dzisiaj jest: piątek, 25.05.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 17/2011 » Społeczeństwo »

Edukacja czy deprawacja?

autor: Jan Pospieszalski

W jednym z programów „Warto rozmawiać” zgromadzonym w studiu młodym ludziom zaraz na początku rozdaliśmy karteczki, by napisali, z czym kojarzy im się sformułowanie „bezpieczny seks”. Większość respondentów spontanicznie napisała: antykoncepcja...

 

Okazało się, że dla większości młodych antykoncepcja to bezpieczeństwo. Odwracając sytuację, niebezpieczeństwem – czytaj: zagrożeniem – jest poczęcie się dziecka. Nowe życie – dar stworzenia, jaki nosimy w sobie, dar wzbudzenia potomstwa – jest postrzegane jako zagrożenie. Jak wiele zmieniło się w naszej mentalności, skoro coś, co od wieków było traktowane jako błogosławieństwo, dziś postrzegane jest jako zagrożenie. We wszystkich kulturach liczne potomstwo było czymś pożądanym, znakiem błogosławieństwa bogów, zapowiedzią pomyślności.

Co się z nami stało, jak doszło do tego, że zakwestionowano naturalne ludzkie pragnienie? Najprościej można by odpowiedzieć, że stało się to w konsekwencji zmian mentalności zapoczątkowanych rewolucją seksualną, seksualność oddzielono od płodności.

Temat wychowania młodzieży, edukacji seksualnej, sposobu mówienia w szkole o sprawach płciowości i seksu wracał. Podejmowaliśmy go często, a fragmenty programu z naszego studia z udziałem posłanki Joanny Senyszyn i Wojciecha Cejrowskiego ciągle biją w internecie rekordy popularności.

 

Edukacja odporna na wiedzę

Angażowaliśmy uwagę widzów szczególnie tym, co naszym zdaniem jest alarmujące w problemach wychowania w szkołach. Pytaliśmy, jak program szkoły, autoryzowany przez instytucję państwa, powinien mówić o sprawach płci, planowaniu rodziny, płodności i seksualności. Ten podstawowy spór toczy się między zwolennikami wychowania do życia w rodzinie a promotorami tzw. edukacji seksualnej. Czy ludzka seksualność da się oddzielić od życia i moralności? Czy szkoła ma prawo do przekazania dzieciom wiedzy, a równocześnie także systemu wartości? Czy należy podawać tylko techniczne informacje tak jak instrukcje obsługi jakiegoś urządzenia? Ponieważ spór dotyczący wartości bywał zazwyczaj gorący, lecz nie wnosił niczego nowego, postanowiliśmy szukać płaszczyzny, gdzie możliwa jest wymiana argumentów.

Pamiętam moje zaskoczenie, gdy dotarliśmy do lekarzy ginekologów, którzy wskazali nam zachodnie badania ukazujące związek wczesnej inicjacji seksualnej i niepłodności. Sprawcą tego zjawiska jest m.in. bakteria Chlamydia. Dziś naukowcy mówią wręcz o epidemii. Drobnoustroje przenoszone drogą płciową są groźne z kilku powodów. Po pierwsze, z taką bakterią można żyć wiele lat, nie wiedząc, że jest się nosicielem. Bezobjawowy rozwój choroby sprawił, że według WHO ok. 10 proc. społeczeństw krajów wysoko rozwiniętych uległo zakażeniu. Niepokój w studiu zaczął rosnąć, gdy goście opowiedzieli, jakie skutki powoduje rozwój drobnoustroju w organizmie. Na pierwszym miejscu specjaliści wymieniają bezpłodność, potem zapalenie jajników i jajowodów, a wielu ekspertów obarcza Chlamydię wzrostem zachorowań na raka szyjki macicy. Największy odsetek zachorowań – 25 proc. występuje u ludzi do 25. roku życia. Przyczyną jest właśnie wczesna inicjacja seksualna. Okazuje się, że system odpornościowy u kobiet jest w pełni ukształtowany kilka lat później niż czas pojawienia się pierwszej miesiączki. Według lekarzy może to trwać do 20., a nawet do 21. roku życia. Podejmowanie współżycia przed ostatecznym wykształceniem się systemu immunologicznego w narządach rodnych wielokrotnie bardziej naraża młode dziewczyny na zarażenie. W pełni dojrzałe kobiety są odporniejsze niż gimnazjalistki.

Dyskutanci w studiu wskazali na pośredni związek edukacji seksualnej koncentrującej się na dostarczeniu młodym ludziom wiedzy o dobrodziejstwach pigułek, wkładek i tabletek stosowanych na drugi dzień ze wzrostem zachorowań w tej grupie wiekowej. Arsenał środków (w tym wczesnoporonnych) wymieniany w programach tzw. nowoczesnej edukacji seksualnej, jako sposoby „zabezpieczania się” przed niechcianą ciążą, u 15-16-latków rodzi poczucie fałszywej normy.

 

Kto tu jest nienormalny

Skoro podaje się nam takie wiadomości, myśli gimnazjalistka, to oczywiste jest, że ta wiedza jest dla nas użyteczna, po prostu już teraz jest potrzebna. Mam rozumieć, że wszyscy w tym wieku już są aktywni seksualnie, a tylko ja, głupia, jeszcze nie spróbowałam. Próba przekonania dziewczyny, że to nie jest norma, że lepiej poczekać i zachować czystość do ślubu, traktowana jest jako opresja i indoktrynacja. Połączenie wiedzy o płciowości i miłości w jej aspekcie cielesnym wraz z systemem wartości traktowane było przez seks-edukatorów jako ideologiczna inwazja. Tak pojmowana edukacja staje się pośrednio zachętą nie tylko do nieodpowiedzialnego traktowania własnej seksualności, ale także jest nachalną promocją produktów firm farmaceutycznych. Wiele książek dla młodzieży – jak np. Antykoncepcja, czyli seks na szóstkę Anny Mentlewicz, szczegółowo omawiająca zalety środków antykoncepcyjnych – pojawia się na rynku przy wsparciu koncernów farmaceutycznych. Ostatnie badania publikowane w „Gazecie Wyborczej” dotyczące wiedzy na temat antykoncepcji zostały przeprowadzone dla konkretnej firmy farmaceutycznej. Zarówno w mediach, jak i w programach szkolnych seksedukatorów nie ma miejsca na informacje o zagrożeniach wczesnej inicjacji seksualnej. Nikt nie pisze o Chlamydii i o groźbie bezpłodności.

 

Pacjentki czy klientki

Podczas przygotowań do jednego z programów firma PR, obsługująca producenta hormonalnych środków antykoncepcyjnych, przez pomyłkę skopiowała nam plik zawierający strategię niemieckiej firmy na rynku polskim. Porównanie sprzedaży na rynku niemieckim i naszym wskazuje, jak wielki potencjał rynku istnieje jeszcze tutaj, w kraju. Opracowano metody dotarcia do klientek z perswazją o zaletach produktu nie w formie zwykłej reklamy, lecz metodami piarowskimi. Potencjał rynku liczony jest na milion klientek. Każda klientka hormonalnej antykoncepcji to dwadzieścia tabletek miesięcznie przez wiele lat. Logika biznesu wymusza rozwiązania marketingowe, z których nie zdajemy sobie sprawy. Specjalną rolę odgrywają też lekarze eksperci. W programach pokazaliśmy dr. Tulimowskiego, który przemierza Polskę wzdłuż i wszerz, odwiedzając szkoły i namawiając do szczepień przeciw wirusowi HPV. Z jego wykładów wynika, że powinno się szczepieniami objąć całą populację jedenastolatek.

Problem w tym, że jedna szczepionka to koszt ok. 1000 zł, a wirus zagraża tylko osobom aktywnym seksualnie, zmieniającym często partnerów. Naiwni rodzice wysupłują ostatnie grosze, nie dostrzegając prostego faktu, że ktoś ich dzieci traktuje jak prostytutki lub co najwyżej osoby bezwolne, które w tym wieku są grupą ryzyka. Samorządowcy współfinansując szczepienia, nie widzą, lub nie chcą widzieć, w miłym doktorku akwizytora koncernów farmaceutycznych. Nie chcą też dostrzec, że jedenastoletnim dzieciom taka profilaktyka może będzie potrzebna za siedem lat. Kolejny raz nieuchronność wczesnej inicjacji ukazana jest jak obowiązująca norma. Badania Zbigniewa Izdebskiego wskazujące na obniżanie się wieku inicjacji seksualnej w Polsce trudno traktować jako wiarygodne, skoro jego rzetelność jako naukowca w programie „Warto rozmawiać” (słynna ankieta) podważono, a związki z koncernami farmaceutycznymi zostały dowiedzione.

Na koniec pewna anegdota. Schodzącego z góry Mojżesza, który taszczył dwie wielkie, kamienne tablice, oczekiwał tłum. Mojżesz przywitał ich, stawiając pytanie: „Mam dwie wiadomości: jedną dobrą, drugą złą, od której zacząć?”. „Dawaj tę dobrą” – krzyknęli.

„Utargowałem do dziesięciu...”. „Uff” – odetchnęli z ulgą Izraelici.

„A ta zła?”.

„Szóste zostaje!”.

Najlepsza instrukcja obsługi (pozostając w żargonie zrozumiałym dla liberałów) sprawdziła się przez wiele, wiele pokoleń. Próba zmiany Dekalogu uchylająca np. szóste przykazanie po prostu jest nieopłacalna.

 

 

oceń artykuł:
4.6/5 (8)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Okazało się, że dla większości młodych antykoncepcja to bezpieczeństwo. Odwracając sytuację, niebezpieczeństwem – czytaj: zagrożeniem – jest poczęcie się dziecka.

MANIPULACJA. Bezpieczny seks - czyli bez konsekwencji. W postaci chorób i/lub dzieci. Dziecko nie jest zagrożeniem, po prostu nie każdy jest gotowy i tyle. Ale bijcie sobie pianę, bijcie.
  • Cyberkracja
  •  Podczas gdy media głównego nurtu serwują nam wielodniowe seriale z udziałem niezrównoważonego polityka, popychającego dziennikarki, w zaciszach rządowych gabinetów przygotowywane są przepisy, które mają istotne znaczenie dla demokracji. Tylko o nich prawie w ogóle się nie dyskutuje.

    więcej »
  • Krajobraz po rewolucji
  •   Rok temu mówiono wiele o arabskiej wiośnie ludów.  Hm, wiosna może i nastała, ale na pewno nie dla chrześcijan z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Oni nadal żyją w warunkach antydemokratycznej arktycznej zimy.

    więcej »
  • Książka feministki pomoże w walce z pornografią
  •   Wielu z nas nie dostrzega tego problemu, bo nie czyta „takich” pism  ani nie ogląda „tych” filmów. Tymczasem także u nas pornografia zadomowiła się w większości kiosków z prasą i oczywiście w internecie. Regularny kontakt z nią w naszym kraju deklaruje już połowa nastolatków w wieku 14–15 lat. Najwyższy czas, by temu przeciwdziałać.

    więcej »
  • Konserwatyści już nie milczą
  • Rozmowa z Jackiem Żalkiem, posłem Platformy Obywatelskiej, o klauzuli sumienia i zbliżającej się wojnie ideologicznej

    więcej »
  • Podatek od wiary
  • To nie ma być dobry scenariusz dla Kościoła. Im dłużej trwają negocjacje z rządem na temat kościelnych finansów, tym bardziej wierni mogą mieć dość informacji o nich, bo dla nich Kościół to nie biznes ani firma i nie o podatkach chcą rozmawiać z kapłanami. Ale niestety, tym razem wszyscy powinniśmy stać się kościelnymi księgowymi.

    więcej »
  • Modlitwa na stuletnim placu budowy
  •  Barcelona. Rok 1926. 74-letni mężczyzna wpada pod tramwaj. Nierozpoznany przez nikogo trafia do szpitala dla ubogich Santa Creu, gdzie umiera. Kiedy wyjaśnia się, kim był ów biedak, miasto wyprawia mu pogrzeb godny króla.

    więcej »
  • Dyplomacja w piaskownicy
  •   Bomba wybuchła w środku długiego weekendu, gdy prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał do bojkotu ukraińskiej części Euro 2012 i zasugerował, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo.

    więcej »
  • Kościół - państwo - finanse [dodatek - PDF do pobrania]
  • Redakcje sześciu tygodników katolickich przygotowały wspólną wkładkę: „Kościół – państwo – finanse”. W nakładzie 450 tys. egzemplarzy została ona włączona w tym tygodniu do: „Gościa Niedzielnego”, „Idziemy”, Niedzieli”, „Przewodnika Katolickiego”, „Wiadomości KAI” oraz „Źródła”.

    więcej »
  • Przebić szklany sufit
  • Deregulacja zawodów przygotowywana przez ministra Jarosława Gowina ma stworzyć ok. 100 tys. nowych miejsc pracy. Najwięcej mają na niej skorzystać młodzi Polacy.

    więcej »
  • Gaszą pożary nie tylko wiary
  •   Kiedyś pożary gasili w długich habitach. Od trzynastu lat strojem nie różnią się od innych strażaków. Poza napisem „OSP Niepokalanów” i herbem z Matką Boską i zakonnikiem z sikawką. Do dziś strażakiem w Niepokalanowie może zostać tylko franciszkanin.


    więcej »
right
left
Nagroda im. Wł. Pietrzaka dla Przewodnika Katolickiego