dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 36/2011 » Społeczeństwo »

Głupota górą?

autor: Ks. Robert Nęcek

 

Kiedy usłyszałem z ust sędziego gdyńskiego, Krzysztofa Więckowskiego, że targanie Biblii – świętej księgi chrześcijan – jest „swoistą formą sztuki”, to zaniemówiłem.

 

Tą sztuką dla sędziego jest wyrywanie i rzucanie kartek Biblii w tłum fanów z okrzykami „żryjcie to gówno”, nazywanie jej „kłamliwą księgą”, a Kościoła „największą zbrodniczą sektą”. Jeżeli tak twierdzi sędzia, to gdzie my jesteśmy? Jaki rodzaj sztuki poznał sędzia z Gdyni i gdzie studiuje się takie kierunki?

Jeżeli sztuka ma prowokować, to prowokacja nie może być promocją wulgaryzmów i prymitywnych zachowań. Sztuka zobowiązana jest trzymać się podstawowych zasad obyczajowości i szanować symbole i wartości religijne. Być artystą to umieć się poruszać między światem wartości i zasad moralnych, a przede wszystkim dobrego smaku. W tym przypadku zszargano świętości, których szargać nie wolno. Sztuka Nergala i rozumienie sztuki sędziego stanęło na głowie. A jeżeli stanie się na głowie, to w centrum pojawia się zupełnie coś innego.   

Kiedyś abp Józef Życiński opowiadał na wykładzie o statkach wiozących – w ubiegłym stuleciu – misjonarzy do Kongo. Wówczas mieszkańcy tego państwa korzystali z okazji, aby powiększyć swe zapasy różnych ozdób i kolczyków. Obecnie studenci z tamtego regionu świata piszący doktoraty na uczelniach europejskich – w tym również na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II – dbają o garnitury, białe koszule i kulturalne obejście, a ich europejscy rówieśnicy łączą fryzury afro z nadzwyczajną troską o stan kolczyków we własnych nosach i tatuażów na rękach. Czy można więc być zdziwionym, że w wielu wypadkach preferuje się afrykański styl sprzed stu lat? Czy jednak afrykański styl z XIX w. jest drogą, którą warto promować?  

Trzeba uwrażliwiać ludzkie sumienia, aby same zmuszały ludzi do godnego zachowywania się na scenie show-biznesu tak jak to ma miejsce na przykład na wielu koncertach w USA. Na samym paragrafie godnych zachowań się nie zbuduje. Ale z drugiej strony nie da się przyjąć tez – „formujmy sumienia, uczmy Dekalogu i odrzućmy ograniczenia prawne, a wszystko będzie dobrze”.

Uświadomiłem sobie ostatnio, że można dyscyplinować tych, którzy obrazili islam i judaizm, ale zupełnie pobłażliwie traktować tych, którzy plują na chrześcijaństwo... 

 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Cyberkracja
  •  Podczas gdy media głównego nurtu serwują nam wielodniowe seriale z udziałem niezrównoważonego polityka, popychającego dziennikarki, w zaciszach rządowych gabinetów przygotowywane są przepisy, które mają istotne znaczenie dla demokracji. Tylko o nich prawie w ogóle się nie dyskutuje.

    więcej »
  • Krajobraz po rewolucji
  •   Rok temu mówiono wiele o arabskiej wiośnie ludów.  Hm, wiosna może i nastała, ale na pewno nie dla chrześcijan z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Oni nadal żyją w warunkach antydemokratycznej arktycznej zimy.

    więcej »
  • Książka feministki pomoże w walce z pornografią
  •   Wielu z nas nie dostrzega tego problemu, bo nie czyta „takich” pism  ani nie ogląda „tych” filmów. Tymczasem także u nas pornografia zadomowiła się w większości kiosków z prasą i oczywiście w internecie. Regularny kontakt z nią w naszym kraju deklaruje już połowa nastolatków w wieku 14–15 lat. Najwyższy czas, by temu przeciwdziałać.

    więcej »
  • Konserwatyści już nie milczą
  • Rozmowa z Jackiem Żalkiem, posłem Platformy Obywatelskiej, o klauzuli sumienia i zbliżającej się wojnie ideologicznej

    więcej »
  • Podatek od wiary
  • To nie ma być dobry scenariusz dla Kościoła. Im dłużej trwają negocjacje z rządem na temat kościelnych finansów, tym bardziej wierni mogą mieć dość informacji o nich, bo dla nich Kościół to nie biznes ani firma i nie o podatkach chcą rozmawiać z kapłanami. Ale niestety, tym razem wszyscy powinniśmy stać się kościelnymi księgowymi.

    więcej »
  • Modlitwa na stuletnim placu budowy
  •  Barcelona. Rok 1926. 74-letni mężczyzna wpada pod tramwaj. Nierozpoznany przez nikogo trafia do szpitala dla ubogich Santa Creu, gdzie umiera. Kiedy wyjaśnia się, kim był ów biedak, miasto wyprawia mu pogrzeb godny króla.

    więcej »
  • Dyplomacja w piaskownicy
  •   Bomba wybuchła w środku długiego weekendu, gdy prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał do bojkotu ukraińskiej części Euro 2012 i zasugerował, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo.

    więcej »
  • Kościół - państwo - finanse [dodatek - PDF do pobrania]
  • Redakcje sześciu tygodników katolickich przygotowały wspólną wkładkę: „Kościół – państwo – finanse”. W nakładzie 450 tys. egzemplarzy została ona włączona w tym tygodniu do: „Gościa Niedzielnego”, „Idziemy”, Niedzieli”, „Przewodnika Katolickiego”, „Wiadomości KAI” oraz „Źródła”.

    więcej »
  • Przebić szklany sufit
  • Deregulacja zawodów przygotowywana przez ministra Jarosława Gowina ma stworzyć ok. 100 tys. nowych miejsc pracy. Najwięcej mają na niej skorzystać młodzi Polacy.

    więcej »
  • Gaszą pożary nie tylko wiary
  •   Kiedyś pożary gasili w długich habitach. Od trzynastu lat strojem nie różnią się od innych strażaków. Poza napisem „OSP Niepokalanów” i herbem z Matką Boską i zakonnikiem z sikawką. Do dziś strażakiem w Niepokalanowie może zostać tylko franciszkanin.


    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego