych, żadnego stworzenia ex nihilo przez Boga nie było) i to bardzo poważnie zastanawiając się nad nimi. Prawdziwi filozofowie, którym wiara nie przeszkadzała myśleć i poznawać. Ale zaraz zaraz - przecież to herezja! Jak ksiądz może mówić, że świat powstało inaczej niż w 7 dni? A jednak może. I kościół o tym wie, ale "ciemnogród" niestety nie rozumie i atakuje... najgorzej, że przy tym wystawia tak złą ocenę chrześcijaństwu.
Powiem szczerze: z jednej strony rozumiem obawy o tym co się dzieje na konwentach, bo rzeczywiście nie można dopilnować wszystkiego co się dzieje. Ale z drugiej strony społeczeństwo (zarówno młodzi jak i dorośli) i tak są kształtowani przez swoich rówieśników i jest na nich w pewnym stopniu wywierana presja. Jeśli ktoś ma zbyt słabą wolę, aby być asertywnym lub po prostu przerwać/wycofać się z tego co robi to nic się tak naprawdę na to nie poradzi.

Jeśli chodzi o zachodzenie w ciążę na konwentach:
nie rozumiem czemu aż tak się tym przejmujecie skoro nawet jeśli zostanie to absolutnie zabronione na konach (w sensie: uprawianie seksu) i będzie nawet to specjalnie pilnowane to nie powstrzyma się tego poza konwentem. Równie dobrze para, która chce uprawiać seks może po prostu wyjść lub spotkać się w innym terminie i wyjdzie prawie na to samo. To ich własna decyzja.

Ja osobiście mam bardzo miłe doświadczenia z konwetami i nie widzę w nich nic zdrożnego, nawet w takich panelach, które tematycznie związane są z erotyką lub okultyzmem. Jest to tylko dla zabawy, a trzeba brać również pod uwagę fakt iż każdy wa wolność wyboru, religii oraz słowa, a erotyką jako taką i tak jesteśmy otoczeni (nawet wychodząc po prostu z domu).

Tak więc nie jestem w 100% ani za ani przeciw, chociaż ja sama byłabym mocno zawiedziona, gdyby z tak według mnie marnych powodów odwoływać konwenty, na których można poznać naprawdę świetnych ludzi oraz mieć naprawdę fajną zabawę.
pączuś (02-02-2012 23:04)
usunięto - admin
Witam, sądzę, że Pani artykuł jest bardzo powierzchowny i w większości bezpodstawny. Ja uczestniczę w konwentach regularnie od 4 lat, to tam tak naprawdę poznaje się najwspanialszych ludzi. Wsadziła Pani wszystkich do jednego worka, a osoby które przeczytały ten artykuł sądzą, że na konwentach odbywają się grupowe orgie i przepraszam, że powiem prawdę ale WCALE się tak nie dzieje. Po pierwsze osoby, które tam przyjeżdżają interesują się nie tylko mangą i anime, ale również kulturą japońską, chcemy ją chociaż minimalnie do siebie przybliżyć, skoro nie stać nas na wycieczkę która kosztuje od 10 tys. od razu muszę powiedzieć, że kultura japońska CAŁKOWICIE różni się od naszej. Tam coś takiego jak to straszne "yaoi" czy "yuri" są zupełnie naturalne, a odbiorcami homoseksualnych mang o mężczyznach są... młode kobiety. Kultura japońska jest pod tym względem bardzo wyrozumiała. Mangi czy anime tego typu wcale nie zachęcają do homoseksualizmu, one po prostu uczą tolerancji, czego bardzo brakuje jak widać w tym kraju. Po drugie kolejną sprawą którą poruszę jest to, że na konwentach odbywa się wiele paneli, dyskusji na temat Japonii, muzyki, kultury i historii. To że odbywają się atrakcje jakie Pani przytoczyła to inna sprawa- a to że czyjeś niewychowanie dzieci nie potrafią się zachować na takich panelach to wina rodziców, a nie nas, braku poświęconego im czasu, miłości i rozmów i to tym powinniście się zająć, a nie odwoływać spotkania setkom osób, których konwenty są jedną z ważniejszych rzeczy w życiu. Czy Pani w ogóle pomyślała, że przez odwołanie konwentu zniszczyła Pani pracę, zaangażowanie i pasję wielu osób. Czy Pani w ogóle wie czym jest cosplay? Ile czasu i pieniędzy trwa jego przygotowanie? A co z osobami które od pół roku tworzą stroje aby wziąć udział właśnie w tym cosplayu, który umożliwiłby im spełnienie marzeń i wyjazd do Londynu? To dopiero jest coś nie do przyjęcia. Obwinia Pani wszystkich, za zaledwie kilka incydentów, z którymi tak naprawdę Pani nie miała żadnego kontaktu. A co do tych ciąż. Przepraszam ale jeśli czyjaś córka pójdzie na domówkę do znajomego i tam pijana by zaszła w ciążę, to kto by brał za to odpowiedzialność, rodzice osoby która ją zapłodniła? Powinniście się zająć wychowaniem młodzieży w rodzinie, a nie wśród innych osób, to przecież wina rodziców że dzieci nie wiedzą czym jest sex. A słyszała Pani co się dzieje uwaga! w podstawówkach i gimnazjach? Że tam dzieci bawią się w"słoneczka" i co zamknie Pani szkołę? I co osoby które mają jakąś pasję mają teraz zrobić? Mamy iść pod most i chlać codziennie piwo? Tego od nas oczekujecie? Żeby zamiast spotkać się na konwencie i rozwijać zaintersowania, mamy iść do klubu, wpić a potem Was zaczepiać na mieście i znowu byłyby pretensje?
Pani nawet nie ma pojęcia, czym dla wielu osób jest manga, anime, czy chociażby sama Japonia. Ja sama uczę się japońskiego, od naprawdę WIELU lat oglądam anime, czytam mangi i mogę powiedzieć, że jest to najważniejsza część mojego życia, nic mi nie dało tyle radości, smutku, wzruszenia co to, oraz osoby, które poznałam właśnie przez fascynację kultury japońskiej co więcej dało mi to wiele inspiracji życiowej.
Jestem katoliczką i jestem oburzona Pani tekstem, brakiem wiedzy i nietolerancji, która to właśnie wśród katolików jest najpowszechniejsza. Dziękuję.
Do dst.Tak prowadzę blog, przed którego otwarcie wyświetlana jest informacja, o tym że zawiera treści dla dorosłych czytelników. W końcu żyjemy w wolnym kraju, internet jest jedną z form otwartego wypowiedzenia się. I nie wiem co mój blog ma wspólnego z atrakcją prowadzoną przeze mnie na konwencie? No tak "jak cie widzą, tak cię piszą". Jak ciągle nam daleko I w ogóle, dlaczego do jednego worka zostały wrzucone obok siebie atrakcje twórcze, poznawcze, manualne, edukacyjne i ich wizerunek został zepsuty przez opis wymyślonego przeze mnie konkursu. To boli mnie bardzo, że przeze mnie osoby które tak starają się aby pobyt na konwencie niósł za sobą formy edukacyjne, informacyjne i rozrywkowe, ucierpiała przez to ich praca. Boli mnie to.

Zanim 5 lat temu zaczęłam jeździć na konwenty, chodziłam na pielgrzymki. Ba i to nie byle jaką, bo najdłuższą w Polsce, prowadzoną przez wspaniałego ks. prof. Jana Perszona. Przestałam chodzić ponieważ zauważyłam, że część uczestników jest obłudna. (pielgrzymka to naprawdę świetna sprawa, polecam każdemu choć raz przejść cała Polskę o własnych nogach) Wiec jednego roku postanowiłam pojechać na imprezę związaną z moim zainteresowaniem. I cieszę się że od tamtej pory, kilka razy w roku jadę "naładować akumulatory" na konwentach. Poznałam i wciąż poznaję nowych ludzi. Wielu ciekawych rzeczy dowiedziałam się i wciąż odkrywam coś nowego. Pewnie i któregoś dnia przestanę jeździć na konwenty, i uważam że wspomnienia jakie z nich wyniosę będą jednymi z najlepszych.

A to że zdarzają się atrakcję o tematyce ecchi/hentai/yaoi/yuri wynika z specyfiki związanej z japońskim społeczeństwem, gdzie w metrze między babcią, a nastoletnią uczennicą, siedzi biznesmen czytające komiks erotyczny dla dorosłych. I to jest normą. A u nas nie jest inaczej? Wchodzę do kiosku ruchu, czy w ogóle stoję przed kioskiem i na najwyższych półkach patrzą się na mnie, dorodnie obdarzone panie tak jak Pan Bóg je stworzył. Erotyka afiszowana jest w reklamie telewizyjnej, bilbordy, gazaty, na stronach np. interia.pl w dziale męski zawsze jest pokazana galeria najpiękniejszych ciał, czy poradniki seksualne. I to jest normalne.... A jak ludzie widzą erotyczny komiks to się burzą. A jak większość mężczyzna ogląda filmy na stronach XXX, to to jest normalne.

Jak dzieciaki zostały wychowane w domu takie przyjeżdżają na konwenty. Organizatorzy ich nie wychowają, ba nawet budynek, w którym odbywa się konwent ich nie wychowa.

Pracuje sezonowo w księgarni, w której jest duży dział mang. Sama pilnuje aby dzieciaki wybierały przeznacozne dla nich tytuły. Jednym razem przychodzi ojciec z córką i wybierają dla siebie mangi. Ojciec podsuwa dziewczynie mangę przeznaczoną dla dorosłych (Futari no ecchi) zwracam mu uwagę, że to nie jest raczej tytuł dla nastolatki (16 lat jak sie potem dowiedziałam), ale on uśmiechnął się i powiedział.
"Jestem ginekologiem. Ja z moimi dziećmi rozmawiam otwarcie i rozmowy na temat sexu i literatury wokół niej mamy za sobą. Taki komiks jej nie zaszkodzi, ba, a nawet rozśmieszy, bo to jednak dobra komedia, nie sądzi pani?"

P.S. Prosiłabym jednak o jakieś przeprosiny lub odwołania połowych tych kłamstw, które zostały zawarte w tekście.


Lola Sete-Partis (03-02-2012 02:33)
Aha jeszcze jedno.
Dziękuję za darmową reklamę.
CO ZA STEK BZDUR. Pani Magdaleno, dlaczego pani wypowiada się na temat tego, na czym Pani nigdy nie była? Chce pani wiedzieć, dlaczego jest taka wzmianka w regulaminie? Bo ludzie mogą wychodzić gdzie chcą w godzinach od 6 do 22. Na przykład do znajomych, gdzie mogą się, brzydko mówiąc, puścić. Jak ja kocham ludzi, którzy NIGDY NA KONWENCIE NIE BYLI, a wypowiadają się, jakby byli co najmniej na dziesięciu... Pozdrawiam, na przyszłość życzę nieco więcej rozumu i mniej powierzchowności.
Chciałam napisać jakiś sensowny, inteligentny komentarz, ale, bardzo przepraszam, nie jestem w stanie, ponieważ wciąż śmieję się jak głupia
W pewnym sensie rozumiem obawy przedstawione w tym artykule, ale z drugiej strony... Nie przesadzajmy. Wystarczy włączyć telewizor i obejrzeć wiadomości. Czy czasem tam "dzieci" nie dostaję większej dawki wszystkiego, co negatywne? W dodatku, błagam... wszystko trzeba robić w sposób inteligentny. Jak się nie myśli, to i film, i książka, i muzyka, i WSZYSTKO jest w stanie nam zaszkodzić.
Radykalni katolicy zawsze znajdą problem tam, gdzie go nie ma. Zajmijcie się lepiej waszymi księżmi, którzy molestują małe dzieci :)
Rodzice są chyba odpowiedzialni, i powinni wiedzieć gdzie wybiera się ich dziecko. Plany są dostępne na długo przed samym wydarzeniem, więc w czym problem, żeby się zapoznać? Co wam to przeszkadza? Bo mi przeszkadza to, że za osądzanie i wydawanie opinii bierze się osoba, która nigdy w takim wydarzeniu nie uczestniczyła. W internecie widziałam wiele rzeczy, i w tym momencie chyba panią zmartwię - nie wszystkie okazały się być prawdziwe. A chłopcy z filmiku? Odpowiadają za siebie, mają 18 lat, a jak rodzicom przeszkadza że dzieci mogą to zobaczyć, niech zaczną je lepiej pilnować.
Shi-chan (03-02-2012 21:12)
usunięto - admin
Mateusz
7
1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

Jakże to smutne by ludzie mający się za prawych i oddanych Bogu, pisali rzucając kamieniami i mający się za tych bez winy

Jakże to smutne Panie, by nauka Twa, takie przynosiła żniwa

Wybacz Panie błądzącym i wybacz im, iż sędziami w Twoim imieniu się stają
Dzień dobry, a właściwie dobry wieczór bo już późno.
Od dłuższej chwili zastanawiam się czy reagować na ten artykuł czy nie, jednak uznałam, że nie mogę go zostawić tak bez odpowiedzi. Podsumowując - osoba, która nie zna świata konwentów uzna to za zło, siedzibę seksu, dewiacji i w ogóle samych najgorszych rzeczy, na które biedne i niewinne dzieci, których zło tego świata nie dotknęło mogą trafić i zostać bezpowrotnie skrzywdzeni. Oh, przepraszam, starałam się nie być cyniczna. Opowiem Wam pewną historię. Będąc w gimnazjum zainteresowałam się mangą i anime. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęłam chodzić na spotkania pewnej wspólnoty katolickiej. Zaczęłam z nimi jeździć na wyjazdy, spotykać się, uczestniczyć wspólnie w Mszach Świętych i innych nabożeństwach, równocześnie poszerzałam swoją wiedzę na tema Azji i jej kultury. Pokochałam tamtejszą muzykę, kinematografię, tamtejsze seriale. Stały się one dla mnie często źródłem motywacji ale też dobrym sposobem na odstresowanie. Gdy poszłam na studia po raz pierwszy odważyłam się pójść na konwent. I nigdy nie będę tego żałować. Poznałam tam wspaniałych ludzi, poszerzyłam swoją wiedzę, wzięłam udział w wielu zabawnych panelach. I czas spędzony na konwentach cenię sobie równie mocno jak czas poświęcony Wspólnocie. Tak, nadal należę do Wspólnoty, pomagam w organizacji wyjazdów. Nawet jutro jadę na zjazd Wspólnot z różnych regionów.
To co zostało opisane w tym artykule... kojarzy mi się z typową cechą mediów - wyciągnąć na wierzch same negatywne cechy, aby tylko zrobić sensację. Przepraszam, jeśli kogoś to urazi. To, że dziecko przekona rodzica, że "jedzie do szkoły" i ten je tylko dlatego puści bo w szkole? Śmieszne, jeśli rodzicowi wystarczy tylko taka wiedza...? W momencie jak ja szłam na swój pierwszy konwent to moi rodzice wypytali mnie dokładnie co to jest - a nie potrzebowałam ich zgody czy nawet pieniędzy na wstęp. Do tej pory nie mają nic przeciwko moim wyjazdom. Próbując zamykać konwenty, nie zaprzestaną Państwo rozprzestrzeniania się tych negatywnych cech. Dlaczego? Bo zakazany owoc smakuje najlepiej. Prawda stara jak świat prawda? A młodzież przyciąga to jeszcze bardziej.
Na konwentach powiększamy swoją wiedzę, poznajemy ludzi, przyjaciół! Wiele osób, których poznałam na konwentach stało się moimi przyjaciółmi, ba, nawet dzięki nim poznałam przyjaciółkę na moim roku! Gdyby nie one, pewnie nigdy byśmy nie zaczęły ze sobą rozmawiać.
„nie odpowiadają za szkody moralne i zdrowotne uczestników imprezy” - na schodach w czasie przerwy też można się wywrócić i połamać, kolega/koleżanka z ławki może zachęcać do łamania pewnych zasad. Nie ma sensu zwalać wszystkiego na imprezy masowe. Hentai/yuri/yaoi - zachodniej odmiany tego widzę pełno w masowej telewizji, teledyskach, filmach, wiadomościach. WSZĘDZIE.
Ehh. Prosiłabym o nie generalizowanie i nie oczernianie czegoś o czym nie ma się pełnej świadomości. Zapraszam Panią na konwent, z chęcią spędzę z Panią te dwa dni i pokażę jak ten czas wygląda z mojego punktu widzenia. Zamiast oczerniać i zakazywać może by tak próbować wychować młodzież/dzieci, żeby nie ulegała wpływom yaoi/yuri itp? Zresztą, zamykając konwenty, czy próbując dążyć do tego uderza Pani w osoby dla, których powyższe rzeczy nie mają znaczenia, które ich nie lubią, zabiera im Pani możliwość uczestnictwa w czymś co kochają.
Pozdrawiam.
Droga Pani Magdaleno, jako jeden z konwentowiczów pragnę oznajmić, że jak to pani określiła "praktyczne konkursy”, w których nastoletnie dziewczyny udają lesbijki, a chłopcy homoseksualistów" są dostępne dla uczestników powyżej 18 roku życia. To raz. Dwa, a słyszała pani przypadkiem kiedykolwiek, żeby osoba interesująca się mangą i anime zrobiła komuś krzywdę, coś komuś ukradła, lub nie akceptowała go za jego rasę, wygląd bądź poglądy religijne? Jeśli powie pani tak, to nie miała pani do czynienia z rasowym fanem.
Pozdrwiam, jeden z twórców atrakcji
Mateusz
7
1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

Jakże to smutne by ludzie mający się za prawych i oddanych Bogu, pisali rzucając kamieniami i mający się za tych bez winy

Jakże to smutne Panie, by nauka Twa, takie przynosiła żniwa

Wybacz Panie błądzącym i wybacz im, iż sędziami w Twoim imieniu się stają
Mam 49 lat, mam 3 dzieci (2 córki i 1 syna) i chodzę z nimi na konwenty, bo sam jestem fanem japońskiej popkultury. Znalazłem link do tego artykułu na pewnym serwisie mangowym. Czuję się nieco oburzony tym artykułem. Dlaczego Kościół Katolicki uzurpuje sobie prawo do wychowywania moich pociech? Co wam przeszkadza w tym, że w szkołach są organizowane konwenty? Tak bardzo was boli, że wychowujemy dzieci po swojemu? Jak tak bardzo jesteście zniesmaczeni konwentami mangowymi, to po co w ogóle zagłębiacie się w ten temat?
Czytając artykuł można odnieść wrażenie, że autorka chciała przekazać czytelnikom myśl typu "nie lubię dżemu truskawkowego, czyli jest on zły i trzeba go zakazać". Katole to tacy "eksperci", którzy wiedzą lepiej, co zrobić z twoim życiem od ciebie samego. Oczywiście nie bronię wam posiadania własnych poglądów i ich głoszenia. Ale z takim nastawieniem tylko zniechęcacie ludzi do siebie. Oby się to obróciło przeciw wam.
bzduraszki podobne to tych opowieści o harrym potterze. no chyba zaraz odłoże komiks, żeby już na zawsze nie zostać dewiantem seksualnym i nie pójsc do piekła. a poźniej się pomodle, tak na wszelki wypadek. no śmiechu warte.
tengu-miszcz (04-02-2012 01:15)
Na stos sodomitów!
Co tu sie dzieje... Prosze nie porownywac tresci konwentow z filmikami udostepnianymi w internecie. I ze niby panele ecchi/yuri/yaoi niszcza psychike? Na pewno nie ludzi od 15 roku zycia, ktorzy juz maja wyksztalcone wartosci moralne i wiedza ze to co tam sie dzieje to tylko zabawa. Czy slyszala Pani o przypadku gwaltu/napastowania seksualnego przez osobe lubiaca anime i mange i majaca normalny dom i srodowisko? Bo ja nie. A o podobnych sprawach przez dzieci zyjace w zepsutym, nakrapianym alkoholem srodowisku? Pamietam pare takich spraw. Niech pani nie robi z 15/18 latkow 7 letnich dzieci, ktore wszystko czego doznaja biora za prawdziwe i normalne. Aa, co do watpliwosci przestrzegania ograniczen wiekowych. Na panele yuri/yaoi oznaczonych 18+ nie wpuszczano mnie, byla weryfikacja dowodow. Z Pani tekstu wynika ze jestem naprawde zepsuta osoba: mam 18 lat, bede cosplayerem na Love3, lubie historie tego szatanskiego pomiota zabijajacego swoich [lubie mangi o demonach w ogole, o nie!] , od paru lat lubie yaoi[...]
Z ciekawości zajrzałem na profil pisma na facebooku, a tam cisza... młodzi ludzie to chyba raczej tam się teraz uzewnętrzniają? więc dlaczego spamujecie tę stronę? Wytłumaczenie mam jedno - boicie się najwyraźniej podac imię i nazwisko. nie dziwię się, sam bym się wstydził udziału w takich imprezach.
Dzięki za ten art.
Z całym szacunkiem dla autora tekstu, ale nie daj, że jest On napisany w sposób, aby postawić konwenty w kompletnie negatywnych barwach, to tak na prawdę godzi w nasz honor. Organizatorzy konwentów starają się jak mogą, aby nie odbywały się libacje (każda osoba będąca pod wpływem alkoholu jest wydalana z terenu konwentu) ani żadnych stosunków seksualnych. Wszyscy - organizatorzy, ochrona, helperzy jak i sami konwentowicze staramy się aby na konwentach nie dochodziło do żadnych sytuacji, które mogły by być odebrane w sposób niemoralny, czy też (jak dla was) satanistyczny. Konwent to miejsce, gdzie nastolatek zafascynowany światem M&A oraz kulturą japońską, może spotkać podobnych sobie ludzi, o podobnych zainteresowaniach, podzielić się odczuciami do różnych anime, czy też poszerzyć swoją wiedzę. Dziwne jest to, iż nigdy wcześniej nie robiliście z powodu naszych imprez PROBLEMÓW. Rozmawiałam z nauczycielami pracującymi w niektórych placówkach, gdzie odbywały się konwenty. Byli po naszej stronie, podobało im się, że udzielamy się, że jesteśmy kreatywni i coś nas łączy prócz alkoholu. Wiem, że była konferencja, w której było spotkanie właśnie nauczycieli i kilku osób wyżej postawionych. Była tam osoba, która po jednym filmiku oskarżała nas o całe zło, ale były też osoby, które nas broniły. Chyba jednak lepiej nas znają osoby, które choć raz znalazły się w tłumie zbierającym się na Cosplay, niż osoby, które opierają się tylko na filmikach, gdzie znalazła się jakaś dwójka idiotów i poszła się kochać w kiblu i w ten sposób zepsuła opinię wszystkim. Pomyślcie nim znów zaczniecie nas negować. Wiele osób z naszego grona jest wierzących, a jeśli nie jest to musi mieć ku temu powody. Takim powodem może teraz być chociażby ten artykuł. Potępiacie nas.
midori (04-02-2012 21:37)
tl;dr
Dziwne , wciąż tutaj wiele osób tutaj sie oburza, że sie fanów mangi oskarża o same złe rzeczy, ze niby na podstawie jednego przypadku, a jak wpisałam przed chwilą w wyszukiwarkę na yotube praktyczny konkurs yoi i yuri to mi wyskoczyło conajmniej 150 takich filmików, i to nie wciąż te same , ale praktycznie na każdym jest inny skład osób, i w dodatku z róznych konwentów, Kraków, Wrocław , Warszawa i inne, a więc jest to powszechna praktyka na tych waszych spotkaniach a nie jeden przypadkowy incydent, Jak sie przejrzy dokładnie wasze strony, to również znajdziemy pikantne filmy a nawet zdjęcia i wasze teksty opisujące jak wspaniale sie bawiliście odgrywając sceny homo i tym podobne....nie rozumie tego waszego bełkotu o co Wam chodzi drodzy konwentowicze....
Sadzac po ilosci komentarzy trafiła Pani w samo sedno.W 100% zgadzam sie z artykułem i treścią- jak wiadomo najtrudniej zacząc zmieniać świat od siebie uczestniku konwentów!
Już się chyba im naprawdę nudzi, znów się ktoś wypowiada na temat na którym się nie zna i niema ochoty się się nawet nim zainteresować. Jeszcze trochę i nas wszystkich (osoby które jeżdżą na konwenty) będzie ścigać jakaś inkwizycja i traktować jak jakieś wiedźmy w średniowieczu..

Niemożna przecież krytykować ludzi za zainteresowania ani za ich styl bycia nie wykazując żadnej próby zrozumienia tematu.
Widze ze temat wraca co jakiś czas
Polecam ku przypomnieniu a nie wszyscy pewnie to widzieli i wiedzą co można spotkać w mandze
http://patrz.pl/filmy/id/252748
Najprościej krytykować. Jako osoba, której pasją jest podróżowanie oraz kultura Japonii (jednym z moich marzeń jest by kiedyś odwiedzić ten kraj) często korzystam z okazji by choć trochę poczuć klimat Kraju Kwitnącej Wiśnii, i wyjeżdżam na tego typu wydarzenia. Takie podróże odbywam już od blisku 3 lat, i niestety, nigdy nie byłem w stanie uświadczyć takiego zachowania jakie jest opisane w artykule. Znów niestety, muszę zaznaczyć, że wiele "faktów", które zostały wymienione przez Państwa redaktorów mija się z prawdą co rzuca negatywne światło na wasz Przewodnik. Przecież głównym celem Przewodnika o tej tematyce jest naprowadzanie, a samo podawanie nieprawdziwych informacji (celowo lub nie) mija się z nim. W związku z czym niestety, jestem zdegustowany ponieważ poczułem się mocno urażony przez Kościół, czy też jego wysłanników. Byłem wychowywany w wierze Chrześcijańskiej od małego i nigdy bym się nie spodziewał by ktoś ingerował w moje marzenia, czy moje pasje, mówiąc mi, że to co robie jest sprzeczne z moją wiarą. Uważam, że to co wyróżnia życie każdego człowieka to właśnie jego pasja, jego kunszt i ta radość jaką mu ona sprawia. Ten artykuł jednakże wydziera mi ją trochę z serca, co niewątpliwie rani mnie. Na popracie moich słów chciałbym dodać iż byłem uczestnikiem "Praktycznego konkursu", którego temat został poruszony. I znów, nie mogę zgodzić się z rzekomymi faktami. Wbrew założeniom autora, nie czuję jakoby zabawa na tym konkursie jakkolwiek wpłynęła na moją orientacj seksualną. Na podstawie moich doświadczeń jestem w stanie stwierdzić iż Autor nigdy nie stawił się na żadnym z omawianych wydarzeń, jego słowa, przez które - jak mniemam - miała przemawiać ironia czy też sarkazm, celowo grą słów zmieniają znaczenia opisów atrakcji tak, że wydają się oburzające. Ostatnimi czasy zająłem się prowadzeniem reportaży, i niestety ale moim zdaniem dziennikarz, który chce przedstawić daną sprawę odbiorcom, powinien w tym celu zagłębić się w temat a nie sugerować się własnymi domysłami, których niestety nie można oprzeć na faktach. Na zakończenie, chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż w Państwa artykule możemy się natknąć na jawną mistyfikację i - nie potrafię tego inaczej nazwać - oszczerstwo względem Twórcy Atrakcji, któremu włożyliście w usta słowa cytując: "Jesteś zboczeńcem?". Każdy zainteresowany w temacie sprawdzi prawdziwość cytatu w artykule z opisem atrakcji, który mozemy znalezc w internecie, i (znowu) niestety nie pokrywają się one. Dodam tylko - Autor powinien z większym dystansem odnosić się do opisów atrakcji, których celem najcześciej jest w żartobliwy czy też satyryczny sposób zareklamowanie danego panelu/atrakcji/konkursu by przyciągnąć większą liczbę uczestników. Nie spodziewałbym się uświadczenia trumien na konkursie wstawania z grobu z gracją, a raczej układu kroków baletowych, mnóstwa śmiechu, potknięć i dziwacznych kroków celem rozśmieszenia publiki. Proszę o zapoznanie się z moją opinią i zweryfikowanie prawdziwośći słow Autorki artykułu.
Pozdrawiam Patryk Krawczyk
Uważa Pani że wszystkie mangi opowiadają o rozwiązłych pannach z biustonoszem w rozmiarze H, które uwodzą malutkich chłopców a potem każą im uprawiać seks z dużymi chłopcami a same w tym samym czasie oddają się wysłannikowi Szatana z pięciometrowym fallusem? Bo ja tak to odebrałam. Odebrałam również Pani tekst jako nagonkę na konwentowiczów, którzy rzekomo zainspirowani taki właśnie mangami i anime urządzają na świętym terenie polskich szkół sadomasochistyczne orgie z elementami pedofilii,nekrofili, urofilii i homoseksualizmu a wszytko to ukrywają za cudownymi sloganami typu "kultura Japonii" "kącik haiku" "warsztaty rysunku".
To tak jakby powiedzieć, że cykl filmów dokumentalnych o szympansach nadawanych na TVP1 jest pełen seksu (o Boże!te małpy kopulują na oczach dzieciątek), przemocy (O matulku samiec alfa został zaatakowany przez innego samca toż to skrajna przemoc), pedofilii oraz homoseksualizmu (ta małpa iska drugą małpę mimo, że między nimi jest 20lat różnicy i co najgorsze obie są tej samej płci!) a następnie stwierdzić, że z tej dżungli w której mieszkają szympansy trzeba zrobićdrugą Sodomę i Gomorę bo te małpiszony to samo zło. A to wszytko po obejrzeniu 5 minut dokumentu i spotkaniu jednej małpy w zoo. Tak właśnie nas Pani potraktowała. W podobny sposób inkwizycja, która działał ponoć wg prawa bożego, traktowała domniemane czarownice. Pani i pani podobni sa jak dla mnie naszą XXIwieczną Inkwizycją,a nie katolikami. Katolikiem jest moja mama, która mimo, że jest głęboko wierząca pozwala mi się zajmować tym bo uważa że tak jak ona kocha Boga tak ja kocham swoje zainteresowania a miłości nie można sie przeciwstawić. Ona dokładnie wie co się dzieje na konwentach bo jej pokazałam a ona sie nie wzbraniała. Ona w każdym widzi coś dobrego nawet w mieszkańcu Ośrodka Poprawczego.
Jestem zniesmaczona tym artykułem. Wie szanowna Pani że biją dzwony w kościele, ale nie wie Pani w którym. Nie można pisać o rzeczach, które zna się TYLKO z internetu. To tak jakby osoba niewidoma opisywała pejzaż Tatr.

Mam 20 lat, od prawie dekady z moim głównym zainteresowaniem jest kultura jak i popkultura Japonii. W ramach swojego zainteresowania uczę się języka japońskiego, pochłaniam literaturę i mitologię tego kraju. W tym roku mam zamiar dostać się na kulturoznawstwo dalekowschodnie na UJocie (gdyż moja pasja nie skupia się tylko na Japonii ale na całej Azji). A wszytko za sprawą emitowanych u nas od końca lat 90siątych Pokemonów, które Pani tak kulturalnie zbluzgała na podstawie jakiegoś dziecka, którego rodzice nie nauczyli że w portfelu się nie grzebie. Czytam mangę, oglądam anime i co gorsza od ponad trzech lat jeżdżę na konwentyi co gorsza zabieram na nie młodsze rodzeństwo.Jedno jest pewno, Pani nie jest katolikiem. Pani bliżej do ortodoksyjnego muzułmanina(nie obrażając ich, tzn muzułmanów, bo to w wiekszości ludzie dobrzyludzie), który wszczyna ŚWIĘTĄ WOJNĘ bo ktoś nie wierzy w to co pani. Nie bójmy się tego nazwać ŚWIĘTĄ WOJNĄ, którą chcę zasiać pani w sercach "szarych rodziców" za pomocą propagandy.
Konwenty to nie jest zło. Owszem zdarzają się różne sytuacje ale to nie tylko na konwentach lecz nawet i na koncertach czy pikniku. Sama byłam świadkiem jak jacycś nieletni chłopcy próbowali na teren konwentu wnieść alkohol i wie Pani co? Policja ich zatrzymała i nie było dla nich przejścia. Osoby nietrzeźwe są, kolokwielanie mówiąc, wyrzucane na bruk. Dla nas, mangowców istnieje jedna zasada- zero używek. A może od naszej "sekciarskiej" subkultury woli Pani dresiarzy, którzy zabiją Panią za to, że Pani idzie albo dziewczyny, które dawno temu poddały się defloracji za nowa pare jeans z Newyorkera? Powinna Pani jako pedagog szkolny zając się tym problemem a nie latać po Polsce i prawić innym moralitety. Widocznie nie umie utrzymać pani w ryzach swoich podopiecznych, skoro woli się Pani zajmować czymś takim.

PS. Zapomniała Pani nadmienić, że na takiej imprezie jaką jest konwent oprócz policji jest tzw punkt medyczny, gdyby ktoś zasłabł, skręcił sobie kostkę ect. ponieważ organizatorzy dbają o nas i robią to najczęściej non-profit. Szkoda, tylko że inni nie dbają tak o swój nos....
Mam 22 lata uczęszczam na konwenty od 5 lat biorę udział w konkursach yaoi i jestem gejem yaoista ;) i co z tego ? Kto zabroni mi byc uke ? Nikt , a na konwentach nigdy niewidzialem scen nagosci więc autorka niezłe zmysla ;) jesli trzeba to może sie ze mna Pani umówić na pogawedke ... Zabroncie jeszcze nam i młodzieży oddychać bo kosciol sie miesza we wszystko nawet w politykę żal . Kościół niech zajmie sie księżmi i niech zacznie płacić podatki jak my a nie kradnie z kieszeni bliźniego swego pozdrO
Nie wiem jak ... sprytnym paradoksalnie trzeba być żeby nie widzieć czegoś na oczy, ale demonizować to, żeby sobie wbić fałszywy obraz świata na stronkę internetową i zbierać laury, odrzucając tym samym zaproszenia by zobaczyć jak to NAPRAWDĘ wygląda. Tak, to prawda, fandom mangowy jest w pewnym odsetku moralnie upośledzony, ale GWARANTUJĘ, że odsetek ludzi "nienormalnych" w pani odczuciu jest mniej więcej taki sam, jak w zwykłym społeczeństwie, tylko, że nie chowają się w domach tylko zbierają się razem aby miło spędzić czas i czasem zrobić nawet coś dobrego (wnioskuję że o akcjach typu "Mangowy WOŚP" nawet pani nigdy nie słyszała, bo słyszeć nie chciała).

Polecam sobie podać rękę z niejakim księdzem Piotrem Natankiem, bo niedawno też przeżywaliśmy nalot tego typu "oskarżeń", a jak pamiętamy skończyło się to suspensą dla tego pana (już nie księdza, z technicznego punktu widzenia, a raczej sekciarza, jak to ujął kardynał Dziwisz). Mam jednak szczerą nadzieję, że nikt nigdy Pani nie zaatakuje tak, jak uderza Pani nas - czyli nie do końca szczerze, nie do końca wiedząc, czy pisze się o tym jest prawda, ale to nieważne bo mamy przecież takie medialne przebicie że Goebbelsowskie powtarzanie tysiąc razy kłamstwa jest prawdą.

Szkoda, że Ci wszyscy cudowni ludzie, którzy zajmują się organizacją i rozwojem młodzieżowego (i nie tylko) środowiska mangowego zostali zmieszani z błotem tylko dlatego, że garstce ludzi nie zabrania się (zgodnie ze standardami współżycia społecznego z resztą) głosić swoich poglądów, z którymi większość się nie zgadza, ale w przeciwieństwie do niektórych pseudo-redaktorów, toleruje je.
Soren (05-02-2012 09:42)
usunięto - admin
Odnośnie panelów emanujących seksualnością, chciałbym zwrócić uwagę na coś, czego szanowna Pani redaktor w swoim tekście nie ujeła - większość konwentów tego typu panele organizują późnymi wieczorami w nocy, a na niemal każdym porządnie zorganizowanym konwencie jest wzmianka, że osoby niepełnoletnie po godzinie 22 mogą przebywać tylko posiadając pisemną zgodę od rodzica. Jeśli rodzic nie podejmie stosownych kroków aby dowiedzieć się, na co pozwala swojemu dziecku - jest to bez wątpienia jego wina i porażka. Jeśli zaś chodzi o osoby pełnoletnie - to bez przesady, takie osoby już raczej miały do czynienia z tego typu treściami - w praktyce lub teorii- w znacznie większym stopniu.
Autorka tekstu powinna się zająć problemem głodu na świecie. Może to by jej wyszło a nie obrażaniem innych. Nie jesteśmy bandą zboczeńców. Jeżdżę na konwenty od 1997 roku i jakoś zawsze było pilnowane czy osoby wchodzące na sale 18+ te 18 lat mają skończone. Po za tym dużo więcej przemocy jest w szkołach i na zajęciach. Tu ludzie uczą się przynajmniej tolerancji, a nie palenia ludzi na stosie.
Mam wrażenie, że uczestnicy konwentów nie rozumieją jednego. Dla katolików pewne rzeczy są niedopuszczalne bez wzgledu na to, czy jest 18- czy 18+. Moralność dotyczy wszystkich. Bawienie się w homosksualne zbliżenia jest degrengoladą w każdym wieku. Autorka ma prawo to krytykować, bo jest osobą wierzącą i robi to w katolickiej prasie, która broni konkretnych wartości. Może dla japońców jest to normalne, dla nas chrześcijan - nie. Można się na to oburzać, ale mamy prawo do własnego zdania i włąsnych ocen.
Nie opublikowaliscie drugiej czesci mojego komentarza. Myslalam ze ludzie piszacy tutaj artykuly i zajmujacy sie strona sa bardziej... Dojrzalsi.
I Wy macie czelnosc reprezentowac katolikow? Nie dziwie sie ze ludzie podchodza do czynnych udzialowcow z taka niechecia.
piszecie że dzieci są agresywne po oglądaniu pokemonów, ale są to pojedyncze przypadki... to tak samo jak w waszym kościele, są też przypadki gdzie staruszki rzucają w "niewiernych'' kamieniami.....
Hah, niech pani najpierw zajrzy do polskich gimnazjów. ^^ Alkohol, papierosy, tabaka - nie ma tam w tym nic dziwnego, a pani tu o konwentach pisze... To tak jakby policjanci łapali złodziei cukierków, zamiast zająć się poważnymi sprawami. Gratuluję poczucia realności ;P
@barack obamba Nie spinasz się za bardzo ? Wybacz ale jestem jak to nazwałeś ''gimbusem'' a obejrzałam wszystkie tytuły które wymieniłeś (i także uważam je za bardzo dobre), ale jakoś wciąż chciałabym kiedyś pojechać na konwent. Nie generalizuj bo jeszcze upodobnisz się do autorki artykułu ;)
Droga Małgorzato, wypowiadająca się kilka komentarzy wyżej.
To, że autorka powyższego artykułu jest osobą wierzącą nie upoważnia jej... ba, ŻADNE wyznanie nie upoważnia do tego, by wypisywać kłamliwe rzeczy w ogólnodostępnym artykule. Zwłaszcza, że większość osób czytających te bzdury pewnie nie miało nigdy do czynienia z konwentami, a teraz, przez autorkę, zaczną je dostrzegać poprzez pryzmat zua, szatana i degeneracji młodzieży.
Proszę się w przyszłości zapoznać dogłębniej z tematem, a nie ślepo trzymać 'wartości katolickich'.
Odnośnie ostatniego zdania: a po co producenci aparatów fotograficznych umieszczają ostrzeżenia o tym, że na pasku może powiesić się dziecko? Zakażmy używania aparatów, bo się na nich dzieci wieszają. Te zapisy to po prostu próba zabezpieczenia się ze wszystkich stron. Jak ktoś jest głupi, to może równie dobrze uprawiać seks w kiblu w szkole, w mcdonaldzie, jak i na konwencie I TO NIE BĘDZIE WINA TEGO, ŻE KONWENT SIĘ W OGÓLE ODBYŁ!
Problem w tym, że filmiki, które można zobaczyć na youtube nie są z kibla, tylko z sali... Są to spotkanie przez kogoś prowadzone, ktoś bierze za to odpowiedzilaność i buduje obraz konwentów.
Szczerze mowiac, to konwentowicze maja o atrakcjach na konwencie inne zdanie, niz osoby, ktore w nim nie uczestnicza.
Dla otaku jest to zabawa na swietnej imprezie, a dla osob podobnych. do autorki postu jest to cos w rodzaju sandalu..
Szczerze ludzie: kazdemu pooba sie co innego.
Otaku do ataku! Milej zabawy i do zobaczenia na Love3 minna ^^
Droga Małgorzato...
Już wcześniej ktoś to napisał, ale powtórzę - religia religią, ale nikt nie ma prawa obrażać drugiej osoby na podstawie swoich wysnutych hipotez, które prawdziwymi nie są w żadnym stopniu.
Po drugie, mówisz, że homoseksualizm "nie jest normalny dla chrześcijan". Jako chrześcijanka nie zgadzam się! Dla mnie to jest całkowicie normalne, co więcej, skoro tak się wzbraniasz religią, dodam, że w Biblii także nigdzie nie jest wspomniane, że mężczyzna z mężczyzną czy kobieta z kobietą nie mogą tworzyć rodziny - notabene Biblia homoseksualizmu nie potępia. Potępiają to księża, którzy odmiennej orientacji i tak sami są w wielu przypadkach.
Co do "własnego zdania i własnych ocen" - oceniajmy na podstawie wszystkich faktów lub większości, a nie wypadku, o jakim się usłyszało.
Proponuję następny konwent urządzić w kościele, może wtedy uda się dotrzeć do osób, które pojęcia "manga" i "anime" automatycznie utożsamiają z dewiacjami, złem i homoseksualizmem.
Gratuluję pani Redaktor ODWAGI podjęcia tematu, nie wstydziła sie Pani ujawnić swoją tożsamożść, czego nie mozna powiedzieć o wszystkich , którzy komentują, dlaczego sie nie ujawnicie tylko opluwacie Redaktorkę jak sie da, na feebooku też jest ten artykuł i nikt z Was tam nie skrytykował??? DLACZEGO?? Bo brak WAM odwagi, na na swoich stronach podaliście link do profilu pani redaktor z zachętą do spamowania, 1000 komentarzy, a nawet i więcej.... taką bronią walczycie, boicie sie ujawnić...... nie dziwie sie , jak ktoś ma takie zboczenia.....
Irin-chrześcijanko, całkowicie się mylisz. Biblia jednoznacznie odrzuca homoseksualizm. Zajrzyj do listów św. Pawła. I nie opowiadaj bzdur!
Moi drodzy konwentowicze, widzę ze jednak się wstydzicie swoich filmików, których jeszcze wczoraj było mnóstwo w internecie, czyścicie wszelkie dowody waszych niemoralnych zabaw>>>>jednak jest w tym PRAWDA. Na filmach jest jasno i wyraźnie widać, ze te konkursy nie były organizowane nocą, tylko w ciągu dnia, niejednokrotnie widać nawet godzinę i co jest za oknami!!!!dzień!!! a nie noc jak twierdzicie... NIE CHCEMY KONWENTÓW W NASZYCH SZKOŁACH!!!! MÓWIMY STOP DEMORALIZACJI!!!
DZIĘKUJE PANI MAGDZIE za artykuł, za uwrażliwienie nas rodziców i nauczycieli, a przede wszystkim DYREKTORÓW
Pani Magdaleno, dziękuję za ten artykuł!Mam nadzieję, że nie poprzestanie Pani na nim. Manga i anime , ma jeszcze inne, groźne oblicza. Zrobiła pani bardzo ważny krok, do tego ,by w tych tematach, dać rodzicom poczucie bezpieczeństwa, a młodzieży otworzyć oczy. Gratuluję, życzę powodzenia!
Drogi rodzicu drogi nauczycielu
młodziez zdemoralizowana juz przyjezdza na konwenty i to nei wina mangow i animow ze dzieci nei potrafią sie grzecznie bawić. Inne subkultury maja tez problem z subkulturami i grupami zwykłej młodzierzy.Jak wytłumaczyć słoneczka, choroby weneryczne i ciaże u 14 latków.Zajmijcie sie w końcu swoimi dziećmi one chca by ktoś na nei zwrócił uwage by ktoś powiedział jesteś świetny i cie doceniam nawet jesli nie we wszystkich dziedzinach.
Pani Magdaleno,z całym szacunkiem dla Pani i wypowiadających się tutaj osób Panią popierających,ale bardzo proszę nie próbować wychowywać cudzych dzieci ;) Myślę,że rodzice uczestników lepiej wiedzą,co dla nich dobre oraz na co się godzą,i jeśli na to pozwalają,to ani Pani ani ktokolwiek inny nie ma tu nic do gadania,a tym bardziej prawa do obrażania ww uczestników.Bo ja,konwentowiczka, takie oskarżenia odbieram jako obrazę,bo nie jestem ćpunką,alkoholiczką ani 'kobietą
pracującą',na co mógłby wskazywać ten artykuł.

Panie Mariuszu,skoro uważa Pan,że w takich dyskusjach powinno się ujawniać,to dlaczego nie podał Pan swojego nazwiska? ;)

Panie Nauczycielu-Na początku pomyślałam,że Pana podejście to kwestia pełnionego zawodu,ale moi rodzice również są nauczycielami,a nie mają nic przeciwko konwentom,cieszą się,że 'wybawić się' nie idę na dyskotekę,jak moje rówieśniczki,tylko na konwent,gdzie bawię się zdrowo,bez alkoholu,używek i innych głupot, i najważniejsze-nie skreślają z góry czegoś,z czym nigdy nie mieli do czynienia.

I bardzo proszę o nie wypowiadanie się na podstawie filmików z Youtube'a,bo równie dobrze ja mogę ocenić cały Kościół na podstawie kilku filmików z 'kazaniami' księdza Natanka.One też były na Youtubie ;)
bywałem na różnych konwentach nie raz, w różnych miejscach w Polsce i ten artykuł godzi w moje uczucia, jako wielbiciela mangi/anime. Pani Magdaleno, skoro nie chce pani sama pojechać na taki konwent a jedyną wiedze na ten temat ma pani z filmików z internetu które można interpretować dowolnie - bije to ignorancją - prosze zrobić sobie i wszystkim innym tą przysługę i przestać pisać artykuły, bo pisze pani bzdury.
Drodzy wielbiciele mangi i anime - Dlaczego w Was tyle jadu, jakbyście mogli to byście Panią redaktor w łyżce wody utopili , napisała bo miała powody, bawcie sie tak dalej, ale nie w szkołach. Dzisiaj nie widzicie w swoich zabawach nic złego zobaczycie za 10 lat, jakie bedą wasze związki. Jacy bedziecie poranieni przez innych , już dzisiaj zarabiacie na swoje przyszłe życie. Nikt mi nie powie ze odgrywanie takich scenek, nie ma na Was wpływu, zresztą widać to po waszych reakcjach. Dokładnie tak samo reaguje alkoholik jak mu sie powie ze jest alkoholikiem, nie on kontroluje swoje picie, tak i wy kontrolujecie swoje zabawy, tylko z konwentu na konwent jest takich konkursów coraz więcej i są coraz bardziej ostre!!!! kultura Japonii równie z mnie interesowała i dlatego byłem jakiś czas z Wami, ale teraz jestem przeciwko szczególnie konwentom z elementami yuri i yaoi, ale były też konkursy napewno pamiętacie robienie dabingu do filmów porno !!!! Konkurs polegał na tym ze był 3 minutowy filmik i my uczestnicy mieliśmy podkładać głos, zgłaszały sie 3 osoby chłopak, dziewczyna i ktoś kto robił tło akustyczne.... zapomnieliście juz o tych zabawach, i to było w Krakowie!!!nie sądzę żeby ich nie było nadal!!!bo z konwentu na konwent bardziej sie nakrecaliście w tych właśnie tematach, popatrzcie na siebie i swoje reakcje jakie są emocjonalne, a więc jesteście z tym treściami bardzo związani , a niektórzy nawet uzaleznieni od wszystkiego co jest "kawaii"
Piszę jako osoba pełnoletnia, od kilku lat uczestnicząca w konwentach i... czuję się zażenowana tym artykułem. Jednym zdaniem obaliła Pani cały jego rzekomy sens. "Manga i anime mogą być ubogaceniem, pod warunkiem że odbiorca potrafi odnieść się do nich krytycznie." Gratuluję, bo chociaż raz udało się Pani tu trafić w sedno. Manga czy anime mają dokładnie taki sam wpływ na kształtujących się młodych ludzi jak wszystko inne - a jeśli twierdzi Pani, że za dużo w niektórych "nieodpowiednio oznakowanych" pozycjach erotyki czy przemocy, to polecam sprawdzić najpierw, co się wyprawia w kreskówkach amerykańskich - jużod paru ładnych lat (pozycje takie jak "Krowa i Kurczak lecące sobie bez żadnych zastrzeżeń na Cartoon Network chociażby). Wszystko jest kwestią odpowiedniego podejścia, i przepraszam bardzo, ale jeśli jacyś rodzice nie potrafią zkontrolować treści do których dostęp mają ich dzieci to - no cóż, przykro mi, ale to już ich własny problem. Równie dobrze mogłaby Pani powiedzieć szkołom aby nie miały podpiętego internetu, bo proszę mi wierzyć - nie wszystko magiczny programik "cenzor" wyłapie, a i obejść go jest bardzo łatwo. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, że spora część tego materiału to stek bzdur a ecchi czy "zabawy w homoseksualizm" ranią duszę i kaleczą wrażliwość czy seksualność dojrzewających ludzi, to proponuję przejść się po gimnazjach, spytać, ilu zwolenników czy uczestników tak uroczych zabaw jak "słoneczko" jest fascynatami mangi i anime, a potem przejść się popytać fanów kultury japońskiej co o takich zabawach jak "słoneczko" sądzą. Bo większość moich znajomych z tego kręgu uważa to za absolutnie niedopuszczalne. I zastanówmy się teraz - co jest gorsze? Zabawa która, mimo że u zagorzałych "katoli" może budzić sprzeciw poprzez wyraźne podteksty seksualne, jest na dobrą sprawę nieszkodliwa, czy zabawa w której uczestnicy naprawdę sporzywają alkochol i odbywają stosunek ze wszystkimi obecnymi.
Kto chce ten znajdzie takie atrakcje.Też nie popieram konkursów yaoi,yuri,hentai i tego co czasami tam się dzieje.Różni ludzie przyjeżdżają z różnych domów.Powiem tak.Jeżdżę na konwenty,ale nie robię nic głupiego co mogłoby mi zaszkodzić i co jest niezgodne z moimi przekonaniami.
też jestem ultrakatolem, hardkatolem jak kto woli moherem. popieram w całej rozciągłości. w łodzi też się udało nie dopuścić do konwentu w tym roku.
Świetny rzeczowy komentarz DUZY plus za odwage!!!! i pokazanie PRAWDY!!!
Prawda jest znana od dawna.Tylko gdyby Pani była na konwencie to byłoby zrozumiane.Ocenianie konwentów na podstawie filmików jest jak chodzenie do kościoła nie będąc nim ale oglądając msze św.w internecie
Dziwi mnie postawa niektórych osób. "Cieszę się, że udało nam się nie dopuścić do konwentu".
Znaczy, że co? Cieszycie się, że niszczycie zainteresowanie Waszych dzieci? Naprawdę? Tak bardzo przedkładacie urojone wizje nad ich radość? Wolicie, żeby siedziały na ławeczce pod blokiem i się deprawowały, niż żeby miały możliwość wyjrzenia na świat dalej, niż tylko za koniec osiedla? Tak Was cieszy, że odcinacie im możliwość nawiązania znajomości z ludźmi z drugiego końca Polski? Lubujecie się w zawężaniu im horyzontów?

Przyroda nienawidzi pustki. Jeżeli zabierzecie dzieciakom jedną bezpieczną rozrywkę, to znajdą sobie inną. Pytanie tylko, czy nie wyjdą na tym gorzej, bo nowe zajęcie niekoniecznie musi być lepsze od konwentów.
Droga Pani redaktor, po przeczytaniu tego artykułu na prawdę odniosłam wrażenie, że nie jest Pani obiektywna, a dodatkowo wnioskuję że przy jego pisaniu opierała się Pani JEDYNIE na kilku przypadkowych filmikach znalezionych ja Youtube mam rację? Jeżeli tak to proszę wybaczyć, ale nie mogę uznać tego za profesjonalne, ba nawet za poważne podejście do sprawy (czy też rzekomego problemu). Jeśli już ktoś wyraża swoje opinie szczególnie w sposób tak wpływający na myślenie i zdanie innych ludzi jak wypowiedzi w środkach masowego przekazu to oczywistym jest, że powinien przed wydaniem osądu poznać opinię z każdej strony, z różnych punktów widzenia.
Dopiero wtedy wyłaniają się tylko suche fakty nie zabarwione osobistymi uprzedzeniami czy pochopnie wyciągniętymi wnioskami. W związku z tym na dzień dzisiejszy nie mogę uznać Pani artykułu za wiarygodny bo razi mnie fakt, że ocenia i wypowiada się Pani na temat, który de facto nie jest Pani znany. Ja osobiście z zasady unikam takiego postępowania bo może wzbudzać dużo emocji i powodować niepotrzebne kłótnie (co chyba widać po innych komentarzach). Takie postępowanie jest po prostu niesprawiedliwe. Można bardzo mocno urazić uczucia osób, które faktycznie się na temacie znają.
Dodatkowo niezrozumiały zupełnie jest dla mnie fakt iż gdy miała Pani szansę przekonania się czy Pani opinia jest trafna nie skorzystała Pani. Przecież tak na prawdę Pani nic nie widziała. Więc nie chce pani zweryfikować swoich domniemywań na temat o którym Pani pisze? No powiem szczerze nie tak wyobrażałam sobie dociekliwego dziennikarza zbierającego materiał na artykuł.
Głęboko uraziło mnie stwierdzenie, że konwenty należy odwołać, zabronić i w ogóle niech najlepiej się nie odbywają. I to dlaczego? Powody które zostały podane można podczepić pod 90% imprez masowych z udziałem współczesnej młodzieży. Jeśli młodzi chcą uprawiać seks to tak na prawdę nie liczy się gdzie to robią, czy im wolno i w jakich to jest okolicznościach. Liczy się tylko stosunek i ew. by ich nie przyłapano.Tak więc wyróżnianie w tym kontekście akurat konwentów jest wg mnie wielce niesprawiedliwe i dyskryminujące.
Nie zamierzam przeczyć że na konwentach są różne panele i różne rzeczy ludzie na nich robią ale to co zauważyłam od razu po 1 godzinie od rozpoczęcia mojego pierwszego w życiu konwentu to była zasada, że NIKT NIKOGO DO NICZEGO NIE ZMUSZA. każdy dostaje program z wypisanymi atrakcjami konwentowymi, których jest zwykle ok 5 w tym samym czasie. każdy dobrowolnie wybiera sobie te które go interesują, w związku z tym, gdyby szanowna Pani redaktor kiedyś znów otrzymała propozycję od organizatorów aby zbadać bardziej szczegółowo temat konwentu jako imprezy to jeśli nie ma Pani ochoty na, jak to Pani ujęła "lesbijskie pokazy" nikt nie każe Pani na takowe iść, w tym samym czasie w innej sali może być panel o kulturze japońskiej czy robieniu sushi. Mnie osobiście tego typu tematy jak Yaoi czy Yuri również nie interesują, co nie oznacza, że cały konwent jest dla mnie od razu przekreślony. Człowiek jeżdżący na konwenty posiada własny rozum i zakładam, że u każdego to cudo natury pracuje, w związku z tym nie wtrącam się innym ludziom do życia. Niech sami decydują na co chodzą, co oglądają i co robią. Nie przeszkadza mi, że komuś sprawia frajdę zabawa w udawane związki czy to hetero czy homo. Nazywam to tolerancją.
Kolejny temat, który chciałam poruszyć to twierdzenie wielu osób w komentarzach jak i Pani redaktor, jakoby konwenty wypaczały czy w negatywny sposób wpływały/ wychowywały młodych ludzi. Psychika człowieka kształtuje się od małego i na to kształtowanie się jej, wyrabianie zdania, poglądów, stosunku do wiary, jednym słowem 'własnego ja' ma wpływ szeroko pojęte otoczenie dziecka (a później nastolatka). Im więcej czasu dziecko przebywa w danym środowisku tym bardziej to środowisko kształtuje psychikę tego dziecka. Faktem niepodważalnym jest, że dziecko najwięcej czasu spędza w środowisku domu i rodziny oraz szkoły. Logiczny wniosek jaki się nasuwa jest taki, ze psychikę dziecka w największym stopniu kształtują właśnie te dwa środowiska, czyli rodzina i szkoła. Tak więc sam pobyt na konwencie nie ma w porównaniu do nich tak znaczącego wpływu jaki niektórzy komentujący mu próbują przypisywać.
Zamiast wypisywania bezpodstawnych i nieprawdziwych w moim mniemaniu informacji na temat konwentów proponuję by szanowne grono pedagogiczne wraz z rodzicami i pedagogami zajęło się problemami dzieci w szkole, których jest dużo, a na które niewielu nauczycieli raczy zareagować. Mogłabym jak Pani redaktor wrzucić wszystkich nauczycieli do jednego worka i powiedzieć że nie interesują się uczniami na podstawie doświadczeń mojej najlepszej przyjaciółki i własnych. Otóż w liceum (gdzie można by się spodziewać są już ludzie w miarę rozumni i dojrzali emocjonalnie) do którego uczęszczałam, w klasie było kliku chłopców, którzy byli bardzo nietolerancyjni. Nie kryłyśmy się z moją przyjaciółka że lubimy czytać komiksy oraz rysować mangowe postacie. to nam po prostu sprawia radość jak każde inne hobby. Niestety im to nie pasowało i z tego błahego powodu zaczęli nam dokuczać. Ja przeniosłam się później do innej klasy ale na przerwach miałam 'przyjemność' widywać ich i od razu z ich strony padały obraźliwe wyzwiska, pogardliwe teksty. Chcieli bym poczuła, że jestem gorsza od nich bo nie interesuję się żużlem i nie wstawiam co 5 sek. nie cenzuralnych słów w swoich wypowiedziach a dodatkowo śmiem się jeszcze interesować jakimiś 'chińskimi bajkami'. Było to dla mnie i mojej przyjaciółki przykre oraz irytujące. Zgłaszałyśmy to nauczycielom, ba chłopcy nawet się nie kryli, na lekcjach tez były takie zachowania, jednak nikt nie raczył nawet zwrócić im uwagi. Pozostawali bezkarni do czasu aż poszłyśmy na skargę do dyrektora szkoły. To oczywiście tylko mój przypadek i ponieważ było to liceum to miałam na tyle wyrobioną samoocenę, że nie wpłynęło to na mnie jakoś mocno (no i miałam również sprzymierzeńców więc nie czułam się opuszczona czy samotna), ale zdaję sobie sprawę, ze to nie jest odosobniony przypadek i w wielu szkołach (niekoniecznie wyższych) są takie sytuacje. Grono pedagogiczne nie zawsze reaguje kiedy powinno to zrobić a teraz próbujecie zwalić cała winę na konto konwentów tylko dlatego, że odbywają się w szkołach? Nie mogę się z tym zgodzić absolutnie. Uważam też, że tak ostro potępiane tutaj zabawy w odgrywanie scenek o zabarwieniu erotycznym co tak gorszy autorkę powyższego artykułu mają swoje powody (jedne z wielu) w tym, że w Polsce sex jest tematem tabu. Młody człowiek gdy dojrzewa nabiera wiadomości własnego ciała oraz własnej seksualności i zaczyna się tym interesować. Chce sprawdzić, wypróbować, zrozumieć. To jest ten moment w którym powinno się tym młodym ludziom wyjaśnić i pokazać czym jest odpowiedzialność seksualna. Na czym polega stosunek i jakie niesie ze sobą ryzyko. Powinni też poznać sposoby chociażby antykoncepcji by wiedzieć jak zabezpieczyć siebie przed niechcianą ciążą, na którą nie są jeszcze gotowi emocjonalnie i społecznie. Jeśli nie zrobi tego rodzic i szkoła to młodzież szuka informacji w innych miejscach takich jak internet, zdjęcia czy filmy pornograficzne. Odgrywanie tego typu scenek też dla niektórych osób może być sposobem na spróbowanie czegoś innego, czegoś nowego, czegoś ekscytującego. To czy zdecydują się na takie zachowanie zależy od ich wychowania śmiałości i ciekawości i moim zdaniem jeśli już muszą próbować czegoś ze sfery erotycznej za wszelką cenę to niech to będzie w formie udawanej bo przynajmniej dziewica pozostanie dziewicą a prawiczek prawiczkiem i ciąży z tego nie będzie.
Poza tym zaletą i myślę że cechę wyróżniającą wśród imprez organizowanych przez młodzież dla młodzieży jest rygorystyczne przestrzeganie zasad: żadnego alkoholu, żadnych używek. Nie ma naćpanych, upitych do nieprzytomności nastolatków twierdzących, że tak się właśnie bawią. Nie muszę bać się, ze jadąc na konwent będę namawiana do ćpania czy będę obracała się środowisku ludzi upitych, na haju, kiedy wiadomo, że człowiek poluzowuje hamulce, idzie na całość, i jest nieobliczalny.
Byłam wychowywana w rodzinie katolickiej i sama jestem głęboko wierząca, jednak odgraniczam Boga od Kościoła, bo Kościołem są ludzie, a ludzie są omylni (widać tę rozbieżność w średniowiecznych krucjatach). Cenię wiarę chrześcijańską za to, że jest w niej dużo miłości i tolerancji, nawoływania do zrozumienia drugiego człowieka i wybaczania win... I najbardziej smuci mnie i boli fakt, że w Kościele tego nie ma... nie ma tych najważniejszych wartości, zostały zatracone. Zamiast tolerancji i zrozumienia jest ignorancja zamiast miłości widzę tylko pogardę dla bliźniego, który robi 'źle', zamiast przebaczenia widzę jedynie krucjatę i chorobliwą chęć pouczania "ja mam rację więc rób tak jak ja ty grzeszniku". To bardzo przykre i zniechęcające ale nic nie da się z tym zrobić póki obie strony nie przyznają się do tego, że mogą się mylić, w końcu błądzić rzecz ludzka.
Dla mnie konwent był tą imprezą na której mogłam wreszcie bezpiecznie się pobawić i powygłupiać, na której nikt nie patrzył na mnie z góry, gdzie nie musiałam się obawiać o reakcje, gdzie ludzie byli życzliwi i przyjacielscy, gdzie po prostu po raz pierwszy w życiu w obecności innych osób mogłam całkowicie być sobą bez obaw, że uznają mnie za dziwną, wariatkę, głupią czy cokolwiek innego. NIGY nie doświadczyłam tego w ŻADNEJ szkole ani też w ŻADNYM kościele w całym moim życiu. Dzięki temu nabrałam pewności siebie i mogłam poczuć się szczęśliwa i w pełni akceptowana a o takie poczucie jest bardzo ciężko w dzisiejszym społeczeństwie bo zawsze znajdzie się ktoś kto będzie krytykował bez powodu. Dlatego jest mi przykro że Pani redaktor wyciągnęła i naświetliła tylko fragmenty konwentów podpasowujące się pod jej uprzedzone wyobrażenia a pominęła całkowicie inne niewątpliwie pozytywne strony takich imprez. Niemniej jednak wierzę, że osoby inteligentne, nie będą ślepo wierzyć w każde słowo napisane w gazetach czy internecie ale jeśli jest to możliwe zechcą na własnej skórze przekonać się na czym polega konwent, jak to wygląda i dopiero wtedy wyrobić sobie własne zdanie.
P.S.
I by nie uznano mnie za tchórza dla odmiany przedstawię się.
Marta Hadrian lat 22 studentka medycyny, fanka Mangi i Anime. Dla Przyjaciół Aoihoshi. Można mnie znaleźć na naszej klasie, (facebooka nie posiadam) gdyby ktoś odczuwał potrzebę dyskusji czy 'nawracania' mnie na stronę światła...
" Nikt mi nie powie ze odgrywanie takich scenek, nie ma na Was wpływu"
Jestem homofobem, a jakoś sam odgrywałem takie scenki. I co? Nic mi się nie stało. Robiłem to w celu sparodiowania i wypaczenia wizji homoseksualizmu. Pokazałem to tak, jak sam widzę - jako coś obrzydliwego. I wiecie co? Razem z kolegą wygraliśmy konkurs. Tak. Udawaliśmy gejów w najbardziej ohydny sposób, jaki tylko można było to zrobić bez przekraczania granicy.
I na co mam spojrzeć krytycznie? Mam pokutować za to, że nabijałem się z chorego zjawiska, jakim jest homoseksualizm? To też Wam nie odpowiada?

I skąd ten durnowaty wniosek, że takich zabaw jest coraz więcej? Takie zabawy to relikt poprzedniej epoki. Teraz już nie ma ich na żadnym konwencie. Proszę Was, nie twórzcie faktów wedle własnego upodobania.
I owszem, większość z nas reaguje emocjonalnie z prostego względu -większość rzeczy, które można wyczytać w artykule i komentarzach to kłamstwa i oszczerstwa. Dubbingowanie scenek Hentai może i było, ale jako atrakcja od 18 lat. Po to jest na konwentach OCHRONA, by tego pilnować.
I co? Pogódźcie się z jednym - dzieci przed erotyką nie uchronicie. Jeżeli nie na konwencie, to to samo zobaczą w telewizji. Myślicie, że nie? Telewizory ze szkół też pozabierajcie, bo dziwne rzeczy można za ich pośrednictwem ujrzeć.


W SKRÓCIE:
Takich atrakcji, jak opisana w artykule obecnie prawie się nie spotyka na konwentach.
Nieprawda ze jest to dawna przeszłość, być może teraz już nie będzie , ale do tej pory były. Na KRAKONIE właśnie w Krakowie , we Wrocławiu na NiuCon PRL również , nie wciskaj ludziom ciemnoty, a przede wszystkim nie oszukuj sam siebie, bo wszyscy wypieracie prawdę, ponieważ ona WAS dotyczy!!! podałbym więcej , ale nie chce robić niepotrzebnej reklamy
Może nie 'dawna', ale jednak już przeszłość. Niektóre grupy organizujące konwenty zrezygnowały z praktycznych konkursów na literę 'y' jeszcze przed ukazaniem się tego artykułu. Osobom zgłaszającym takie atrakcje do programu Mokonu 2 (odbył się w grudniu) powiedziano, że na tym i kolejnych konwentach tej grupy takich konkursów już nie będzie. Ta sama grupa organizuje wspomniane w artykule cykle Magnificon i Love. Przepływ informacji w środowisku mangowców jest bardzo szybki, także teraz tym bardziej żaden organizator nie włączy praktycznego konkursu yaoi/yuri do programu swojej imprezy.
W ten sposób koronny argument przeciw konwentom w szkołach właśnie upadł.
Może nie 'dawna', ale jednak już przeszłość. Niektóre grupy organizujące konwenty zrezygnowały z praktycznych konkursów na literę 'y' jeszcze przed ukazaniem się tego artykułu. Osobom zgłaszającym takie atrakcje do programu Mokonu 2 (odbył się w grudniu) powiedziano, że na tym i kolejnych konwentach tej grupy takich konkursów już nie będzie. Ta sama grupa organizuje wspomniane w artykule cykle Magnificon i Love. Przepływ informacji w środowisku mangowców jest bardzo szybki, także teraz tym bardziej żaden organizator nie włączy praktycznego konkursu yaoi/yuri do programu swojej imprezy.
W ten sposób koronny argument przeciw konwentom w szkołach właśnie upadł.
Były konwentowiczu, KRAKON to nie jest konwent stricte mangowy, a miłośników fantastyki.
Ok, Niucon - fakt. Od siebie dodam jeszcze Nejiro 3, które było w budynku szkoły wyższej, więc się nie liczy.
No to mamy 2 konwenty mangowe na kilkadziesiąt, które odbywają się w ciągu roku + jeden fantastyczny. Przy takich liczbach nawet uogólniać się nie da.
Byłam na paru konwentach i mogę z pewnością powiedzieć, że nigdzie nie spotkałam tak miłych ludzi jak tam i całkowicie normalnych! My tam nie pijemy, nie zachowujemy sie wulgarnie, a w tym czasie pełno nastolatków w naszym kraju zachowuje sie wręcz odwrotnie. To może lepiej zająć się nimi, niż nami, którzy nic złego nie robią? Skoro Kościół jest tak nietolerancyjny, to nic dziwnego, że coraz wiecej ludzi od niego odchodzi...
Jak ktoś tu mądrze napisał- Czyli co, lepiej, wedle kościoła, żebyśmy my wszyscy konwentowicze przenieśli się pod bramy na naszych osiedlach i zaczęli ostro zakrapiać nasze spotkania wódką, piwskiem i robić sobie ostre "melanże" ? No jeśli tak, to gratuluje największego Faila roku 2012, bo wygrałaby go pani prawdopodobnie, mimo, że rok dopiero się zaczął.
A jeśli serio chce pani się przekonać jak "źle" bawi się młodzież na konwentach, to zapraszam panią na Konwent Love3 do wrocławia, z dziką rozkoszą zaprezentuje pani zadowolonych, nieagresywnych i niezwykle wartościowych ludzi jakich będzie można spotkać w budynku konwentu.
Pozdrawiam, Repli
MZ (08-02-2012 00:30)
usunieto - admin
Ale czy konwent we Wrocławia się na pewno odbędzie????
Każdy ma prawo robić co chce, nikt nikogo nie zmusza, żeby zagłębiał się w świat M&A, czy też Yaoi/Yuri.
Są ludzie którym się to po prostu podoba i na tym temat powinien się zakończyć.
Na konwentach atmosfera jest wesoła, można poznać wielu wspaniałych ludzi. Można się wiele nauczyć na rozmaitych panelach, podyskutować z innymi. Bawić się. Oderwać się od nieciekawej rzeczywistości i zatonąć w tym nierealistycznym świecie, który jest niezwykle rozbudowany- każdy znajduje coś dla siebie i może z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Konwenty to temat rzeka, krótko sumując całość można z pewnością powiedzieć, że to wspaniałe i niezapomniane imprezy.
Panu RR. dziękujemy za info - redakcja
Tak, odbędzie się - przenieśliśmy się do innej szkoły obok - nikt i nic nas nie zatrzyma, hahaha
Oburzony (08-02-2012 16:47)
USUNIĘTO - ADMIN
Ten artykuł jest żałosny, przez takich ludzi jak ta kobieta młodzież czuje niechęć to katolicyzmu. Jestem katoliczką i jestem fanką Japonii, to co kocham robić nie ma nic wspólnego z tym w kogo wierze, jedyne co mi pozostaje to powiedzieć do szanownej autorki tego artykułu aby przestała budzić wojnę między pokoleniami i zaczęła używać tego co jest pod czaszką, bo Bóg dał nam mózg aby go używać a nie być wypełnieniem pustki!
PS. manga przedstawiająca życie Jezusa Chrystusa też jest złem? Czyli.... Chrystus jest złem? Gratuluję wypowiedzi w czymś o czym Pani nie ma zielonego pojęcia
WTF???? (08-02-2012 17:03)
USUNIĘTO - ADMIN
Ten artykuł jest żałosny, przez takich ludzi jak ta kobieta młodzież czuje niechęć to katolicyzmu. Jestem katoliczką i jestem fanką Japonii, to co kocham robić nie ma nic wspólnego z tym w kogo wierze, jedyne co mi pozostaje to powiedzieć do szanownej autorki tego artykułu aby przestała budzić wojnę między pokoleniami i zaczęła używać tego co jest pod czaszką, bo Bóg dał nam mózg aby go używać a nie być wypełnieniem pustki!
PS. manga przedstawiająca życie Jezusa Chrystusa też jest złem? Czyli.... Chrystus jest złem? Gratuluję wypowiedzi w czymś o czym Pani nie ma zielonego pojęcia
Pytanie do Pani autorki:
Ile osób zaszło w ciążę na konwencie a ile na pielgrzymce? Ile osób widziała Pani pijanych na konwentach? Ile ćpunów na nich bywa? Cóż moim zdaniem Pani siebie tylko ośmieszyła, Pani niewiedza ukazuje Pani wąskie horyzonty myślowe. A przez takie osoby jak Pani Polska młodzież przestaje mieć szacunek do naszej religii (tak jestem katoliczka i jestem fanką mangi i anime, kocham Boga a M&A to moja pasja, jedno z drugim nie ma nic wspólnego)
Autorka wogólę nie ma pojęcia o czym piszę. Palikot chce zdjąć krzyże wielkie oburzenie katolików, ale jak kościół chce usunąć konwenty to już nie jest złe, znowu w niby kraju wolnym spotykamy się z nie tolerancją. Wy usuwacie moje wpisy, a autorka może nas otaku i to co lubimy obrażać.CO TO ZA KRAJ??
Użyję argumentu na poziomie Pani Magdaleny. W internecie są filmiki jak ludzie masturbują się w kościele, zakażmy chodzenia do kościoła, przecież nie dość że można to zobaczyć w internecie, to ktoś może tak zrobić przy nas podczas najbliższego święta. Proste. Pani Magdaleno, zgodzi się Pani, że jest to idiotyczny argument, prawda? Proszę spojrzeć na mój i Pani argument, czyż nie są podobne? P.S. Jestem katolikiem, wierzącym, praktykującym, ale świadomym. To jest dewiacja, choroba, propaganda. Każda osoba na poziomie średnio rozwiniętej małpy to zauważy (jeśli ma jako takie pojęcie o mandze i anime). Pani Magdaleno, dopuszcza się Pani DEMAGOGII.
to tak:
jestem katoliczką, praktykującą;
bywam czasem na konwentach;
nie zgadzam się zupełnie z artykułem, wszystkie panele, konkursy itp. o podtekście seksualnym nie są dostępne dla niepełnoletnich. Konkursy yaoi i yuri są organizowane tylko dla zabawy, nie ma tam nic gorszącego, kto tam jest- jest pełnoletni i w pełni odpowiada sam za siebie, co robi i ogląda, nikt kto patrzeć nie powinien nie ma wstępu. WIĘC GDZIE SZANOWNA PANI WIDZI PROBLEM?
Nikt nie jest odpowiedzialny za zajście w ciążę oprócz osób uprawiających seks, więc czemu mają odpowiadać za to organizatorzy?
Czy jedyna literatura jaką ktokolwiek ma prawo czytać i lubić to literatura katolicka?
Czytając ten artykuł wstyd mi za Panią, właśnie przez takie osoby jak Pani wszyscy katolicy postrzegani są negatywnie.
To nie w Kościół i jego przepisy należy wierzyć, tylko w CHRYSTUSA, który uczył MIŁOŚCI, a nie bezinteresownego obrzucania ludzi błotem.
ja jestem katolikiem ale uczęszczam na konwenty to moja sprawa nie wasza i nikt tu nic nie udaje nikt nic nie czepia się katolików .
więc się odczepcie i przeproście za oskarżenia !!!
Zanim zaczniecie wypisywać te wyssane z palca głupoty na temat konwentów to może pojedziecie na jakiś i zobaczycie jak tam serio jest? Bo wypowiadacie się na tematy, na które nie macie pojęcia! Tolerancja? To słowo jest wam chyba nieznane. Jestem wysoce rozczarowana. Nie macie co robić tylko tworzyć problemy i psuć ludziom dobrą zabawę i możliwość poszerzania własnych zainteresowań. Gratuluję.
http://3.bp.blogspot.com/-bUyUbFAiB9Q/TavDWGNHeCI/AAAAAAAAAKw/KF_CWcKndFo/s1600/Epic_Facepalm_by_RJTH%255B1%255D.jpg
http://3.bp.blogspot.com/-bUyUbFAiB9Q/TavDWGNHeCI/AAAAAAAAAKw/KF_CWcKndFo/s1600/Epic_Facepalm_by_RJTH%255B1%255D.jpg
jak to ma tak wyglądać zostane ateistą bo kościół zaczyna mieszać się w sprawy które nie powinien !!
Mam 22 lat i uczeszczam na konwenty prawie 2 lata.
Bylem na nie jednym konwencie i to co pani pisze to jest stek bzdur.
Chce Pani nam odebrac wolnosc. Tak wolnosc. Tylko na konwentach czuje sie w pelni akceptowany przez ludzi,spelniony. Nigdzie indziej tego nie doswiadcze. Kiedy wreszcie my mamy jakies hobby. To co jest w naszych sercach nigdy nie umrze.
Przez takich ludzi niedługo w Polsce nic nie będzie! Najpierw politycy teraz księża. Widać,że autorka tego nie ma za grosz pojęcia o mangach, anime czy nawet kulturze Japonii, a o samych konwentach już nie wspomnę. Jeśli pani nie rozumie niektórych rzeczy to niech pani nie pisze głupot,a nie robi tylko nie potrzebą aferę by zaistnieć w internecie.
Cała ta sytuacja aż rozbawiła mnie do łez! Pozdrawiam wszystkich burzących się mangowców i panią Autorkę. Bo szufladkowanie i stereotypy są dla starszych pań. Ja jestem katolikiem, należę do Ruchu Światło-Życię i dla mnie jakoś oglądanie ecchi jest normalne. Trzeba mieć do wszystkiego dystans a nie mówić o Armagedonach!

Pozdrawoiam
Powiem tylko jedno.Idiotyzm. Filmów i książek o erotyce,agresji,brutalności etc jest mnóstwo.A wy czepiacie się mangi?Kościół katolicki jest p o w a l o n y i żałosny.Szkoda że Polska nie jest krajem w świeckim.Może tak zajmiecie się księżami pedofilami?
---
fgfbf (08-02-2012 18:37)
---
Powiem tylko jedno.Idiotyzm. Filmów i książek o erotyce,agresji,brutalności etc jest mnóstwo.A wy czepiacie się mangi?Kościół katolicki jest p o w a l o n y i żałosny.Szkoda że Polska nie jest krajem w świeckim.Może tak zajmiecie się księżami pedofilami?
---
Pani Księżyc (08-02-2012 18:39)
---
Przez takich ludzi niedługo w Polsce nic nie będzie! Najpierw politycy teraz księża. Widać,że autorka tego nie ma za grosz pojęcia o mangach, anime czy nawet kulturze Japonii, a o samych konwentach już nie wspomnę. Jeśli pani nie rozumie niektórych rzeczy to niech pani nie pisze głupot,a nie robi tylko nie potrzebą aferę by zaistnieć w internecie.
Nie chciałbym powodować jakiś wojen, ale państwo, a więc i edukacja - szkoła, są podmiotami świeckimi i osobiście nie widzę powodu do oburzeń na tle religijnym - "<>czy <>". Druga sprawa to to, że jak zwykle wypowiada się osoba, która nie "siedzi" w temacie, tylko widziała kilka ostentacyjnych sytuacji. Ja wszystko rozumiem, jeśli nie zna się dogłębnie tematu to się na jego temat nie dyskutuje. Pozdrowienia
Konwenty przynoszą mniejszą ilość ciąż niż nauka w liceum salezjańskim. Sex to nie dewiacja.

Moim skromnym zdaniem żadna organizacja, a już na pewno religijna nie powinna zaczynać wojny z fanami mangi i anime. Ich wewnętrzne poczucie wspólnoty może spowodować że nastepny konwent odbędzie się pod murami kościoła mariackiego... i sprowadzi ze sobą całą rzeszę antyprawicowej społeczności.

Co do udawania homoseksualizmu... a może te konwenty to szansa poznania kogoś o takich samych preferencjach. Scenki może i są udawane, ale orientacja nie koniecznie.
Brak słów. Ludzie jeżdżą na konwenty gdyż mogą spotkać tam ludzi podobnych do siebie, którzy mają takie same pasje i hobby. Czy jeżeli ktoś kogoś pasją są sztuki walki, to znaczy to, że wychodzi na ulicę i atakuje ludzi, którzy mu się nawiną? Oczywiście, że tak nie jest. Mam 20 lat, studiuje, dostaje stypendium naukowe, chodzę na warsztaty scenariuszowe, nigdy nie paliłam trawki, nie brałam narkotyków, papierosów też nie palę, ale jeśli jeżdżę na konwenty to i tak jestem w pani mniemaniu"spaczona"? W każdym środowisku znajdziemy ludzi różnych, więc po co generalizować coś. Nie znając nas i tej kultury oraz jako przykład podając pokemony naprawdę nie ma pani jakichkolwiek postaw aby wysnuwać powyższe wnioski. Pojęcie o dziennikarstwie mam, może nie tak duże, ale jednak i mogą tylko powiedzieć, że jest to marna próba oczernienia czegoś czego się nie lubi.
Gratuluje, wywołaliście wojnę.
Mówcie co chcecie, ja yaoi czytam codziennie, yuri także. Oraz brutalne bijatyki, a jak. Jasssne, powoduje to straaaszne zmiany w moim zachowaniu i robi ze mnie brutalnego zboczeńca. Na pewno w przyszłości będę gwałcić koty.
Brak słów. Ludzie jeżdżą na konwenty gdyż mogą spotkać tam ludzi podobnych do siebie, którzy mają takie same pasje i hobby. Czy jeżeli ktoś kogoś pasją są sztuki walki, to znaczy to, że wychodzi na ulicę i atakuje ludzi, którzy mu się nawiną? Oczywiście, że tak nie jest. Mam 20 lat, studiuje, dostaje stypendium naukowe, chodzę na warsztaty scenariuszowe, nigdy nie paliłam trawki, nie brałam narkotyków, papierosów też nie palę, ale jeśli jeżdżę na konwenty to i tak jestem w pani mniemaniu"spaczona"? W każdym środowisku znajdziemy ludzi różnych, więc po co generalizować coś. Nie znając nas i tej kultury oraz jako przykład podając pokemony naprawdę nie ma pani jakichkolwiek postaw aby wysnuwać powyższe wnioski. Pojęcie o dziennikarstwie mam, może nie tak duże, ale jednak i mogą tylko powiedzieć, że jest to marna próba oczernienia czegoś czego się nie lubi.
mam 20 lat chodzę na konwenty od 3 lat, nie czuje się zdemoralizowana, jestem katoliczką, a wręcz przeciwnie uważam się za spokojne aczkolwiek ekscentryczne dziecko :D
Panele, które pani opisuje zawsze mają znak +18 i odbywają się późno w nocy.
Co do stwierdzenia o ciąży, czytała pani co się dzieje w polskich gimnazjach (to jest też SZKOŁA)? czy TO nie jest większa patologia? Wódka, narkotyki, seks i to w czasie przerw. O tym to już pani nie pomyślała, bo to "tylko młodzież". A teraz ma się do czynienia z czymś nowym i to jest jakieś straszne, bo nowe.
Jeśli ktoś się wypowiada na jakiś temat to powinien coś o nim wiedzieć, a nie "hahaha napisze sobie coś tam, a bo tak, bo jestem fajna".
Przez takie właśnie przedstawianie sprawy, często fani Mangi i Anime spotykają się nie tylko z niechęcią, ale wręcz z nienawiścią ze strony społeczeństwa. Czy katolicy nie powinni być tolerancyjni? Czy nie wyznają równości i braterstwa? Niestety jest to często tylko teoria...
Jeżeli zaś chodzi o zachodzenie w ciąże, "wpaść" można wszędzie, na dyskotece, na wakacjach, ale nie znaczy to chyba, że powinno się zabronić tańca i letniego wypoczynku. Dodatkowo, jeżeli młodzież była by lepiej wyedukowana na temat antykoncepcji i nie mam tu bynajmniej na myśli książeczek małżeńskich itp. metod, które pochwala kościół, ale skutecznej antykoncepcji jak prezerwatywy, pigułki, spirale ipt. i gdyby nie mówiło się o sexsie jako o złu, za to przekazywałoby się młodzieży rzetelną wiedzę to i niechciana ciąża byłaby rzadziej spotykanym problemem.
Pragnę tylko nadmienić, iż anime o "perypetiach pewnego szatańskiego pomiotu" ma w swoim głównym przesłaniu to, by nie oceniać innych po ich wyglądzie czy pochodzeniu ale po czynach.
Opowieść analogiczna do tej o miłosiernym Samarytaninie, który mimo, iż był Samarytaninem okazał się dobrym człowiekiem i to stanowiło jego wartość i wzór do naśladowania. Tak samo Rin - mimo tego, że mógł jako syn Diabła posiąść ogromną władzę wybrał obronę wartości w które wierzył, takich jak przyjaźń czy braterska miłość. Jeśli to jest złe, to ja już nie wiem co jest dobre...
Jestem juz pełnoletnia. bylam na 2 konwentach i NIE ma tam nic niestosownego nawet na panelach o yaoi czy yuri. To tylko i wylacznie zabawa i wszyscy sa tego świadomi. przez takie artykuły zniszcycie dziecinswto wielu dzieciom i młodziezy a nie uchronicie przed Tym. BO to nie jest nic niemoralnego. Ogladam yaoi od 3 lat i nie zyje tylko tym. bylam na praktycznym konkursie yaoi i yuri i nic sie nie stalo z moaj psychika. jestem zdrowa kobieta która jest w szczesliwym zwiazku z mężczyzną. Manga i anime to czesto jedyna nadzieja na normalne zycie dla mlodziezy. mam przyjaciela ktory jest bity w domu przez ojca alkoholika. tylko anime pozwala mu odpoczac psyhicznie od tego calego zla z ktorym nik nie chce nic zrobic. My nie jestesmy psyhiczni, wiemy ze manga i anime to wymysl i tak to traktuje nie wprowadzamy tresci do swojego zycia. Zreszta jest wiele pouczajacych anime. wychowalam sie naDragon Ball i wierze ze dzieki temu jestem lepsza i wrazliwsza osoba. P.S echi jest od 16 lat
Przepraszam bardzo, uczestniczę w konwentach od dawien dawna, chodzę na większość atrakcji i jeszcze NIGDY na ŻADNYM z nich nie widziałam NIC co pani tutaj opisuje. Owszem, są panele dla pełnoletnich (do których się zaliczam), ale NIGDY nie widziałam tam scenek, odgrywanych przez uczestników konwentu. To po prostu anime o wątkach dwuznacznych, puszczane przez projektor i tyle. Pani tutaj opisuje coś, co prowadzi do silnych zaburzeń psychicznych, tym czasem każdy fan anime i mangi, jakiego znam, jest o wiele bardziej rozwinięty uczuciowo i o wiele bardziej inteligentny niż większość przeciętnych Polaków. Dyskryminuje nas pani za to, co kochamy, jak by się pani czuła, gdybym ja wyzwała panią za to, że wierzy pani w Jezusa, który został powieszony na krzyżu (czego pani wiedzieć nie powinna, bo może to wywołać u pani trwały uraz psychiczny! No przecież!)? To tak absurdalne, jak to co pani robi. Z resztą, kościół od dawna chce z nas wszystkich zrobić bezmyślne zombie. Moja wiadomość dla całego kościoła: Mój rocznik i każdy następny, jest rocznikiem iście buntowniczym. Czekajcie tylko na to, aż kościół i "ultrakatole" przesadzą, a idę o zakład, że młodzież się na was rzuci i będziecie mieli ilość wierzących tak zastraszająco małą, że wsze kościoły poupadają. Jeden po drugim. Co więcej, kiedy starsze pokolenia znikną z tego świata, kto wypełni ich miejsce? Bo na pewno nie my, młodzi ludzie, którym wasza polityka ultrakatolicka zalazła za skórę. Pani opinię idealnie opisał Animaniak, gdzieś w komentarzach niżej: Pani nie była, nie widziała i pani widzieć nie chce, ale wypowiada się pani o tym, co się tam dzieje i jest o tym przekonana, że to na pewno jest złe. Co do beznadziejnie sklejonych zdań i rażącego urazu do ludzi o innych zainteresowaniach wypowiadać się nie będę. Pani pisze do gazety, więc powinna pani być dziennikarką. Dziennikarze piszą prawdę, idą i dowiadują się, przekonują na własne oczy jak jest. Nie to co pani. Tacy ludzie, którzy atakują, a nie znają, tylko dlatego, że coś jest inne, to rasiści. Szkoda sobie więcej na panią strzępić języka...
Inaa (08-02-2012 19:25)
Nie katolicy a jacyś fanatycy.
Na panele typu yuri, yaoi czy echcci zazwyczaj są ograniczenia wiekowe... Poza tym idą tam osoby, którą chcą tam iść i brać udział w tego typu zabawach. Nie są wyciągane z "widowni" tylko sami z siebie biorą udział i robią to świadomie...
Swoją drogą, świetna ocena. Obecnie 1.6/5 - to co, jak bardzo zdołamy ją obniżyć? ;D
Zadaje sobie jedno pytanie. Od kiedy to kosciol katolicki(podkresle to nie jest organ ustawodawczy) ma prawo mowic co ludziom co jest dobre a co nie. Z calym szacunkiem do naszej wiary(jestem katolikiem) nie mamy prawa narzucac ludziom naszej religii( nie jestesmy panstwem wyznaniowym) Autorce pomylily sie pojecia dykatury z dyktatem. Dyktat wiekszosci z poszanowaniem praw mniejszosci, a nie "katolikow jest zdecydowana wiekszosc, wiec wszystko pod nasze dyktando" Nie mozna tez mlodym ludziom wmawiac idiotyzmow typu homoseksualizm jest zakazany a wy mlodzi homoseksualisci leczcie sie. Idac Pani tokiem rozumowania niech Pani wmawia mlodym ludziom, ze ludzi z chorobami typu "Dzieciece porazenie mozgowe" trzeba odizolowywac. Wiecej obiektywizmu a mniej posluszenstwa redaktorowi naczelnemu. Pozdrawiam
niech pani wejdzie na wiocha.pl i zobaczy jak wygląda młodzież nie związana z mangą i anime, ta normalna ze szkolnych korytarzy XP i co jest gorsze, hm? proszę teraz o komentarz, chyba że kolejny "mondry artykuł" :)
Serdeczne podziękowania dla autorki - mącicielki, że dokłada wszelkich starań, by utrudniać i zgasić w zarodku inicjatywę działania u młodych ludzi.
Niestety ku Pani wiadomości autorzy wrocławskiego konwentu mają w tej chwili duchowe, mentalne, moralne i może nawet też fizyczne wsparcie ze strony kolegów-fanów. Mimo to, jeżeli chcecie zgasić jakąkolwiek chęć działania u młodego pokolenia, to jesteście na dobrej drodze. Ja w tym miejscu przypomnę tylko przypowieść o talentach i zaznaczę, że grzeszy również ten, kto nie daje się rozwijać drugiemu człowiekowi.
OMG co to za brednie? Kościół i władza zawsze miały tendencję do ignorancji i niszczenia innych rzeczy, które się im nie podobają a są dobre. Uważają to za zło wcielone-święte inkwizycje a same wymagają zrozumienia i tolerancji względem siebie. Nie potraficie zrozumieć, że konwenty to część kultury Japonii a osoby to organizujące i w tym uczestniczące robią to same z siebie dla innych od tak żyjąc pasją. Nie dzieje sie nikomu krzywda, jest tylko zabawa. 0alkoholu, ochrona, nieletnich malo a jak juz to z rodzicami. Agresja?Nie widziałem. Każdy jest na tyle świadom tego co robi i lubi...anime odciąga od przemocy,kradzieży,narkomanii i głupoty jaką karmią nas bajki z usa o pobudzeniu wyobraźni już nie wspomnę. Same plusy...ten artykuł jest jak wiedza Boniego i tvn o internecie...no ale trudno o coś lepszego od osoby, która żyła w innych czasach.
fan m&a jak i katoliczka. (08-02-2012 19:47)
Po prostu... To mocno przekoloryzowane. Yuri i yaoi - ok, to zabawa. Jak i cała reszta pseudo zboczonych rzeczy! Konwenty są kulturalne. A czasami zdarza się ewenementy, 10 osób na 3000 osobowy konwent i wielkie z tego halo!... Żałosne... I przez to rodzice zabronia jeździć na konwenty, ogladać anime, odwołają wszystkie spotkania ludzi DZIELĄCYCH TE SAME ZAINTERESOWANIA. I co pozostanie? Siedzenie w internecie. Po prostu super... Aa. Dziecko nie może wejsć bez zgody rodzica.
Dodam, że jestem katoliczką ale właśnie przez takie podejście kościoła nie uczeszczam do niego. Jedynie rozmawiam z Bogiem.
Większość komentarzy jest po prostu żałosna, szkoda mi Waszych rodziców bo wielokrotnie obrzuciliście ich tutaj błotem, bronicie się i tak naprawdę, za wszystko zło obwiniacie swoich Rodziców....rodzina owszem ma wpływ na wychowanie dzieci, ale od pewnego momentu ważniejsza jest grupa rówieśnicza, a ktoś z WAS świetnie aranżuje różne sytuacje, o których jest mowa w tym artykule...widać jak nie dokładnie czytacie, autorka zwraca głownie uwagę na treści yaoi, yuri i hentai, które WAS bardzo fascynują, i podkreśla ze takich treści w szkołach być nie powinno i uważam , że ma rację!!! SZKOŁA ma wychowywać a nie demoralizować!!!! Dzieki Pani Redaktor za odwage!!!TAK TRZYMAC!
Chodzę na konwenty i nie wydaje mi się by zawierały takie rzeczy, o którym są mowa w tym artykule. A przez takie nastawienie niedługo młodzież nie będzie miała się gdzie integrować i poznawać ciekawą kulturę Japonii. Żałosne
Nie mam nic przeciwko wyrażaniu własnego zdania przez autorkę tego artykułu. Oburza mnie tylko sposób w jaki to zrobiła nie mając pojęcia o tym jak wyglądają takie konwenty. Zrobiła pani z konwentowiczów dzieci szatana gwałcące wszystko co się rusza i nie ucieka zbyt szybko i zmuszające do tego innych pod groźbą zadźgania pałeczkami do sushi. Dlaczego tak nas Pani ocenia? Nic o nas Pani przecież nie wie. Ja na konwencie poznałam cudownych ludzi, z którymi cały czas mam świetny kontakt i nauczyłam się wielu rzeczy. I wcale nie pokrzywiło mi to psychiki, ani nie poszłam dusić ludzi na ulicy skarpetkami. Nikt nikogo do udziału w konwentach nie zmusza, nikt na nich nikomu nie każe robić rzeczy, których nie chce. Nie lubisz? Nie bierz udziału! Ale nie psuj zabawy innym. Jeżeli Pani sądzi, że konkursy to ZUO i spotkania zboczonych pomiotów Szatana, to niech się pani krzyżem od tych ludzi odgania. Ale z całym szacunkiem proszę, by nie przeszkadzała Pani ludziom w realizowaniu pasji i zwykłej dobrej zabawie. Ja nie rozgłaszam, że ma Pani zasłony nie pasujące do dywanu, bo nie mam o tym pojęcia. Więc bardzo proszę o nie wyciąganie pochopnych wniosków, albo chociaż nie rozgłaszaniu swojego, nie zawsze zgodnego z prawdą zdania. Żyjmy i dajmy żyć innym ^^.
Przepraszam, ale czy rodzice woleliby by ich dzieci spożytkowały swój czas zamiast na konwenty lub oglądanie anime to na pójście pod bramę z piwem w ręku i papierosem w ustach wykrzykując" Jeb* Policję " ? Nie każda manga, nie każde anime jest mega negatywne. Konwent to nie źródło seksu, narkotyków i homoseksualistów, tylko pasji młodych ludzi. " By napisać recenzję trzeba być uczestnikiem wydarzeń. " Ta pani złamała tą zasadę, komentowała całość przez parę filmików z praktycznego yaoi/yuri. Najlepiej nawrzucać bez ujrzenia na własne oczy.
Przepraszam, ale czy rodzice woleliby by ich dzieci spożytkowały swój czas zamiast na konwenty lub oglądanie anime to na pójście pod bramę z piwem w ręku i papierosem w ustach wykrzykując" Jeb* Policję " ? Nie każda manga, nie każde anime jest mega negatywne. Konwent to nie źródło seksu, narkotyków i homoseksualistów, tylko pasji młodych ludzi. " By napisać recenzję trzeba być uczestnikiem wydarzeń. " Ta pani złamała tą zasadę, komentowała całość przez parę filmików z praktycznego yaoi/yuri. Najlepiej nawrzucać bez ujrzenia na własne oczy.
No to kościoły też powinno się pozamykać... powód? NAGOŚĆ! Co to ma być? wchodzę do kościoła a tam nagie dzieci! DZIECIĘCA PORNOGRAFIA

Szerzycie tylko wyłącznie nienawiść. Nie znacie nas, a ocieniacie. To że jestem fanką mangi nie znaczy, że non stop myślę o sexie czy, że chodzę po lasach i gwałcę ludzi....

Co do rodziców... hm chyba powinni się zainteresować tym na co podpisują upoważnienie? Bo każdy uczestnik konwentu poniżej 18 roku życia musi posiadać taką zgodę. Nie doinformowanie pani Magdaleny czy małe zatajenie? ;)

Swoją drogą byłam już na paru konwentach i jeszcze jakoś nie zaszłam w ciąże ;-) a także nie zdarzyło mi się wypić ;p

Lepiej by się pani zajęła sprawą pedofilii w kościele ;-)
Przedstawienie konwentów od tej strony jest podłe. Wiadomo, wszystko ma swoje dobre i złe strony. Czemu nie napiszecie na tej stronie o tym że kościół "kradnie" pieniądze? Kradnie tzn. lepiej jest postawić wypasiona bramę przed kościołem, ale kupić proboszczowi nowe BMW. To jest godne zaufanie no naprawde. Nikt nie wspomniał w tym artykule o tym że manogwcy nie raz nie dwa robili zbiórkę pieniędzy i wysyłali do Japonii, żeby pomóc. Nikt nie wspomniał o tym. Czemu? A co do treści +18 - sama chodziłam po takich panelach i sprawdzałam dowody osobiste. A co do „nie biorą również odpowiedzialności w przypadku zajścia w ciążę na konwencie" wiadomo, jeśli są ludzie którzy są głupi i nie wiedzą co robią to czemu ktoś ma za nich brac odpowiedzialność? Czy ktos bierze odpowiedzialność za to że jakaś uczennica zaszła w ciążę na dyskotece? Oj, naprawdę nie. Więc lepiej się dowiedzieć dokładnie o co w tym wszystkim chodzi a potem o tym pisać.
Ten artykuł to największy stek głupot jaki kiedykolwiek przeczytałam. Chociaż z jednym się zgodzę, mangi w Polsce są słabo oznakowane, ale też sprzedawcy nie patrzą na wiek kupującego. Więc nagle dorośli się obudzili i robią szum o to ?? Skoro wcześniej sami potrafili sprzedawać nieletnim treści przeznaczone dla dorosłych ?? Sami sobie przeczycie, to jest moje zdanie. Nie znacie mangi i piszecie takie rzeczy, po przeczytaniu jednego tomiku nie jest się osobą obeznaną. W internecie są dostępne różne treści. Jednak przed wejściem na te dla pełnoletnich trzeba kliknąć "tak jestem pełnoletni" . Wiec pytam gdzie są rodzice którzy sprawdzają na jakie stronki wchodzą ich dzieci?? Żeby tego było mało to jeszcze wplątujecie w to religię, to chwyt poniżej pasa. Myślicie ze likwidacja konwentów coś wam da? Raczej to wiele nie pomoże, prędzej zaszkodzi, bo szkoły stracą źródło dochodu. A co do tego zajścia w ciążę na konwencie to już w ogóle śmieszne. Jeśli jakaś dziewczyna jest rozwiązła to może zajść w ciąże nawet we własnym domu.
Przez takich ludzi niedługo w Polsce nic nie będzie! Najpierw politycy teraz księża. Widać,że autorka tego nie ma za grosz pojęcia o mangach, anime czy nawet kulturze Japonii, a o samych konwentach już nie wspomnę. Jeśli pani nie rozumie niektórych rzeczy to niech pani nie pisze głupot,a nie robi tylko nie potrzebą aferę by zaistnieć w internecie.
Co prawda na zbyt wielu konwentach nie byłam, jednakże z tego co opowiadali moi rówieśnicy nie działo się tam nic złego.
Co do ciąży na konwentach to nie widzę powodu by czepiać się zwykłego podpunktu, poza tym w ciąże jak się nie potrafiące zachować gówniarstwo postara można zajść nawet w szkole.
Większość osób wybierających się na konwenty jeździ tam nie ze względu na panele, ale ze względu na cosplay i możliwość poznania nowych ciekawych ludzi. Panele są jedynie "zabijaczami czasu" w przerwach pomiędzy siedzeniem ze znajomymi a podziwianiem strojów innych uczestników, poza tym większość z nich do wiedzówki, lub panele o tematyce dotyczącej jakiegoś anime. Rzeczy takie jak ecchi, yuri czy yaoi prezentowane są najczęściej na konwentach, których tematyka już zapowiada,. że coś takiego będzie się na nich znajdować, dlatego też nie rozumiem potępiania wszystkich tego typu imprez o różnych motywach przewodnich ze względu na jeden czy dwa tego typu panele, które mogą się na nich znaleźć.
booże drugi "harry potter" tyle że na większą skalę. jeśli tak wam mangi przeszkadzają, to czemu nie macie nic do horrorów i drastycznych filmów i tego typu przedmiotów które mogą tak samo wpływać na człowieka?
[...]w mandze i anime występuje przemoc i erotyka [..] tak, tak , a w zwykłych filmach może tego wogóle nie ma?. Ja sie tylko pytam: dlaczego autorka artykułu pisze o wydarzeniu w którym (na 99.9%) nigdy nie brała udziału?
"Godzi w Pani poczucie smaku"? A co nas obchodzi "Pani" poczucie smaku? Chrześcijanie nie ustanawiają prawa w Polsce. Kiedy wreszcie to zrozumiecie? Nie wszyscy w tym kraju są katolikami. Jeśli komukolwiek przeszkadzają sytuacje dziejące się na konwentach, to wystarczy na owe wydarzenia nie uczęszczać. Lepiej zainteresujcie się rzeczami typu protector, gdzie "prawdziwi chrześcijanie", latający co niedzielę do kościoła, posuwają dziewczyny po dropsach :) Dziękuję za uwagę ;)
adawinry (08-02-2012 21:08)
usunieto
Mam 22 lata,jestem dorosłym i dojrzałym człowiekiem i nie uważam się za szalonego zboczonego maniaka jakim, podobno , jest Otaku- fan japońskich animacji. Cały artykuł obraża wszystkich fanów tego gatunku. Rozumiem że autorka tylko pobieżnie zapoznała się z tematem i nie obejrzała ani jednego serialu od początku do końca, polecam obejrzeć najpierw klasykę gatunku np. produkcje japońskiego Disneya - Księżniczka Mononoke, Ruchomy Zamek Haurru czy Spirited Away... Anime to po prostu filmy, tyle że rysunkowe, głównie są przeznaczone dla dorosłego i świadomego odbiorcy. Tak jak i filmy dzielą się na różne rodzaje- są seriale dla dzieci, jak Pokemon czy Pszczółka Maja i są typowo dorosłe produkcje jak np. NGE czy Ergo Proxy. Oczywiście istnieją również; erotyczne, lesbijskie, horrory i dramaty. Ale jeśli potencjalny młody odbiorce chce coś zobaczyć to zobaczy to w ten czy w inny sposób. Jeśli chodzi o pornografię to o wiele więcej jest filmów niż anime w tym gatunku. Anime zawierają wiele brutalnych scen, to fakt, ale czy prawdziwe życie jest inne? Życie jest równie jeśli nie bardziej brutalne i smutne. Anime uczy, tak, uczy, lepiej niż w większości filmach ukazana jest przyjaźń, Miłość, Odwaga i bohaterstwo. Piękno i uczucia są subtelne i wiele dzieje się między słowami. Konwenty służą przede wszystkim by ludzie którzy kochają anime mogli się spotkać i poznać, dzięki temu widzą jak wielu ich jest i że nie są sami. Fani anime i mangi to osoby spokojne, łagodne i wrażliwe. Jeśli ktoś nie zgłębił dostatecznie tematu nie powinien się wypowiadać na jego temat.
Większość komentarzy jest po prostu żałosna, szkoda mi Waszych rodziców bo wielokrotnie obrzuciliście ich tutaj błotem, bronicie się i tak naprawdę, za wszystko zło obwiniacie swoich Rodziców....rodzina owszem ma wpływ na wychowanie dzieci, ale od pewnego momentu ważniejsza jest grupa rówieśnicza, a ktoś z WAS świetnie aranżuje różne sytuacje, o których jest mowa w tym artykule...widać jak nie dokładnie czytacie, autorka zwraca głownie uwagę na treści yaoi, yuri i hentai, które WAS bardzo fascynują, i podkreśla ze takich treści w szkołach być nie powinno i uważam , że ma rację!!! SZKOŁA ma wychowywać a nie demoralizować!!!! Dzieki Pani Redaktor za odwage!!!TAK TRZYMAC!
Mam 22 lata,jestem dorosłym i dojrzałym człowiekiem i nie uważam się za szalonego zboczonego maniaka jakim, podobno , jest Otaku- fan japońskich animacji. Cały artykuł obraża wszystkich fanów tego gatunku. Rozumiem że autorka tylko pobieżnie zapoznała się z tematem i nie obejrzała ani jednego serialu od początku do końca, polecam obejrzeć najpierw klasykę gatunku np. produkcje japońskiego Disneya - Księżniczka Mononoke, Ruchomy Zamek Haurru czy Spirited Away... Anime to po prostu filmy, tyle że rysunkowe, głównie są przeznaczone dla dorosłego i świadomego odbiorcy. Tak jak i filmy dzielą się na różne rodzaje- są seriale dla dzieci, jak Pokemon czy Pszczółka Maja i są typowo dorosłe produkcje jak np. NGE czy Ergo Proxy. Oczywiście istnieją również; erotyczne, lesbijskie, horrory i dramaty. Ale jeśli potencjalny młody odbiorce chce coś zobaczyć to zobaczy to w ten czy w inny sposób. Jeśli chodzi o pornografię to o wiele więcej jest filmów niż anime w tym gatunku. Anime zawierają wiele brutalnych scen, to fakt, ale czy prawdziwe życie jest inne? Życie jest równie jeśli nie bardziej brutalne i smutne. Anime uczy, tak, uczy, lepiej niż w większości filmach ukazana jest przyjaźń, Miłość, Odwaga i bohaterstwo. Piękno i uczucia są subtelne i wiele dzieje się między słowami. Konwenty służą przede wszystkim by ludzie którzy kochają anime mogli się spotkać i poznać, dzięki temu widzą jak wielu ich jest i że nie są sami. Fani anime i mangi to osoby spokojne, łagodne i wrażliwe. Jeśli ktoś nie zgłębił dostatecznie tematu nie powinien się wypowiadać na jego temat.
e, a była pani w ogóle na konwencie? Nie? To po co pani o nich opowiada? Na prawdę, szkoda mi pani głupoty :)
Pozdrawiam, konwentowiczka.
Może zamiast bredzić głupoty wyssane z palca zajmiecie się sprawą księży pedofili czy molestowania dzieci przez księży. Ale nie wy wolicie zajmować się czymś co nikomu nie wadzi. Jesteście żałośni.
Smutne jest to, że autorka wyżej opublikowanego artykułu nie ma zielonego pojęcia o tym, co dzieje się na konwentach. Ba! Nie ma zielonego pojęcia o czym pisze!
Jeśli przy tytule panelu jest oznakowanie "+18" to bez dowodu wstępu na salę zwyczajnie nie ma. A jeśli chcą się Państwo wtrącać w decyzje ludzi pełnoletnich, to to zakrawa na próbę zniewolenia.
Ecchi to faktycznie anime/mangi o zabarwieniu erotycznym. Tak samo, jak zabarwienie erotyczne nosi każda kreskówka na na Cartoon Netwoork, nie wspominając już o tym czym karmione (bez sprawdzania dowodów i ograniczeń wiekowych!) dzieci przez TVN czy Polsat po godzinie 20.00.
Brutalność? Przemoc? Krew? Szatan?
Couter strike, Supernatural, Atomówki czy Mali Agenci noszą te same znamiona. A na dodatek są produkcji amerykańskiej!
Tylko nikt nie organizuje konwentów, a w korporację ciężej uderzyć, niż w małą grupkę ludzi, która jest zupełnie nieszkodliwa dla społeczeństwa!
Sasanka (08-02-2012 21:39)
usunięto - admin
ajir - katoliczka i otaku (08-02-2012 22:19)
Hahaha. Seriously?
Żałosny artykuł jest żałosny. A autorce proponuje chociaż troche zagłebić temat przed pisaniem artukułu na dany temat. Prosze zaponieć o 'dumie', przyjść jakiś konwent i zobaczyć na własne oczy ;)
Jak na razie niestety popisała się pani wielką ignorancją i przy okazji obraziła wiele osób. To niezbyt katolickie, co nie?

A tak btw mam znajomego w seminarium duchownym, który pożycza ode mnie mangi. Jak widać Bóg go nie opuścił, a więc w skrócie: IN YOUR FACE, WE ARE FLAWLESS.
Droga pani Magdalena istnieje ogólnie przyjęta zasada nie wypowiadania się na tematy o których nie ma się pojęcia. A sama pani przyznała, że na żadnym konwencie nie była.
Ja z kolei byłam i jakoś nie potrafię sobie przypomnieć bym widziała gdzieś osoby uprawiające sex. Nie widziałam filmików, na które się pani powołuje, ale z chęcią bym zobaczyła na jakiej podstawie wyciągała pani takowe wnioski.
Mam 19 lat i proszę mi wierzyć, że połowa moich znajomych nie ma nic wspólnego z moją pasją jaką są kraje wschodu, a niewinni też nie są, nawet są bardziej "zdeprawowani". I to własnie od nich najczęściej słyszę, że na najbliższej imprezie "się nawalimy". Natomiast mi przyjaciele, z którymi dzielę pasję, nie powiem, że nie piją w ogóle, ale wolą się spotkać i porozmawiać, niż upić, wymiotować i nie pamiętać.
Chciałabym też zwrócić uwagę na fakt, że większość młodych ludzi kieruje swoją uwagę na zachodni (mam tu na myśli amerykański) styl życia. Porównując teledyski wydane przez japońskich (koreańskich, chińskich, tajwańskich) wykonawców, a amerykańskich mogę jednoznacznie stwierdzić, że w amerykańskich teledyskach stawia się głównie na podtekst erotyczny. Mówię o zwykłych "popowych" wykonawcach. Nie mam tu na myśli metalu czy cięższego rocku. Młodzi oglądają takie teledyski i chcą się upodobnić do znanych gwiazd.

Wracając do artykułu. Brakuję mi tu dokładnego wyjaśnienia czym jest anime. Bo z tego co wyczytałam może to być równie dobrze film z aktorami. To zaś świadczy o pani nieznajomości tematu.

Co do samej mangi i anime mogę wymieniać dużo przykładów, dzięki których nauczyłam się "jak ma żyć". I nie musi się pani przerażać. Wiem co to duma, własna godność, ale również poświęcenie dla przyjaciół.

Co do wspomnianego dyrektora to jak dla mnie zwyczajnie stchórzył przed "autorytetem", którego, pani wybaczy, ale pani nie ma. Skoro było dobrze to czemu odwołał? Jestem pewna, że jest mi pani w stanie wymienić parę powodów, ale zapytam w ten sposób. A czy jest on stanie zapewnić, że w jego szkole normalnie podczas lekcji nic seksu uprawiał nie będzie? Bo w to nie uwierzę. Jak się chce to się da.

Poza tym zirytowało mnie stwierdzenie, że "dziecko" mówi rodzicom "idę do szkoły". Przepraszam, ale w jakim wieku ma być owo "dziecko"? Bo ja bym raczej napisała nastolatek. Dziecko samo przecież nie pójdzie na taką imprezę. Poza tym osoby niepełnoletnie mają obowiązek przynieść zgodę rodziców na udział. I co za różnica czy miejsce imprezy jest w szkole czy gdzieś indziej? Ważna jest sama impreza.

Rozumiem, że jest pani głęboko wierzącą katoliczką, jednak nie zwalnia to pani od napisania obiektywnego artykułu, szczególnie jeśli porusza takie tematy.
Co do yuri i yaoi. Osobiście lubię yaoi i nie mam nic przeciwko yuri. Te terminy zresztą i tak są nadużywane, bo prawidłowe nazwy to shonen-ai i shojo-ai, ale to nie jest takie ważne. I mogę potwierdzić, że własnie yaoi nauczyło mnie tolerancji. Nie będę podawała nazwisk, ale moja koleżanka zapytała mnie czy jestem osobą tolerancyjną, po moim potwierdzeniu powiedziała, że jest transeksualistą (ufam, że zna pani ten termin). Gdybym nie czytała yaoi, to z całą pewnością, czułabym do niej obrzydzenie, ale jak widać tak się nie stało i zamierzam ją/jego wspierać ze względu na to jaką przeżywa tragedię.

Ostatnią poruszaną przeze mnie sprawą jest WIARA. Rozumiem, jest to katolicka strona, i pani katolicki punkt widzenia, ale jeśli wgłębić się w samą tylko biblię można natrafić na opisy różnych historii, od kaziroctwa, pedofilii, gwałtów, orgii, po masturbacje. Ostatnio czytając fragment dotyczący Elżbiety krewnej Marii doszłam do wniosku, że pomimo wmawianej nam "równości" już w biblii natrafiamy na szowinizm. Ja sama zostałam wychowana w wierze katolickiej jak i większość moich znajomych, ale jest to tylko i wyłącznie sprawą mojego urodzenia. A z kolei to czy katolikiem pozostanę, będzie moją decyzją. I to bynajmniej nie ze względu na moją fascynacje krajami wschodu, lecz na nieumiejętność księży na odpowiadanie na moje pytania, bądź powiem dosadniej na klepaniu formułek, które ogólnie mówią o tym co chcę wiedzieć, tylko, że ogół ja znam a pytam o szczegóły.
Droga pani Magdalena istnieje ogólnie przyjęta zasada nie wypowiadania się na tematy o których nie ma się pojęcia. A sama pani przyznała, że na żadnym konwencie nie była.
Ja z kolei byłam i jakoś nie potrafię sobie przypomnieć bym widziała gdzieś osoby uprawiające sex. Nie widziałam filmików, na które się pani powołuje, ale z chęcią bym zobaczyła na jakiej podstawie wyciągała pani takowe wnioski.
Mam 19 lat i proszę mi wierzyć, że połowa moich znajomych nie ma nic wspólnego z moją pasją jaką są kraje wschodu, a niewinni też nie są, nawet są bardziej "zdeprawowani". I to własnie od nich najczęściej słyszę, że na najbliższej imprezie "się nawalimy". Natomiast mi przyjaciele, z którymi dzielę pasję, nie powiem, że nie piją w ogóle, ale wolą się spotkać i porozmawiać, niż upić, wymiotować i nie pamiętać.
Chciałabym też zwrócić uwagę na fakt, że większość młodych ludzi kieruje swoją uwagę na zachodni (mam tu na myśli amerykański) styl życia. Porównując teledyski wydane przez japońskich (koreańskich, chińskich, tajwańskich) wykonawców, a amerykańskich mogę jednoznacznie stwierdzić, że w amerykańskich teledyskach stawia się głównie na podtekst erotyczny. Mówię o zwykłych "popowych" wykonawcach. Nie mam tu na myśli metalu czy cięższego rocku. Młodzi oglądają takie teledyski i chcą się upodobnić do znanych gwiazd.

Wracając do artykułu. Brakuję mi tu dokładnego wyjaśnienia czym jest anime. Bo z tego co wyczytałam może to być równie dobrze film z aktorami. To zaś świadczy o pani nieznajomości tematu.

Co do samej mangi i anime mogę wymieniać dużo przykładów, dzięki których nauczyłam się "jak ma żyć". I nie musi się pani przerażać. Wiem co to duma, własna godność, ale również poświęcenie dla przyjaciół.

Co do wspomnianego dyrektora to jak dla mnie zwyczajnie stchórzył przed "autorytetem", którego, pani wybaczy, ale pani nie ma. Skoro było dobrze to czemu odwołał? Jestem pewna, że jest mi pani w stanie wymienić parę powodów, ale zapytam w ten sposób. A czy jest on stanie zapewnić, że w jego szkole normalnie podczas lekcji nic seksu uprawiał nie będzie? Bo w to nie uwierzę. Jak się chce to się da.

Poza tym zirytowało mnie stwierdzenie, że "dziecko" mówi rodzicom "idę do szkoły". Przepraszam, ale w jakim wieku ma być owo "dziecko"? Bo ja bym raczej napisała nastolatek. Dziecko samo przecież nie pójdzie na taką imprezę. Poza tym osoby niepełnoletnie mają obowiązek przynieść zgodę rodziców na udział. I co za różnica czy miejsce imprezy jest w szkole czy gdzieś indziej? Ważna jest sama impreza.

Rozumiem, że jest pani głęboko wierzącą katoliczką, jednak nie zwalnia to pani od napisania obiektywnego artykułu, szczególnie jeśli porusza takie tematy.
Co do yuri i yaoi. Osobiście lubię yaoi i nie mam nic przeciwko yuri. Te terminy zresztą i tak są nadużywane, bo prawidłowe nazwy to shonen-ai i shojo-ai, ale to nie jest takie ważne. I mogę potwierdzić, że własnie yaoi nauczyło mnie tolerancji. Nie będę podawała nazwisk, ale moja koleżanka zapytała mnie czy jestem osobą tolerancyjną, po moim potwierdzeniu powiedziała, że jest transeksualistą (ufam, że zna pani ten termin). Gdybym nie czytała yaoi, to z całą pewnością, czułabym do niej obrzydzenie, ale jak widać tak się nie stało i zamierzam ją/jego wspierać ze względu na to jaką przeżywa tragedię.

Ostatnią poruszaną przeze mnie sprawą jest WIARA. Rozumiem, jest to katolicka strona, i pani katolicki punkt widzenia, ale jeśli wgłębić się w samą tylko biblię można natrafić na opisy różnych historii, od kaziroctwa, pedofilii, gwałtów, orgii, po masturbacje. Ostatnio czytając fragment dotyczący Elżbiety krewnej Marii doszłam do wniosku, że pomimo wmawianej nam "równości" już w biblii natrafiamy na szowinizm. Ja sama zostałam wychowana w wierze katolickiej jak i większość moich znajomych, ale jest to tylko i wyłącznie sprawą mojego urodzenia. A z kolei to czy katolikiem pozostanę, będzie moją decyzją. I to bynajmniej nie ze względu na moją fascynacje krajami wschodu, lecz na nieumiejętność księży na odpowiadanie na moje pytania, bądź powiem dosadniej na klepaniu formułek, które ogólnie mówią o tym co chcę wiedzieć, tylko, że ogół ja znam a pytam o szczegóły.
Dziwi mnie nagła nagonka na agresję i erotykę w anime (gdzie, pamiętajmy, dane treści są przeznaczone do odpowiednich grup wiekowych), a nie zwracanie uwagi na filmy/seriale/teledyski, gdzie owe treści są ogólnie dostępne. Potrafię zrozumieć obawy rodziców, jednak pod wieloma względami są one nieuzasadnione. Autorka tekstu przyjrzała się konwentom jedynie pobieżnie, by znaleźć jak najbardziej oburzające smaczki i mącić nimi głowy zatroskanych opiekunów. Sama jestem rodzicem, moja 15-letnia córka jeździ na konwenty od ponad 2 lat, za moim pozwoleniem. Nigdy jej nie okradziono, nie wróciła upita, odurzona narkotykami, bądź zdemoralizowana. Poznała za to wielu nowych znajomych z całej Polski, a także z własnego miasta. Znam te dzieci i nie widzę żadnych niepokojących syndromów. Zaczęła rysować, śpiewać, czasami oglądam niektóre seriale z nią, bo nie ma przede mną nic do ukrycia.
Radzę się zastanowić zanim ktoś wysnuje pochopne wnioski po przeczytaniu tego tekstu.
Pozdrawiam
Pani Magdaleno jako fanka mangi i anime czuję się bardzo oburzona Pani artykułem.
Jestem konwentowiczką od 2 lat i nie widziałam /nie słyszałam by ktoś uprawiał seks był pijany czy był pod wpływem jakichkolwiek środków odurzających.
Prawdą jest że na konwentach znajdują się atrakcje przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia (sama byłam proszona o dowód nie jeden raz przed wejściem na takową atrakcje), tak więc nie prawdą jest że na salę może wejść każdy kto będzie chciał. Na chwilę obecną takie atrakcje są wycofywane czego jestem świadkiem.
Sama jestem fanką 'yaoi' i nie widzę w tym nic złego. Jestem osobą tolerancyjną tak więc homoseksualizmu nie uważam 'za chorobę' na którą trzeba znaleźć lekarstwo. Moi rodzice także wiedzą o moim zainteresowaniu. Moja mama jest bardzo praktykująca katoliczka a mimo to nie uważa że to czym się interesuje jest 'złem'. Wie co oglądam, i wspiera mnie również w zostaniu 'mangaką'- czy to oznacza że moja mama źle mnie wychowuje? Nie sądzę. Jestem osobą kulturalną, potrafię zachować się tak jak powinnam w danej sytuacji, szanuję starszych oraz zdania innych ludzi. Jak widać Pani informacje na temat mangi i anime są bardzo ogólne...Nie można wszystkiego ujednolicać. Dzięki Pani odwołano konwenty na które chciałam pojechać... Może być Pani dumna ze swojego osiągnięcia. Dzięki Pani moja jedyna 'rozrywka' przed ciężkimi (bo spędzonymi w pracy) wakacjami została unicestwiona.

Pozdrawiam
Barbara Mościcka
Pani Magdaleno jako fanka mangi i anime czuję się bardzo oburzona Pani artykułem.
Jestem konwentowiczką od 2 lat i nie widziałam /nie słyszałam by ktoś uprawiał seks był pijany czy był pod wpływem jakichkolwiek środków odurzających.
Prawdą jest że na konwentach znajdują się atrakcje przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia (sama byłam proszona o dowód nie jeden raz przed wejściem na takową atrakcje), tak więc nie prawdą jest że na salę może wejść każdy kto będzie chciał. Na chwilę obecną takie atrakcje są wycofywane czego jestem świadkiem.
Sama jestem fanką 'yaoi' i nie widzę w tym nic złego. Jestem osobą tolerancyjną tak więc homoseksualizmu nie uważam 'za chorobę' na którą trzeba znaleźć lekarstwo. Moi rodzice także wiedzą o moim zainteresowaniu. Moja mama jest bardzo praktykująca katoliczka a mimo to nie uważa że to czym się interesuje jest 'złem'. Wie co oglądam, i wspiera mnie również w zostaniu 'mangaką'- czy to oznacza że moja mama źle mnie wychowuje? Nie sądzę. Jestem osobą kulturalną, potrafię zachować się tak jak powinnam w danej sytuacji, szanuję starszych oraz zdania innych ludzi. Jak widać Pani informacje na temat mangi i anime są bardzo ogólne...Nie można wszystkiego ujednolicać. Dzięki Pani odwołano konwenty na które chciałam pojechać... Może być Pani dumna ze swojego osiągnięcia. Dzięki Pani moja jedyna 'rozrywka' przed ciężkimi (bo spędzonymi w pracy) wakacjami została unicestwiona.

Pozdrawiam
Barbara Mościcka
Często bywam na tego typu imprezach, ten artykuł w 60% to kompletne bzdury, w 40% wyolbrzymienia.
Zapomniał wół jak cielęciem był
Czy Pani autorka kiedykolwiek była na jakimś konwencie? i czy ma świadomość, że nie żyjemy w średniowieczu? dostęp do mediów (głównie internetu) sprawia, że młodzież ma świadomość istnienia takich treści jak seks, homoseksualizm itp. Na konwentach nikogo do niczego się nie zmusza, jeśli kogoś coś nie interesuje czy nawet brzydzi może nie brać udziału, bo ma w tym czasie wiele innych paneli do wyboru, i uda się np. na wykład o historii Japonii. Wiele młodych osób jeździ na konwenty, bo może na nich być sobą, bez osądzania, bez nietolerancji - uczestnicy mają otwarte umysły, najwyraźniej w przeciwieństwie do autorki tekstu.
Często bywam na tego typu imprezach, ten artykuł w 60% to kompletne bzdury, w 40% wyolbrzymienia.
..heh, dużo by gadać ale powiem tylko to, że prawda jest taka, że argumenty które zostały użyte by się przyczepić do tematyki konwentów można skierować praktycznie w każde inne grona zainteresowań ..

różnica jest tylko taka, że akurat rzesze fanów japońskiej popkultury z biegiem lat bardzo się rozwinęło i zebrało wielu zwolenników .. to że mogą się dziać jakieś nieodpowiednie rzeczy na tego typu imprezach co najwyżej może wynikać np. jak ktoś napisał wcześniej z wcześniejszego złego wychowania dzieci przez rodziców lub braku zainteresowania dziećmi i nie poświęcenie im czasu i uwagi na to by uczyć rzeczy istotnych ..

w każdym bądź razie jeśli ktoś chce komentować i oceniać to co dzieje się na konwentach, najpierw niech zmieni fakt, że całe zło o którym się tutaj pisało nie dotyczy tylko tej sfery ludzi ale całej młodzieży i nie tylko - najpierw pasowałoby zmienić cały internet, który być może jednak trochę nas ludzi psuje albo może i zmienić cały świat bo internet to nie wszystko, wszędzie teraz pełno tego 'zła' które nas uczy nieodpowiednich rzeczy - życzę jednak powodzenia komuś kto się takiego zadania podejmie, bo to co najmniej nierealne, takie mamy czasy, taka jest rzeczywistość, nie zmienimy wszystkiego bo to niemożliwe, możemy tylko wpłynąć na najbliższe wokół siebie osoby
Droga Pani Redaktor, ludzie pojawiający się na konwentach są uczciwi i bardzo mili. Na konwencie można zostawić aparat bez opieki, w dotępnej wszystkim sali i nikt tego nie ruszy. Aby dostać się na atrakcję +18 wpierw trzeba pokazać dowód osobisty. Fani magni i anime są o wiele bardziej odpowiedzialni i zdystansowani od innych. Poza tym Pani pisze "dzieci" - na konwentach najwięcej pojawia się osób w wieku 16-25 lat, to już nie są wszystkiego nieświadome dzieci. Są to osoby dorosłe lub zaraz stające się dorosłymi. Kiedyś faktycznie były atrakcje typu odegraj scenkę yaoi, jednak nikt nikogo nie zmusza do pójścia na tę atrakcję, a jej przebieg to jedna wielka parodia pary homoseksualnej. Nie przekracza się tam rzadnych granic. Słodko-kwaśny panel o ecchi? ludzie chodzacy na tego typu akrakcje traktują ukazane tam rzeczy z wielkim przymrurzeniem oka, wiedzą że to sa żarty, nie biorą nic takiego do siebie. Jedyna atrakcja na której przekraczane są granice dobrego smaku to projekcja hentai, jednak ta odbywa się w godzinach nocnych( np. 2 nad ranem) i można się na nią dostać tylko po uprzednim ukazaniu dowodu osobistego. Podejrzewam, że Pani nawet nie była na żadnej z opisywanych atrakcji, a o nich pisze. Fani mangi i anime, mimo iż czasem z innym poczuciem humoru i stylem ubioru, sa to bardzo odpowiedzialni i porządni ludzie. Ale lepiej zabronić prowadzenia konwentów, a z nastoletnimi dziewczynkami w ciąży, pijactwem, przemocą i paleniem za szkołami nic nie robić. Po co doszukiwać się problemów tam, gdzie ich nie ma?
Mam na Imię Otton - mam 33 lata mam wykształcenie wyższe - jestem RPGowcem od 18 lat a fanem mangi i anime od jakiś 20 -nie uważam że to złe - co teraz pani zabroni? Widźmina albo prozy Tolkiena? Bo tam sporo przemocy jest?
..heh, dużo by gadać ale powiem tylko to, że prawda jest taka, że argumenty które zostały użyte by się przyczepić do tematyki konwentów można skierować praktycznie w każde inne grona zainteresowań ..

różnica jest tylko taka, że akurat rzesze fanów japońskiej popkultury z biegiem lat bardzo się rozwinęło i zebrało wielu zwolenników .. to że mogą się dziać jakieś nieodpowiednie rzeczy na tego typu imprezach co najwyżej może wynikać np. jak ktoś napisał wcześniej z wcześniejszego złego wychowania dzieci przez rodziców lub braku zainteresowania dziećmi i nie poświęcenie im czasu i uwagi na to by uczyć rzeczy istotnych ..

w każdym bądź razie jeśli ktoś chce komentować i oceniać to co dzieje się na konwentach, najpierw niech zmieni fakt, że całe zło o którym się tutaj pisało nie dotyczy tylko tej sfery ludzi ale całej młodzieży i nie tylko - najpierw pasowałoby zmienić cały internet, który być może jednak trochę nas ludzi psuje albo może i zmienić cały świat bo internet to nie wszystko, wszędzie teraz pełno tego 'zła' które nas uczy nieodpowiednich rzeczy - życzę jednak powodzenia komuś kto się takiego zadania podejmie, bo to co najmniej nierealne, takie mamy czasy, taka jest rzeczywistość, nie zmienimy wszystkiego bo to niemożliwe, możemy tylko wpłynąć na najbliższe wokół siebie osoby
Widać pani autorka nie do końca rozumie, że nie wszystko można brać na serio… Nawet biorąc pod uwagę tylko ten dramatyczny nagłówek wyraźnie to widać. Czarny humor - nie zna go chyba autorka... Czyli rozumiem że fani filmów czy książek o Hanniballu też są źli? W końcu są fanami psychopata… Taa… co z tego, że zainteresowała ich tego typu postać, jeżeli wiedzą, że w życiu realnym nie wolno takich naśladować i nawet w najmniejszym stopniu nie zamierzają?
Na podstawie artykułu można sądzić że kultura japońska jest jakaś – sama nie wiem jak to określić – nie przyzwoita? Tylko dla tego, że są od nas bardziej tolerancyjni czy nie boją się rysować/mówić o pewnych tematach? Oj wąski punkt widzenia, wąski.
A poza tym to trochę smutne, że autorka uważa uczestników konwentów za bardzo podatnych na złe wpływy. Pierwsza rzecz – nastolatki czy starsi swój rozum i wolę mają, a na konwentach żadnych propagandowych kampanii ku byciu np. zboczeńcem czy psychopatą nie ma… Czy autorka uważa, że wygłupy wezmą na serio? To ja się już bardziej boję nastolatków oglądających „rozwijające” programy w MTV… A jeżeli chodzi o dzieci, to przychodzą one z opiekunami, którzy potrafią ocenić, co się nadaje dla ich pociechy.
I do ostatniego punktu… czy aby takie podpunkty nie są w regulaminach prawie wszystkich imprez/zjazdów - nie tylko tych mangowych! Czy kiedykolwiek pani autorka była opiekunką choćby na koloniach, pomocom na koncercie/festiwalu? Upilnowanie wszystkich najdrobniejszych szczegółów jest wręcz nie możliwych do spełnienia fizycznie! Obowiązkiem organizatora jest zapewnić bezpieczną zabawę, ale nie ma on wpływu na zachowanie uczestników. Reagują jak mogą na bieżąco trwania imprezy, ale dar jasnowidzenia wśród ludzi jest raczej rzadki…
Większość komentarzy jest po prostu żałosna, szkoda mi Waszych rodziców bo wielokrotnie obrzuciliście ich tutaj błotem, bronicie się i tak naprawdę, za wszystko zło obwiniacie swoich Rodziców....rodzina owszem ma wpływ na wychowanie dzieci, ale od pewnego momentu ważniejsza jest grupa rówieśnicza, a ktoś z WAS świetnie aranżuje różne sytuacje, o których jest mowa w tym artykule...widać jak nie dokładnie czytacie, autorka zwraca głownie uwagę na treści yaoi, yuri i hentai, które WAS bardzo fascynują, i podkreśla ze takich treści w szkołach być nie powinno i uważam , że ma rację!!! SZKOŁA ma wychowywać a nie demoralizować!!!! Dzieki Pani Redaktor za odwage!!!TAK TRZYMAC!
Powiem tylko tyle, że gratuluję ignorancji. Nie powinno wypowiadać się na tematy, o których nie ma się bladego pojęcia. Dyskryminuje pani ludzi za to, że inaczej się ubierają? Mają inne zaineresowania? osobiście uważam, że lepiej pojechać na konwent i dobrze się pobawić w towarzystwie niebanalnych ludzi niż upić, czy naćpać na byle imprezie. Serdecznie dziękujemy za narobienie organizatorom Love 3 tylu problemów. Konwent odbędzie się i tak, a ja mam zamiar pojechać i świetne się bawić.
OTAKU (09-02-2012 02:44)
-------------
Gdy to przeczytałam to normalnie roześmiałam się głośno. Łatwo i fajnie jest coś powiedzieć oj łatwo ale później gorzej wziąć za to odpowiedzialność, przy okazji zniszczyć marzenia bo jakby nie patrzeć każdy otaku (osoba pasjonująca się kulturą Japonii) chciała by na konwencie się pojawić ale ze względu na p. Małgorzatę Więczkowską nie będzie miało możliwości. Manga i Anime to niby zło??!! A ja zadam teraz takie pytanie jakie są "normalne" (czyli nie pochodzące z Japonii) bajki ?? Nie raz oglądam z moim siostrzeńcem amerykańskie bajki i co niektóre są gorsze niż japońskie produkcje!!! Przemoc na każdym kroku, a do tego coraz bardziej wymyślne, a w dodatku niektóre postaci są straszne i ohydne, a wy się czepiacie anim. Z tą ciążą to wyskoczyliście jak nie wiem z czym, jakoś was to nie obchodzi gdy w ciąże zachodzą po za konwentem np. na dyskotekach w szkole czy w ubikacji szkolnych albo w innych miejscach ciekawa jestem czemu?? I chciałam się zapytać czemu przedstawiacie konwenty w tak czarnych barwach, owszem są nie raz erotyczne panele typu (ecchi, yaoi, yuri) na tych panelach zazwyczaj jest ograniczenie wiekowe od 18 lat! wiec proszę nie zmyślać że siedzą na nich nieletni, po za tym nikt się na tych panelach nie gwałci ani nie uprawia seksu dochodź co najwyżej do pocałunku i przytulenia niczego więcej. Po za tym kto głupi kieruje się nazwą panelu?? nazwy nie raz są brane z kosmosu a co tam się dzieje jest inne niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Powiem tak: oceniacie książkę po okładce zamiast ją przeczytać!!
Panie Krzysztofie Michałowski, od mojej rodziny to się proszę odczepić, z błotem jej na pewno nie mieszałem. Z resztą - mam 21 lat i nic im do tego, gdzie jeżdżę.

Inna sprawa jest taka, że artykuł nie jest napisany zgodnie ze sztuką dziennikarską. To nie publicystyka, to pismactwo. To tak, jakby ktoś obejrzał w Internecie dużo nagrań z Afganistanu, napisał artykuł o tamtej wojnie i stwierdził, że jest korespondentem wojennym, a nawet nosa poza dom nie wyściubił. No ale kilka groszy do kieszeni wpadło niewielkim kosztem i to się liczy. A przybycie na imprezę to koszta oj...
Zastanawia mnie, dlaczego o niebo bardziej konserwatywny kościół Prawosławny się do mangowców nigdy nie przyczepia? Może dlatego, że wiernych nie zyskuje się tanią sensacją?
Oglądanie czy odgrywanie pornografii - nieważne czy japońskiej czy pakistańskiej, czy za wstępem za okazaniem dowodu, czy nie W SZKOŁACH nie powinno mieć NIGDY miejsca. Dlatego sorry, ale takie punkty programu nie powinny się odbywać w szkołach, a organizatorzy powinni mieć tego świadomość, że korzystają z placówek edukacyjnych, wynajmowanych nie na rynkowych zasadach.
Może by tak jakieś źródła dołączyć do artykułu, żeby czytelnik mógł sobie wyrobić własną opinię?
Demonizowanie, nic więcej.
To że żartuję sobie, że jak przekroczę próg kościoła to zacznę się palić nie oznacza od razu, że tak będzie.
To że jakiś głupi dzieciak coś zrobił nie oznacza, że tak będą wszyscy. Jak nie przez pokemony to ukradłby na papierosy albo coś innego.
Mam 20 lat. Byłam na paru konwentach. To co Pani pisze jest mocno przesadzone. Nie jesteśmy żadną sektą. Spotykają się tam naprawdę mili i tolerancyjni ludzie. Nie tacy, których można spotkać na ulicy. Mało Pani wie, mało Pani widziała. Współczuje ograniczonego punktu widzenia. Współczesny katolicyzm mnie przeraża. Jak bardzo odbiega od głównej tematyki jakim jest Bóg.
Michał Markowski, lat 27, informatyk w firmie medycznej, łatwy do znalezienia na fb. Pisałem już komentarz, więc nie będę się powtarzał. Dodam tylko tyle - jeśli wymagacie od szkół, żeby nie odbywały się w nich konwenty z powodu demoralizowania młodzieży, to najpierw sami wyjdźcie ze szkół. Zajęcia religii to najbardziej demoralizujący przedmiot w szkołach. Przede wszystkim kościół wpaja ksenofobie, brak tolerancji, nienawiść do drugiego człowieka (czego najlepszym przykładem jest ten artykuł), zamykanie się na prawdę, odchodząc jednocześnie od nauk Chrystusa. Czyżbyście, Drodzy Katolicy, zapomnieli treść najważniejszych przykazań ustanowionych przez samego Jezusa? Jeśli nie, to może zaczniecie się do nich stosować? Wyprowadźcie księży ze szkół, bo nasze dzieci są zagrożone pedofilią. Co z tego, że to odosobnione przypadki - zgodnie z Państwa logiką należałoby nie wpuszczać księży do szkół. Zamiast linczować i kamienować bogu ducha winnych ludzi, zacznijcie wychowywać dzieci i interesować się, czym się zajmują, gdy znikają z Waszych oczu. Odnośnie homoseksualizmu, to wystarczy przypomnieć sobie historię Lota i jego córek. Stary Testament nie potępia homoseksualizmu, a twierdzenie, że w listach Św. Pawła jest inaczej, na nic się zda - gdybyście się nie zgadzali z naukami Starego Testamentu, nie wcielilibyście go do Biblii.
Przez takich ludzi, jak pani i przez takie artykuły jestem ateistką. Bo jak wierzyć w Boga, kiedy takie kretyństwa pisują jego "wyznawcy"? Poznałam na konwentach wielu katolików, jeden z nich prawie mnie przekonał, że wiara ma sens.
Amerykanie na swoich mikrofalówkach piszą "nie wkładać kotów i dzieci". I na tej zasadzie w regulaminie konwentu znajduje się kilka zapisów "pro forma". Mam wytknąć takie bzdury w KKK?
A jeśli chodzi o seksualność - LESBIJKI I GEJE TO TEŻ LUDZIE DO .... NĘDZY! Takie prelekcje często służą tolerancyjnemu traktowaniu tych osób, które przez WASZE katolickie podejście są "leczone" i wykluczane ze społeczeństwa, bite, poniżane i często pchane ku samobójstwu. I TO JEST DOBRE I MORALNE? Taką moralnością można się co najwyżej podetrzeć.
Konwenty przerażają was, bo budzą świadomość. Konkursy często uczą abstrakcyjnego i samodzielnego myślenia. Ich uczestnicy nie wierzą w zombie i powstawanie umarłych z grobu w fizycznej postaci. Traktują to jak zabawę. ZABAWĘ - słowo katolikom nieznane, bo przez większość roku jest post albo adwent. Nawet "Alleluja" w kościele śpiewacie, jakbyście byli do tego zmuszani. Radość? Słowo obce - radujecie się z wytykania błędów innym i włażenia z butami w ich życie.
Autorce tekstu poleciłabym obejrzenie "Hauru moving Castle", ale pewnie nie potrafi przejść ponad metaforą i odkryć sensów właściwych dzieła, skoro ma tak płytkie spojrzenie na rzeczywistość. W tym arcydziele anime zobaczy tylko szatański ruszający się dom, a nie dojrzy wartości - było nie było - dość zbliżonych do chrześcijańskich - przekazywanych przez ten poruszający film.
Takim ludziom jak Pani powinno się zakazać pisać teksty, to co najwyżej słaby, bo niezabawny, felieton, ale na pewno nie "rzetelny" artykuł. Krzyż na drogę.
Zwraca uwagę, że w Biblii możemy znaleźć sceny agresji i przemocy, erotykę oraz treści magiczno-okultystyczne. – Nie twierdzę, że cała Biblia jest zła, o co mnie wciąż na swoich forach oskarżają fani Starego Testamentu. Nie mam nic przeciwko niej, jeżeli jest skierowana do właściwego odbiorcy i właściwie oznakowana, z czym niestety w Polsce mamy problem. Stary i Nowy Testament mogą być ubogaceniem, pod warunkiem że odbiorca potrafi odnieść się do nich krytycznie. Rozsądne podejście do starożytnych tekstów może przyczynić się do poznania kultury i obyczajów życia ludzi z Bliskiego Wschodu.
"Małgorzata Więczkowska, jako że jest pedagogiem, porusza w swoich publikacjach problemy wychowawcze. Zwraca uwagę, że w mandze i anime możemy znaleźć sceny agresji i przemocy, erotykę oraz treści magiczno-okultystyczne."

Oj, oj, oj. Pani chyba nie zna historii swojej "wiary" i tekstów które ją nakreśliły. To przykre.

Druga sprawa to prześmiewczy charakter większości paneli na konwentach. Satyra, komedia... no ale przetłumacz to ludziom których jedyna wiedza bierze się ze stronniczych artykułów starszych ludzi starających się zwalczać młode pokolenie wiarą (kiedyś zwalczało się komunizmem...)
Po komentarzach widać, że mangowcy i animowcy to rzeczywiście "uosobienie tolerancji". Tolerancja - tak; dopóki nas nie krytkują... bravo!
Kolejna próba religijnego zamachu na demokrację, nic tylko przyklasnąć autorce artykułu kompletnego braku wiedzy i próby odcięcia dzieciaków od jakiejkolwiek formy rozrywki, innej niż czytanie biblii i różaniec.

Żółwie ninja OKULTYSTYCZNE? Serio? SERIO? :D To co mamy robić wg "wiary katolickiej"? Seks zły, komiksy złe, filmy złe, muzyka szatanska, internet zło, konwenty - homoseksualne!

CHWAŁA BOGU że ta religia wymiera, jeszcze trochę i jedlibyście glebe bo jedzenie też byłoby złe i szatanskie.
nie ma to jak wkurzyć ponad 20000 tys ludzi
Dla nas, mangowców, konwenty to świetna zabawa i okazja do poznania ciekawych rzeczy jak i ludzi. Jest to nasze hobby, coś co kochamy tak więc trudno mi się zgodzić z tym, co Pani napisała robiąc z nas niewyżytych seksualnie małolatów. Proponuję zająć się sprawami księży pedofili, a nie pisać o rzeczach których się nie rozumie i chorobliwie katolickim umysłem nie zrozumie :)
@Merry -a od kiedy to na konwentach jest JAKAKOLWIEK pornografia?
@May Śmieszne. Według Ciebie mamy tolerować jak ktoś nas bezpodstawnie oskarża ? Jeśli ktoś by Ciebie obraził, chyba chciałbyś/abyś wyperswadować mu że to nieprawda, nie ? I tu jest istotna rzecz: nie chcemy obrazić Pani M., kościoła, katolicyzmu itd. tylko przekonać ludzi, że w artykule są napisane rzeczy profesjonalne i zgodne z prawdą.
Desu. (09-02-2012 15:44)
Edit: rzeczy niewiele zgodne z prawdą..
Jeśli w jakikolwiek sposób kościół chce rozdrażnić moje podejście do siebie to w właśnie taki sposób jest zdecydowanie najlepszy. Zresztą nie mogę już patrzyć jak w jakiś gazetkach czy stronach katolickich jest coś napisane ogólnie o Azji, ze to wszystko co tam się znajduje jest złe i niemoralne. Baaa powiem więcej ! Moja dziewczyna jest Chinką i co ? Jest bardziej praworządna (mimo, że jest ateistką) niż "katolicy" tutaj.
Ale bzdury....mój syn jeździ na takie konwenty od wielu lat i nie zauważyłąm, żeby mia ły na niego jakiś zły wpływ.
A to, że część młodzieży nie umie się zachować to wina rodziców i szkoły, które to "instytucje" nie potrafią wychowywać!
Autorka myli gwiazdy z odbiciem w stawie. To nie konwenty kształtują młodzież, to młodzież

kształtuje konwenty. Atrakcje nie są z góry planowane przez organizatorów. One spływają od

chętnych osób, które podjęły chwalebną decyzję zrobienie czegoś, zamiast gapienia się w ekran i

żłopania coli/piwa.
I tu organizator staje przed decyzją - czy puścić punkt programu, czy nie. Można by powiedzieć, że

poprawnym zachowaniem jest taki punkt odrzucić. Wtedy jest się poprawnym politycznie i krytym.
Niestety, o ile coś takiego ładnie wygląda, to jest wmiataniem problemu pod dywan.

Bo, jak już pisałem, konwent jest odbiciem społeczeństwa. Wszystkie pozytywne i negatywne zjawiska

które można tam zaobserwować, mają swoje źródło gdzie indziej.Czy w sieci, czy w szkole, czy w

domu. I owszem, można wszystko co nieładne zakazać, odwołać itp.
Natomiast jest to niczym innym, jak udawaniem, że problemu nie ma.

To tak jak z dzieckiem, które wraca do domu cuchnąc papierosami. Dziecko tłumaczy się, że koledzy

palili, rodzic dla wygody wierzy, a dziecko pali gdzieś w ukryciu. Jak dziecko da się przyłapać,

dostaje karę, by nauczyło się lepiej ukrywać. Wot, polsko-dulski model wychowania. Z wierzchu

wygląda ładnie i to się liczy, a że żaden problem nie został rozwiązany...
Z drugiej strony pozwolić palić dziecku w domu może być uznane za akceptację, co też nie jest

rozwiązaniem dobrym. Jednak nasłanie na rodzinę kuratora, odebranie dziecka roczicom i umieszczenie

w domu opieki,zdecydowanie jest rozwiązaniem głupim, a takie właśnie rozwiązanie wybiera Pani

Guziak torpedując wszystkie konwenty w zasięgu.

Pani Guziak - ja rozumiem, że jest pani przerażona tym co Pani zobaczyła w sieci, i że chce pani

działać. To co Pani powie na to, że to jest tylko małe okienko na współczesne życie nastolatka.
Na to co się dzieje w gimnazjach, w internecie, na podwórku.
I naiwnym jest myśleć, że jeśli pani to okno zamaluje, to coś zmieni.
Nie wiem czy Pani zauważyła, ale żyjemy w dobie społeczeństwa informacyjnego. Stare modele

wychowania nie działają, czy się to Pani podoba, czy nie.
Dotychczas było tak, że starsi byli bogatsi doświadczeniem, zdawali sobie sprawę z tego co może

dziecko czekać w życiu, znali konsekwencje działań. Teraz starsi są upośledzeni cyfrowo.
W świecie który kształtuje ich dzieci nie potrafią się niekiedy nawet poruszać, a co dopiero

prowadzić. W szkole pojawiają się problemy, takie jak cyberprzemoc, które nie istniały wcześnniej.
I których się nie przeżyło. I ktory jest abstrakcją dla tych,co go nie doświadczyli.
Do tego dochodzą zmiany kuturalne, amerykanizacja społeczeństwa, kultura MTV, kult pieniądza.

Po co to piszę? Bo środowisko mangi i anime związane jest z internetem. Internetem który jest

światem poza kontrolą czy tradycyjnym wpływem wychowawczym. Gdzie cała Pani wiedza i doświadczenie

jest zupełnie nieużyteczna. Gdzie rządzą inne prawa. Gdzie, jak by sobie pani pokopała, można

znaleźć wiele zjawisk zarówno pozytywnych, jak i patogennych. Oraz tak nowych, że określenie ich

wpływu na człowieka jest niemożliwe.
Jednym z nielicznych miejsc gdzie środowisko m&a wynurza się z sieci, jest konwent.
Chciał bym tu napisać, że jest to niepowtarzalna szansa na edukację i szerzenie kultury, bla bla

bla, ale niestety, w porównaniu do siły oddziaływania sieci, konwent jest zwyczajnie na to zbyt

słaby. Natomiast daje podgląd na sytuację.

Odpowiedzialny wychowawca wykorzystał by tę szansę. Nie po to, by w jakiś magiczny sposób
w 2 dni wychować 1000 ludzi, bo tego się nie da. Ale by przygotować siebie. By liznąć świata,
do którego się nie ma wstępu. Z tego co Pani pisze, organizatorzy zaoferowali współpracę.
No szansa idealna.

Niestety, Pani nie jest zainteresowana rozwiązaniem problemu, ani nawet jego zbadaniem.
Pani jest zainteresowana wmieceniem go pod dywan. Na podstawie niepełnego obrazu wyrobiła sobie

Pani opinię, i feruje wyroki. Swoimi działaniami niszczy pani miejsca, gdzie manga i anime może,
mieć pozytywny wpływ na człowieka, psuje pani krew wolontariuszom, oraz osobom które manga i anime

pchnęła do aktywnej formy dzialalności. Gdzie rodzą się działacze, wolontariusze, gdzie czyny i

tówrczość mają wyższe znaczenie niż kasa, gdzie autorytet ma jeszcze wartość.
Natomiast jeśli chodzi o zjawiska negatywne związane z m&a - nie rozwiązuje Pani nic.

Aktualne Pani działania, na skutek rażącej niewiedzy i pobieżnego podejścia do tematu, są

społecznie szkodliwe, i stanowią Pani porażkę dydaktyczną.
Chce Pani pomóc, to proszę najpierw zapoznać się z tematem, określić negatywne zjawiska, znaleźć

ich przyczynę, i zastanowić się nad możliwościami rozwiązania.
Możliwość Pani ma - organizatorzy chcą współpracować. Jednak żeby rozwiązać problem, trzeba się

napracować.
Pytanie, czy jest Pani zainteresowana rozwiązywaniem problemów, czy polowaniem na czarownice?










Zastanawiam się czemu zostały podane tylko i wyłącznie ukazujące fanów mangi i anime w złym świetle. Zrozumiałbym, jeśli oczerniałaby nas osoba, która widziała na własne oczy, ale najwyraźniej PANI REDAKTOR jest oświecona i wie wszystko o ludziach, których nie zna i poznać nie chce.
Życzę pani redaktor więcej ciekawości, by poznać najpierw to co chce się potępić.
Gdybyśmy postąpili tak jak ta miła pani, to musielibyśmy poskramiać pielgrzymki, ponieważ "godzą w nasze poczucia smaku, młodzież (często niepełnoletnia) spożywa alkohol - zgadza się, na pielgrzymkach i seksem w takim plenerze tez zapewne niektórzy nie pogardzą :) Chce Pani dobrze, ale nie wychodzi.
@henio09 "zapewne" - czyli nie wiesz... A wspomniane filmiki sami widziałem. Może to jest margines waszych konwentów, ale są to jednak fakty. Autorka WIDZIAŁA to co można zobaczyć w internecie. I temu sie przeciwstawia. Ma do tego prawo, nawet jak się to wam nie podoba.
Matko co tak katolicy walczą z Mangą i Anime? (Ja osobiście jestem prawosławny jeśli o to chodzi) Słyszałem już wiele oszczerstw na ten temat, ale to przechodzi normę. Fakt może i na konwentach są pokazy Yuri i Yaoi... Moim zdaniem wszystko tu jest wrzucone do jednego worka. Nie każda imprez tego typu musi tak wyglądać. Mangę się fajnie czyta... Nie każda ma charakter erotyczny. Można wybrać normalny romans (czysta miłość bez żadnych podtekstów) shoenen o pojedynkach potężnych wojowników i inne. Ten artykuł to popadanie ze skrajności w skrajność. Mówi się, że łatwiej stworzyć stereotyp, ale trudniej go obalić -.- Tyle ode mnie :P
Jak dla mnie to wygląda na próbę znalezienia tematu zastępczego, bo "madzia się przejadła, a o europejskim proteście przeciwko acta nic nie powiemy".

Pozdro dla fanów m&a
Pisze tam o mandze o szatańskim pomiocie. Przeczytałem całą i jest pozytywnie nastawiona. Pokazuje, że nawet ktoś z "ciemności piekieł" może być dobrą osobą. Jeśli chodzi o dawną modę na Pokemony to ja uważam, że młodzi ludzie mają własne umysły... To totalnie zależy od osoby kogo naśladuje. Fantastyka jest właśnie czymś gdzie można się oderwać od rzeczywistości. Co? Lepiej aby młodzież siedziała na ławce pod blokiem i piła alkohol paląc "trafkę"... Nie dziękuje! Nie dam sobie prać mózgu tym "pozytywnym" bełkotem ^^
Byłam, widziałam... Dyskusji nie rozumiem. I nie zamierzam. Ciąża? Przez konwent? Ok. To zamknijmy się wszyscy w domach i czytajmy Biblię. Niech nikt nie chodzi do pracy i nie ma hobby. Bo po co. Jakoś ja na konwenty jeżdżę i dziecka nie urodziłam... A homoseksualistką również nie jestem i czego nie chcę TO NIE OGLĄDAM. Każdy powinien mieć własny rozum. Jeśli władze zabiorą nam, fanom japońskiej kultury konwenty, to będzie to moim zdaniem działanie o podłożu rasistowskim. Bo przepraszam, ale jeśli takie osoby jak ja, ciekawi kultury azjatyckiej, a nie liżących się dziewczynek, zostaną wyklęte, bo "my skośnookich lubimy", to dla mnie to jest rasizm. I niech mi nikt nie powie: ,,tu nie chodzi o interesowanie się kulturą, tylko o pornografię dziecięcą!'. Bo zrozumcie ludzie, my tam chodzimy po to, żeby rozwijać nasze pasje, jakimi są rysowanie, nauka języka czy po prostu pogłębić wiedzę.
Ja mam 17 lat. Jestem skinheadem. Jestem z otaku. W sobote jade na konwent. Nigdy w takim czymś nie uczestniczyłem. Moim zdaniem każdy z nas powinien zobaczyć o co w tym chodzi a nie wypowiada się na temat o którym nie ma bladego pojęcia. Niech każdy zajmie się swoim życiem i swoim hobby (jeśli ma jakieś) a nie atakuje hobby i pasje innych ludzi. Jak dla mnie taki podejście jest godne pogardy. Zastanówcie się Ludzie!!!!
Shin (09-02-2012 21:23)
---------
Polecam na przyszłość nie wypowiadać się na tematy o których nie ma się zielonego pojęcia. Nie była Pani na żadnym konwencie, więc NIE MA PANI PRAWA wypowiadać się w ten sposób. Równie dobrze mogłabym powiedzieć że księża to sami pedofile, ponieważ słyszałam o jednym czy dwóch przypadkach w telewizji. Fakt, są konkursy yuri i yaoi, ALE zawsze późno w nocy, i zawsze 18+. I chociaż może nie zdaje sobie Pani z tego sprawy, takie osoby potrafią myśleć samodzielnie, i decydują same za siebie czy na niego idą czy nie. Pisze Pani, że w anime i mangach jest dużo przemocy, erotyka i magia... mogę zagwarantować że w filmach emitowanych w telewizji też jest.
Zapomniałabym dodać :) Mam 23 lata i jestem yaoistką. Od 5 lat interesuję się mangą i anime. NIGDY nie miałam nic przeciwko związkom homoseksualnym, miłość pomiędzy 2 mężczyznami czy 2 kobietami dalej jest miłością, i nie ludziom osądzać czy jest grzeszna czy nie. Od około 9-10 roku życia jestem ateistką, więc moje zainteresowania nie mogły mieć wpływu na wiarę. Moja mama uznała że to moja własna decyzja, nie będzie mnie do niczego zmuszać. Moja nauczycielka od PSYCHOLOGII również jest miłośniczką japońskiej popkultury, i jeździ na konwenty. Nie widzi w nich tych problemów co Pani. No tak, ale Pani na żadnym z nich nie było. I tu tkwi problem. Osądza Pani książkę po okładce, zamiast się z nią zapoznać.
I tak najlepsze są komentarze ślepych katolików nie mających o niczym pojęcia. Uparcie dążą za opinią jednej osoby. Drodzy państwo- własne myślenie nie boli a jeśli nie wiecie to media są nazywane "Czwartą władzą". Tak oto człowiek nie mający pojęcia o NICZYM, który po raz kolejny udowadnia, że jej poziom IQ podchodzi pod niebezpiecznie niski stara się przejąc nad Wami kontrolę. Brak obiektywnej oceny. Zbędne oczernianie bo przecież Japończycy przecież mają inną religię. Naprawdę to smutne drodzy Chrześcijanie, że opinia własna to dla was obce pojęcie.

PS. Wierzę w Boga. Uwielbiam Anime i Mangę. Jeżdżę na konwenty i wydaję kasę na swoje hobby. Wolę wydać 20 zł na fajną rzecz niż dać na nowy samochód dla księdza.
Żałosne te wasze wpisy...Pani Magda włożyła kij w mrowisko...bronicie tak swojego bo dobrze wiecie, ze mówi prawdę!!! mówi o faktach, które miały miejsce w szkołach , ja sam pamiętam kilka konwentów z ubiegłego roku gdzie były takie atrakcje....i nie zaprzeczajcie temu, bo dobrze wiecie ze tak było, a filmiki pousuwaliście po ukazaniu się artykułu.... jesteście obłudni..
Ja sobie pozwolę zauważyć że mangi i anime zawierają więcej mądrości życiowych niż biblia, czy książki innych religii (koran, tora).
Żałosne te wasze wpisy...Pani Magda włożyła kij w mrowisko...bronicie tak swojego bo dobrze wiecie, ze mówi prawdę!!! mówi o faktach, które miały miejsce w szkołach , ja sam pamiętam kilka konwentów z ubiegłego roku gdzie były takie atrakcje....i nie zaprzeczajcie temu, bo dobrze wiecie ze tak było, a filmiki pousuwaliście po ukazaniu się artykułu.... jesteście obłudni..
Ten artykuł jest pełen niedomówień, fałszywych oszczerstw, być może wynikających z niedoinformowania autorki. Jestem po studiach antropologii i pedagogiki, zdarzyło mi się uczestniczyć w trzech konwentach ze względu na moje zainteresowanie antropologią kultury Japonii. Ocena wystawiona przez autorkę jest przerażająco subiektywna i kolejny raz widać jaki wpływ na nasze myślenie ma Kościół! Chciałam zauważyć, że nie wszyscy są katolikami - to, że ta religia dominuje w Polsce nie pozwala innym na narzucanie jej osobom innej wiary lub osobom nie posiadającym genu wiary - niewierzącym! W okresie młodzieńczym uczestniczyłam w zlotach oazowych i radziłabym zająć się problemami, które tam kategorycznie się popełnia. To prawda, że kultura Japonii znacząco się od nas różni, ale osoby wybierające się na konwent wiedzą na co się piszą. Zgadzam się, że w niektórych przypadkach, można by wprowadzić filtrację paneli i konkursów. Co do panelu „o niezwykle popularnej ostatnio serii opowiadającej o perypetiach pewnego szatańskiego pomiotu, który uczy się, jak zabijać swoich” wydaje mi się, że mowa tu o mandze/amine „Ao no Exorcist”, która właśnie opowiada o tym jak syn szatana stoi po stronie Kościoła i pomaga w walce ze swoim "ojcem". A czepianie się tego, że w mangach/anime są wątki demoralizujące młodzież, chciałabym skierować uwagę autorki artykułu na to jakie są komiksy/bajki/filmy amerykańskie, które zdominowały rynek i które są powszechnie dostępne.
do njan:
Okej,zgadzam sie z wieloma rzeczami o których mówisz,sama jestem wielką fanką Japonii,ale to co napisałaś że w Japonii jest niska przestępczość zabiła mnie na całego xD.Wybacz,ale akurat jeżeli chodzi o gwałty,to w Japonii jest ich całkiem sporo,wiem jak jest,uwierz,byłam w Japonii,znajomych w Japonii także mam,gwałtów sie nie zgłasza,bo uważają ostatecznie że to była wina kobiety,więc jak to ma wejść w dane statystyczne,skoro nikt nawet nie wie że te kobiety były gwałcone? Jeżeli coś nie daje skutku,bo jeszcze powiedzą że to moja wina,bo ja sprowokowałam faceta żeby mi zrobił krzywdę,to po co ja mam tam iść? Poczytaj sobie bloga ,,na wsi w Japonii" dziewczyna także opisuje tam ten problem,jeżeli mi nie wierzysz.
Żałosne te wasze wpisy...Pani Magda włożyła kij w mrowisko...bronicie tak swojego bo dobrze wiecie, ze mówi prawdę!!! mówi o faktach, które miały miejsce w szkołach , ja sam pamiętam kilka konwentów z ubiegłego roku gdzie były takie atrakcje....i nie zaprzeczajcie temu, bo dobrze wiecie ze tak było, a filmiki pousuwaliście po ukazaniu się artykułu.... jesteście obłudni..
Cóż, ja jako fan mangi i anime zgadzam się z niektórymi spostrzeżeniami, ale... Za przeproszeniem, reszta to bzdury. Po pierwsze - atrakcje typu"obliźnijmy się" NIE WYSTĘPUJĄ na konwentach. równie dobrze można zamknąć by większość szkół w naszym kraju, na podstawie tego oskarżenia.
Zgadzam się w tezie o niezdrowym zabarwieniu niektórych yaoi i yuri, bo u mnie osobiście wywołuje to odruch wymiotny. Acz zwiększając to - nie widzę tu artykułu na temat filmików erotycznych traktujących często o tym samym. Droga Pani Autorko, będę pocieszona jeśli zawita pani na konwent i zobaczy co tam jest. Nie ma tam bowiem tego typu paneli (a jeśli już są - ludzie nie za dobrze się o nich wypowiadają), a "szatański pomiot" traktuje o synu szatana chcącym zostać egzorcystą (tj, nawrócić się, czy cuś). Polecam najnowszą edycję CHiBI-conu (jeden dzień, niepełny jeden dzień) i zainteresowanie się bardziej produktywnymi sprawami...
Co do mojego wieku - mam 13 lat i na razie "szatańskie bajki" nie wywarły na mnie negatywnego wpływu. I owszem, jestem osobą głęboko wiedzącą i słucham "Rozmów niedokończonych", ale artykuły niektórych osób - nawet podzielających moją wiarę - wydają mi się po prostu zabawne.
"nastoletnie dziewczyny udają lesbijki, a chłopcy homoseksualistów" - bo oszywiście lesbijki są heteroseksualne...
Drogi były konwentowiczu, ile razy jeszcze masz zamiar przekopiować swój komentarz? To dopiero jest żałosne.
Uwaga Uwaga. Główny błąd w tej pracy jest taki że jest ona z perspektywy wiary katolickiej. Anime nie ma NIC POWTARZAM NIC poza wątkami fabularnymi związanego z wiarą chrześcijańską a tym bardziej z katolicką. Nie potępiam tej wiary ale proszę nie mieszać jej tam gdzie ona nie ma takiego sensu.
troll (10-02-2012 22:05)
------
Do Michiru.......Ja tych komentarzy nie kopiuje, napisałem raz, sam sie zdziwiłem jak zobaczyłem, go po raz drugi, a teraz nawet po raz trzeci. Chyba jest jakiś błąd w systemie , to nie ja.....sorry. Pisze to wyjaśnienie , żeby było jasne!
"A może Harry Potter?" tylko tego mi tu brakuje, żeby zaklaskać. Nie będę tego artykułu komentować jakoś ambitniej.
A wie Pani coś więcej o konwentach? Bo z tego co czytałem to ma Pani urywki informacji, na dodatek te najgorsze. Wcale tak nie jest, owszem jest yaoi oraz hentai itp, bo jest to część kultury japońskiej, nie każdemu z nas się to podoba, nie może pani poprosić dyrekcji szkoły żeby powiedziała że takich atrakcji nie robić? Po co odrazu odwoływać konwent. Nie raz byłem na konwencie, poznałem wspaniałych ludzi, z którymi utrzymuje stały kontakt. Zawsze można osiągnąć złoty środek
Dodam jeszcze jedno równie dobrze Pani redaktor mogła by napisać o konwentach Fantasy i sf, też jest się do czego przyczepić, ludzie my się tylko bawimy w naszym gronie, nie krzywdzimy nikogo, nie gwałcimy nie bijemy itp itd, a ciąża w każdym miejscu i imprezie się może przydażyć, ot takie życie. NIe musicie nam niszczyć naszych imprez. Równie dobrze ktoś może się przyczepić do katolików, że ich wiara obraża go i jest niestosowna, pomyślała Pani o tym? Każdy z nas jest tym kim jest, jeśli komuś to przeszkadza to trudno, boli lecz trzeba się z tym pogodzić. To tak jak by napisać o oazach ministrantach, też można coś znaleźć, bywały artykuły o księżach krzywdzących tych chłopców, nie chce pisać w prost bo po co? Każda wiara czy fascynacja niesie za sobą zło i dobro, tak było, jest i będzie
Artykuł mi utwierdza w przekonaniu, że dziennikarze są ułomni ... aż tak bardzo się boicie nas mangowców, że chcecie nam usrać świat ?
Dla mnie jest to po prostu śmieszne jak ze wszystkiego można zrobić sensacje, najlepiej krytykować czyjeś zachowanie ponieważ jest on różnym ze swoim.
Ludzie wzięli takie zainteresowanie ich sprawa, lub rodzice im na to zgodę wyrazili i jak do tego momentu nikomu się nic strasznego nie stało. Japonia to kraj taki który bardziej nakłania bardziej do dobrego niż do złego(Mają najmniejszy współczynnik przestępczości )..- ludzie przebierają się za postać z anime, lub za coś innego, próbują upodobnić się do tej postaci to straszne!?
Tak szczerze powiedziawszy to z każdego można zrobić sensacje, można to tak ułożyć żeby widz odebrał to jako złe albo jako dobro.
A po pierwsze każdy ma swój rozum !
Jeśli nie potrafi z niego korzystać to nic nie da.
Ale najgorsze jest to jak się znajdzie osoba która widzi rzecz, która we wszystkim jest odległa od naszego społeczeństwa każe nam rozpalać stosy!
Nie znoszę osób, które mimo tego, że są osobami inteligentnymi, opowiadają o rzeczach, o których nie mają pojęcia. Nie znoszę też dziennikarzy, którzy mając okazję zapoznać się bliżej z opisywanymi "przypadkami", odrzucają te propozycje z czystego kaprysu i piszą artykuły o rzeczach, które nie rozumieją.
Jestem chrześcijanką, licealistką, a także "mangowcem". Zbieram mangi od piątej klasy podstawówki, a anime oglądam właściwie od przedszkola (świadomie, że są to anime od czwartej klasy). Mam 6 półek wypełnionych mangami, w czasie wolnym oglądam anime i jeżdżę od czterech lat na konwenty. Na żadnym z nich nie zaszłam w ciążę (a także w ogóle nie odbywałam stosunków seksualnych), nie piłam alkoholu, nie ćpałam, nie paliłam papierosów, nie zaczynałam ani nie przyłączałam się do bójek, których swoją drogą na konwencie nie ma (a przynajmniej nie było na tych, na których się pojawiłam). Za to poznałam wielu wspaniałych ludzi, poczułam się w pełni akceptowana przez środowisko i przyjechałam do domu zdrowa, w pełni zadowolona i... niewyspana po całonocnych rozmowach z nowymi znajomymi. Przemęczenie spowodowane brakiem snu było chyba jedyną wadą, jaką na konwencie (albo raczej po) mogłam zauważyć.
Moi rodzice nie mają nic przeciwko moim zainteresowaniom. Co prawda, na początku patrzyli na moje mangi podejrzliwie, gdyż zachowywałam się inaczej niż moje rówieśniczki - zamiast wypożyczać z biblioteki szkolnej harlekiny, w których opisane są sceny łóżkowe (a owszem, można takie książki czasem znaleźć w bibliotekach z podstawówek!), to wolałam kupić sobie za 16zł mangę i właśnie ją czytać. Jednak po zapoznaniu się z treścią kupowanych przeze mnie mang, rodzice odetchnęli z ulgą. Teraz jedyne co od czasu do czasu mi wypomną, to ilość mang na półkach (po jakichś 7. latach zbierania trochę się tego zebrało) i ilość pieniędzy, którą wydałam na mangi, anime i gadżety z tym związane. Innymi słowy - moi rodzice i ogółem cała moja rodzina nie zauważyła NIC, co mogłoby sprawić, że moje zainteresowania mnie zdemoralizowały/demoralizują/zdemoralizują. Czemu piszę o tym, co sądzi moja rodzina? Bo "alkoholik sam nigdy nie zauważy, że jest uzależniony", a kto inny może znać mnie lepiej jak własna rodzina?
Czuję się naprawdę smutna i zażenowana tym, że ktoś kto nigdy nie był na konwencie uważa, że wie lepiej co się na nim dzieje niż sami konwentowicze. Nic dziwnego w tym, że jest na ten artykuł odezw ze strony mangaków. Przedstawienie w negatywny sposób naszych zainteresowań czy spotkań może negatywnie wpłynąć na nasze przyszłe konwenty. Zresztą, już wpłynął, z czego cieszy się pani Magdalena. Naprawdę, nie ma się z czego cieszyć. Utrudniła nam pani spotkanie. Czy to takie zabawne, że zniszczyła pani niektórym możliwość spotkania się ze znajomymi z drugiego końca Polski? Nie można było tego załatwić inaczej? Można było! Tylko czy ktoś się nad tym zastanawiał zanim powiedział, że "mangi w tym roku nie będzie"? Skoro pani Magdalena wie co powinno jej zdaniem znaleźć się na konwentach, jakie atrakcje są według niej złe i wie sporo na temat konwentów, to czemu nie przedstawi atrakcji, które powinny zostać usunięte z programu zamiast likwidować od razu całego konwentu?
Wspominając o atrakcjach... Panel „o niezwykle popularnej ostatnio serii opowiadającej o perypetiach pewnego szatańskiego pomiotu, który uczy się, jak zabijać swoich” - chodzi tu zapewne o panel na temat Ao no Exorcist. Widać prowadzący chciał przedstawić serię z zabawny sposób, lecz pani Magdalena nie zrozumiała tego żartu - nic dziwnego, skoro nie oglądała anime ani nie zapoznała się z mangą. Aby sprostować - historia opowiada o chłopcu, który będąc synem Szatana chce walczyć ze swoim przeznaczeniem i zostać egzorcystą, pomagając tym samym Kościołowi w zwalczaniu demonów. Oczywiście ludzie są wobec niego nieufni i nazywają go "szatańskim pomiotem", a mimo to on nadal walczy z demonami, czyli "uczy się, jak zabijać swoich", gdyż w pewnym stopniu on sam jest demonem. Tak, obejrzałam anime i mam 5 tomów mangi w języku angielskim. Póki co, żaden demon mnie nie opętał.
Owszem, Kościół może przyczepić się do różnych serii anime, ale mówiąc, że "anime są złe" równie dobrze można by powiedzieć, że "filmy są złe". Jest przecież zarówno tyle typów i rodzai anime, co i zwykłych filmów! Są, jak ładnie zostało wspomniane w artykule, anime przeznaczone do odpowiedniej grupy wiekowej. To samo tyczy się mang. Rodzice zamiast zabraniać czytać dzieciom mangi, powinni się zainteresować rodzajem mangi jaki czytają! Co innego jest, gdy piętnastolatek czyta "Naruto", a co innego, gdy czyta "High School of the Dead" (niektóre tomy z tej serii są od lat 18). Co innego jak dziesięcioletnia dziewczynka ogląda "Słodkie Słodkie Czary", a co innego, gdy ogląda "Renzu: miłosne fotografie"! Najłatwiej jest zwalić winę na kogoś innego. Zamiast szukać winnych tam, gdzie ich nie ma, rodzice powinni zainteresować się tym, co ich pociechy interesuje.
Do wszystkiego można się przyczepić. Wspomniane w komentarzach kreskówki amerykańskie są według mnie gorszym problemem niż anime. Powód? Są ogólnodostępne. Chodzi mi tu o to, że posiadając takie kanały jak Cartoon Network można bez problemu obejrzeć np. "Mroczne przygody Billy'ego i Mandy". Żeby obejrzeć jakieś anime zazwyczaj musisz poszukać w internecie bądź kupić. Rzadko lecą w telewizji, a jak lecą to zazwyczaj ocenzurowane (np. na Disney XD), późną porą (np. o godz. 2.00 w nocy na AXN Sci-Fi) bądź takie, których nie trzeba się obawiać (np. rodzinne animacje studia Ghibli na TVP Kultura).
Wracając jeszcze do samych konwentów, gdyż to jest głównym tematem artykułów. Naprawdę, nie ma się czego obawiać. Polecam pójść na konwent i samemu się przekonać. Na moim ostatnim konwencie słyszałam rozmowę jakiejś pani (prawdopodobnie nauczycielki ze szkoły, w której odbywał się konwent) z jednym z konwentowiczów. Mniej więcej (gdyż trudno jest mi przytoczyć słowo w słowo to, co powiedziała) pani powiedziała tak:
"Nawet nie wiedziałam, że istnieje taka subkultura! Ale jesteście jacyś inni... Nie chodzi mi tu o nic złego, tylko o to, że tak szybko dogadujecie się z nieznajomymi. O, widziałam, jak taka dziewczyna w zielonych włosach przedstawiła się paru osobom i teraz wszędzie ją widzę z tymi osobami! Ale nadal nie rozumiem, czemu niektórzy noszą kocie uszka albo tabliczki z napisami "FREE HUGS" ("Darmowe przytulanie")!"
Czy to nie ciekawe? Czemu, pani Magdaleno, nie chce pani sama sprawdzić? Nikt pani nie zmusi do wejścia na żaden panel, konkurs czy inną atrakcję!
Och, właśnie sobie przypomniałam. Jeśli chodzi o filmiki z YouTube - czemu są podane tylko przykłady o praktycznych konkursach yaoi? Czy to nie jest przypadkiem pokazywanie jedynie "jednej strony medalu"? Przecież na YouTube są też inne filmy z konwentów! Ot, np. takie relacje:
http://www.youtube.com/watch?v=177mkEOMLEs
Swoją drogą "Grosikon" to konwent charytatywny - to taka ciekawostka.
Napisałam już sporo i mogłabym jeszcze więcej, ale szkoda mi czasu. Napisałam co mi leżało na wątrobie i mam nadzieję, że mimo długości komentarza, ktoś go przeczyta.
Z pozdrowieniami, Martyna.
Do poprzednika...masz przestarzałe informacje co do przestępczości w Japonii...z roku na rok mają coraz większy problem;(, a co do ecchi i hentai to również nie wiedzą jak sobie z tym poradzić, ponieważ mają w chwili obecnej ogromny problem z prostytucją nieletnich dziewcząt "kawaii" i infantylnych kobiet....poczytaj najnowsze informacje, a jest ich już sporo po angielsku, ale i po polsku również można coś na ten temat znaleźć....
Ta kobieta jest kolejnym przykładem fanatyzmu! Najpierw Natanek, teraz ona! KOBIETO, jak się na tym nie znasz, nie pisz!
Każdy uczestnik imprezy musi mieć ze sobą zgodę rodziców, jeśli jest niepełnoletni, rodzice mają świadomość na co idą ich dzieci, więc nie rozumiem gdzie jest problem. Mam nadzieje, że Magni się odbędzie i nie będzie żadnych problemów.
Orihime (13-02-2012 12:56)
Komentarz usunięty
Jestem praktykującą katoliczką i od lat pasjonuje mnie manga i anime. To nie jest propagowanie pornografii, homoseksualizmu itp.! Litości... zarówno mangi jak i anime są podzielone pod względem tematycznym i wiekowym. Przybliżają inną niż nasza kulturę, co wcale nie jest złe, uważam, że wręcz przeciwnie bo dzięki temu młodzi ludzie mogą poszerzać swoje horyzonty. I nie mam tu na myśli typów: yuri czy yaoi, według mnie obrzydliwych, ale są one przeznaczone TYLKO i WYŁĄCZNIE dla PEŁNOLETNICH fanów. Często ściśle powyżej 18 roku życia. Więc proszę nie opowiadać głupot i rzeczywiście zapoznać się dobrze z tematem, pojechać nie na 1 konwent,tylko 3(najmniej) i to różnych organizatorów, przeczytać CHOCIAŻ PARĘ książek na temat kultury japońskiej i dopiero wtedy proszę napisać artykuł.
A'propos nastolatek zachodzących w ciąże: to jest wina ich rodziców bo byli nie wiadomo gdzie zamiast je wychowywać, poza tym jeżeli któraś 'chce' to jej się 'uda' i nie dotyczy to tylko konwentów, ale wszelkiej maści otwartych imprez.
Pani Magdaleno Nowak. Czy wedlug Pani cala polska mlodziez musi by katolikami ? Skad sie u was bierze nagle nagonka na mangowcow? Dla Pani informacji Magni sie odbedzie a Love3 bylo udane. Czemu Pani nie napisala zadnych plusow odnosnie konwentow? Dzieki konwentom poznalem nowych wspanialych ludzi,ba dalej poznaje,zwiedzam inne miasta,poznaje kulture japonska i jeszcze wiecej.
Co do slow „nie odpowiadają za szkody moralne i zdrowotne uczestników imprezy” badz „nie biorą również odpowiedzialności w przypadku zajścia w ciążę na konwencie” , a ja myslalem ze Pani jest bardziej powazna. Wedlug mnie te zdania umieszczone w regulaminie sa w pelni uzasadnione. Na koloni mozna takze zajsc w ciaze ,badz na wycieczce szkolnej. Ba,czepiacie sie mangowcow. A w gimnazjach coraz to durniejsze zabawy sa organizowane typu sloneczko.
Ja bym wedlug Pani pierw lepiej sie zapoznal z konwentami a pozniej dopiero cokolwiek pisal.
I NIE WIEM JAK TY ALE POWINNAS PRZEPROSIC WSZYSTKICH ORGANIZATOROW KONWENTOW JAK I SAMYCH MANGOWCOW.
Ujmę to tak. Jeśli ktoś uważa tego typu zabawy za sprzeczne z religią katolicką niech w nich nie uczestniczy. Każdy ma swoje sumienie i wolność wyboru. Wiem, że mentalność Japończyków znacznie różni się od naszej, ale pragnę też zauważyć, że mimo takich "niecnych procederów" jakimi są ecchi. yuri, yaoi i cała reszta, to Japonia ma najmniejszy wskaźnik przestępczości, ludzie są dobrze wychowani i ciężko pracujący. Radziłabym najpierw zapoznać się z kulturą japońską. Ich młodzież też czyta mangi i ogląda anime, a wyrasta na porządne i reprezentatywne osoby. Sama jeździłam na konwenty przed ukończeniem osiemnastki i nadal to robię przez co dostrzegam brak pewnych informacji. Nie wszystkie imprezy tak wyglądają, a zapewniam, że raczej nikt mentalnie nie ucierpiał od konwentowych atrakcji.
Howaitotaigã (15-02-2012 15:59)
--------------
Ultrakatol (16-02-2012 17:20)
-------------
Łatwo jest zwalać wszystko na imprezy kulturalne, problem w tym, że ten kto był dobrze wychowywany - nie imają się go różne zboczenia. Konwent zdarza się max 2 razy w roku i najwygodniej zwalić całą odpowiedzialność rodziców na jedną imprezę na którą sami wyrazili zgodę, całkowicie ignorując sprawę - artykuł taką postawę usprawiedliwia! Na konwencie, pół roku temu, poznałem swoją pierwszą miłość - i nadal ona pozostaje dziewicą, mam 25 lat. Bzdura a nie artykuł!
Witam serdecznie Panią autor Magdalenę Guziak-Nowak.

Od razu uprzedzam: nie jestem osobą wykształconą, a moje zdolności redaktorskie pozostawiają wiele do życzenia, jeśli w ogóle istnieją. W komentarzu (jeśli mogę to tak nazwać), chciałabym wyrazić opinię na temat kilku tematów jakie poruszono w artykule „Armagedon Nadchodzi?”. Nie jest to tylko moja opinia. Piszę w imieniu moich przyjaciół oraz reszty fanów. Oczywiście, rozumiem Pani punkt widzenia, ale jest to punkt widzenia osoby nie świadomej rzeczywistej postaci fandomu i konwentów. Tekst jest długi, ale myślę, że wart poświęcenia kilku chwil.

Zacznę od przedstawienia się. Jestem normalną uczennicą dobrego liceum, miłośniczką Japonii i Korei południowej od prawie czterech lat (to bardzo krótko w porównaniu do innych konwentowiczów) i co dla Pani może być ważne, to tak, zostałam wychowana w rodzinie katolickiej, chodziłam na lekcje religii do końca gimnazjum i kiedy byłam dzieckiem wierzyłam w jej ideę. Niestety, poznając świat dorosłych stwierdziłam, że spełnianie przez nią tej „prawidłowej funkcji” kończy się w szkole podstawowej, a potem zaczyna ona już psuć człowieka nawołując do tak zwanego „hatingu” (nie mówię, że zawsze), o którym wspomnę jeszcze nie raz.

Pierwszą rzeczą w artykule na którą zwróciłam uwagę był komentarz Pani pedagog Małgorzaty Więczkowskiej na temat jednego z najbardziej znanych dla polskich „niefanów” anime – „Pokemon”. O tym, jak to pewien chłopiec sprawiał problemy wychowawcze i o wywoływanych przez te anime emocjach. Nikt za to nie wspomniał, że emocje negatywne wzbudzane przez anime, to zaledwie ich znikomy procent. Mnie anime nauczyło wielu rzeczy. Gdyby nie to, to nie byłabym tą samą osobą. Szkoła i społeczeństwo nie uczy dziś jak bronić ważnych dla siebie ludzi, jak ufać sercu, jak dokonywać wyborów i jak nie poddawać się, gdy nagle nasz świat się wali, czy jak dostrzegać piękno w małych rzeczach, czy słowach. Gdy ktoś zapytałby mnie na ulicy o pomoc, bo właśnie czuje to, to i to, poleciłabym mu bez zastanowienia przynajmniej pięć tytułów, po których człowiek z bólem głowy spowodowanym płaczem ze wzruszenia byłby w stanie wydostać się z depresji i zacząć nowy dzień ze świeżym spojrzeniem na świat. Jak opisała dzisiejsze media moja Pani polonistka (tu proszę o anonimowość): „Jest to nic więcej jak przemielona papka, podawana ludziom, których mózgi powoli przestają pracować, nie odczuwając bodźców pobudzających do myślenia.” W przypadku anime i owszem często jest to prawda (choć nie zawsze), ale jest to papka, która w dużej mierze zamiast niszczyć duszę, naprawia ją i dodaje jej siły, koloru. Polecam nie sugerować się zachowaniem jednego, słabego psychicznie chłopczyka, który bez otrzymania uwagi od rodziców uległ mediom. To nie musiało być anime. To mógł być zwykły serial komediowy, czy horror innego pochodzenia. Pech chciał, że jego uwaga była skierowana akurat na „Pokemony”. Nie chcę też pytać ile chłopiec miał lat. Pewnie zbyt mało, żeby porównywać go z normalnym Otaku (fanem). Po tym co przeczytałam w akapicie „Ultrakatole atakują” raczej nie chcę zagłębiać się w prace Pani Więczkowskiej. Chyba, że bardzo dużo wymienionych przez nią faktów zostało sprytnie pominiętych przez Panią Magdalenę.

Kolejnym ciekawym zdaniem jest: „A więc nie wszystkie animacje i komiksy są negatywne, wszystko zależy od właściwego wyboru.” Zgodziłabym się z nim w pełni, gdyby nie słowa „nie wszystkie”. Jest to kolejny wyraz ignorancji i niewiedzy o całym fenomenie. Zanim zacznie Pani redagować tekst o zupełnie nieznanym dotąd Pani zjawisku, prosiłabym o zagłębienie się w temat i poproszenie fanów o rekomendacje minimum pięćdziesięciu dobrych tytułów oraz obejrzenie/przeczytanie ich. Gdyby tak Pani zrobiła mogłabym wdać się w normalną dyskusję. Ale nie wierzę, że komuś zaściankowemu chciałoby się to robić. Zdanie następujące po tym wyżej wymienionym dotyczy gatunków yuri i yaoi. Tu się zgodzę, choć można wymienić też gatunki takie jak: historyczne, mecha, shojo, shonen (tutaj przepraszam za operowanie nieznanymi Pani terminami), ale nie, przecież lepiej przedstawić tylko tę ciemną stronę.

W akapicie o jakże wyszukanej nazwie - „Duchowe kalectwo” został poruszony temat niezwykle kontrowersyjny. Świadomie i trafnie. Ale jak zwykle nie wspomniała Pani o tym, że takie panele zdarzają się bardzo rzadko i wpuszczane są tam tylko osoby pełnoletnie. Gatunek hentai tak naprawdę od zwykłego filmu pornograficznego różni się tylko tym, że jest animowany i mniej realistyczny. A osoby, które biorą w tym czynny, czy nawet bierny udział, nawet według mnie – osoby, która coś tam jednak wie, są średnio normalni. Szczerze mówiąc nigdy nie miałam z tym bezpośrednio do czynienia, a byłam na trzech konwentach (w tym „najromantyczniejszym”, który okazał się jednak mniej romantyczny niż oczekiwano”). Bardzo dobrym krokiem w tym momencie byłoby przeglądnięcie listy paneli, które odbyły się na tym konwencie.
A! Właśnie! Byłabym zapomniała. Przez ‘’hating” (z agielskiego dosłownie: „nienawidzienie”) ludzi takich jak Pani kierowany w stronę fanów, władze szkoły, które do tej pory były otwarte na propozycje organizatorów, mniej niż tydzień przed całym wydarzeniem zmieniły zdanie i placówka została zamieniona na mniejszą, oddaloną od dworca PKP, nie posiadającą wystarczającego miejsca do spania, czy prowadzenia atrakcji i nie spełniającą podstawowych wymogów bezpieczeństwa. Dzięki temu konwentowicze spali na schodach, wiele ciekawych paneli zostało odwołanych, a ścisk i inne nieprzyjemności zepsuły zabawę. Hm… Ciekawe, ile osób się zgubiło, nie zdążyło i nie wyspało. W imieniu moich przyjaciół i całego fandomu: DZIĘKUJEMY! ^^

Akapit „Pieniądze, to nie wszystko” – tutaj może w punktach. Będzie szybciej.
 „…Tych z Krakowa o problemie poinformowali zmartwieni rodzice...” – Współczuję zmartwionym rodzicom, którzy w końcu zauważyli, że na ich dzieci może wpłynąć coś innego niż oni sami! To straszne! A DZIECIOM gratuluję oryginalnych zainteresowań począwszy od ecchi, poprzez yuri i yaoi i na hentai skończywszy. Trochę rozwagi koledzy.
 „…Niektóre różnice pomiędzy kulturą polską, a japońską są tak istotne, że nie powinniśmy ich powielać…” – Przepraszam bardzo, ale jakie? I… powielać?
 „…Czasem chcąc ukrócić niedobre rzeczy, można im zrobić darmową reklamę….” Liczę na wspaniałą i obiektywną „reklamę” ZŁYCH rzeczy. Dobre są przecież zbyt dobre i nudne, żeby brać je pod uwagę.
 „…stwierdza dyrektor Jerzy Kubieniec – Co prawda w zeszłym roku byłem na konwencie w obydwa dni i nie zauważyłem niczego niepokojącego […], jednak oglądałem w internecie filmiki z tego typu spotkań i budzą one moje zastrzeżenia natury wychowawczej…” Czytając to zastanawiam się czy aby na pewno wszyscy z Państwa nie oglądnęli tylko jednego filmiku. Choć poniekąd się zgadzam. Proszę pamiętać, że nikt nie udostępniłby nudnego filmiku o tym, jak stoimy w kolejce. Chcieli zrobić sensację – zrobili.

A gdyby tak zamiast podkładać organizatorom belki pod nogi, porozmawiać jak ludzie z ludźmi i dojść do kompromisu? „Okej, słuchajcie chłopaki. Luzik, oświata wpuści kilkoro swoich ludzi – niby to normalnych konwentowiczów. Jeśli zobaczą za dużo, następnym razem kon się nie odbędzie.”
Następny akapit – jego końcówka: „…Często na nasze festiwale razem z dziećmi przyjeżdżają rodzice. Nigdy nie słyszeliśmy od nich słów skargi, a jedynie słowa uznania.”
„Panie Dyrektorze, może jednak obejdzie się bez ludzi z oświaty?”

Duma „ultrakatola” – Patronat medialny od „ultrakatoli”? Nie dziękuję. Gratuluję pomysłu i złudnej nadziei. Ale… Po co to komu w ogóle? :D



Ostatni akapit: „…po co organizatorzy piszą w regulaminie, że „nie odpowiadają za szkody moralne i zdrowotne uczestników imprezy” oraz „nie biorą również odpowiedzialności w przypadku zajścia w ciążę na konwencie”?...” A po to , że jak pójdzie jakiś idiota jeden z drugim (Nie wszyscy ludzie są normalni. Pani tak naprawdę nie wie, czy człowiek siedzący obok Pani w kościelnej ławce nie zgwałcił lub nie zabił wczoraj kogoś.), to żeby nie było na organizatorów, bo człowiek, który ma ukończone magiczne 18 lat może odpowiadać sam za siebie, a osoba niepełnoletnia zobowiązana jest wziąć ze sobą zgodę pisemną rodziców, którzy akceptują regulamin imprezy i nie narzucają organizatorom żadnej odpowiedzialności. Podają przy tym swój numer telefonu. To chyba wystarczająca odpowiedź. Dotychczas nie słyszałam, żeby na konwencie ktoś uprawiał seks.

Prosiłabym o chwilę refleksji nad tym, co Pani napisała. Treść Pani artykułu jest niesamowicie subiektywna. Proszę zauważyć, że na konwencie nie zdarzają się kradzieże, pobicia. Nie spożywa się tam alkoholu, nie wnosi broni. Można tam spotkać osoby niepełnosprawne (nawet w roli „helperów”, czyli pomocników organizatorów), dzieci z rodzicami, a czasem nawet osoby starsze. W Japonii mangę czytają przedstawiciele każdej grupy wiekowej. Od dopiero co uczących się pierwszych kanji dzieci, do osób starszych, uczonych, sławnych. Jest to niesamowicie wielki przemysł. Pierwsze co poznaje młody i nie tylko młody człowiek wkraczając w świat mangi i anime, to nie motywy seksu i przemocy, a niezwykle fascynującą kulturę azjatycką od której emanuje spokój ducha, radość z małych, niematerialnych rzeczy, szacunek dla rodziny i ludzi ogólnie i wewnętrzne poczucie wartości, a wszystko to oparte na nauczaniu Konfucjusza. Tu nie chodzi nawet o sam sposób bycia. Dzięki tej pasji nauczyłam się języka angielskiego, japońskiego, a i wygląda na to , że już wkrótce będę mogła powiedzieć to samo o koreańskim. Proszę również o nie odbieranie nam możliwości dzielenia się radością naszego własnego świata, do którego mamy okazję zaglądnąć tylko kilka razy w roku. Jest to jedna z form „hating’u”, czyli nienawiści, o której wspominałam wcześniej. Przecież nie chcemy bezsensownej walki na tle moralnym, kiedy walka nie leży (a raczej nie powinna leżeć) w naturze osób wierzących w Boga, ani osób, które można tak naprawdę zostawić w spokoju. Może odnoszenie się tu do wiary katolickiej nie jest na miejscu, ale zrobiłam to celowo, żeby wytłumaczyć, że sprawy można załatwić w inny sposób. W zamian proponuję pouczenie członków rodziny, żeby nie próbowali się dostać na konwent. Proszę przymknąć oko na złośliwe dogryzanie. Jest ono uzasadnione. Proszę też pamiętać, że nawet jeżeli nie będą to szkoły, otaku (oraz fani tacy jak ja, wyrzekający się tego tytułu z racji tego, że w Japonii słowo to nie kojarzy się dobrze, co wynika z różnic pomiędzy japońskim fanem samego anime, a Polakiem zafascynowanym Japonią) znajdziemy inne miejsce do rozwijania naszej pasji. Generalizowanie też nie jest okej. Osoby, o których pisała Pani w artykule, to nieporównywalna mniejszość. Jest to wynik ewolucji SZTUKI zwanej mangą. Większość je toleruje, ale często nawet nie akceptuje. Nie uśmiecha się mi, ani moim przyjaciołom z fandomu branie wielkiej odpowiedzialności za ich małe wybryki. A tak nawiasem mówiąc, może zajęlibyście się Państwo głodem na świecie, wojnami, lub przemocą w rodzinie, zamiast psuć humor i tak już zepsuty przeniesieniem konwentu do innej szkoły? „Haters gonna hate”, otakus not gonna give up.
Z poważaniem, Jagoda Stefańska

P.S Jestem pod wrażeniem nie tyle umiejętności redaktorskich, a umiejętności pracza mózgów - profesjonalisty. Powinni otworzyć takie profile na uczelniach polskich. Polecam śledzenie bloga Pana Pawła ‘MrJedi’ Musiałowskiego. Na reportażu z konwentu Love3 znajdzie się małe przesłanie dla Państwa.
Ponoć atrakcje echin, yoai itp. już się nie zdarzają a tu mamy program z Oświęcimia: Ferie z fantastyką, właśnie trwa!!!. Warto zwrócić uwagę na dwie atrakcje w sobotę o godz. 19 i w niedziele o godz. 11.
Ferie z Fanastyką 2012 - atrakcje.
Źródło: Strona Oświęcimskiego Klubu Anime
Dokładny plan atrakcji Ferii z Fantastyką 2012.
Przypominamy, że jest to konwent mangowo-fantatyczny organizowany w Oświęcimiu w dniach 17-19 lutego 2012.

W piątek odbędzie się spotkanie Oświęcimskiego Klubu Anime, w godzinach od 16:30 do 19:30, połączone z otwarciem wystawy prac członków klubu.

Program części mangowej:

Sobota
11:00 Ciekawostki o społeczeństwie japońskim (Yukine)
12:00 Panel o konsolach japońskich (Adashi)
13:00 Sailor Moon (Hisoka&Muraki)
14:00 BJD i Pullipy (Hisoka&Mitsuki)
15:00 Cosplay
16:00 Edukacja w Japonii (Patkaq)
17:00 Japoński rock (Utako)
18:00 Wiedzówka o Fullmetal Alchemist (Yukine)
19:00 Ecchi dubbing (Patkaq&Yukine) [+16]

Niedziela
11:00 Wątki yaoistyczne w anime (Yukine)
12:00 Dyskusja o anime 2011 (Yukine)
13:00 Katekyo Hitman Reborn (Mukuro)
14:00 Dubbing anime (Patkaq&Yukine)
15:00 Wiedzówka o Naruto (Mirek)
16:00 Życie w Japonii (Patkaq)
17:00 Wiedzówka o Umineko (Innocence)
18:00 Nowy rok w Japonii (Patkaq)


Po prostu brak słów!!! WASZE komentarze są dowodem na to, ze jednak są tam takie treści ciągle, bo za bardzo się bronicie!!!!!
@były konwentowicz-Oczywiście,że są.Nikt tu nie mówi,że ich nie ma,tylko o tym,że są ograniczenia wiekowe,tak jak w artakcji "Ecchi Dubbing" jest jak przysłowiowy wół dopisek '+16',który raczyłeś przemilczeć.Sprytnie ;)
'Brak słów'-na co?Na to,że ten argument wcale nie świadczy o Twojej racji? Czy na to,że na 17 atrakcji AŻ dwie są dla starszych,w dodatku mające wyraźne ograniczenie wiekowe?Ach nie,przepraszam,to na pewno są orgie i inne zboczeństwa pod osłoną panelu o japońskich konsolach!Jakże ja mogłam tego nie zauważyć i jeździć na konwenty!Ale ja byłam głupia!*sarkazm*
"Za bardzo się bronicie"-a co mamy robić,skoro nas atakują?To chyba oczywiste,że będziemy się bronić ;) Aż tacy głupi nie jesteśmy,żeby siedzieć cicho,na to nie ma co liczyć pisząc taki artykuł,ale o tym już wspomniano w komentarzach :)
Nee~
Bardzo lubię mangę i anime, można powiedzieć, że jest to moja pasja - niestety nie byłam jeszcze na żadnym konwenice, ale z tego co piszą inni otaku na forach zdaje się to być świetną zabawą!
Powiem, że ostatnio miałam bardzo niemiłą sytuację z koleżanką, która nie jest otaku. Na końcu powiedziałam jej, że nikt nie zrozumie otaku, puki sam nim nie zostanie - i to niestety prawda. Jeśli Pani zaangażowała się naprawdę w pisanie tego artykułu, odkryłaby Pani wspaniały świat otaku.
Bardzo rozdśmieszyło mnie, że wspomniała Pani o gatunkach anime jedynie takich jak: hentai, ecchi, yaoi i yuri. No i oczywiście tych z wątkiem 'okultystycznym' (takich anime akurat staram się unikać). Mogłabym wymienić jeszcze kilka 'zboczonych' gatunków, ale jeszcze więcej o innej tematyce! Nie wolno pokazywać tylko jednej strony medalu, ponieważ wszystko (prawie) ma swoje plusy i minusy.
Jeśli już mówimy o 'zboczonych' gatunkach anime itp.: ja oglądam shounen-ai. To w tłumaczeniu znaczy chłopięca miłość. Z tego co zauważyłam, Japończycy traktują np. yuri jak sztukę i wg. nich to jest piękne - dla nich to zwykła miłość.
Autorka nie zaznajomiła się z tematem, a powinna to zrobić dokładniej - 'nie ocenia się książki po okładce', ponieważ 'pozory mylą'.
Większej uczciwości niż na konwencie nie spotkałam nigdzie. Nie zgadzam się z opinią Pani pedagog, która tak bardzo potępia młodzież biorącą udział w takich spotkaniach. Również jestem pedagogiem z wieloletnim doświadczeniem i opinia wyżej wymienionej Pani jest bardzo jednostronna. Osobiście doświadczyliśmy wielkiej uczciwości ze strony młodych ludzi. Córka zgubiła dużą kwotę pieniędzy w portfelu - 500 zł, którą znalazca (Uczestnik konwentu) zaniósł do biura rzeczy znalezionych. Poza tym pragnę nadmienić, że moja córka brała udział w takich konwentach i jest normalną, wrażliwą na krzywdy ludzkie i wszelką niedolę młodą osobą. Nie uważam żeby takie spotkania czyniły spustoszenie w jej psychice, wręcz przeciwnie - ona i jej znajomi z konwentów są wspaniałymi ludźmi o wszechstronnych zainteresowaniach, a nie jakimiś dewiantami jakich niektórzy próbują z nich robić. Uważam również, że wiele nieprawości można znaleźć w ruchach katolickich jak wszelkiego rodzaju oazy, także nie można uogólniać i z góry wszystkiego potępiać. A Pani pedagog życzę więcej tolerancji i głębszego spojrzenia na różnorodne zainteresowania innych.
Lucy (20-02-2012 21:40)
-------------
Kocham Japonię, jej kulturę, mange, anime i ludzi których spotykam na konwentach. Są na pewno o wiele berdziej wartościowi od naszych polskich "dresów", którz demoralizują młodzieć. Czy zainteresowanie Japonią i anime, mangą aż tak niszczy psychikę. Przecież na konwentach nie dzieje się nic wbrew czyjejkolwiek woli. Czy Pani była na konwencie? Nie. To skąd może Pani wiedzieć co się na nich dzieje. Filmiki to nie wszystko. Poza tym anime i manga potrafią bardziej uczyć niż te durnowate amerykańskie kreskówki - proszę, wystarczy spojrzeć na znany Dragon Ball - jedno z najbardziej kultowych anime. To wszystko co zostało napisane wyżej to jedno wielkie drążenie w niczym i robienie chaosu z byle czego. Zajmijcie się lepiej dzieciakami pijącymi, palącymi, narkomanami, patologią i puszczańskimi dziewczynkami nastoletnimi, pornografią najlepiej też i całym p[okoleniem "JP" i pseudokibicami, którzy niszczą tylko zdanie o Polsce za granicą.
Co do religii - jestem też harcerką i bycie tak zawnym otaku mi nie przeszkadza.
Pani MAGDALENO GUZIAK-NOWAK lubimy niszczyć konwenty mangi i anime co?
Nie zgodzę się z panią i tymi bredniami, które pisze pani o nas. Czy według pani TYLKO manga i anime ma ZŁY przekaz dla młodzieży? To działa na ludzi jak wszystko inne - telewizja, radio, czasopisma. Każdy podchodzi do tego na swój sposób. Nie każde krwawe anime zmieni nastolatka w psychopatę tak jak nie każde ecchi zrobi z niego napalonego zboczeńca oraz nie każde yaoi/yuri zmieni go w homoseksualistę. Niech pani się nad tym zastanowi. Gdyby na ludzi takie drobnostki wpływały z tak ogromną siłą jaką pani opisuje to każdy w tym kraju byłby już mordercą albo gwałcicielem.

Niech pani się ruszy na jakiś konwent i przekona się jak to jest naprawdę. Obejrzenie kilku nakręconych filmików na yt i mówienie jaka jest prawda mija się z celem. To jest tak jakby pani obejrzała fragment filmu w telewizji i od razu powiedziałaby pani, że jej się to nie podoba bo jest ZŁE (a film może okazać się fantastyczny)
http://www.youtube.com/watch?v=i6nmfVV4ZSg
Tak się bawią niektórzy warszawscy mangowcy. Ale to tylko zależy od ludzi. Jedni są normalni, z innymi jest coś nie tak... I to nie tylko moja opinia - nie dziwię się że na przestrzeni lat zewsząd ich wywalali... (Traffic, KFC - każdy fan M&A z Wawy dobrze wie o czym piszę). Jednakże w dalszym ciągu nie zgadzam się z wieloma zarzutami oraz formą niniejszego artykułu, gdyż wiele rzeczy jest bardzo wyolbrzymionych i pada wiele bardzo obiektywnych stwierdzeń.
Konwenty to dobre miejsca aby spotkać innych otaku. Dla niektórych osób anime to "chińska bajka" ale wcale tak nie jest. Ja jestem otaku i się nie wstydzę. Każdy ma jakieś dziwne zainteresowania np. Ja też kocham snookera i co z tego, że w Polsce jest mało znany? A jeżeli chodzie o mangi super jest Hetalia opowiadająca w fajny sposób historię świata, ale i Fullmetal Alchemist w którym przedstawione są bardzo ważne wartości - Ed oddał swoją rękę, aby uratować swojego brata.
Tak na marginesie, wymagają dokumentu, jeżeli chce się wejść na atrakcję powyżej 18 lat.~
autorka tego tekstu najwyraźniej nigdy nie była na żadnym konwencie i sama nie wie o czym mówi!
Brak tolerancji... i gdzie tu katolicyzm? Naprawdę przykre
Olaa (27-02-2012 17:57)
Ale głupoty, aaaale głupoty....
Co to w ogóle za katolicka postawa krytykowanie fanów innej kultury!!?? Gdzie tu tolerancja o której tak głośno w kościele? Ja się pytam w jakim stopniu ta pani, która napisała artykuł zgłębiła się w mange i anime?! Pojawiam się na konwentach i dobrze wiem jak to wygląda: wszystkie treści erotyczne są przeznaczone dla dorosłych! Odwoływanie konwentów? Pytam jakim prawem i jak można być dumnym z tego że odbiera się komuś możliwość poszerzenia swojej wiedzy o świecie i rozrywki? I tak otaku nie mają za wiele w tym kraju! Wszystkie mangi które dotąd uzbierałam mają oznakowanie od ilu lat są dopuszczalne. To jest po prostu chęć zniszczenia zainteresowań innych odmiennych ludzi, którzy są otwarci na inną kulturę! Lesbijki? Pedały? A przepraszam bardzo czy w amerykańskich czy nawet polskich serialach i filmach nie spotykamy takich ludzi? Wszyscy otaku to jedna wspaniała rodzina! Japońska kultura łączy pokolenia:) Nie damy się! Zapraszam na konwent aby przekonać jak to na prawdę wygląda! Jestem oburzona taką postawą i takimi zarzutami. I jeszcze raz pytam gdzie ta katolicka miłość do ludzi i tolerancja?
Mama "szatańskich dzieci opętanych przez mange" (28-02-2012 20:38)
Proszę mi podać dokładny adres na tenże konwent w którym to rzekomo odgrywano scenki mocno erotyczne, gdzie biedne dzieci były pod presją innych itp. itd. Katolicy próbują chronić dzieci przed erotyką, a muszę panią redaktor zmartwić, gdyż "dzieci" w naszych czasach palą, piją, a erotyka to dla nich chleb powszedni. I tak, mówię tu także o dzieciach od 9 roku życia. A na konwentach dzieci poniżej 13 roku stanowią jakieś hm..o, oooooo1 %, więc nie musi się pani redaktor martwić, że jakieś dziecko ujrzy tam szatańską lesbijke na projektorze, która pochodzi z anime ecchi i jest ubrana w prześwitującą spódniczkę gdzie widać jej majtki. Jeśli mamy chronić dzieci przed erotyką to powinniśmy zamknąć i zlikwidować wszelkie rzeczy nas otaczające, gdyż mogą mieć jakiś podtekst seksualny. Tak, zamknąć nawet kościoły, gdyż nie od dziś są nam znani księża pedofile. A kompletnym debilizmem jest wrzucanie wszystkich konwentów do jednego worka, ponieważ jeśli istnieje jeden konwent na, którym "odgrywano scenki erotyczne" oznacza, że wszystkie takie są. Jeśli tak, to od dziś nie puszczam moich dzieci do kościoła, gdyż pare księży jest pedofilami, to oznacza, że są nimi na pewno wszyscy księża. Zaraz, moment, moje dzieci od dawna nie chodzę do kościoła, bo pragnę je uchronić przed właśnie taką głupotą jaką reprezentuje redaktorka. Tacy katolicy jak ze mnie królowa francuska. Wszystko dla was to podmiot szatana, zło wcielone, itp. To co dzieje się w kościołach jest godne pożałowania. A o znanym Natanku już nie wspomnę. Moje dzieci jeżdżą na konwenty i na pewno nie przestaną ;)
Szanowna Pani, współczuję Pani dzieci opętanych przez mangę , chyba Pani nie wie co mówi... żadna MATKA, która kocha swoje dzieci nie chce dla nich źle, no chyba, że ich nie kocha , bo nie dojrzała do tego....moje wyrazy współczucia kiedyś zostanie Pani sam jak palec na starość ;(
Widzę, że głównie autorka przyczepiła się do związków homoseksualnych, spójrzmy prawdzie w oczy...w ilu szkołach, gimnazjach i liceach się to szerzy bez względu na to, że owe osoby wcale nie uczestniczą w konwentach i nie interesują się m&a? Dokładnie! Pozdrawiam niekompetentną autorkę tekstu i polecam wpaść na jakiś konwent, a zapewniam, że ciężko jej będzie znaleźć erotyczne sceny.
Mnie zastanawia tylko jedno... szkoła to budynek... a nauka jest w czasie lekcji... więc co kogo obchodzi co się dzieje w budynku w czasie gdy nie ma lekcji?? równie dobrze można by powiedzieć że koncerty na stadionach są nie etyczne bo... prosty przykład pewnego niemieckiego zespołu gdzie dwóch jego członków urządzało sobie homoseksualną orgie na scenie ... w końcu stadiony są od tego by na nich grać , a nie śpiewać... więc co ma jedno do drugiego? równie dobrze treningi judo,karate itd powinny być zabronione w szkole bo rozszerzają agresje... w końcu nauczy sie taki jeden z drugim karate itd i pobije kolegę... Jeśli pani redaktor to czyta może zauważy pewne podobieństwa do jej konkluzji związanych z konwentami... co do regulaminu i pkt : „nie biorą również odpowiedzialności w przypadku zajścia w ciążę na konwencie” przepraszam ale każdy ma swój rozum...wie co robi... a jednak organizatorzy nie mogą być wszędzie... nie wiedzą co się robi po ubikacjach czy bóg wie gdzie... wystarczy wyjść za teren szkoły... iść do hotelu i już... pani by zapłaciła za dziecko poczęte podczas swojej imprezy gdy niema sie pewności że miejscem zajścia była impreza?? Tyle w temacie... większość pani przemyśleń i słów kierowana jest przez zaślepienie swoimi poglądami... czemu nie pisze pani o pedofilii i homoseksualizmowi wśród księży i sióstr? A no tak... wtedy gryzłaby pani swój własny ogon... a kto mądry atakuje siebie?? Mam nadzieję ze przeczyta to pani i zaświta coś... poza tym czy ktoś kogo pani tak słucha nie powiedział byśmy nie patrzyli na innych tylko na siebie? i widzieli belkę w swoim oku,a nie drzazgę w oku bliźniego?:> MAM WIELKĄ NADZIEJĘ ŻE PRZECZYTA TO PANI ;)
Hochlik, a niby w artykule o konwentach miałybypisać o księżach? coś pochrzaniło
Matka nastolatków, po prostu wierząca, a nie "katol" (07-03-2012 10:35)
Pani Magdaleno, nie jest Pani "Ultrakatolem". Sprawia Pani wrażenie osoby, którą przeraża wszystko, łącznie z lansowaną przez bł. Jana Pawła II zasadą "wolność i odpowiedzialność". Najlepiej się zamknąć w kurniku mentalnym i nie wychylać nosa na zewnątrz.
PS prośba o patronat medialny zamiast "rozbawienie" może powinna była "dać do myślenia" pt. te dzieciaki nie mają nic do ukrycia/nie robią nic złego. Może warto, na próbę?
Jestem katolikiem i wstyd mi za... szkoda słów. To droga nienawiści, jakaś inkwizycja można by rzecz; prowokacja. Proszę opinie Episkopatu Polski bądź Stolicy Apostolskiej ws mangi i anime. Moje gg 5684557, jeśli wymyślicie powyższe stanowisko.
Jestem katolikiem i nie wstydze sie tego, że chodzę na konwenty czy uwielbiam mangi i anime. Z całym szacunkiem dla autorki artykułu, ale proszę się nie wypowiadać na tematy o których nie ma się zielonego pojęcia. Bo taka jest prawda. Ogląda pani na necie co się wyrabia w innych krajach znacznie bardziej tolerancyjnych aniżeli Polska. I co?
Proszę pojechać zobaczyć że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Japończycy i ich kultura mają zupełnie inne uwarunkowania mentalności i inny system wartości niezrozumiały dla umysłu Europejskiego środowiska katolickiego. Niby propagujecie dialog a zamykacie się na racje i nie chcecie przyjąć inności. Bez urazy, ale jest pani zakompleksioną hipokrytką < 3 Następnym razem, proszę poznać medal z obu stron i poszukać czegoś co umożliwi pani ZROZUMIENIE nastolatka, bo pedagogiem musi być pani fatalnym.
Aby nie było, że tylko hejtuje, ale wydaje mi się nieco dziwny fakt, że szczeniak wspomniany w tym artykule okradł z portfela polskiej rodziny 900 dolarów? Coś mi tu śmierdzi...
Katolicy robią się coraz śmieszniejsi z dnia na dzień. Nie widzicie, że to zacofanie niedługo wycofa was w szary cień cywilizacji? Kiedy wy nas dogonicie? No kiedy? Wstyd mi, że jestem Polką. Wstyd, że urodzili mnie katolicy tacy jak autorka tego tekstu.
Pani Magdo, nie Pani oceniać czy coś jest dobre dla ludzi czy nie. To, że ktoś ma ochotę odegrać jakąś scenkę to jego i tylko jego sprawa... Tak samo pisze Pani, że panele 18+ nie załatwiają sprawy, ale proszę trochę pomyśleć, jeśli tego nie lubię to nie idę... proste. Tak więc proszę o zaprzestanie pozbawiania nas dostępu do konwentów, gdyż sami dobrze wiemy co dla nas dobre >.<
Skoro Konwenty są Pani zdania złe to co mam powiedzieć o durnych "amerykańskich kreskówkach" z przemocą i młodzież która leży pod płotem Ibizy obrzygana i pijana w sztok? Jeżdżę na Konwenty od dawna i nic niebezpiecznego nie widziałam... coś się pani przewidziało!
Przykre, że możliwość uczestnictwa kogoś z redakcji w konwencie wywołała taką Państwa reakcję. Moim zdaniem skoro widzicie Państwo zło w konwentach, to powinniście na takich imprezach się pojawiać, i wyjaśniać młodym ludziom, co jest złego w ich zainteresowaniach. Piętnowanie i prześladowanie nikogo nie nawróci, gdyby to miało zadziałać, chrześcijaństwo skończyłoby się w pierwszych wiekach...
W filmach nie ma agresji, morderców oraz homoseksualizmu :) :) :) Zachęcam do obejrzenia American Pie :D

Artykuł szuka taniej sensacji. Wiadomo co się dzieje w szkołach, na podstawie filmiku gdzie uczeń wsadza kosz na śmieci nauczycielce powinniśmy stwierdzić, że wszystkie szkoły są złem?

W każdej subkulturze znajdzie się ktoś kto będzie pracował na jej złe imię. To normalne.
Nie ma nigdzie tylko dobrych.

Aczkolwiek nie można wszystkiego pakować do jednego worka.
Nie mogę powiedzieć, że sie nie zgadzam z wieloma wątkami tego tekstu. Na konwentach dzieje się wiele rzeczy, jednak osoby, które w nich uczestniczą są tego w pełni świadome - jest to ich wybór. Nie dzieje się tam jednak tylko zło i herezja. Zawiązują się przyjaźnie, miłości, pozytywnie spędza się czas, rozwija talenty. Jest bardzo wiele pozytywnych stron konwentów. I zapewniam, że jest ich więcej niż negatywnych. A teraz do pani, pani autorko, uprzejmie proszę, by napisała pani kolejny artykuł, tym razem nie na podstawie kilku głupich filmików z youtube, ale na podstawie własnych doświadczeń, przeżyć z konwentu. Mogę pani zagwarantować że pani zdanie zmieni się drastycznie. Gdy chce się wszcząć aferę, mówi sie tylko o złych stronach, a o dobrych - pojawiają sie znikome zdania. Chciała być pani sławna? Gratuluję, ma teraz pani dużą liczbę przeciwników na swoim koncie. I nie tylko swoim. Pani podejście sprawiło, że wielu mangowców odwróciło się od kościoła katolickiego. Czy tak ma wyglądać pani służba dla Boga?
Witam jestem fanem mangi i anime od kilku lat. Musze przyznać że często manga podaje tematy trudne i WIELU OSOBĄ trudne do zaakceptowania. Gdy ja zaczynałem interesować się mangą i anime przeżyłem szok spowodowany anime gunslinger girl które widziałem na nocnym kanale Hyper. Nie będę się rozpisać na ten temat zainteresowanych odsyłam do googla. Jednak nie oburzyłem się i nie przykleiłem na to nalepki "czyste zło", tylko zaczołem badania i doszedłem do własnych wniosków, później sam poznałem osoby zajmujące się tym tematem także zawodowo i byłem na niejednym konwencie. Nie ma się czego bać, ale widać głodnemu chleb na myśli. Nigdy nie spotkałem z przywożeniem małych dzieci na konwent, jest ustalony wiek i wymagana jest zgoda rodziców przy osobach nieletnich. Prawdą jest to że istnieją panele o tematyce dla dorosłych, ale prowadzący sprawdza pełnoletność uczestników, każdy musi pokazać dowód. Przyznaje też że w naszym środowisku są żarty które mogą wydawać się dziwne w tym o zabarwieniu erotycznych, ale zaręczam w każdym razie za siebie że a ni ja ani nikt ze znanych mi osób nie postąpił do czyno i takie rzeczy to poprostu zwykły wygłup. Jednak o żadnej ciąży nie wiem, a jeśli chodzi o zapis na ten temat w regulaminie spotykałem go w regulaminie każdej większej imprezy, nie tylko konwentów, nie widziałem też nigdy żadnych scen które mogłbym uznać za brutalne.

NA zakończenie dodam że w każdej grupie zdarzają się czarne owce środowisko mangi i anime, kościół katolicki, młodzież nie jest tu wyjątkiem. Jednak na konwencie nigdy nie zdarzyło się to co nieraz działo się na meczach burda bijatyki, ranni interwencja policji, a footbolu nikt nie piętnuje. Poza tym sama autorka przyznała że nigdy nie była na konwencie czyli sama w ogóle nie poznała tematu a zachowuje się jakby miała wiedzę eksperta z kilkuletnim doświadczeniem. Proszę się nie dziwić że skoro że skoro temat został potraktowany nieobiektywnie sami zainteresowani traktują autorkę jak wroga. Muszę też powiedzieć jedno takie ataki nie sa dla środowiska niczym nowym, już od 1997 fandom jest ich ofiarą ale one zamiast nas zniszczyć wzmocniły nasze poczucie wspólnoty.
witam serdecznie!
Jestem fanką M&A i w dodatku głęboko wierzącą katoliczką(nawet chodzę do szkoły katolickiej)
1)W tym roku w poznańskiej szkole pijarskiej odbył się sylwester, a w październiku odbyło się spotkanie młodzieży pijarskiej w krakowskim zespole szkół(zjawiło się tam ponad 600 osób), więc imprezy masowe są robione w szkołach.
2)Byłam na niejednym konwencie i konkursy dla homoseksualistów? Jeszcze o tym nie słyszałam... Wiem że przychodzą tam homoseksualiści. Całują się i siadają w dwuznacznych pozycjach, ale nigdy nie spotkałam się z niczym więcej.
3)Jeżeli chodzi o ciąże i straty moralne to czy nauczyciel jest w stanie przypilnować dzieci żeby na wycieczkach do niczego nie dochodziło a uczniowie rozmawiali tylko o odpowiednich rzeczach?
4)Mnie bardziej deprymuje zachowanie kolegi z mojej szkoły niż ludzi na konwentach.
5)Jeżeli dzieci nie będą chodzić na konwenty to zaczną poznawać ludzi przez Internet, a tego chyba nikt nie chce.
6)według mnie mówienie, odnoszenie się tak do konwentów wynika z tego że te osoby nigdy nie przeżył go poprawnie(nie badając, a się bawiąc)

tak przy okazji to raczej mówi się związków homoseksualnych lub związków gejów i lesbijek,a nie związków lesbijskich i gejowskich.
Serdecznie dziękuję
Hmmm, dotychczas myślałem, że jestem katolikiem, wyznając wiarę w pana Boga, regularnie chodząc do kościoła i modląc się za mnie i moich bliskich. Ale jak się dowiedziałem ostatnio (co mnie dosyć zdziwiło), że jestem satanistą/okultystą. Dziękuje za uświadomienie mi brutalnej prawdy. Idę zjeść parę kotów i porzucać klątwy na ludzi na ulicy... Z Bogiem
Armageddon - właściwie głęboko gdzieś mam mam to, co myśli o mnie autorka tego artykułu a już szczególnie to, czy uważa mnie za zboczoną lesbijkę, która lubi sobie hasać w króliczym przebraniu. Naprawdę. I nawet bez Magni w kwietniu przeżyję, chociaż mam sentyment do niego. Ale wkurza mnie niesamowicie jak ktoś wypowiada się i zgrywa znawcę w obrębie tematów, o których nie ma zielonego pojęcia. To tak, jakbym zaczęła prowadzic wykłady z fizyki jądrowej. Jestem dorosłą osobą, w pełni świadomą to kim jestem i umiejącą rozróżnić zabawę od rzeczywistości: pani Magdalena jedyne co pokazała to kompletną ignorancję. LUDZIE pamiętajcie, nie wypowiadamy się na tematy na które nie mamy pojęcia, bo potem zrobimy z siebie debili i będziemy musieli kasować profil na fejsie ;]
droga pani MAGDALENA GUZIAK-NOWAK konwenty to wspaniała rzecz i tylu wspaniałych dobrych , pełnych pasji i talentu plastycznego i nie tylko ludzi o wspólnych zainteresowaniach kultura japońską oraz M&A, to znajomości na długi czas .... jeżeli pani tam nie byla i nie widziała co tam jest to niech pani tego nie osadza na podstawie Filmików z internetu... niech sie pani sama przekona a nie nastawia wszystkich przeciwko Konwentom bo to jest oburzające
24 lata żyję na tej planecie, a takich głupot jeszcze nie czytałem xD
Katolicy narzekają, że ocenia się ich stereotypowo, a sami robią to samo wobec nas, konwentowiczów. Po raz kolejny udowadniają swoją ignorancję i podejście "nie znam, nie chcę znać, boję się, zakazać". Gratuluję!
otaku (26-03-2012 17:51)
Toż to głupoty z innej planety.
Ja się nie dziwię, że nie korzystam z takich portali takich jak ten, skoro wy tu tylko takie bzdury wypisujecie.
Pani Magdaleno Guziak-Nowak, proszę zająć się niepełnoletnią młodzieżą, która pali, pije, bierze narkotyki, ląduje w więzieniach itp, jeżeli aż tak martwi się Pani o przyszłość tego narodu. Dziesiątki osób przede mną powiedziało już jak bardzo wybiórcze i nieprawdziwe poglądy zawarte są w powyższym tekście. Osiągnęła Pani efekt przeciwny do zamierzonego - wywołała nienawiść, pokazała jak w kraju niby tak nowoczesnym i prozachodnim można być zacofanym i nietolerancyjnym, że katolicyzm staje się skostniały. Na konwentach się nie indoktrynuje, nie nawraca, do niczego nie zmusza. Szczerze wątpię, by rodzice wysyłający swoje pociechy na konwenty (a przynajmniej ich znaczna większość, bo możliwe, że po opublikowaniu tego artykułu coś się zmieniło) w ogóle wpadliby na taki pomysł, że na wydarzeniu tego typu może czekać ich dzieci jakaś szkoda moralna czy "niezapowiedziana ciąża". Razi w oczy również kwestia seksualności - wystarczy się rozejrzeć, aby znaleźć podteksty seksualne na każdym kroku - na bilbordach z kuso ubranymi kobietami, reklamach, ulotkach, telewizji, w książkach, nie wspominając o internecie czy nawet w szkołach, między rówieśnikami. Nie jest to zjawisko, które można powstrzymać i również - pomimo tego, co zostało opisane w artykule - nie jest przecież celem i działalnością konwentu.

Straty moralne ponoszą konwenty i organizatorzy konwentów, którzy postawieni przed takimi bzdurnymi opiniami mają ograniczone pole manewru.
sdaas (26-04-2012 20:38)
--------------usunięto--------------
W takim razie proszę o przeczytanie:

Dwa lata temu miałam dość trudną sytuację rodzinną. Moja mama i ojczym kłócili się bez przerwy, często poważnie, brakowało nam bardzo pieniędzy, młodsza siostra była chora tak poważnie ,że mogła lada dzień umrzeć. Zostaliśmy zmuszeni by przenieść się do miasta, nie chciałam tam jechać ale musiałam... Poszłam tam do podstawówki (miałam wtedy osiem lat), nie mogłam się z nikim zaprzyjaźnić, nie potrafiłam zrozumieć tych dzieci. Z czasem stałam się pośmiewiskiem tych dzieci z "rodzin katolickich" bo byłam ateistką. Zdarzało się ,że kradły mi rzeczy, popychały, obrażały itp. zamknęłam się w sobie, nie chciałam już żyć. W szóstej klasie podstawówki pierwszy raz się pocięłam, nożyczkami do papieru. Uzależniłam się od bólu, byłam pewna, że życie jest okrutne. Ale...
W drugim półroczu szóstej klasy polepszyło nam się finansowo, ojczym dostał pracę a my komputer i wtedy się zaczęło...
Oglądając filmiki na youtube znalazłam filmik o anime "angel beats". Zainteresowałam się i postanowiłam obejrzeć. Moje życie uległo wtedy zmianie. Zdałam sobie sprawę iż są ludzie którzy pomimo ,że mają gorzej ode mnie nie poddają się.
Biorąc przykład z Iwasawy zaczełam grać na gitarze i odnalazłam pasję! Zaczełam grać, malować, śpiewać, ba nawet przestałam się ciąć! Dwa lata później pojechałam na pierwszy konwent. Poznałam tam pierwszych prawdziwych przyjaciół. Coraz bardziej zaczłam się interesować się Japońską kulturą. W tym roku razem z siostrom jadę do Japonii na tydzień wakacji!
Potem poznałam pewnego chłopaka, był inny niż reszta, cichy i nieśmiały. Postanowiłam się z nim zaprzyjaźnić. Bardzo się polubiliśmy i razem zaczeliśmy oglądać anime, czytać mangi i jeździć na kowenty. Pewnego razu zdradził mi ,że jest gejem. I...co? Jestem otaku. Oglądam yaoi, ale nikogo do tego zachęcałam. Moi przyjaciele to otaku, fani mangi i homoseksualista, i? Kocham ich. Nie zamieniłabym swojego życia na nic innego.
Nie ma pani pojęcia o czym piszę! Proszę obejrzeć "angle beats" i wtedy oceniać nas! Wasze krucjaty i gnębienie homoseksualistów, i mnie było dobre? Tak chciał Bóg? Anime ocaliło mi życie! Taka prawda!
Powiedz , jakie zabawy lubisz ogladać, w co bawić się lubisz- a dowiesz się kim jesteś!
Najbardziej rozbawiło mnie ,,Jednak skoro w planie nie ma nic, o co „ultrakatole” mogliby mieć pretensje, to po co organizatorzy piszą w regulaminie, że „nie odpowiadają za szkody moralne i zdrowotne uczestników imprezy” oraz „nie biorą również odpowiedzialności w przypadku zajścia w ciążę na konwencie?'' .Pani Magdaleno ! Organizując jakąkolwiek imprezę masową , musi pani w regulaminie zaznaczyć fakt iż organizatorzy nie są odpowiedzialni za tego typu sytuacje.Dopilnowała by pani 3 tyś osób?Mimo to, że jest ochrona ekipa organizatorów oraz helperów, którzy też w jakimś sensie za konwent odpowiadają, nie mają na tyle zdolności by dopilnować wszystkich uczestników.Zawarcie takiej informacji jest dla mnie jak najbardziej normalne. Zdaję sobie sprawę z tego, że występują na konwentach ludzie, którzy przesadzają w pewien sposób ( mówię tu o tak zwanych przez panią gejach i lesbijkach) , a potem wystawiają te filmiki w internecie, ale nie wykorzystujmy do napisania artykułu sytuacji skrajnych, bo na bazie takiego rozumowania to wszystko na świecie jest złe i splamione rozbojem, chamstwem , seksem i uzależnieniami i mówię tu również o naszym kościele. Niech więc odpuści sobie Pani prześladowanie ludzi, którzy mają swoja pasję w życiu i zniechęca na tle krajowym do konwentów.Jeżeli chodzi o mnie wolę pojechać na konwent, poznać wiele ludzi, bawiąc się przy tym niesamowicie i nikt mi nie każe chodzić na panele o Yuri czy Yaoi niż siedząc w domu całe dnie.Uważam, że wszystko jest dla ludzi. Fakt ,że dla ludzi z rozsądkiem, więc jak już mówiłam nie piszmy o sytaucjach skrajnych.Wspominająć o ,,Hentai" czy ,,Echhi'' itd tak samo jak w filmach są różne rodzaje i różne tematyki przeznaczone dla danej grupy wiekowej, przyznaję fakt, że niepełnoletni oglądają anime gdzie występują sceny seksualne.Szczerze? Dzieciak, który ma obejrzeć hentai równie dobrze może znaleźć filmy porno w internecie i nie mamy na to wpływ, ale nie! Najlepiej czepiać się czegoś co wzbudza kontrowersje w ludziach , bo chodzi o ich dzieci na podstawie fałszywych i przekoloryzowanych informacji. GRATULUJĘ PRÓBY BUNTU ! SZKODA , ŻE NIE OBIEKTYWNEGO SPOJRZENIA NA SYTUACJE I INTELIGENCJI! (,,Buntowanie ludzi jest takie zaje.... Napiszmy więc na mangowców to co jest złe podkoloryzujmy, przecież to ostatnio temat tabu'' - Czytając pani artykuł odniosłam takie wrażenie o Pani) Z pozdrowieniami Madziaae
  • Cyberkracja
  •  Podczas gdy media głównego nurtu serwują nam wielodniowe seriale z udziałem niezrównoważonego polityka, popychającego dziennikarki, w zaciszach rządowych gabinetów przygotowywane są przepisy, które mają istotne znaczenie dla demokracji. Tylko o nich prawie w ogóle się nie dyskutuje.

    więcej »
  • Krajobraz po rewolucji
  •   Rok temu mówiono wiele o arabskiej wiośnie ludów.  Hm, wiosna może i nastała, ale na pewno nie dla chrześcijan z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Oni nadal żyją w warunkach antydemokratycznej arktycznej zimy.

    więcej »
  • Książka feministki pomoże w walce z pornografią
  •   Wielu z nas nie dostrzega tego problemu, bo nie czyta „takich” pism  ani nie ogląda „tych” filmów. Tymczasem także u nas pornografia zadomowiła się w większości kiosków z prasą i oczywiście w internecie. Regularny kontakt z nią w naszym kraju deklaruje już połowa nastolatków w wieku 14–15 lat. Najwyższy czas, by temu przeciwdziałać.

    więcej »
  • Konserwatyści już nie milczą
  • Rozmowa z Jackiem Żalkiem, posłem Platformy Obywatelskiej, o klauzuli sumienia i zbliżającej się wojnie ideologicznej

    więcej »
  • Podatek od wiary
  • To nie ma być dobry scenariusz dla Kościoła. Im dłużej trwają negocjacje z rządem na temat kościelnych finansów, tym bardziej wierni mogą mieć dość informacji o nich, bo dla nich Kościół to nie biznes ani firma i nie o podatkach chcą rozmawiać z kapłanami. Ale niestety, tym razem wszyscy powinniśmy stać się kościelnymi księgowymi.

    więcej »
  • Modlitwa na stuletnim placu budowy
  •  Barcelona. Rok 1926. 74-letni mężczyzna wpada pod tramwaj. Nierozpoznany przez nikogo trafia do szpitala dla ubogich Santa Creu, gdzie umiera. Kiedy wyjaśnia się, kim był ów biedak, miasto wyprawia mu pogrzeb godny króla.

    więcej »
  • Dyplomacja w piaskownicy
  •   Bomba wybuchła w środku długiego weekendu, gdy prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał do bojkotu ukraińskiej części Euro 2012 i zasugerował, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo.

    więcej »
  • Kościół - państwo - finanse [dodatek - PDF do pobrania]
  • Redakcje sześciu tygodników katolickich przygotowały wspólną wkładkę: „Kościół – państwo – finanse”. W nakładzie 450 tys. egzemplarzy została ona włączona w tym tygodniu do: „Gościa Niedzielnego”, „Idziemy”, Niedzieli”, „Przewodnika Katolickiego”, „Wiadomości KAI” oraz „Źródła”.

    więcej »
  • Przebić szklany sufit
  • Deregulacja zawodów przygotowywana przez ministra Jarosława Gowina ma stworzyć ok. 100 tys. nowych miejsc pracy. Najwięcej mają na niej skorzystać młodzi Polacy.

    więcej »
  • Gaszą pożary nie tylko wiary
  •   Kiedyś pożary gasili w długich habitach. Od trzynastu lat strojem nie różnią się od innych strażaków. Poza napisem „OSP Niepokalanów” i herbem z Matką Boską i zakonnikiem z sikawką. Do dziś strażakiem w Niepokalanowie może zostać tylko franciszkanin.


    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego